POSYNODALNA ADHORTACJA APOSTOLSKA
OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II
ECCLESIA IN AFRICA
DO BISKUPÓW DO KAPŁANÓW I DIAKONÓW
DO ZAKONNIKÓW I ZAKONNIC ORAZ DO WSZYSTKICH WIERNYCH O KOŚCIELE W AFRYCE I
JEGO MISJI EWANGELIZACYJNEJ U PROGU ROKU 2000
1. Kościół, który jest w Afryce, wyznawał z radością i nadzieją swą wiarę w
zmartwychwstałego Chrystusa podczas Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów
poświęconego Afryce, trwającego cztery tygodnie. Wspomnienie o nim pozostaje do
dziś żywe w pamięci całej kościelnej wspólnoty.
Wierni tradycji pierwszych wieków chrześcijaństwa w Afryce, pasterze tego
kontynentu, w komunii z Następcą apostoła Piotra i z członkami Kolegium biskupów
przybyłymi z innych części świata, zgromadzili się na Synodzie, który stał się
znakiem nadziei i zmartwychwstania w chwili, gdy wydarzenia ludzkiej historii
zdawały się raczej pogrążać Afrykę w zniechęceniu i rozpaczy.
Ojcowie Synodalni, wspomagani przez kompetentnych przedstawicieli
duchowieństwa, zakonów i laikatu, poddali głębokiej i obiektywnej analizie
blaski i cienie ewangelizacji Afryki, jej wyzwania i perspektywy u progu
trzeciego tysiąclecia wiary chrześcijańskiej.
Członkowie Zgromadzenia Synodalnego zwrócili się do mnie z prośbą, bym
zapoznał cały Kościół z owocami ich refleksji i modlitwy, ich dyskusji i wymiany
doświadczeń1. Z radością i wdzięcznością wobec
Chrystusa przychyliłem się do tej prośby i dzisiaj — gdy w komunii z pasterzami
i wiernymi Kościoła katolickiego w Afryce otwieram ostatnią, uroczystą fazę
Specjalnego Zgromadzenia poświęconego Afryce — publikuję tekst niniejszej
posynodalnej Adhortacji apostolskiej, owoc wytężonej i długotrwałej pracy
kolegialnej.
Zanim jednak przejdę do prezentacji tego, co wypracował Synod, pragnę
przypomnieć, choćby pobieżnie, poszczególne etapy tego wydarzenia o tak
decydującym znaczeniu dla Kościoła w Afryce.
Sobór
2. W perspektywie historii zbawienia można z pewnością uznać Sobór Watykański
II za kamień węgielny naszego wieku, zbliżającego się już do trzeciego
tysiąclecia. W kontekście tego wielkiego wydarzenia także Kościół Boży, który
jest w Afryce, mógł przeżyć prawdziwe momenty łaski. Istotnie, sama idea
spotkania — w takiej czy innej formie — Biskupów Afryki, poświęconego dyskusji o
ewangelizacji kontynentu, zrodziła się w okresie Soboru. To historyczne
wydarzenie było prawdziwym „tyglem” kolegialności, oraz szczególnym wyrazem
afektywnej i efektywnej komunii episkopatu całego świata. Podczas Soboru
Biskupi starali się znaleźć właściwe sposoby działania, aby lepiej dzielić się
swą troską o wszystkie Kościoły i faktycznie ją sprawować (por. 2 Kor
11, 28); w tym celu zaczęli tworzyć stosowne struktury na szczeblu krajów,
regionów i kontynentów.
Sympozjum Konferencji Episkopatów Afryki i Madagaskaru
3. W takim właśnie klimacie Biskupi Afryki i Madagaskaru, obecni na Soborze,
postanowili utworzyć własny Sekretariat Generalny, mający koordynować ich
wystąpienia i przedstawiać w Auli Soborowej — w miarę możliwości — ich wspólny
punkt widzenia. Ta pierwsza forma współpracy Biskupów Afryki zyskała później
kształt instytucjonalny wraz z utworzeniem w Kampali Sympozjum Konferencji
Episkopatów Afryki i Madagaskaru (S.C.E.A.M.). Nastąpiło to podczas wizyty
Papieża Pawła VI w Ugandzie na przełomie lipca i sierpnia 1969 r. — pierwszej
wizyty papieskiej w Afryce w erze nowożytnej.
Zwołanie Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego Afryce
4. Zgromadzenia Ogólne Synodu Biskupów, odbywające się w regularnych
odstępach czasu począwszy od 1967 r., dostarczyły Kościołowi, który jest w
Afryce, cennych sposobności do wypowiadania się na powszechnym forum Kościoła. I
tak podczas drugiego Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego (1971 r.) Ojcowie
Synodalni Afryki chętnie skorzystali z nadarzającej się okazji, aby domagać się
większej sprawiedliwości w świecie. Trzecie Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne,
poświęcone ewangelizacji we współczesnym świecie (1974 r.), pozwoliło rozważyć
przede wszystkim problemy ewangelizacji w Afryce. Przy tej właśnie okazji
Biskupi z kontynentu afrykańskiego, obecni na Synodzie, ogłosili ważne orędzie
pod tytułem „Współodpowiedzialność za postęp ewangelizacji”2.
Niewiele później, w Roku Świętym 1975, zostało zwołane w Rzymie zgromadze
nieplenarne S.C.E.A.M., które podjęło głębszą refleksję nad sprawą
ewangelizacji.
5. Następnie, w latach 1977-1983, niektórzy Biskupi, kapłani, osoby
konsekrowane, teolodzy i wierni świeccy wyrażali życzenie, by został zwołany
Sobór albo Synod afrykański, który miałby ocenić stan ewangelizacji
Afryki i stworzyć podstawy dla podjęcia doniosłych decyzji dotyczących
przyszłości kontynentu. Przyjąłem przychylnie i poparłem ideę „współdziałania w
takiej czy innej formie” całego Episkopatu afrykańskiego w celu „zbadania
problemów religijnych wspólnych dla całego kontynentu”3.
Także S.C.E.A.M. rozpoczęło poszukiwanie dróg i środków, które pozwoliłyby
zrealizować projekt takiego kontynentalnego spotkania. Zorganizowano
konsultacje, obejmujące Konferencje Episkopatów oraz wszystkich Biskupów Afryki
i Madagaskaru: na ich podstawie mogłem zwołać Specjalne Zgromadzenie Synodu
Biskupów poświęcone Afryce. 6 stycznia 1989 r. — w uroczystość Objawienia
Pańskiego, kiedy to Kościół na nowo uświadamia sobie powszechność swojej misji
oraz wynikające z niej zadanie niesienia światła Chrystusa wszystkim narodom —
ogłosiłem podjęcie tej „inicjatywy, mającej wielką wagę dla dzieła szerzenia
Ewangelii”. Wyjaśniłem wówczas, że uczyniłem to, przychylając się do wyrażanych
wielokrotnie i od dłuższego czasu próśb Biskupów Afryki, kapłanów, teologów i
przedstawicieli laikatu o to, „aby bardziej rozwinąć organiczną solidarność
duszpasterską na terenie całej Afryki i sąsiadujących z nią wysp”4.
Czas łaski
6. Specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone Afryce było
historycznym czasem łaski: Bóg nawiedził swój lud, który jest w Afryce.
Istotnie, to co przeżywa dziś ten kontynent, można określić jako znak czasów,
czas pomyślny, dzień zbawienia dla Afryki. Wydaje się, że wybiła „godzina
Afryki”, godzina sprzyjająca wysłannikom Chrystusa, która przynagla ich, by
wypłynęli na szerokie wody i zarzucili sieci na łów (por. Łk 5, 4). Tak
jak u początków chrześcijaństwa dworzanin Kandaki, królowej etiopskiej, gdy
otrzymał wiarę przez chrzest, udał się szczęśliwy w dalszą drogę i został
świadkiem Chrystusa (por. Dz 8, 27-39), tak i dzisiaj Kościół w Afryce,
pełen radości i wdzięczności za otrzymaną wiarę, musi nadal wypełniać swą misję
ewangelizacji, aby prowadzić narody kontynentu do Chrystusa, ucząc je zachowywać
to, co On przykazał (por. Mt 28, 20).
Poczynając od uroczystej inauguracyjnej liturgii eucharystycznej, którą
koncelebrowało ze mną w Bazylice Watykańskiej w dniu 10 kwietnia 1994 r.
trzydziestu pięciu Kardynałów, jeden Patriarcha, trzydziestu dziewięciu
Arcybiskupów, stu czterdziestu sześciu Biskupów i dziewięćdziesięciu Kapłanów,
Kościół — Rodzina Boża5, lud wierzący — zgromadził
się wokół grobu św. Piotra. Była tam obecna Afryka wraz z całą różnorodnością
swoich tradycji liturgicznych i wraz z całym Ludem Bożym: wyrażała swoją radość
przez taniec, wyznawała swą wiarę w życie przy dźwięku tamtamów oraz innych
afrykańskich instrumentów muzycznych. Podczas tej liturgii Afryka usłyszała, że
jest — jak powiedział Paweł VI — „nową ojczyzną Chrystusa”6,
ziemią umiłowaną przez Ojca Przedwiecznego7.
Dlatego też ja sam powitałem ten czas łaski słowami Psalmisty: „Oto dzień, który
Pan uczynił: radujmy się zeń i weselmy!” (Ps 118 [117], 24).
Adresaci Dokumentu
7. W niniejszej posynodalnej Adhortacji apostolskiej pragnę się zwrócić — w
komunii ze Specjalnym Zgromadzeniem Synodu Biskupów poświęconym Afryce — przede
wszystkim do Pasterzy oraz do wiernych świeckich, a następnie do braci innych
wyznań chrześcijańskich, do wszystkich wyznawców wielkich religii
monoteistycznych, zwłaszcza tradycyjnej religii afrykańskiej, oraz do wszystkich
ludzi dobrej woli, którzy w taki czy inny sposób troszczą się o duchowy i
materialny rozwój Afryki lub decydują o losach tego wielkiego kontynentu.
Naturalnie, myślę przede wszystkim o samych Afrykanach i wszystkich
mieszkańcach kontynentu; myślę zwłaszcza o synach i córkach Kościoła
katolickiego: o Biskupach, kapłanach, diakonach, seminarzystach, osobach
zakonnych, członkach Instytutów życia konsekrowanego i Stowarzyszeń życia
apostolskiego, o katechistach i tych wszystkich, którzy ze służby braciom
uczynili ideał swego życia. Pragnę utwierdzić ich w wierze (por. Łk 22,
32) oraz zachęcić, aby wytrwali w nadziei, którą daje zmartwychwstały Chrystus,
i przezwyciężyli wszelką pokusę zniechęcenia.
Plan Adhortacji
8. Specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone Afryce podjęło głęboką
refleksję na przedstawiony mu temat: „Kościół w Afryce i jego misja
ewangelizacyjna u progu roku 2000: «Będziecie moimi świadkami» (Dz 1,
8)”. Niniejsza Adhortacja będzie zatem starała się iść tym samym szlakiem. Za
punkt wyjścia przyjmie ów historyczny moment — prawdziwy kairos — w
którym odbył się Synod, analizując jego cele, proces przygotowań i przebieg.
Omówi obecną sytuację Kościoła w Afryce, przypominając kolejne fazy pracy
misyjnej. Zajmie się następnie różnymi aspektami misji ewangelizacyjnej,
jaką musi dziś podjąć Kościół, takimi jak ewangelizacja, inkulturacja, dialog,
sprawiedliwość i pokój, środki społecznego przekazu. Nawiązując do pilnych
potrzeb i wyzwań stojących przed Kościołem w Afryce w przededniu Roku
2000, nakreśli zadania świadka Chrystusa w Afryce, aby bardziej skutecznie
budować Królestwo Boże. Pozwoli to na koniec opisać cele działania Kościoła w
Afryce jako Kościoła misyjnego: Kościoła powstałego dzięki misjom, który sam
staje się misyjny: „Będziecie moimi świadkami (...) aż po krańce ziemi” (Dz
1, 8).
ROZDZIAŁ I
HISTORYCZNA CHWILA W ŻYCIU KOŚCIOŁA
9. „Nasze Specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone Afryce jest
opatrznościowym wydarzeniem, za które winniśmy wdzięczność wszechmocnemu i
miłosiernemu Ojcu przez Syna w Duchu Świętym”8.
Tymi słowami Ojcowie Synodalni otworzyli uroczyście, podczas pierwszej
Kongregacji ogólnej, dyskusję nad tematem Synodu. Już przy wcześniejszej okazji
ja sam wyraziłem podobne przekonanie, stwierdzając, że „Specjalne Zgromadzenie
Synodu to wydarzenie kościelne o istotnym znaczeniu dla Afryki, to kairos,
czas łaski, w którym Bóg objawia swoje zbawienie. Cały Kościół powinien w
pełni wykorzystać ten czas łaski do przyjęcia i głoszenia Dobrej Nowiny. Wysiłki
włożone w przygotowanie Synodu nie tylko przyczynią się do pomyślnego przebiegu
samych obrad, ale już teraz okazują się pożyteczne dla Kościołów Lokalnych
pielgrzymujących w Afryce, które umacniając swą wiarę i świadectwo osiągają
większą dojrzałość”9.
Wyznanie wiary
10. Konkretnym przejawem tego czasu łaski stało się przede wszystkim
uroczyste wyznanie wiary. Stając wokół grobu św. Piotra na początku Specjalnego
Zgromadzenia, Ojcowie Synodu wyznali swą wiarę — wiarę Piotra, który na pytanie
Chrystusa: „Czyż i wy chcecie odejść?” odparł: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty
masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym
Boga” (J 6, 67-69). Biskupi Afryki, którzy w tych dniach w szczególny
sposób reprezentowali przy grobie Apostoła Kościół katolicki, potwierdzili swą
niezachwianą wiarę w to, że wszechmoc i miłosierdzie jedynego Boga objawiły się
przede wszystkim w odkupieńczym Wcieleniu Syna Bożego, który jest współistotny
Ojcu w jedności Ducha Świętego i który w tej trynitamej jedności odbiera pełnię
czci i chwały. Taka jest nasza wiara — potwierdzili Ojcowie — taka jest wiara
Kościoła, taka jest wiara wszystkich Kościołów lokalnych, rozsianych na całym
kontynencie afrykańskim i podążających do domu Boga.
Tę wiarę w Jezusa Chrystusa Ojcowie Synodu wyrażali nieustannie, z mocą i
jednomyślnie przez cały czas obrad Specjalnego Zgromadzenia. Silni tą wiarą
Biskupi Afryki powierzyli swój kontynent Chrystusowi Panu, przekonani, że tylko
On przez swoją Ewangelię i przez swój Kościół może wybawić Afrykę od aktualnych
problemów i uleczyć z licznych przejawów zła10.
11. W dniu uroczystego otwarcia Specjalnego Zgromadzenia Biskupi Afryki
wyrazili publicznie także swą wiarę w „jedyny Kościół Chrystusowy, który
wyznajemy w Symbolu wiary jako jeden, święty, katolicki i apostolski”11.
Te przymioty wskazują na istotne rysy Kościoła i jego posłannictwa. „Kościół nie
posiada ich sam z siebie, lecz Chrystus przez Ducha Świętego sprawia, że Jego
Kościół jest jeden, święty, powszechny i apostolski, oraz powołuje go do
urzeczywistniania każdego z tych przymiotów”12.
Wszyscy, którzy mieli przywilej uczestniczyć w obradach Specjalnego
Zgromadzenia poświęconego Afryce, z radością mogli się przekonać, że katolicy
afrykańscy podejmują coraz więcej odpowiedzialnych zadań w swoich Kościołach
lokalnych i starają się coraz lepiej rozumieć, co znaczy być katolikiem i
zarazem Afrykaninem. Obrady Specjalnego Zgromadzenia ukazały całemu światu, że
Kościoły lokalne Afryki istnieją prawomocnie we wspólnocie kościelnej oraz że
mają prawo do zachowania i rozwijania „własnej tradycji, przy czym nienaruszony
pozostaje prymat Stolicy Piotrowej, która całemu zgromadzeniu miłości przewodzi,
nad prawowitymi odrębnościami sprawuje opiekę, a równocześnie pilnuje, aby
odrębności nie szkodziły jedności, lecz raczej jej służyły”13.
Synod zmartwychwstania, Synod nadziei
12. Szczególnym zrządzeniem Opatrzności uroczysta inauguracja Specjalnego
Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego Afryce nastąpiła w drugą niedzielę
wielkanocną, a więc na zakończenie oktawy Wielkiej nocy. Ojcowie Synodalni,
zgromadzeni w tym dniu w Bazylice Watykańskiej, byli w pełni świadomi tego, iż
radość ich Kościoła płynie z tego samego wydarzenia, które napełniło radością
serca Apostołów w dniu Paschy: ze zmartwychwstania Pana Jezusa (por. Łk
24, 40-41). Byli głęboko przeświadczeni, że zmartwychwstały Pan jest obecny
wśród nich i mówi im — tak jak Apostołom — „Pokój wam!” (J 20, 21. 26).
Pamiętali, że On obiecał pozostać ze swoim Kościołem na zawsze (por. Mt
28, 20), a więc także przez cały czas obrad Zgromadzenia Synodalnego. W
paschalnym klimacie, w którym Zgromadzenie Specjalne rozpoczęło prace, jednocząc
swoich członków we wspólnym wyznawaniu wiary w zmartwychwstałego Chrystusa,
spontanicznie przychodziły mi na myśl słowa Jezusa skierowane do apostoła
Tomasza: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20, 29).
13. Był to rzeczywiście Synod zmartwychwstania i nadziei, jak to z radością i
entuzjazmem ogłosili Ojcowie Synodalni w pierwszych słowach swego Orędzia do
Ludu Bożego. Pragnę powtórzyć w tym miejscu ich słowa: „Jak Maria Magdalena w
poranek zmartwychwstania, jak uczniowie wracający z Emaus z pałającym sercem i
rozjaśnionym umysłem, tak i Specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone
Afryce obwieszcza dziś, że Chrystus, nasza nadzieja, zmartwychwstał! Dołączył do
nas w drodze i szedł z nami. Wyjaśniał nam Pisma i oto co nam powiedział: «Jam
jest Pierwszy i Ostatni, i żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki
wieków i mam klucze śmierci i Otchłani» (Ap 1, 17-18). (...) Podobnie
jak św. Jan na Patmos otrzymał w czasach szczególnie trudnych proroctwo nadziei
dla Ludu Bożego, tak i my głosimy dziś orędzie nadziei. Właśnie teraz, gdy tak
wiele jest w naszych narodach bratobójczej, niszczącej nienawiści, podsycanej
przez interesy polityczne, gdy międzynarodowe zadłużenie i dewaluacja pieniądza
rzuca je na kolana — my, Biskupi Afryki, wraz z wszystkimi innymi uczestnikami
tego świętego Synodu, zjednoczeni z Ojcem Świętym i z wszystkimi naszymi Braćmi
w Episkopacie, którzy nas wybrali, chcemy przekazać słowo nadziei i otuchy
tobie, Rodzino Boża w Afryce, i tobie, Rodzino Boża na całym świecie: Chrystus
nasza nadzieja żyje, a więc i my żyć będziemy!”14.
14. Wzywam cały Lud Boży w Afryce, aby z otwartym sercem przyjął orędzie
nadziei, skierowane doń przez Zgromadzenie Synodalne. Podczas obrad Ojcowie
Synodalni, zdając sobie w pełni sprawę, że są wyrazicielami oczekiwań nie tylko
afrykańskich katolików, ale także wszystkich mieszkańców kontynentu, mówili
otwarcie o licznych przejawach zła nękającego dzisiejszą Afrykę. Ukazywali całą
złożoność i rozległość zadań, jakie powinien podjąć Kościół, aby doprowadzić do
pożądanych przemian, ale nie ulegali przy tym pesymizmowi ani rozpaczy. Choć
sytuacja licznych regionów Afryki jest w przeważającej mierze niepomyślna i choć
bolesne doświadczenia są udziałem licznych krajów, Kościół ma obowiązek głosić z
mocą, że przezwyciężenie tych trudności jest możliwe. Kościół musi ożywić we
wszystkich Afrykanach nadzieję na prawdziwe wyzwolenie. Najgłębszym fundamentem
jego ufności jest świadomość Bożej obietnicy, która nas upewnia, że nasza
historia nie jest zamknięta w sobie samej, ale otwarta na Królestwo Boże.
Dlatego właśnie nie ma usprawiedliwienia dla pesymizmu ani rozpaczy, gdy myślimy
o przyszłości Afryki czy którejkolwiek innej części świata.
Kolegialność afektywna i efektywna
15. Zanim przejdę do omówienia poszczególnych zagadnień, chciałbym
podkreślić, że Synod Biskupów jest instytucją niezwykle sprzyjającą
kształtowaniu się kościelnej komunii. Gdy na zakończenie Soboru Watykańskiego II
Papież Paweł VI ustanowił Synod, wskazał jednoznacznie, że jednym z jego
zasadniczych celów ma być wyrażanie i zacieśnianie — pod przewodnictwem Następcy
św. Piotra — więzi wzajemnej komunii, łączącej Biskupów całego świata15.
Zasada stanowiąca fundament instytucji Synodu Biskupów jest prosta: im
silniejsza jest komunia między poszczególnymi Biskupami, tym bogatsza staje się
komunia Kościoła jako takiego. Kościół w Afryce jest świadkiem prawdziwości tych
słów, ponieważ doświadczył, jaki entuzjazm towarzyszył przygotowaniom do
Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego Afryce i jakie były ich konkretne
rezultaty.
16. Podczas mego pierwszego spotkania z Radą Sekretariatu Generalnego Synodu
Biskupów, obradującą w związku z przygotowaniami do Specjalnego Zgromadzenia
poświęconego Afryce, wskazałem powód, dla którego zwołanie tego Zgromadzenia
wydawało się potrzebne: mam na myśli rozwój „organicznej solidarności
duszpasterskiej na terenie całej Afryki i sąsiadujących z nią wysp”16.
Tym określeniem pragnąłem objąć najważniejsze cele i zadania, które miały
wyznaczyć kierunek obrad Zgromadzenia. Aby jaśniej wyrazić swoje oczekiwania,
dodałem, że przedmiotem rozważań przygotowujących do Zgromadzenia powinny być
„wszystkie istotne aspekty życia Kościoła w Afryce, a w szczególności
ewangelizacja, inkulturacja, dialog, duszpasterska troska o sprawy społeczne
oraz środki społecznego przekazu”.17
17. Podczas mych wizyt duszpasterskich w Afryce często nawiązywałem do
Specjalnego Zgromadzenia poświęconego Afryce i do zasadniczych celów, dla
których zostało ono zwołane. Gdy uczestniczyłem po raz pierwszy w zebraniu Rady
Synodu na ziemi afrykańskiej, nie omieszkałem podkreślić, że w moim przekonaniu
Zgromadzenie Synodalne nie może ograniczyć się jedynie do dyskusji o problemach
praktycznych. Jego prawdziwą racją bytu jest to, że Kościół nie może wzrastać
inaczej, jak tylko umacniając komunię wśród swoich członków, przede wszystkim
wśród swoich pasterzy18.
Każde Zgromadzenie Synodalne ujawnia i rozwija solidarność między
zwierzchnikami Kościołów partykularnych, wypełniających swoją misję poza
granicami własnych diecezji. Sobór Watykański II naucza, że „jako prawowici
następcy Apostołów i członkowie Kolegium biskupiego powinni Biskupi być zawsze
świadomi swej wzajemnej łączności i okazywać troskę o wszystkie Kościoły, skoro
każdy z nich na mocy Bożego ustanowienia i z nakazu swego apostolskiego urzędu
stanowi razem z resztą Biskupów rękojmię Kościoła”19.
18. Wybrany przeze mnie temat Specjalnego Zgromadzenia — „Kościół w Afryce i
jego misja ewangelizacyjna u progu roku 2000: «Będziecie moimi świadkami» (Dz
1, 8)” — wyraża pragnienie, aby Kościół ten przeżył okres dzielący nas od
Wielkiego Jubileuszu jako „nowy Adwent”, czas oczekiwania i przygotowania.
Sądzę, iż przygotowanie do roku 2000 jest jednym z kluczy interpretacyjnych
obecnego pontyfikatu20.
Zgromadzenia Synodalne zwoływane w okresie prawie trzydziestu lat —
Zgromadzenia Ogólne oraz Specjalne Zgromadzenia o zasięgu kontynentalnym,
regionalnym i krajowym — wpisują się wszystkie w tę perspektywę przygotowania do
Wielkiego Jubileuszu. Fakt, że tematem wszystkich tych Zgromadzeń Synodalnych
była ewangelizacja, ukazuje, jak żywa jest dziś w Kościele świadomość zbawczej
misji, którą otrzymał on od Chrystusa. Świadomość ta ujawnia się szczególnie
wyraziście w posynodalnych Adhortacjach apostolskich, poświęconych
ewangelizacji, katechezie, rodzinie, pokucie i pojednaniu w życiu Kościoła i
całej ludzkości, powołaniu i misji świeckich, formacji kapłanów.
W pełnej komunii z Kościołem powszechnym
19. Od początku przygotowań do Specjalnego Zgromadzenia żywiłem pragnienie, w
pełni podzielane przez Radę Sekretariatu Generalnego, aby nadać temu Synodowi
charakter prawdziwie afrykański, unikając wszelkich dwuznaczności. Jednocześnie
było sprawą zasadniczej wagi, aby Specjalne Zgromadzenie obradowało w pełnej
komunii z Kościołem powszechnym. Istotnie, Zgromadzenie brało zawsze pod
uwagę potrzeby Kościoła powszechnego. Z drugiej strony, gdy zostały opublikowane
Lineamenta, zachęciłem mych Braci w Biskupstwie i wszystkich członków Ludu
Bożego, żyjących na całym świecie, aby pamiętaj w modlitwie o Specjalnym
Zgromadzeniu poświęconym Afryce i by zechcieli się włączyć w przedsięwzięcia
podejmowane w związku z tym wydarzeniem.
Zgromadzenie to, jak często podkreślałem, ma duże znaczenie jad Kościoła
powszechnego, i to nie tyko ze względu na zainteresowanie, z jakim zostało
wszędzie przyjęte, ale także na samą naturę kościelnej komunii, która przekracza
wszelkie granice czasu i przestrzeni. Specjalne Zgromadzenie stało się bowiem
natchnieniem wiej modlitw i dobrych dzieł, poprzez które pojedynczy wierni
Kościoła i całe wspólnoty na innych kontynentach wspierały obrady Synodu. A czyż
możemy wątpić, że w tajemnicy kościelnej komunii wspomagały go także modlitwy
świętych w niebie?
Gdy podejmowałem decyzję o przeprowadzeniu pierwszego etapu obrad Specjalnego
Zgromadzenia w Rzymie, kierowałem się intencją, aby jeszcze bardziej wyraziście
ukazać komunię łączącą Kościół, który jest w Afryce, z Kościołem powszechnym, a
w ten sposób podkreślić zaangażowanie wszystkich wiernych na rzecz
Afryki.
20. Uroczysta Eucharystia otwierająca Synod, koncelebrowana pod moim
przewodnictwem w Bazylice Św. Piotra, była wspaniałym i wzruszającym świadectwem
powszechności Kościoła. Tej powszechności, „która nie oznacza jednolitości, ale
raczej komunię w różnorodności, zgodną z zasadami Ewangelii”21,
doświadczyli wszyscy Biskupi. Wszyscy mieli świadomość, że jako członkowie
wspólnoty biskupiej, będącej dalszym ciągiem Kolegium Apostołów, zostali
konsekrowani nie tylko dla jakiejś diecezji, ale i dla zbawienia całego świata22.
Dziękuję wszechmogącemu Bogu, który poprzez Specjalne Zgromadzenie dał nam
sposobność doświadczenia tego, co oznacza prawdziwa katolickość: „Dzięki tej
katolickości poszczególne części przynoszą innym częściom i całemu Kościołowi
właściwe sobie dary”23.
Orędzie aktualne i wiarygodne
21. Według Ojców Synodalnych zasadniczy problem, przed jakim stoi Kościół
Afryki, polega na opisaniu, w sposób możliwie najjaśniejszy, czym jest on sam i
jakie zadania musi wykonać, aby jego orędzie miało związek z konkretną
rzeczywistością i było wiarygodne24. We wszystkich
dyskusjach na forum Zgromadzenia powoływano się na tę naprawdę kluczową i
fundamentalną potrzebę, stanowiąca, autentyczne wyzwanie dla Kościoła w
Afryce.
Nie ulega wątpliwości, „że Duch Święty jest głównym sprawcą w szerzeniu
Ewangelii, ponieważ On pobudza do przepowiadania i przygotowuje serce człowieka
do przyjęcia i rozumienia słowa zbawienia”25.
Jednakże Specjalne Zgromadzenie, potwierdziwszy tę prawdę, słusznie podkreśliło
też, że ewangelizacja to także zadanie, które Chrystus Pan powierzył swemu
Kościołowi, aby je wypełniał pod kierownictwem i w mocy Ducha Świętego.
Niezbędny jest nasz współudział — żarliwa modlitwa, twórcze myślenie,
odpowiednie planowanie i wykorzystanie wszystkich zasobów26.
Synodalna debata na temat aktualności i wiarygodności orędzia
głoszonego przez Kościół w Afryce musiała prowadzić do refleksji nad
wiarygodnością samych głosicieli tego orędzia. Ojcowie mówili o tej kwestii
bardzo bezpośrednio i z całkowitą szczerością, wystrzegając się wszelkiej
pobłażliwości. Poruszył ją już wcześniej Papież Paweł VI, który w pamiętnych
słowach przypominał: „Często dzisiaj mówi się, że nasz wiek pragnie szczerości i
prawdy. Szczególnie o młodzieży mówi się, że wzdryga się wręcz przed fałszem i
udawaniem, a żąda całej prawdy i otwartości. Te znaki czasu nakazują nam
wielką czujność. Bo wciąż gwałtownie pytają nas, milcząco lub głośno: Czy
wierzycie w to, co głosicie? Czy żyjecie tym, w co wierzycie? Czy naprawdę
głosicie to, czym żyjecie? Świadectwo życia, jak nigdy przedtem, stało się dziś
najkonieczniejszym warunkiem skuteczności naszego przepowiadania. Z tego powodu
jesteśmy odpowiedzialni za wszelki postęp i owocność Ewangelii, którą głosimy”27.
Dlatego też ja sam, nawiązując do ewangelizacyjnej misji Kościoła na polu
sprawiedliwości i pokoju, powiedziałem: „Dziś bardziej niż kiedykolwiek Kościół
jest świadom, że jego orędzie społeczne zyska większą wiarygodność dzięki
świadectwu działania niż dzięki swej wewnętrznej spójności i logice”28.
22. Warto tu przypomnieć, że ósme Zgromadzenie Plenarne S.C.E.A.M.,
obradujące w Lagos w Nigerii w 1987 r., rozpatrywało już w sposób bardzo otwarty
kwestię wiarygodności i aktualności orędzia głoszonego przez Kościół w Afryce.
Zgromadzenie to stwierdziło, że wiarygodność Kościoła w Afryce zależy od
Biskupów i kapłanów zdolnych dawać — wzorem Chrystusa — świadectwo przykładnego
życia; od zakonników naprawdę wiernych, dających autentyczne świadectwo przez
swój sposób przeżywania rad ewangelicznych; od dynamicznego laikatu — głęboko
wierzących rodziców, wychowawców świadomych swojej odpowiedzialności, przywódców
politycznych przenikniętych głębokim zmysłem moralnym29.
Rodzina Boża na drodze synodalnej
23. Zwracając się 23 czerwca 1989 r. do członków Rady Sekretariatu
Generalnego, bardzo mocno podkreśliłem potrzebę udziału całego Ludu Bożego, na
wszystkich szczeblach i przede wszystkim w Afryce, w przygotowaniu Specjalnego
Zgromadzenia. „Jeśli sesja Synodu zostanie dobrze przygotowana — powiedziałem —
pozwoli to zaangażować wszystkie środowiska chrześcijańskiej wspólnoty:
jednostki, mają wspólnoty, parafie, diecezje i instytucje lokalne, krajowe i
międzynarodowe”30.
W okresie od początku mego Pontyfikatu do inauguracji Specjalnego
Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego Afryce odbyłem dziesięć podróży
duszpasterskich do Afryki i na Madagaskar, odwiedzając trzydzieści sześć krajów.
Podczas podróży apostolskich, jakie podjąłem po zwołaniu Specjalnego
Zgromadzenia, jednym z najważniejszych tematów moich spotkań z Ludem Bożym
Afryki był zawsze Synod oraz potrzeba przygotowania się wszystkich wiernych do
Zgromadzenia Synodalnego. Wykorzystywałem także wizyty ad limina Biskupów
tego kontynentu, aby zachęcać wszystkich do współpracy w przygotowaniu
Specjalnego Zgromadzenia poświęconego Afryce. Przy trzech różnych okazjach
uczestniczyłem też w sesjach roboczych Rady Sekretariatu Generalnego Synodu
na ziemi afrykańskiej: w Jamusukro na Wybrzeżu Kości Słoniowej (1990 r.), w
Luandzie w Angoli (1992 r.) oraz w Kampali w Ugandzie (1993 r.), kierując się
zawsze intencją wezwania Afrykanów do aktywnego i jednomyślnego udziału w
przygotowaniu Zgromadzenia Synodalnego.
24. W dniu 25 lipca 1990 r., kiedy to na forum dziewiątego Zgromadzenia
ogólnego S.C.E.A.M. w Lome w Togo zostały przedstawione Lineamenta,
rozpoczął się niewątpliwie nowy i ważny etap procesu przygotowań do Specjalnego
Zgromadzenia. Można z pewnością powiedzieć, że publikacja tego dokumentu stała
się decydującym bodźcem dla przygotowań do Synodu we wszystkich Kościołach
partykularnych Afryki. Zgromadzenie S.C.E.A.M. w Lome opracowało Modlitwę w
intencji Specjalnego Zgromadzenia i zaleciło, aby odmawiano ją, publicznie i
prywatnie, we wszystkich parafiach Afryki aż do rozpoczęcia obrad Synodu. Ta
naprawdę bardzo trafna inicjatywa S.C.E.A.M. została dostrzeżona w całym
Kościele powszechnym.
Pragnąc rozpowszechnić Lineamenta, liczne Konferencje Episkopatów i
diecezje dokonały z kolei tłumaczeń tego dokumentu na miejscowe języki, na
przykład na suahili, arabski, malgaski i inne. „Publikacje, konferencje i
sympozja poświęcone tematom Synodu zostały przygotowane przez Konferencje
Episkopatów, Uczelnie Teologiczne i Seminaria, Stowarzyszenia Instytutów życia
konsekrowanego, kilka dzienników, znane czasopisma, a także przez Biskupów i
teologów”31.
25. Gorąco dziękuję wszechmogącemu Bogu za to, że Lineamenta oraz
Instrumentum laboris32 Synodu zostały
przygotowane z tak wielką starannością. Podjęli i wykonali to zadanie sami
Afrykanie — Biskupi i eksperci, poczynając od Komisji Przygotowawczej Synodu,
która obradowała w styczniu i marcu 1989 r. Komisja została później zastąpiona
przez Radę Sekretariatu Generalnego Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów
poświęconego Afryce, którą powołałem 20 czerwca 1989 r.
Jestem też głęboko wdzięczny zespołowi roboczemu, który tak starannie
przygotował liturgie eucharystyczne, sprawowane na otwarcie i zamknięcie Synodu.
Zespół, w którego skład wchodzili teologowie, liturgiści oraz znawcy
afrykańskich śpiewów i liturgicznych środków wyrazu, nadał tym liturgiom,
zgodnie z moim pragnieniem, wyraźny charakter afrykański.
26. W tym miejscu muszę dodać, że odpowiedź Afrykanów na moje wezwanie do
udziału w przygotowaniu Synodu była naprawdę godna podziwu. Zainteresowanie, z
jakim przyjęto Lineamenta w afrykańskich wspólnotach kościelnych i poza
nimi, znacznie przewyższyło wszelkie oczekiwania. Liczne Kościoły lokalne
wykorzystały Lineamenta, aby zmobilizować wiernych, dzięki czemu już
teraz możemy z całą pewnością stwierdzić, że pierwsze owoce Synodu to nowe
zaangażowanie i nowa świadomość chrześcijan Afryki33.
Na poszczególnych etapach przygotowań do Specjalnego Zgromadzenia liczni
członkowie Kościoła Afryki — duchowni, zakonnicy, zakonnice, świeccy — w
przykładny sposób włączali się w proces synodalny, „idąc razem”, oddając swoje
talenty w służbę Kościoła i żarliwie modląc się razem o pomyślny przebieg
Synodu. Już podczas obrad Specjalnego Zgromadzenia sami Ojcowie Synodalni
wielokrotnie stwierdzali, że ich praca została ułatwiona właśnie przez „staranne
i drobiazgowe przygotowanie Synodu, przeprowadzone przy aktywnym współudziale
wszystkich środowisk całego Kościoła w Afryce”34.
Bóg pragnie zbawić Afrykę
27. Apostoł Narodów mówi nam, że Bóg „pragnie, by wszyscy ludzie zostali
zbawieni i doszli do poznania prawdy. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też
pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie
samego na okup za wszystkich” (1 Tm 2, 4-6). Skoro Bóg powołuje
wszystkich ludzi do jednego i tego samego przeznaczenia, które jest Boskie, „to
musimy uznać, że Duch Święty wszystkim ofiarowuje możliwość dojścia w sposób
Bogu wiadomy do uczestnictwa w tej paschalnej tajemnicy”35.
Odkupieńcza miłość Boża ogarnia całą ludzkość, każdą rasę, plemię i naród:
ogarnia zatem także ludy kontynentu afrykańskiego. Zrządzeniem Bożej Opatrzności
Afryka była obecna przy Męce Pańskiej w osobie Szymona z Cyreny, którego rzymscy
żołnierze przymusili, aby pomógł Chrystusowi w niesieniu krzyża (por. Mk
15, 21).
28. Liturgia szóstej niedzieli wielkanocnej 1994 r., kiedy to sprawowana była
uroczysta Eucharystia na zakończenie sesji roboczej Specjalnego Zgromadzenia,
stała się dla mnie sposobnością do refleksji nad zbawczym zamysłem Boga wobec
Afryki. Jedno z czytań biblijnych, zaczerpnięte z Dziejów Apostolskich,
opowiadało o wydarzeniu, które można uznać za pierwszy krok w misji Kościoła
wśród pogan: o wizycie Piotra, przynaglonego przez Ducha Świętego, w domu
setnika Korneliusza, poganina. Aż do tej chwili Ewangelia była głoszona przede
wszystkim wśród Żydów. Po długich wahaniach Piotr, kierowany światłem Ducha,
postanowił udać się do domu poganina. Przybywszy tam, doznał radosnego
zaskoczenia, ponieważ setnik oczekiwał Chrystusa i chrztu. Księga Dziejów
Apostolskich opowiada, że „zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy
przybyli z Piotrem, że dar Ducha Świętego wylany został także na pogan. Słyszeli
bowiem, że mówią językami i wielbią Boga” (10, 45-46).
W domu Korneliusza ponownie dokonał się w pewnym sensie cud Pięćdziesiątnicy.
Dlatego Piotr powiedział: „Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na
osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje
sprawiedliwie. (...) Któż może odmówić chrztu tym, którzy otrzymali Ducha
Świętego tak samo jak my” (Dz 10, 34-35. 47).
W ten sposób rozpoczęła się misja Kościoła ad gentes, której
najwybitniejszym głosicielem miał się stać Paweł z Tarsu. Pierwsi misjonarze
docierający w głąb Afryki z pewnością doznali podobnego zachwycenia jak
chrześcijanie, którzy w czasach apostolskich byli świadkami wylania Ducha
Świętego.
29. Boży zamysł zbawienia Afryki dał początek rozwojowi Kościoła na
kontynencie afrykańskim. Ponieważ jednak Kościół, zgodnie z wolą Chrystusa, jest
ze swej natury misyjny, dlatego również Kościół w Afryce jest powołany, by
odgrywać aktywną rolę w służbie zbawczemu zamysłowi Bożemu. Dlatego tak często
powtarzam, że „Kościół w Afryce jest Kościołem misyjnym i Kościołem w misji”36.
Zadaniem Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego Afryce było
znalezienie właściwych metod działania, które pozwolą Afrykanom lepiej
realizować posłannictwo pozostawione uczniom przez zmartwychwstałego Chrystusa:
„Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28, 19).
I. KRÓTKA HISTORIA EWANGELIZACJI KONTYNENTU
30. W dniu otwarcia Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego
Afryce — pierwszego zgromadzenia tego rodzaju w historii — Ojcowie Synodalni
wspominali wielkie dzieła, jakich Bóg dokonał w dziejach ewangelizacji Afryki.
Dzieje te sięgają epoki narodzin samego Kościoła. Ewangelia została
rozpowszechniona w Afryce w kilku fazach. Pierwsze wieki chrześcijaństwa były
czasem ewangelizacji Egiptu i Afryki Północnej. Druga faza, obejmująca regiony
kontynentu położone na południe od Sahary, przypadła na XV i XVI stulecie. Faza
trzecia, okres niezwykłego wysiłku misyjnego, rozpoczęła się w XIX w.
Faza pierwsza
31. W orędziu skierowanym do Biskupów i do wszystkich ludów Afryki, a
poświęconym postępowi materialnemu i duchowemu kontynentu, mój czcigodny
poprzednik Paweł VI przywołał w pamiętnych słowach chwalebną przeszłość
chrześcijaństwa w Afryce: „Myślimy — pisał — o chrześcijańskich Kościołach
Afryki, których początki sięgają czasów apostolskich i zgodnie z tradycją są
związane z imieniem i nauczaniem ewangelisty Marka. Myślimy o niezliczonej
rzeszy świętych, męczenników, wyznawców, dziewic, którzy do nich należą.
Istotnie, w okresie od II do IV stulecia życie chrześcijańskie w północnych
regionach Afryki było niezwykle intensywne, a jego członkowie tworzyli awangardę
studium teologicznego i twórczości literackiej. Spontanicznie przychodzą tu na
myśl imiona wielkich doktorów i pisarzy, takich jak Orygenes, św. Atanazy i św.
Cyryl — wybitni przedstawiciele Szkoły Aleksandryjskiej, zaś na drugim krańcu
afrykańskiego wybrzeża Morza Śródziemnego — Tertulian, św. Cyprian i przede
wszystkim św. Augustyn, jedno z najjaśniejszych świateł chrześcijaństwa.
Wspominamy wielkich świętych pustyni: Pawła, Antoniego, Pachomiusza, pierwszych
założycieli monastycyzmu, który dzięki ich przykładowi rozpowszechnił się potem
na Wschodzie i na Zachodzie. Pośród wielu innych nie możemy też pominąć postaci
św. Frumencjusza, zwanego później Abba Salama, który przyjął święcenia Biskupie
z rąk św. Atanazego i stał się apostołem Etiopii”37.
W ciągu tych pierwszych stuleci Kościoła w Afryce także kobiety dawały
świadectwo o Chrystusie. Spośród nich należy wspomnieć przede wszystkim święte:
Felicytę i Perpetuę, św. Monikę i św. Teklę.
„Te świetlane przykłady, podobnie jak postaci świętych Papieży z Afryki —
Wiktora I, Melchiadesa i Gelazego I — należą do wspólnego dziedzictwa Kościoła,
zaś pisma afrykańskich autorów chrześcijańskich do dziś mają fundamentalne
znaczenie dla refleksji nad historią zbawienia w świetle słowa Bożego.
Wspominając dawną chwałę chrześcijańskiej Afryki, pragniemy wyrazić głęboki
szacunek Kościołom, z którymi nie łączy nas pełna komunia: greckiemu Kościołowi
Patriarchatu Aleksandrii, koptyjskiemu Kościołowi Egiptu i Kościołowi
etiopskiemu, które dzielą z Kościołem katolickim wspólne początki oraz
doktrynalne i duchowe dziedzictwo wielkich Ojców i Świętych, wywodzących się nie
tylko z ich ziem, ale z całego starożytnego Kościoła. Kościoły te wiele uczyniły
i wycierpiały, aby pośród dziejowych wydarzeń imię chrześcijańskie pozostało
żywe w Afryce”38. Do dziś dają one świadectwo
chrześcijańskiej żywotności, którą czerpią ze swych apostolskich źródeł,
zwłaszcza w Egipcie i Etiopii, a do XVII w. także w Nubii. Na pozostałej części
kontynentu rozpoczynała się wówczas nowa faza ewangelizacji.
Faza druga
32. W XV i XVI w., gdy Portugalczycy dotarli do afrykańskich wybrzeży, rychło
podjęto też ewangelizację regionów Afryki położonych na południe od Sahary.
Proces ten obejmował między innymi obszary dzisiejszego Beninu, Wyspy Św.
Tomasza, Angoli, Mozambiku i Madagaskaru.
7 czerwca 1992 r., w niedzielę Zesłania Ducha Świętego, podczas uroczystości
w Luandzie upamiętniającej 500-lecie ewangelizacji Angoli, powiedziałem między
innymi: „Dzieje Apostolskie wymieniają z nazwy mieszkańców różnych ziem, którzy
bezpośrednio uczestniczyli w narodzinach Kościoła pod tchnieniem Ducha Świętego.
Oto wszyscy mówili: «Słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła
Boże» (Dz 2, 11). Przed pięciuset laty do tego chóru języków dołączyły
się ludy Angoli.
Wówczas to w waszej afrykańskiej ojczyźnie odnowiła się jerozolimska
Pięćdziesiątnica. Przodkowie wasi usłyszeli język Dobrej Nowiny, która jest mową
Ducha. Po raz pierwszy tę mowę przyjęły ich serca, a głowy pochyliły się ku
zdrojom wody chrzcielnej, w której człowiek za sprawą Ducha Świętego umiera wraz
z Ukrzyżowanym Chrystusem i rodzi się do nowego życia w Jego zmartwychwstaniu.
(...) Z pewnością ten sam Duch kierował krokami mężów wiary pierwszych
misjonarzy, którzy w 1491 r. wylądowali w Pinda, przy ujściu rzeki Zair, dając
początek prawdziwej epopei misyjnej. To Duch Święty, działający w sposób sobie
właściwy w sercach ludzkich, skłonił wielkiego króla Konga Nzinga-a-Nkuwu, by
zaprosił misjonarzy głoszących Ewangelię. To Duch Święty umacniał pierwszych
czterech chrześcijan angolijskich, którzy po powrocie z Europy dali świadectwo
wiary chrześcijańskiej. W ślad za pierwszymi misjonarzami przybyło wielu irurych
z Portugalii i innych krajów europejskich, by dalej prowadzić, rozszerzać i
umacniać zaczęte dzieło”39.
W tym okresie utworzono pewną liczbę stolic Biskupich, zaś jednym z
pierwszych owoców tego misyjnego dzieła była konsekracja Don Enrica, syna króla
Konga Alfonsa I, na Biskupa tytularnego Utica; dokonał jej w Rzymie w 1518 r.
Leon X, a Don Enrico został w ten sposób pierwszym Biskupem rodem z Czamej
Afryki.
W tym właśnie okresie, dokładnie w 1622 r., mój poprzednik Grzegorz XV
utworzył na stałe Kongregację De Propaganda Fide, aby zapewnić
sprawniejszą organizację i rozwój misji.
Z powodu różnego rodzaju trudności druga faza ewangelizacji Afryki zakończyła
się w XVIII w. likwidacją prawie wszystkich misji w regionach na południe od
Sahary.
Faza trzecia
33. Trzecia faza systematycznej ewangelizacji Afryki rozpoczęła się w XIX w.,
w okresie niezwykłej aktywności, podejmowanej przez wielkich apostołów i
animatorów misji afrykańskiej. Był to czas szybkiego wzrostu, jak wyraźnie
wynika ze statystyk, przedstawionych Zgromadzeniu Synodalnemu przez Kongregację
ds. Ewangelizacji Narodów40. Afryka odpowiedziała
bardzo wielkodusznie na wezwanie Chrystusa. W ostatnich dziesięcioleciach liczne
kraje afrykańskie obchodziły setną rocznicę ewangelizacji. Wzrost Kościoła w
Afryce w okresie minionych stu lat jest naprawdę wielkim dziełem łaski Bożej.
Wspaniałym świadectwem chwalebnych dokonań współczesnej ewangelizacji Afryki
są Święci, których dzisiejsza Afryka dała Kościołowi. Bardzo trafnie opisał tę
rzeczywistość Papież Paweł VI podczas obchodów Światowego Dnia Misyjnego
1964 r., kiedy to w Bazylice Św. Piotra kanonizował męczenników ugandyjskich:
„Ci męczennicy z Afryki dodają do księgi zwycięzców, to jest do Martyrologium,
kartę opowiadającą o bolesnych i chwalebnych zarazem wydarzeniach. Zasługuje ona
w pełni, aby dołączyć ją do owych wspaniałych opowiadań starożytnej Afryki.
(...) Oto bowiem Afryka, zroszona krwią tych męczenników, pierwszych w
nowożytnej epoce — oby Bóg sprawił, by byli ostatnimi, skoro tak wspaniała jest
i cenna ich ofiara — odradza się jako wolna i niepodległa”41.
34. Lista Świętych, których Afryka daje Kościołowi i która jest jej
największym tytułem do chwały, nieustannie się wydłuża. Czy moglibyśmy tu nie
wspomnieć — spośród ostatnio wyniesionych na ołtarze — bł. Klementyny Anwarite,
dziewicy i męczennicy z Zairu, którą beatyfikowałem na ziemi afrykańskiej w
1985 r., bł. Wiktorii Rasoamanarivo z Madagaskaru i M. Józefiny Bakhita z
Sudanu, również beatyfikowanych w czasie mego pontyfikatu? A jakże nie
przypomnieć postaci bł. Izydora Bakanja, męczennika z Zairu, którego dane mi
było wynieść do chwały ołtarzy podczas Specjalnego Zgromadzenia poświęconego
Afryce?
„Inne sprawy [beatyfikacyjne] dojrzewają. Kościół w Afryce musi stworzyć
swoje własne Martyrologium, dołączając do wspaniałych postaci pierwszych
wieków (...) męczenników i świętych z ostatnich czasów”42.
Wspaniały wzrost Kościoła w Afryce w okresie ostatnich stu lat i jego owoce
świętości znajdują tylko jedno wytłumaczenie: wszystko to jest darem Bożym,
ponieważ Judzie własnymi siłami nie mogliby dokonać tak wielkiego dzieła w tak
krótkim okresie. Nie ma tu jednak miejsca na ludzki triumfalizm. Podziwiając
chwałę i blask Kościoła w Afryce, Ojcowie Synodalni wysławiali jedynie wielkie
dzieła Boże, dokonane dla wyzwolenia i zbawienia Afryki.
„Stało się to przez Pana: cudem jest w
oczach naszych” (Ps 118 [117], 23).
„Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię” (Łk 1, 49).
Hołd misjonarzom
35. Powszechnie uznaje się, że wspaniały wzrost Kościoła w Afryce i jego
dokonania są w wielkiej mierze owocem heroicznego i bezinteresownego poświęcenia
całych pokoleń misjonarzy. Istotnie, na błogosławionej ziemi Afryki wszędzie
znaleźć można groby odważnych głosicieli Ewangelii.
Biskupi Afryki przybywający do Rzymu na Specjalne Zgromadzenie byli w pełni
świadomi długu wdzięczności, jaki ich kontynent zaciągnął wobec swoich przodków
w wierze.
W przemówieniu skierowanym do pierwszego Zgromadzenia S.C.E.A.M. w Kampali,
31 stycznia 1969 r., Papież Paweł VI wspomniał o tym długu wdzięczności: „Wy,
Afrykanie, jesteście już teraz misjonarzami samych siebie. Kościół Chrystusowy
jest naprawdę zakorzeniony w tej błogosławionej ziemi (por. Dekret Ad gentes,
6). Pozostaje nam do spełnienia pewien obowiązek: musimy przywołać pamięć tych,
którzy w Afryce już przed wami — a dzisiaj jeszcze razem z wami — głosili
Ewangelię. Nakazuje nam to Pismo Święte: «Pamiętajcie o swych przełożonych,
którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia, naśladujcie ich
wiarę»! (Hbr 13, 7). Tej przeszłości nie możemy zapomnieć; to ona nadaje
lokalnemu Kościołowi jego autentyzm i szlachetność, jego «apostolskość»; ta
przeszłość to dramat miłości, heroizmu i poświęcenia, który od samego początku
czyni Kościół afrykański wielkim i świętym”43.
36. Specjalne Zgromadzenie w należny sposób spłaciło ten dług wdzięczności,
stwierdzając podczas pierwszej Kongregacji Generalnej: „W tym miejscu wypada
oddać hołd misjonarzom, członkom wszystkich Instytutów zakonnych i
świeckich, a także wszystkim narodom, które w ciągu prawie dwóch tysięcy lat
ewangelizacji kontynentu afrykańskiego niosły mu światło chrześcijańskiej wiary,
pełniąc tę misję z poświęceniem i bez względu na koszty. (...) Dlatego my
również, jako szczęśliwi spadkobiercy tych wspaniałych dokonań, przy tej
uroczystej okazji z radością pragniemy wyrazić naszą wdzięczność Bogu”44.
W Orędziu końcowym do Ludu Bożego Ojcowie Synodalni raz jeszcze złożyli
głęboki hołd misjonarzom, ale nie omieszkali też wyrazić wdzięczności ich
współpracownikom — synom i córkom Afryki, zwłaszcza katechistom i tłumaczom45.
37. Właśnie dzięki tej wielkiej epopei misyjnej, której sceną był kontynent
afrykański zwłaszcza w dwóch ostatnich stuleciach, mogliśmy spotkać się w Rzymie
na Specjalnym Zgromadzeniu poświęconym Afryce. Ziarno niegdyś zasiane przyniosło
obfity plon. Moi Bracia w Biskupstwie, synowie Iudów Afryki, są tego wymownym
świadectwem. Wraz ze swymi kapłanami dźwigają oni dziś na swoich barkach większą
część pracy ewangelizacyjnej. Potwierdzają to także liczni synowie i córki
Afryki, którzy wstępują do starych Zgromadzeń misyjnych lub do nowych
Instytutów, powstałych na ziemi afrykańskiej, kontynuując świadectwo całkowitego
poświęcenia się służbie Bogu i Ewangelii.
Kościół zakorzenia się i wzrasta
38. Sam fakt, że w okresie niemal dwóch stuleci liczba katolików w Afryce
bardzo znacznie wzrosła, stanowi rezultat ze wszech miar godny uwagi. Umocnienie
się Kościoła na kontynencie potwierdzają zwłaszcza takie zjawiska, jak wyraźny i
szybki rozwój organizacyjny Kościoła, wzrost liczby miejscowych duchownych,
seminarzystów i kandydatów w Instytutach życia konsekrowanego, stopniowe
rozszerzanie się sieci katechistów, których wkład w głoszenie Ewangelii wśród
mieszkańców Afryki jest powszechnie znany. Istotne znaczenie ma też fakt, że
miejscowi Biskupi stanowią wysoki procent hierarchii kościelnej na kontynencie.
Ojcowie Synodalni zwrócili uwagę na liczne i bardzo doniosłe dokonania
Kościoła w Afryce w dziedzinie inkulturacji i dialogu ekumenicznego46.
Powszechne uznanie zyskały też znaczne i chwalebne osiągnięcia na polu oświaty i
wychowania.
Chociaż katolicy to tylko czternaście procent ludności Afryki, katolickie
instytucje służby zdrowia stanowią siedemnaście procent wszystkich struktur
sanitarnych całego kontynentu.
Z pewnością zasługują na uwagę inicjatywy odważnie podejmowane przez Kościoły
Afryki, aby nieść Ewangelię „aż po krańce ziemi” (Dz 1, 8). Instytuty
misyjne powstałe w Afryce rozrosły się liczebnie i zaczęły dostarczać misjonarzy
nie tylko dla krajów kontynentu, ale także dla innych regionów świata.
Afrykańscy kapłani diecezjalni, których liczba pomału wzrasta, coraz częściej
zgłaszają gotowość do służby na ograniczony czas jako kapłani fidei donum w
innych diecezjach, gdzie jest niedobór kapłanów, we własnych krajach i poza
nimi. Także w afrykańskich prowincjach Instytutów zakonnych na prawie papieskim,
zarówno męskich, jak i żeńskich, nastąpił wzrost liczby członków. W ten sposób
Kościół oddaje się w służbę narodów afrykańskich; jest też gotów do udziału w
„wymianie darów” z innymi Kościołami partykularnymi w łonie całego Ludu Bożego.
Wszystko to stanowi namacalny dowód dojrzałości osiągniętej przez Kościół w
Afryce: to ona umożliwiła przeprowadzenie Specjalnego Zgromadzenia Synodu
Biskupów.
Czym jest dzisiaj Afryka?
39. Niespełna trzydzieści lat temu liczne kraje afrykańskie odzyskiwały
niezależność od mocarstw kolonialnych. Rozbudziło to wielkie oczekiwania,
związane z rozwojem politycznym, ekonomicznym, społecznym i kulturalnym krajów
afrykańskich. Chociaż „w niektórych krajach sytuacja wewnętrzna jeszcze się
niestety nie ustabilizowała, tak że dochodziło tam czasem lub nadal dochodzi do
zwycięstwa przemocy, nie może to skłaniać do potępienia całego narodu czy całego
kraju, albo co jeszcze gorsze — całego kontynentu”47.
40. Jaka jest jednak dzisiaj rzeczywista sytuacja kontynentu afrykańskiego
jako całości, zwłaszcza z punktu widzenia misji ewangelizacyjnej Kościoła?
Podejmując ten problem, Ojcowie Synodalni postawili sobie przede wszystkim
pytanie: „Czy na kontynencie, gdzie tak często krążą złe wieści, chrześcijańskie
orędzie może się stać «Dobrą Nowiną» dla naszych narodów? Wśród wszechobecnej
rozpaczy, gdzie mamy szukać nadziei i optymizmu, które niesie ze sobą Ewangelia?
Ewangelizacja to wiele podstawowych wartości, których tak bardzo brakuje na
naszym kontynencie: to nadzieja, pokój, radość, zgoda, miłość i jedność”48.
Zgromadzenie Synodu słusznie podkreśliło, że Afryka to ogromny kontynent, na
którym występują bardzo różne sytuacje, i stąd należy unikać uogólnień zarówno w
ocenie problemów, jak i w proponowanych rozwiązaniach; z bólem musiało jednak
stwierdzić, iż „niewątpliwie jednym ze wspólnych elementów jest to, że Afryka to
kontynent pełen problemów. Prawie w każdym kraju można się spotkać ze skrajnym
ubóstwem, tragicznym marnotrawstwem i tak skąpych zasobów, polityczną
niestabilnością i napięciami społecznymi. Rezultaty rzucają się w oczy: nędza,
wojny, brak nadziei. W świecie kontrolowanym przez kraje bogate i potężne,
Afryka stała się w praktyce nieważnym dodatkiem, przez wszystkich zapomnianym i
pogardzanym”49.
41. Według wielu Ojców Synodalnych dzisiejszą Afrykę można porównać do owego
człowieka, który schodził z Jerycha do Jerozolimy: wpadł on w ręce zbójców,
którzy go obdarli, zadali mu rany i porzucili na pół umarłego (por. Łk
10, 30-37). Afryka to kontynent, gdzie niezliczone ludzkie istoty — mężczyźni i
kobiety, dzieci i młodzi leżą jak gdyby porzucone przy drodze, chore, poranione,
bezsilne, odepchnięte i opuszczone. Ludzie ci pilnie potrzebują dobrych
samarytan, którzy pośpieszą im z pomocą.
Jest moim osobistym pragnieniem, aby Kościół nadal prowadził, cierpliwie i
niestrudzenie, swoje dzieło dobrego samarytanina. Przez wiele lat bowiem reżimy
polityczne, dziś już nie istniejące, dotkliwie gnębiły Afrykanów i osłabiały ich
zdolność reagowania: zraniony człowiek musi teraz odzyskać wszystkie zasoby
swego człowieczeństwa. Synowie i córki Afryki potrzebują wyrozumiałego wsparcia
i opieki duszpasterskiej. Trzeba im pomóc w zebraniu sił, aby mogli oddać je w
służbę wspólnego dobra.
Pozytywne wartości afrykańskiej kultury
42. Afryka, mimo swoich wielkich bogactw naturalnych, nadal żyje w sytuacji
ekonomicznego ubóstwa. Posiada jednak liczne i różnorodne wartości kulturowe
oraz nieocenione zasoby ludzkie, które może ofiarować Kościołom i całej
ludzkości. Ojcowie Synodalni zwrócili uwagę na niektóre z tych wartości
kulturowych, stanowiących z pewnością opatrznościowe przygotowanie do
ewangelizacji; wartości te mogą się przyczynić do pomyślnych przemian w
dramatycznej sytuacji kontynentu i zapoczątkować ogólne odrodzenie, które jest
warunkiem pożądanego rozwoju poszczególnych narodów.
Afrykarue mają głęboki zmysł religijny, poczucie sacrum, świadomość istnienia
Boga Stwórcy i świata duchowego. Ludy Afryki są też głęboko świadome
rzeczywistości grzechu w jego postaciach indywidualnych i społecznych oraz
odczuwają także potrzebę aktów oczyszczenia i zadośćuczynienia.
43. W afrykańskiej kulturze i tradycji powszechnie uznaje się fundamentalną
rolę rodziny. Afrykanin, otwarty na wartość rodziny, miłości i życia, kocha
dzieci, które przyjmuje z radością jako dar Boży. „Synowie i córki Afryki
miłują, życie. To właśnie miłość życia każe im tak wielką wagę przywiązywać
do kultu przodków. Instynktownie wierzą, że ci zmarli żyją nadal, pozostają w
obcowaniu z nimi. Czyż nie jest to jakiś przedsmak wiary w Świętych
Obcowanie? Ludy Afryki szanują życie, które się poczyna i rodzi. Cieszą się
tym życiem. Nie dopuszczają myśli o tym, że można by je unicestwić, nawet
wówczas kiedy ta myśl jest im narzucana ze strony tak zwanych «cywilizacji
postępowych». A praktyki wrogie życiu bywają im narzucane przy pomocy systemów
ekonomicznych, służących egoizmowi bogatych”50.
Afrykanie okazują szacunek dla życia aż do jego naturalnego końca i pozostawiają
w swoich rodzinach miejsce dla starców i krewnych.
Kultury afrykańskie mają wyostrzony zmysł solidamości i życia wspólnotowego.
W Afryce nie do pomyślenia jest święto, w którym nie uczestniczy cała wioska.
Życie wspólnotowe w Afryce jest bowiem przejawem istnienia wielkiej rodziny.
Modlę się gorąco i proszę innych o modlitwę, aby Afryka na zawsze zachowała to
cenne dziedzictwo kulturowe i aby nigdy nie uległa pokusom indywidualizmu, tak
bardzo obcego jej najlepszym tradycjom.
Niektóre opeje narodów Afryki
44. Choć nie należy bynajmniej lekceważyć opisanych wyżej tragicznych
aspektów sytuacji w Afryce, warto wspomnieć tutaj o pewnych pozytywnych
dokonaniach ludów tego kontynentu, które zasługują na pochwałę i poparcie. Na
przykład Ojcowie Synodalni w swoim Orędziu do Ludu Bożego
odnotowali z radością, że w wielu krajach afrykańskich rozpoczął się proces
demokratyzacji; wyrazili przy tym nadzieję, że proces ten okaże się trwały i że
zostaną jak najszybciej przezwyciężone wszelkie przeszkody i przejawy oporu
wobec państwa prawa dzięki współdziałaniu wszystkich sił i powszechnej trosce o
wspólne dobro51.
W wielu regionach Afryki wieje potężny „wiatr przemian”, a ludzie coraz
bardziej stanowczo domagają się uznania i ochrony praw człowieka i jego
wolności. W tym kontekście pragnę z satysfakcją zauważyć, że Kościół w Afryce,
wierny swemu powołaniu, opowiada się zdecydowanie po stronie uciśnionych, po
stronie ludów pozbawionych głosu i zepchniętych na margines. Z całego serca
zachęcam go, by nadal dawał takie świadectwo. Opcja preferencyjna na rzecz
ubogich to „specjalna forma pierwszeństwa w praktykowaniu miłości
chrześcijańskiej, poświadczona przez całą Tradycję Kościoła. (...) Żywe
zaniepokojenie losem ubogich, którzy — według wymownego słormułowania — są
«ubogimi Pana», winno przekształcić się na wszystkich poziomach w konkretne
czyny, aż do podjęcia decyzji dokonania szeregu potrzebnych reform”52.
45. Choć Kościół w Afryce jest ubogi i ma do dyspozycji niewiele środków
materialnych, odgrywa pierwszoplanową rolę w dziedzinie integralnego rozwoju
człowieka; jego godne uwagi dokonania na tym polu zyskują często uznanie rządów
i ekspertów organizacji międzynarodowych.
Specjalne Zgromadzenie poświęcone Afryce wyraziło głęboką wdzięczność
„wszystkim chrześcijanom i ludziom dobrej woli, którzy pracują na polu opieki
społecznej i służby zdrowia w ramach Caritasu i innych organizacji
służących rozwojowi”53. Pomoc, którą niosą oni —
niczym dobrzy samarytanie — afrykańskim ofiarom wojen i katastrof, uchodźcom i
wypędzonym, zasługuje na powszechny podziw, wdzięczność i wsparcie.
Uważam za swój obowiązek wyrażenie głębokiej wdzięczności Kościołowi w Afryce
za to, co w ciągu minionych lat uczynił dla sprawy pokoju i pojednania w czasie
licznych konfliktów, zaburzeń politycznych i wojen domowych.
II. AKTUALNE PROBLEMY KOŚCIOŁA W AFRYCE
46. Biskupi Afryki stoją przed dwoma zasadniczymi pytaniami: W jaki sposób
Kościół ma dalej realizować swą misję ewangelizacyjną u progu roku 2000? W jaki
sposób afrykańscy chrześcijanie mogą się stawać coraz wierniejszymi świadkami
Pana Jezusa? Aby wskazać właściwe odpowiedzi na te pytania, Biskupi — przed
Specjalnym Zgromadzeniem i podczas jego obrad — dokonali przeglądu
najważniejszych wyzwań, jakim musi dziś stawić czoło afrykańska wspólnota
kościelna.
Ewangelizacja w głąb
47. Ojcowie Synodalni podkreślili zasadniczy fakt, że ludy Afryki pragną
Boga. Aby nie zawieść tego oczekiwania, członkowie Kościoła muszą przede
wszystkim pogłębić swoją wiarę54. Kościół bowiem,
właśnie dlatego że jest głosicielem Ewangelii, „zaczyna swe dzieło od
ewangelizowania samego siebie”55. Musi podjąć
wyzwanie zawarte „w tej koncepcji Kościoła, który ewangelizuje samego siebie
poprzez ustawiczne nawracanie się i odnawianie, aby mógł wiarygodnie
ewangelizować świat”56.
Synod zwrócił uwagę na pilną potrzebę głoszenia w Afryce Dobrej Nowiny
milionom ludzi, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii. Kościół szanuje
oczywiście i ceni religie niechrześcijańskie, wyznawane przez bardzo wielu
mieszkańców afrykańskiego kontynentu, ponieważ są one wyrazem życia duchowego
wielkich grup ludności, jednakże „ani wieki szacunek dla tych religii, ani
złożoność podnoszonych problemów nie mogą skłaniać Kościoła do przemilczania
wobec niechrześcijan orędzia Jezusa Chrystusa. Przeciwnie, Kościół jest
przekonany, że te rzesze mają prawo do poznania bogactw tajemnicy Chrystusa
(por. Ef 3, 8), bo w nich — jak sądzimy — cała rodzina ludzka może w
sposób pełny i wolny od uprzedzeń znaleźć wszystko to, czego szuka jakby po
omacku odnośnie do Boga, do człowieka i jego przyszłego losu, do życia i
śmierci, i do prawdy”57.
48. Ojcowie Synodalni słusznie stwierdzają, że „poważne podejście do kwestii
autentycznej i zrównoważonej inkulturacji Ewangelii jest konieczne, jeśli
chcemy uniknąć kulturowego zamieszania i wyobcowania w naszym szybko
zmieniającym się społeczeństwie”58. Odwiedzając
Malawi w 1989 r. powiedziałem: „Wzywam was dziś, abyście odrzucili styl
życia niezgodny z tym, co najlepsze w waszych lokalnych tradycjach, i z wiarą
chrześcijańską. Wielu mieszkańców Afryki szuka w innej kulturze tak zwanej
«wolności nowoczesnego stylu życia». Wzywam was dziś, abyście sięgali w głąb
własnych serc. Zwracajcie się ku bogactwu własnych tradycji, ku wierze,
której dajemy świadectwo przez to spotkanie. W nich znajdziecie prawdziwą
wolność, w nich znajdziecie Chrystusa, który was poprowadzi ku prawdzie”59.
Przezwyciężenie podziałów
49. Inne wyzwanie wskazane przez Ojców Synodalnych dotyczy różnego rodzaju
podziałów, które należy usunąć, podejmując szczery dialog60.
Słusznie zwrócono uwagę, że w państwach, których granice są dziedzictwem
pozostawionym przez mocarstwa kolonialne, głęboka wzajemna wrogość różnych grup
etnicznych, tradycji, języków, a także religii stanowi często przeszkodę dla ich
współistnienia. „Konflikty plemienne niejednokrotnie stwarzają zagrożenie
jeśli nie dla pokoju, to w każdym razie dla wspólnego dobra całego
społeczeństwa, utrudniają też życie Kościołów oraz współpracę z Pasterzami z
innych grup narodowościowych”61. Oto dlaczego
Kościół w Afryce uważa, że jego szczególną misją jest usuwanie takich podziałów.
Także w tym kontekście Specjalne Zgromadzenie podkreśliło znaczenie dialogu
ekumenicznego z innymi Kościołami i Wspólnotami kościelnymi, jak również z
afrykańską religią tradycyjną i z islamem. Ojcowie zastanawiali się także,
jakimi środkami można osiągnąć ten cel.
Małżeństwo i powołania
50. Ważne wyzwanie, na które prawie jednomyślnie zwracały uwagę Konferencje
Episkopatów Afryki w swoich odpowiedziach na Lineamenta, wiąże się z
chrześcijańskim małżeństwem i życiem rodzinnym62.
Stawka jest tu bardzo wysoka, bowiem „przyszłość świata i Kościoła idzie przez
rodzinę”63.
Inne podstawowe zadanie, wskazane przez Specjalne Zgromadzenie, to troska o
powołania do kapłaństwa i do życia konsekrowanego: należy je mądrze rozeznawać,
powierzać opiece kompetentnych formatorów, kontrolować rzeczywistą jakość
formacji. Od gorliwości okazywanej w tej dziedzinie zależy, czy spełni się
nadzieja na rozkwit afrykańskich powołań misyjnych, który jest konieczny, aby
można było głosić Ewangelię we wszystkich częściach kontynentu, a także poza
jego granicami.
Trudności społeczne i polityczne
51. „W Afryce potrzeba stosowania Ewangelii w konkrecie życia jest bardzo
odczuwalna. Czyż można głosić Chrystusa na tym ogromnym kontynencie,
zapominając, że jest on jednym z najuboższych regionów świata? Czyż można nie
brać pod uwagę przepełnionej cierpieniami historii ziemi, na której tyle narodów
wciąż zmaga się z głodem, wojnami, konfliktami rasowymi i plemiennymi, brakiem
politycznej stabilności, łamaniem praw człowieka? To wszystko stanowi wyzwanie
dla ewangelizacji”64.
Ze wszystkich dokumentów przygotowawczych, podobnie jak z dyskusji
prowadzonych podczas Zgromadzenia, bardzo wyraźnie wyłania się fakt, że zjawiska
takie, jak pogłębiające się ubóstwo Afryki, urbanizacja, zadłużenie
międzynarodowe, handel bronią, problem uchodźców i wypędzonych, problemy
demograficzne i zagrożenia rodziny, emancypacja kobiet, szerzenie się AIDS,
utrzymywanie się w niektórych regionach praktyki niewolnictwa, etnocentryzm i
konflikty plemienne — stanowią najważniejsze wyzwania, jakie rozważał Synod.
Presja środków społecznego przekazu
52. Specjalne Zgromadzenie podjęło również temat środków społecznego
przekazu: jest to kwestia o ogromnym znaczeniu, ponieważ dotyczy narzędzi
ewangelizacji i jednocześnie środków rozpowszechniania nowej kultury, która
potrzebuje ewangelizacji65. Ojcowie Synodalni
uświadomili sobie smutny fakt, że „kraje na drodze rozwoju zamiast dochodzić do
niezależności i dążyć własną drogą do zdobycia sprawiedliwego uczestnictwa w
dobrach i usługach przeznaczonych dla wszystkich, stają się raczej elementami
mechanizmu, trybami wielkiej machiny. Często dotyczy to również środków
społecznego przekazu, które pozostając w gestii ośrodków Północy świata, nie
zawsze najeżycie uwzględniają priorytety i problemy tych krajów, nie mają
poszanowania dla profilu ich kultur i nierzadko narzucając spaczony obraz życia
i człowieka, nie służą wymogom prawdziwego rozwoju”66.
III. FORMACJA GŁOSICIELI EWANGELII
53. Przy pomocy jakich środków Kościół w Afryce może sprostać opisanym tu
wyzwaniom? „Najważniejszym [bogactwem] — obok łaski Bożej — jest lud. Cały Lud
Boży, w znaczeniu teologicznym, jakie nadaje mu Konstytucja Lumen Gentium
— a więc lud, który obejmuje wszystkich członków Ciała Chrystusa jako całości —
otrzymał mandat głoszenia ewangelicznego orędzia, będący dla niego równocześnie
zaszczytem i obowiązkiem (...). Cała wspólnota musi zostać odpowiednio
przygotowana do ewangelizacji, musi też mieć odpowiednią motywację i uprawnienia
— każdy zależnie od swej konkretnej roli w Kościele”67.
Dlatego Synod położył duży nacisk na konieczność właściwej formacji głosicieli
Ewangelii w Afryce. Wspomniałem już o właściwej formacji kandydatów do
kapłaństwa i osób powołanych do życia konsekrowanego. Zgromadzenie poświęciło
też należytą uwagę formacji wiernych świeckich, w pełni uznając ich
niezastąpioną rolę w ewangelizacji Afryki. Szczególny nacisk położono — co
zrozumiałe — na formację świeckich katechistów.
54. Nasuwa się tu ostatnie pytanie: czy Kościół w Afryce przygotował
odpowiednio wiernych świeckich do kompetentnego wypełniania swoich powinności
społecznych i do rozwiązywania problemów społeczno-politycznych w świetle
Ewangelii i wiary w Boga? Jest to z pewnością zadanie, które chrześcijanie
powinni podjąć: oddziaływać na tkankę społeczną w taki sposób, aby przekształcać
nie tylko mentalność, ale także same struktury społeczne, tak by lepiej
odzwierciedlały zamysł Boży wobec ludzkiej rodziny. Właśnie dlatego wskazywałem
na potrzebę integralnej formacji świeckich, której owocem jest życie w pełni
zgodne z wiarą. Wiara, nadzieja i miłość muszą kształtować postępowanie
prawdziwego ucznia Chrystusa w każdej dziedzinie jego działalności i
odpowiedzialności, w każdej sytuacji. Jeśli „ewangelizacja jest niesieniem
Dobrej Nowiny do wszelkich kręgów rodzaju ludzkiego, aby przenikając je swą mocą
od wewnątrz, tworzyła z nich nową ludzkość”68, to
formacja chrześcijan powinna uczyć ich wypełniania w życiu społecznych nakazów
Ewangelii, tak aby ich świadectwo stało się profetycznym wyzwaniem wobec tego
wszystkiego, co szkodzi prawdziwemu dobru człowieka w Afryce, jak i na każdym
innym kontynencie.
ROZDZIAŁ III
EWANGELIZACJA I INKULTURACJA
Misja Kościoła
55. „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk
16, 15). Takie posłannictwo pozostawił Apostołom zmartwychwstały Chrystus, zanim
odszedł do Ojca: „Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie” (Mk 16,
20).
„Nakaz głoszenia Ewangelii wszystkim ludziom jest pierwszorzędnym i
naturalnym posłannictwem Kościoła. (...) Obowiązek ewangelizacji należy uważać
za łaskę i właściwe powołanie Kościoła; wyraża on najbardziej istotną
jego właściwość. Kościół jest dla ewangelizacji”69.
Narodzony z misji ewangelizacyjnej Jezusa i Dwunastu, Kościół sam zostaje
posłany, jako „depozytariusz Dobrej Nowiny, którą należy głosić ludziom”, i
„zaczyna swe dzieło od ewangelizowania samego siebie”. Następnie, „sam z kolei
posyła głosicieli Ewangelii. Wkłada niejako w ich usta słowo zbawienia”70.
Za Apostołem Narodów Kościół może powiedzieć: „Świadom jestem ciążącego na mnie
obowiązku [głoszenia Ewangelii]. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1
Kor 9, 16).
Kościół głosi Dobrą Nowinę nie tylko przez przepowiadanie słowa,
otrzymanego od Pana, ale także przez świadectwo życia, dzięki któremu
uczniowie Chrystusa ukazują zasadność wiary, nadziei i miłości, która w nich
jest (por. 1 P 3, 15).
Świadectwo, jakie chrześcijanin składa o Chrystusie i Ewangelii, może
prowadzić aż do najwyższej ofiary: do męczeństwa (por. Mk 8, 35).
Kościół i chrześcijanin głoszą bowiem Tego, który jest „znakiem sprzeciwu” (por.
Łk 2, 34). Zwiastują „Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla
Żydów, a głupstwem dla pogan” (1 Kor 1, 23). Jak już wcześniej
powiedziałem, Afryka może się chlubić nie tylko wielkimi męczennikami pierwszych
wieków, ale także męczennikami i świętymi epoki nowożytnej.
Celem ewangelizacji jest „przekształcanie od wewnątrz, odnawianie samej
ludzkości”71. W jedynym Synu i poprzez Niego
zostaną odnowione więzi ludzi z Bogiem, z innymi ludźmi, z całym stworzeniem.
Dlatego głoszenie Ewangelii może się przyczynić do wewnętrznej przemiany
wszystkich ludzi dobrej woli, którzy mają serca otwarte na działanie Ducha
Świętego.
56. Dawać świadectwo o Ewangelii słowem i czynem: oto zadanie, które
otrzymało Specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone Afryce i które teraz
powierza Kościołowi kontynentu. „Będziecie moimi świadkami” (Dz 1, 8):
taki jest wyznaczony cel, takie powinny być w Afryce owoce Synodu w każdej
dziedzinie ludzkiego życia.
Powstały dzięki przepowiadaniu odważnych Biskupów i kapłanów misjonarzy,
wspomaganych skutecznie przez katechistów — „ów zastęp tak bardzo zasłużony w
dziele misyjnym”72 — Kościół w Afryce — ziemi,
która stała się „nową ojczyzną Chrystusa”73 — jest
dziś odpowiedzialny za misję na kontynencie i w świecie: „Afrykanie, staliście
się już misjonarzami samych siebie” — powiedział w Kampali mój poprzednik Paweł
VI74. Ponieważ znaczna większość mieszkańców
kontynentu afrykańskiego nie usłyszała jeszcze Dobrej Nowiny zbawienia, zgodnie
z zaleceniem Synodu należy wspomagać powołania misyjne, a także pobudzać i
czynnie popierać modlitwy, wyrzeczenia oraz konkretną pomoc na rzecz misyjnej
pracy Kościoła75.
Przepowiadanie
57. „Synod przypomina, że ewangelizować znaczy głosić słowem i życiem Dobrą
Nowinę Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego, umarłego i zmartwychwstałego — drogę,
prawdę i życie”76. W Afryce, gdzie powszechne jest
zagrożenie przez nienawiść i przemoc, przez konflikty i wojny, głosiciele
Ewangelii winni obwieszczać nadzieję życia zakorzenioną, w misterium
paschalnym. Jezus ustanowił Eucharystię, „zadatek życia wiecznego”77,
w momencie gdy — po ludzku rzecz biorąc — jego życie zdawało się skazane na
klęskę: uczynił to, aby uwiecznić w czasie i przestrzeni swoje zwycięstwo nad
śmiercią. Oto dlaczego Specjalne Zgromadzenie poświęcone Afryce, obradujące w
okresie, gdy sytuacja kontynentu afrykańskiego jest pod pewnymi względami
krytyczna, określiło się mianem „Synodu Zmartwychwstania i Synodu Nadziei.
(...) Chrystus nasza nadzieja żyje, a więc i my żyć będziemy!”78.
Przeznaczeniem Afryki nie jest śmierć, ale życie!
Jest więc konieczne, aby „ośrodkiem nowej ewangelizacji było spotkanie z
żywą osobą Chrystusa”79. „Pierwsza
ewangelizacja powinna zatem prowadzić do takiego przemieniającego i radosnego
doświadczenia Jezusa Chrystusa, który wzywa każdego człowieka, by szedł za Nim,
zagłębiając się w tajniki wiary”80. Zadanie to
jest znacznie ułatwione przez fakt, że „Afrykanin wierzy w Boga Stwórcę,
czerpiąc tę wiarę z własnego życia i z religii tradycyjnej. Jest zatem otwarty
także na pełne i ostateczne objawienie się Boga w Jezusie Chrystusie, Bogu z
nami, Słowie Wcielonym. Jezus, Dobra Nowina, jest Bogiem, który wybawia
Afrykanina (...) z ucisku i niewoli”81.
Ewangelizacja winna docierać „do człowieka i społeczeństwa na wszystkich
płaszczyznach życia. Urzeczywistnia się w różnych dziedzinach działalności,
zwłaszcza tych, które stały się bezpośrednim przedmiotem refleksji Synodu:
dziedziny te to przepowiadanie, inkulturacja, dialog, sprawiedliwość i pokój,
środki społecznego przekazu”82.
Aby ta misja w pełni się powiodła, należy „ustawicznie odwoływać się w
ewangelizacji do Ducha Świętego, tak aby trwała nieustannie Pięćdziesiątnica, w
której Maryja będzie miała swoje miejsce, tak jak miała je w pierwszej”83.
Moc Ducha Świętego prowadzi bowiem Kościół do całej prawdy (por. J 16,
13) i sprawia, że wychodzi on światu na spotkanie, aby z ufnością i przekonaniem
dawać świadectwo o Chrystusie.
58. Słowo, które wychodzi z ust Boga, jest żywe i skuteczne i nigdy nie
powraca do Niego bezowocne (por. Iz 55, 11; Hbr 4, 12-13).
Trzeba zatem głosić je nieustannie, nastawać „w porę i nie w porę, (...) z całą
cierpliwością” (2 Tm 4, 2). Pisane słowo Boże, powierzone przede
wszystkim Kościołowi, „nie jest dla prywatnego wyjaśnienia” (2 P 1, 20);
jego autentyczna interpretacja jest zadaniem Kościoła84.
Aby wierni rzeczywiście znali, kochali, rozważali i zachowywali w sercach
słowo Boże (por. Łk 2, 19-51), należy pomnożyć wysiłki w celu ułatwienia
dostępu do Pisma Świętego, zwłaszcza przez wydawanie przekładów całości lub
części Biblii, przygotowanych — jeśli to możliwe — we współpracy z innymi
Kościołami i Wspólnotami kościelnymi i zaopatrzonych we wskazówki dla
czytelnika, które ułatwią modlitwę, lekturę w rodzinie czy we wspólnocie. Trzeba
też pogłębiać formację biblijną duchowieństwa, zakonników, katechistów i
wiernych świeckich w ogólności; dbać o należyte sprawowanie Liturgii Słowa;
rozwijać apostolat biblijny przy pomocy Centrum Biblijnego dla Afryki i
Madagaskaru (C.B.A.M.) i innych podobnych instytucji, które należy popierać na
każdym szczeblu. Jednym słowem, należy dążyć do tego, by Pismo Święte trafiało
do rąk wszystkich wiernych już w dzieciństwie85.
Pilna potrzeba i konieczność inkulturacji
59. Ojcowie Synodalni często podkreślali, że szczególnie ważną rolę w dziele
głoszenia Ewangelii odgrywa inkulturacja, to znaczy proces, poprzez który
„katecheza «wciela się» w różne kultury”86.
Inkulturacja ma dwa wymiary: z jednej strony „oznacza wewnętrzne przekształcenie
autentycznych wartości kulturowych przez ich integrację w chrześcijaństwie”; z
drugiej strony jest „zakorzenianiem chrześcijaństwa w różnych kulturach”87.
Według Synodu inkulturacja jest pierwszoplanowym celem i pilną koniecznością w
życiu Kościołów partykularnych, warunkiem prawdziwego zakorzenienia się
Ewangelii w Afryce88, „nakazem ewangelizacji”89
„drogą do pełnej ewangelizacji”90, jednym z
największych wyzwań jakie stoją przed Kościołem na kontynencie u progu trzeciego
tysiąclecia91.
Podstawy teologiczne
60. „Gdy jednak nadeszła pełnia czasów” (Ga 4, 4), Słowo, druga Osoba
Trójcy Świętej, jednorodzony Syn Boży „za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z
Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”92. Oto
wzniosła tajemnica Wcielenia Słowa, tajemnica, która dokonała się w historii:
w ściśle określonym czasie i przestrzeni, w środowisku konkretnego narodu
posiadającego własną kulturę, który Bóg wybrał i któremu towarzyszył w całych
dziejach zbawienia, aby ukazać — przez to, czego w nim dokonywał — co zamierza
uczynić dla całego rodzaju ludzkiego.
Jezus Chrystus, objawienie miłości Boga do ludzi (por. Rz 5, 8),
przez swoje życie, przez swą Dobrą Nowinę głoszoną ubogim, przez swoją mękę,
śmierć i chwalebne zmartwychwstanie uzyskał odpuszczenie naszych grzechów i
pojednał nas z Bogiem, swoim Ojcem, a dzięki Niemu także naszym Ojcem. Treścią
przepowiadania Kościoła jest właśnie Wcielone Słowo Boże — ono samo stanowi jego
podmiot i przedmiot. Dobrą Nowiną jest Jezus Chrystus.
Tak jak „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,
14), tak też Dobra Nowina, słowo Jezusa Chrystusa głoszone narodom, musi
głęboko przeniknąć środowisko życia tych, którzy go słuchają. Inkulturacja
jest właśnie tym wpisywaniem ewangelicznego orędzia w kultury93.
Wcielenie Syna Bożego było bowiem — właśnie ze względu na swoją integralność i
konkretność94 — również wcieleniem w określoną
kulturę.
61. Skoro między Jezusem Chrystusem a słowem głoszonym przez Kościół istnieje
ścisła i organiczna więź, to inkulturacja objawionego orędzia musi kierować się
„logiką” właściwą dla tajemnicy odkupienia. Wcielenie Słowa nie jest
bowiem wydarzeniem izolowanym, ale prowadzi ku „Godzinie” Jezusa i ku misterium
paschalnemu: „Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie
tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity” (J 12, 24). „A Ja
— mówi Jezus — gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do
siebie” (J 12, 32). To unicestwienie samego siebie, ta kenoza
jest warunkiem wywyższenia, jest drogą Jezusa i każdego z Jego uczniów (por.
Flp 2, 6-9): jest też światłem prowadzącym kultury na spotkanie z
Chrystusem i Jego Ewangelia. „Każda kultura musi zostać przemieniona przez
wartości Ewangelii w świetle tajemnicy paschalnej”95.
Dokonując rozeznania wartości i antywartości kultur należy się wpatrywać w
tajemnicę wcielenia i odkupienia. Tak jak Słowo Boże stało się podobne do nas we
wszystkim z wyjątkiem grzechu, tak też w procesie inkulturacji Dobra Nowina
wchłania wszystkie autentyczne wartości ludzkie, oczyszczając je z grzechu i
przywracając im ich pełne znaczenie.
Inkulturacja jest głęboko zakorzeniona także w tajemnicy Piećdziesiatnicy.
Dzięki zesłaniu i działaniu Ducha Świętego, który łączy w jedno różne dary i
talenty, wszystkie ludy ziemi, wchodząc do Kościoła, przeżywają nową
Pięćdziesiątnicę, wyznają we własnym języku jedyną wiarę w Jezusa Chrystusa i
głoszą wielkie dzieła, których Bóg dla nich dokonał. Duch, który na płaszczyźnie
przyrodzonej jest źródłem mądrości ludów, swoim nadprzyrodzonym światłem
prowadzi Kościół do poznania całej Prawdy. Kościół natomiast, przyswajając sobie
wartości różnych kultur, staje się sponsa ornata monilibus suis —
„oblubienicą strojną w swe klejnoty” (por. Iz 61, 10).
Zasady i dziedziny inkulturacji
62. Jest to zadanie trudne i delikatne, ponieważ wiąże się z nim kwestia
wierności Kościoła wobec Ewangelii i Tradycji apostolskiej w kontekście
nieustannie zmieniających się kultur. Słusznie zatem zauważyli Ojcowie
Synodalni, że „w związku z szybkimi przemianami kulturowymi, społecznymi,
gospodarczymi i politycznymi nasze Kościoły lokalne muszą wciąż na nowo
podejmować wysiłek inkulturacji, kierując się dwiema zasadami — zgodności z
orędziem chrześcijańskim i komunii z Kościołem powszechnym. (...) W każdym
przypadku należy się wystrzegać wszelkiego synkretyzmu”96.
„Jako droga do pełnej ewangelizacji, inkulturacja ma sprawić, aby człowiek
mógł przyjąć Jezusa Chrystusa całym swoim życiem osobowym, kulturowym,
ekonomicznym i politycznym, dążąc do pełnej wierności Bogu Ojcu i do świętości
życia dzięki działaniu Ducha Świętego”97.
Dziękując Bogu za owoce, jakie dzieło inkulturacji przyniosło już w życiu
Kościołów kontynentu, zwłaszcza starożytnych Kościołów Wschodnich Afryki, Synod
przypomniał „Biskupom i Konferencjom Episkopatów, że inkulturacja obejmuje
wszystkie dziedziny życia Kościoła i ewangelizacji: teologię, liturgię, życie i
strukturę Kościoła. Wszystko to wskazuje na potrzebę poznawania kultur
afrykańskich w całej ich złożoności”. Dlatego też Synod zachęcił duszpasterzy,
aby „w pełni wykorzystywali rozliczne możliwości, jakie stwarza już w tej
dziedzinie obecna dyscyplina Kościoła”98.
Kościół jako Rodzina Boża
63. Synod nie tylko mówił o inkulturacji, ale też zastosował ją w konkretny
sposób, uznając wizję Kościoła jako Rodziny Bożej za ideę przewodnią
ewangelizacji Afryki99. Ojcowie Synodalni
dostrzegli w niej szczególnie odpowiedni dla Afryki obraz natury Kościoła:
kładzie on bowiem akcent na troskę o bliźniego, solidarność, serdeczność w
relacjach między ludźmi, otwartość na innych, dialog i zaufanie100.
Celem nowej ewangelizacji będzie zatem budowa Kościoła jako rodziny, w
którym nie będzie miejsca na etnocentryzm i skrajne partykularyzmy: należy
raczej dążyć do pojednania i do prawdziwej komunii między różnymi
społecznościami etnicznymi, popierając solidarność i wspólne wykorzystywanie
ludzkich i materialnych zasobów Kościołów partykulamych, w czym nie mogą
przeszkadzać względy natury etnicznej101. „Jest
bardzo pożądane, aby teolodzy wypracowali teologię Kościoła-Rodziny, zgłębiając
całe bogactwo zawarte w tym pojęciu i coraz pełniej ukazując jego
komplementarność w stosunku do innych obrazów Kościoła”102.
Wymaga to pogłębionej refleksji nad nauczaniem Pisma Świętego i Tradycji,
które Sobór Watykański II zawarł w Konstytucji dogmatycznej Lumen Gentium.
Wspaniały tekst tego dokumentu przedstawia doktrynę o Kościele, posługując się
obrazami zaczerpniętymi z Pisma Świętego, takimi jak Ciało Mistyczne, Lud Boży,
świątynia Ducha, owczarnia, mieszkanie Boga z ludźmi. Według Soboru Kościół jest
oblubienicą Chrystusa i naszą matką, miastem świętym i zalążkiem przyszłego
Królestwa. Te jakże wymowne obrazy należy mieć na uwadze, rozwijając zgodnie z
zaleceniem Synodu eklezjologię skupioną wokół pojęcia Kościoła-Rodziny Bożej103.
Pozwoli to docenić całe bogactwo i głębię stwierdzenia, od którego rozpoczyna
swój wywód Konstytucja soborowa: „Kościół jest w Chrystusie niejako sakramentem,
czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego
rodzaju ludzkiego”104.
Dziedziny zastosowania inkulturacji
64. W praktyce, która nie może bynajmniej oznaczać negatywnej oceny rodzimych
tradycji Kościoła łacińskiego ani żadnego z Kościołów wschodnich, „należy dążyć
do inkulturacji liturgii, wystrzegając się wszelkich zmian w tym co istotne, tak
aby wiemy lud mógł lepiej rozumieć i przeżywać liturgiczne obrzędy”105.
Synod przypomniał także, że nawet wówczas gdy wierni mają trudności z
przyswojeniem sobie doktryny mimo długiego okresu ewangelizacji albo gdy jej
realizacja w praktyce stwarza poważne problemy duszpasterskie, zwłaszcza w
dziedzinie życia sakramentalnego, należy dochować wierności nauczaniu Kościoła,
okazując zarazem szacunek osobom w duchu sprawiedliwości i prawdziwej
duszpasterskiej miłości. Wychodząc z tej przesłanki, Synod zalecił, aby
Konferencje Episkopatów we współpracy z katolickimi Uniwersytetami i Instytutami
powołały komisje studyjne, które zajmą się przede wszystkim problematyką
małżeństwa, kultu przodków i świata duchów oraz dokonają głębokiej analizy
wszystkich kulturowych aspektów problemów, jakie się tu wyłaniają, w
perspektywie teologicznej, sakramentalnej, liturgicznej i prawnej106
Dialog
65. „Postawa dialogu jest sposobem bycia chrześcijanina wewnątrz własnej
wspólnoty, a także jego postawą wobec innych wierzących oraz ludzi dobrej woli”107.
Dialog należy prowadzić przede wszystkim w łonie Kościoła-Rodziny, na
wszystkich płaszczyznach: między Biskupami, Konferencjami Episkopatu lub
Zgromadzeniami hierarchii a Stolicą Apostolską; między Konferencjami lub
Zgromadzeniami Episkopatu różnych krajów jednego kontynentu oraz innych
kontynentów; w każdym Kościele partykularnym między Biskupem, presbyterium,
osobami konsekrowanymi, duszpasterzami i wiernymi; wreszcie, między różnymi
obrządkami w łonie jednego Kościoła. Zadaniem S.C.E.A.M. jest stworzenie
„struktur i środków, które zapewnią możliwość prowadzenia takiego dialogu”108,
przede wszystkim w celu rozwijania organicznej solidarności pasterskiej.
„Katolicy dający swoje świadectwo w Afryce w jedności z Chrystusem, są
powołani do rozwijania ekumenicznego dialogu z wszystkimi ochrzczonymi
braćmi z innych Wyznań chrześcijańskich, aby nastała jedność, o którą modlił się
Chrystus, i aby dzięki temu ich służba mieszkańcom kontynentu uczyniła Ewangelię
bardziej wiarygodną w oczach wszystkich ludzi szukających Boga”109.
Dialog ten może się wyrażać w konkretnych przedsięwzięciach, takich jak
ekumeniczny przekład Biblii, teologiczna refleksja nad wybranym aspektem wiary
chrześcijańskiej czy wreszcie wspólne ewangeliczne świadectwo na rzecz
sprawiedliwości, pokoju i poszanowania ludzkiej godności. Należy zatem zadbać o
utworzenie krajowych i diecezjalnych komisji do spraw ekumenizmu110.
Chrześcijanie są wspólnie odpowiedzialni za świadectwo o Ewangelii, jakie trzeba
składać w Afryce. Jednym z celów ekumenizmu jest właśnie zwiększenie
skuteczności tego świadectwa.
66. „Dialog powinien ogarniać także ludzi dobrej woli wśród muzułmanów.
Chrześcijanie nie mogą zapominać, że wielu muzułmanów stara się naśladować wiarę
Abrahama i żyć zgodnie z nakazami Dekalogu”111. W
związku z tym Orędzie Synodu podkreśla, że żywy Bóg, Stwórca nieba i
ziemi i Pan dziejów jest Ojcem wielkiej ludzkiej rodziny, którą tworzymy.
Dlatego pragnie On, abyśmy świadczyli o Nim okazując szacunek wartościom i
tradycjom religijnym każdego człowieka, dążąc do postępu człowieka i do rozwoju
na wszystkich płaszczyznach. Nie chce bynajmniej być tym, w którego imię zabija
się innych ludzi, ale nakazuje wierzącym, aby w duchu sprawiedliwości i pokoju
wspólnie służyli życiu112. Należy więc
szczególnie dbać o to, aby obydwie strony dialogu islamsko-chrześcijańskiego
respektowały zasadę wolności religijnej z wszystkimi jej konsekwencjami, takimi
jak zewnętrzne i publiczne wyrażanie wiary113.
Chrześcijanie i muzułmanie są powołani, aby prowadzić dialog unikając zagrożeń,
jakie rodzą się z fałszywego irenizmu albo z wojowniczego fundamentalizmu, oraz
aby sprzeciwiać się głośno nielojalności w polityce i w działaniu, a także
wszelkiemu brakowi wzajemności w dziedzinie wolności religijnej114.
67. W relacjach z afrykańską religią tradycyjną spokojny i rozważny dialog
stanie się z jednej strony zabezpieczeniem przed jej negatywnymi wpływami, które
często kształtują sposób życia wielu katolików, a z drugiej pozwoli na
przyswojenie sobie pozytywnych wartości, takich jak wiara w Istotę Najwyższą i
Wieczną, Stwórcę, Dawcę i sprawiedliwego Sędziego, które dobrze współbrzmią z
prawdami wiary. Można w nich wręcz dostrzec przygotowanie na przyjęcie
Ewangelii, zawierają one bowiem cenne semina Verbi, które mogą
doprowadzić wielką liczbę ludzi — jak działo się już w przeszłości — do
„otwarcia się na pełnię Objawienia w Jezusie Chrystusie, ukazaną im przez
głoszenie Ewangelii”115.
Należy zatem traktować z wielkim szacunkiem wyznawców religii tradycyjnej,
unikając w wypowiedziach wszelkich wyrażeń niestosownych czy lekceważących. Z
myślą o tym w domach formacji kapłańskiej i zakonnej przekazywać się będzie
właściwą wiedzę na temat religii tradycyjnej116.
Integralny rozwój człowieka
68. Integralny rozwój człowieka — rozwój każdego człowieka i całego
człowieka, zwłaszcza ludzi najuboższych i zepchniętych na margines społeczeństwa
— stanowi samo serce ewangelizacji. „Pomiędzy ewangelizacją a postępem
człowieka, czyli rozwojem i wyzwoleniem, istnieją bowiem wewnętrzne więzy: więzy
natury antropologicznej, jako że człowiek ewangelizowany nie jest bytem
abstrakcyjnym, ale osobą uwikłaną w sprawy społeczne i gospodarcze; także więzy
natury teologicznej, gdyż planu stworzenia nie można oddzielić od planu
odkupienia, obejmującego również bardzo konkretne sytuacje, w których należy
zwalczać krzywdy i zaprowadzić sprawiedliwość; są także więzy natury najbardziej
ewangelicznej, mianowicie porządek miłości: czyż można bowiem głosić nowe
przykazanie, nie popierając wraz ze sprawiedliwością i pokojem także prawdziwego
i braterskiego postępu człowieka?”117.
Dlatego Pan Jezus, gdy w nazaretańskiej synagodze rozpoczynał swą publiczną
działalność, wybrał mesjański tekst z Księgi Izajasza, aby ukazać znaczenie
swojej misji: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał
Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym
przejrzenie: abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana”
(Łk 4, 18-19; Iz 61, 1-2).
Chrystus uważa się zatem za Tego, który został posłany, aby ulżyć ludzkiej
nędzy i walczyć z wszelkimi formami izolacji społecznej. Przyszedł, aby
wyzwolić człowieka; przyszedł, aby wziąć na siebie nasze słabości i nosić
brzemię naszych chorób: „Istotnie, cała posługa Jezusa jest przeniknięta troską
o cierpiących, których widział On wokół siebie: o ludzi zbolałych, paralityków,
trędowatych, niewidomych, głuchych i niemych (por. Mt 8, 17)”118.
„Jest nie do pomyślenia, aby w ewangelizacji można było lub należało lekceważyć
problemy najwyższej wagi, tak dziś nabrzmiałe, które dotyczą sprawiedliwości,
wyzwolenia, postępu i pokoju w świecie”:119
wyzwolenie zapowiadane przez Ewangelię „nie może się ograniczać jedynie do
dziedziny gospodarczej, politycznej, społecznej czy kulturalnej, ale musi mieć
na uwadze całego człowieka, w jego wszystkich wymiarach i aspektach i w jego
otwarciu się na rzeczywistość absolutną — także na ten Absolut, którym jest Bóg”120.
Słusznie stwierdza Sobór Watykański II: „Kościół, idąc ku swemu własnemu
zbawczemu celowi, nie tylko daje człowiekowi uczestnictwo w życiu Bożym, lecz
takie rozsiewa na całym świecie niejako odbite światło Boże, zwłaszcza przez to,
że leczy i podnosi godność osoby ludzkiej, umacnia więź społeczeństwa ludzkiego
oraz wlewa głębszy sens i znaczenie w powszednią aktywność ludzi. Dlatego też
Kościół uważa, że przez poszczególnych swych członków i całą swoją społeczność
może poważnie przyczynić się do tego, aby rodzina ludzka i jej historia stawały
się bardziej ludzkie”121. Kościół głosi Królestwo
Boże i wzorem Jezusa zaczyna je urzeczywistniać, ponieważ „naturą Królestwa jest
komunia wszystkich Judzi pomiędzy sobą i z Bogiem”122.
Tak więc „Królestwo jest (...) źródłem pełnego wyzwolenia i całkowitego
zbawienia dla Judzi; przeto z nimi Kościół przebywa swą drogę i żyje, zachowując
w ciągu dziejów rzeczywistą i głęboką solidarność z ich dziejami”123.
69. Dzieje ludzi zyskują swój prawdziwy sens we Wcieleniu Słowa Bożego, które
jest podstawą odzyskanej godności człowieka. Właśnie poprzez Chrystusa,
który jest „obrazem Boga niewidzianego — Pierworodnym wobec każdego stworzenia”
(Kol 1, 15), człowiek został odkupiony; więcej — „Syn Boży, przez Wcielenie
swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem”124.
Jakże zatem nie zawołać słowami Leona Wielkiego: „Poznaj swoją godność,
chrześcijaninie!”125.
Tak więc głosić Chrystusa znaczy ukazywać człowiekowi jego niezbywalną,
godność, którą Bóg odnowił przez Wcielenie swojego jedynego Syna. Sobór
Watykański II tak rozwija tę myśl: „Ponieważ ukazywanie Bożej tajemnicy, jaką
jest cel ostateczny człowieka, powierzone jest Kościołowi, przeto Kościół
otwiera człowiekowi oczy na sens własnej jego egzystencji, czyli na najgłębszą
prawdę o człowieku”126.
Obdarzony tą niezrównaną godnością, człowiek nie może żyć w warunkach
społecznych, ekonomicznych, kulturowych i politycznych, które uwłaczają jego
człowieczeństwu. Taka jest teologiczna podstawa walki w obronie godności osoby,
walki o sprawiedliwość i pokój społeczny, o postęp ludzkości, o wyzwolenie i
integralny rozwój człowieka, każdego człowieka. Taki też jest powód, wynikający
z godności człowieka, dla którego rozwój narodów — wewnątrz poszczególnych
krajów i na płaszczyźnie międzynarodowej — musi się dokonywać w sposób
solidarny, jak bardzo słusznie zauważył mój poprzednik Paweł VI127.
Właśnie w tej perspektywie mógł on stwierdzić, że „rozwój oznacza to samo co
pokój”128.
Można zatem z pełnym uzasadnieniem powiedzieć, że „integralny rozwój zakłada
poszanowanie ludzkiej godności, co jest możliwe tylko w warunkach
sprawiedliwości i pokoju”129.
Stać się głosem tych, którzy nie mają głosu
70. Umocnieni wiarą i ufnością w zbawczą moc Jezusa, Ojcowie Synodu
zakończyli obrady potwierdzając swoją gotowość do podjęcia wyzwania, jakim jest
służba zbawieniu w różnorodnych środowiskach życia ludów afrykańskich. „Kościół
— stwierdzili — musi nadal spełniać swą prorocką rolę i być głosem tych, którzy
nie mają głosu”130, aby wszędzie uznawano ludzką
godność każdego człowieka oraz by człowiek stanowił zawsze centrum wszelkich
programów władz państwowych. „Synod (...) apeluje do sumienia rządzących
państwami i odpowiedzialnych za dobro społeczne, aby tworzyli coraz lepsze
warunki dla wyzwolenia i harmonijnego rozwoju ludności swoich krajów”131.
Tylko za taką cenę można zbudować pokój między narodami.
Ewangelizacja powinna sprzyjać takim inicjatywom, które przyczyniają się do
rozwoju i uszlachetnienia człowieka w jego wymiarze duchowym i
materialnym. Musi to być rozwój każdego człowieka i całego człowieka,
rozpatrywanego nie tylko jako izolowana jednostka, ale także i przede wszystkim
w kontekście solidarnego i harmonijnego rozwoju wszystkich członków danego
narodu i wszystkich ludów ziemi132.
Na koniec, ewangelizacja winna piętnować i zwalczać wszystko, co poniża i
niszczy człowieka. „Do sprawowania posługi ewangelizacji na polu
społecznym, która jest aspektem prorockiej funkcji Kościoła, należy także
ukazywanie zła i niesprawiedliwości. należy jednak wyjaśnić, że przepowiadanie
zawsze jest ważniejsze od oskarżenia. To ostatnie nie może być jednak oderwane
od przepowiadania, dającego mu prawdziwą stałość i moc wyższej motywacji”133.
Środki społecznego przekazu
71. „Od początku Bóg odznacza się tym, że pragnie się udzielać i
porozumiewać. Dokonuje tego na różne sposoby. Wszystkie stworzenia ożywione i
nieożywione obdarza istnieniem. Zwłaszcza z człowiekiem nawiązuje szczególnie
bliskie relacje. «Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do
ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna»
(Hbr 1, 1-2)”134. Słowo Boże jest ze swej
natury wypowiedzią, dialogiem i przekazem. Przyszło na świat, aby ponownie
ustanowić porozumienie i więź między Bogiem i ludźmi, a zarazem między
człowiekiem a człowiekiem.
Środki społecznego przekazu przyciągnęły uwagę Synodu, który rozpatrywał je z
dwóch ważnych i wzajemnie uzupełniających się punktów widzenia: jako nową i
rozrastającą się rzeczywistość kulturową oraz jako zespół środków służących
porozumiewaniu się ludzi. Środki przekazu od samego początku stanowią nową
kulturę, która ma własny język, a przede wszystkim swoje specyficzne wartości i
antywartości. dlatego tak jak wszystkie inne kultury także i one potrzebują
ewangelizacji135.
Istotnie, w naszej epoce środki przekazu są nie tylko odrębnym „światem”, ale
kulturą i cywilizacją Także do tego świata Kościół jest posłany, aby nieść mu
Dobrą Nowinę zbawienia. Głosiciele Ewangelii muszą zatem wejść w ten
świat i pozwolić się przeniknąć przez tę nową cywilizację i kulturę, po
to jednak, by umieć je właściwie wykorzystać. „Pierwszym «areopagiem»
współczesnym jest świat środków przekazu, który jednoczy ludzkość i czyni
z niej, jak to się określa, «światową wioskę». Środki społecznego przekazu
osiągnęły takie znaczenie, że dla wielu są głównym narzędziem informacyjnym i
formacyjnym, przewodnikiem i natchnieniem w zachowaniach indywidualnych,
rodzinnych, społecznych”136.
Formacja przygotowująca do korzystania ze środków przekazu jest zatem
potrzebna nie tylko głosicielowi Ewangelii, który powinien między innymi
wypracować sobie odpowiedni styl komunikowania, ale także czytelnikom,
odbiorcom i telewidzom, którzy powini umieć rozróżniać, z jakim rodzajem
przekazu mają do czynienia, oraz przyjmować jego treści w sposób rozważny i
krytyczny.
W Afryce, gdzie jednym z typowych elementów kultury jest przekaz
ustny, taka formacja to sprawa wielkiej wagi. Ten typ przekazu powinien
przypominać pasterzom, zwłaszcza Biskupom i kapłanom, że Kościół jest posłany,
aby mówić, aby głosić Ewangelię słowem i czynem. Kościół nie może
zatem milczeć, gdyż w ten sposób mógłby się sprzeniewierzyć swojej misji,
chyba że — w pewnych okolicznościach — właśnie milczenie jest sposobem mówienia
i świadczenia. Musimy zatem zawsze głosić naukę, nastając w porę i nie w porę
(por. 2 Tm 4, 2), po to, by budować w miłości i prawdzie.
ROZDZIAŁ IV
W PERSPEKTYWIE TRZECIEGO TYSIĄCLECIA CHRZEŚCIJAŃSTWA
I. AKTUALNE WYZWANIA
72. Specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone Afryce zostało zwołane
po to, aby Kościół Boży żyjący na tym kontynencie mógł podjąć refleksję nad
swoją misją ewangelizacyjną u progu trzeciego tysiąclecia oraz tworzyć podstawy
— zgodnie z moim wcześniejszym zaleceniem — „organicznej solidarności
duszpasterskiej na terenie całej Afryki i sąsiadujących z nią wysp”137.
Z tą misją wiążą się, jak to już zostało powiedziane, pewne pilne potrzeby i
wyzwania, wynikające z głębokich i gwałtownych przemian w społeczeństwach
afrykańskich oraz ze zjawisk, jakie towarzyszą kształtowaniu się cywilizacji
planetarnej.
Konieczność Chrztu
73. Pierwszą pilną potrzebą jest oczywiście sama ewangelizacja. Z jednej
strony, Kościół musi coraz pełniej przyswajać sobie i przeżywać orędzie, które
zostało mu powierzone przez Pana. Z drugiej, winien dawać świadectwo o tym
orędziu i głosić je wszystkim, którzy jeszcze nie znają Jezusa Chrystusa. To ich
bowiem dotyczą słowa Pańskie, skierowane do Apostołów: „Idźcie więc i
nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28, 19).
Jak w dniu Pięćdziesiątnicy, tak i dziś naturalnym celem głoszenia
kerygmatu jest doprowadzenie tych, którzy słuchają, do metanoi i do
przyjęcia Chrztu: „Przepowiadanie słowa Bożego ma na celu chrześcijańskie
nawrócenie, to znaczy pełne i szczere przylgnięcie do Chrystusa i do Jego
Ewangelii poprzez wiarę”138. Nawrócenie do
Chrystusa jest zresztą, „związane z chrztem, i to nie tylko dlatego, że taka
jest praktyka Kościoła, ale z woli Chrystusa, który posłał uczniów, aby nauczali
narody i chrzcili je (por. Mt 28, 19), a także z wynikającej z samej
istoty rzeczy potrzeby otrzymania pełni nowego życia w Nim: «Zaprawdę,
zaprawdę powiadam ci — mówi Jezus do Nikodema — jeśli się ktoś nie
narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego» (J 3,
5). Chrzest odradza nas do życia dzieci Bożych, jednoczy nas z Jezusem
Chrystusem, namaszcza w Duchu Świętym: nie jest przeto zwykłym
przypieczętowaniem nawrócenia, niejako zewnętrznym znakiem ukazującym je
i potwierdzającym, ale jest sakramentem, który oznacza i urzeczywistnia
nowe narodzenie z Ducha, ustanawia realne i nierozerwalne więzy z
Przenajświętszą Trójcą, czyni członkami Chrystusa i Jego Kościoła”139.
Dlatego proces nawrócenia, który nie prowadziłby do chrztu, zatrzymywałby się w
połowie drogi.
To prawda, że ludzie dobrej woli, nie ponoszący winy za to, że nie dotarło do
nich ewangeliczne orędzie, lecz żyjący w zgodzie z własnym sumieniem i prawem
Bożym, zostaną zbawieni przez Chrystusa i w Chrystusie. Dla każdego człowieka
pozostaje bowiem zawsze aktualne Boże powołanie, które trzeba rozpoznać i
przyjąć (por. 1 Tm 2, 4). Właśnie dlatego, że należy ułatwić to
rozpoznanie i przyjęcie, uczniowie Chrystusa nie mogą spocząć, dopóki radosne
orędzie zbawienia nie zostanie ogłoszone wszystkim.
Pilna potrzeba ewangelizacji
74. Zostało bowiem ustanowione, że Imię Jezusa Chrystusa jest jedynym, w
którym możemy być zbawieni (por. Dz 4, 12). Ponieważ w Afryce żyje wiele
milionów ludzi nie znających jeszcze Ewangelii, Kościół stoi wobec naglącego
zadania, jakim jest głoszenie Dobrej Nowiny wszystkim oraz prowadzenie tych,
którzy słuchają, do chrztu i do chrześcijańskiego życia. „Nagląca potrzeba
działalności misyjnej wynika również z radykalnej nowości życia,
przyniesionej przez Chrystusa i przeżywanej przez Jego uczniów. To nowe życie
jest darem Bożym i od człowieka wymaga się, by je przyjął i pozwolił mu w sobie
wzrastać, jeśli chce urzeczywistnić siebie samego na miarę swego integralnego
powołania na podobieństwo Chrystusa”140. To nowe
życie w radykalnej nowości Ewangelii oznacza także pewne zerwanie z obyczajami i
z kulturą jakiegokolwiek ludu na ziemi, ponieważ Ewangelia nigdy nie jest
wewnętrznym wytworem określonego kraju, ale zawsze przychodzi „z zewnątrz”,
przychodzi z Wysoka. Wielkim wyzwaniem dla ochrzczonych będzie zawsze
chrześcijańskie życie zgodne z przyrzeczeniami chrzcielnymi: oznacza ono
umieranie dla grzechu i codzienne zmartwychwstawanie do nowego życia
(por. Rz 6, 4-5). Bez tej zgodności trudno oczekiwać, by uczniowie
Chrystusa mogli być „solą dla ziemi” i „światłem świata” (Mt 5,
13. 14). Jeśli Kościół w Afryce z energią i bez wahania wejdzie na tę drogę,
będzie mógł wznieść krzyż we wszystkich częściach kontynentu, niosąc zbawienie
ludom, które nie lękają się otworzyć drzwi Odkupicielowi.
Doniosłe znaczenie formacji
75. We wszystkich dziedzinach życia Kościoła formacja ma zasadnicze
znaczenie. Nikt bowiem nie może w pełni poznać prawd wiary, których nie miał
możliwości się nauczyć, nikt też nie może spełniać aktów, do których nie został
przygotowany. Dlatego właśnie „cała wspólnota musi zostać odpowiednio
przygotowana do ewangelizacji, musi też mieć odpowiednią motywację i uprawnienia
— każdy zależnie od swej konkretnej roli w Kościele”141.
Dotyczy to również Biskupów, kapłanów, członków Instytutów życia konsekrowanego,
Stowarzyszeń życia apostolskiego i Instytutów świeckich, a także wszystkich
wiernych świeckich.
Formacja misyjna winna tu zajmować miejsce uprzywilejowane. Jest ona „dziełem
Kościoła lokalnego, realizowanym z pomocą misjonarzy i ich Instytutów oraz osób
pochodzących z młodych Kościołów. Pracy tej nie należy bynajmniej pojmować jako
marginalnej, ale trzeba stawiać ją w centrum życia chrześcijańskiego”142.
Program formacyjny powinien obejmować przede wszystkim odpowiednie
przygotowanie wiernych świeckich, aby umieli w pełni odgrywać rolę
chrześcijańskich animatorów porządku doczesnego (politycznego, kulturowego,
ekonomicznego, społecznego), co należy do zadań właściwych dla świeckiego
powołania laikatu. W związku z tym należy zachęcać świeckich, mających
odpowiednie kompetencje i motywacje, do angażowania się w działalność polityczną143,
poprzez którą będą mogli — spełniając godnie funkcje publiczne — „przyczynić się
do wspólnego dobra i zarazem torować drogę Ewangelii”144.
Pogłębianie wiary
76. Kościół w Afryce, aby być Kościołem ewangelizującym, musi „zacząć swe
dzieło od ewangelizowania samego siebie. (...) Musi ciągle wsłuchiwać się w to,
w co wierzy, w motywy swojej nadziei, w nowe przykazanie miłości. Jako Lud Boży,
który żyje wśród świata i często jest kuszony przez jego bożki, ustawicznie musi
przyjmować wieść o wielkich dziełach Bożych”145.
Dzisiaj w Afryce „nauczanie prawd wiary (...) zbyt często zatrzymuje się na
poziomie elementarnym i sekty z łatwością wykorzystują tę ignorancję”146.
Pilnie potrzebne jest zatem autentyczne pogłębienie wiary, ponieważ gwałtowne
przemiany społeczne stworzyły nowe wyzwania, związane zwłaszcza ze zjawiskiem
oderwania od rodziny, z urbanizacją, bezrobociem, a także z licznymi pokusami
materializmu praktycznego, z pewną formą sekularyzacji oraz ze swoistym
wstrząsem intelektualnym, wywołanym przez nawał nowych idei, rozpowszechnianych
bezkrytycznie przez środki przekazu147.
Moc świadectwa
77. Celem formacji powinno być wpojenie chrześcijanom nie tylko technicznej
umiejętności sprawnego przekazywania prawd wiary, ale także głębokiego
osobistego przekonania, które pozwala skutecznie dawać świadectwo wiary w życiu.
Wszyscy, którzy zostali powołani do głoszenia Ewangelii, winni zatem całkowicie
podporządkować swoje działanie kierownictwu Ducha, który „jak w początkach
Kościoła, tak i dzisiaj działa w każdym głosicielu Ewangelii, jeśli tylko
poddaje się on jego kierownictwu”148. „Techniczne
środki ewangelizacji są dobre, ale choćby były absolutnie doskonałe, nie
zastąpią cichego tchnienia Ducha. Również najlepsze przygotowanie głosiciela nic
nie zdziała bez Niego. I żadna wymowa nie zdoła poruszyć człowieka bez Jego
tchnienia. Ponadto zdobycze socjologii czy psychologii, choć gruntowne, okazują
się daremne i pozbawione wartości”149.
Autentyczne świadectwo wierzących jest dziś nieodzowne w Afryce, aby można
było przekonująco głosić wiarę. W szczególności winni oni dawać świadectwo
szczerej wzajemnej miłości. „«To jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego
prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa» (J 17,
3). Ostatecznym celem misji jest danie uczestnictwa w komunii, jaka istnieje
pomiędzy Ojcem i Synem. Uczniowie powinni żyć w jedności pomiędzy sobą, trwając
w Ojcu i w Synu, «aby świat poznał i uwierzył» (por.J 17, 21-23). Jest
to bardzo znamienny tekst misyjny, który pozwala zrozumieć, że — na podobieństwo
Kościoła, który żyje jednością w miłości — o wartości misjonarza decyduje przede
wszystkim to, kim on jest, a potem dopiero to, co on mówi lub czyni”150.
Inkulturacja wiary
78. Pod wpływem głębokiego przekonania, że „synteza kultury i wiary jest
potrzebna nie tylko kulturze, ale również wierze”, ponieważ „wiara, która
nie staje się kulturą, nie jest wiarą w pełni przyjętą, głęboko przemyślaną i
wiernie przeżywaną”151. Specjalne Zgromadzenie
Synodu Biskupów poświęcone Afryce uznało inkulturację za pierwszoplanowy cel i
pilną potrzebę Kościołów partykularnych w Afryce, nieodzowny warunek trwałego
zakorzenienia się Ewangelii w chrześcijańskich wspólnotach kontynentu. Idąc
śladem Soboru Watykańskiego II152, Ojcowie
Synodalni określili inkulturację jako proces obejmujący cały obszar życia
chrześcijańskiego — teologię, liturgię, zwyczaje, struktury — oczywiście bez
uszczerbku dla prawa Bożego oraz dyscypliny kościelnej, która na przestrzeni
wieków wydała wspaniałe owoce cnoty i heroizmu153.
Wyzwanie inkulturacji w Afryce polega na tym, że należy sprawić, aby
uczniowie Chrystusa mogli coraz lepiej przyswajać sobie ewangeliczne orędzie,
dochowując równocześnie wierności wszystkim autentycznym wartościom afrykańskim.
Inkulturacja wiary we wszystkich dziedzinach Życia chrześcijańskiego i życia
człowieka jawi się zatem jako trudne zadanie, które można wykonać tylko z pomocą
Ducha Pańskiego, prowadzącego Kościół do całej prawdy (por. J 16, 13).
Wspólnota pojednania
79. Dialog to wyzwanie polegające w istocie na przekształcaniu relacji między
ludźmi, między narodami i ludami w życiu religijnym, politycznym, gospodarczym,
społecznym i kulturalnym. Jest to wyzwanie miłości Chrystusa do ludzi, którą
uczeń musi odtworzyć we własnym życiu: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami
moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13, 35).
„Ewangelizacja kontynuuje dialog Boga z ludzkością, który osiąga swój szczyt
w osobie Jezusa Chrystusa”154. On przez Krzyż
zadał w sobie śmierć wrogości (por. Ef 2, 16), która dzieli i oddala
ludzi od siebie nawzajem.
Wiemy, że choć rozwija się dziś cywilizacja „światowej wioski”, w Afryce —
podobnie jak w innych częściach świata — duch dialogu, pokoju i pojednania nie
zamieszkał jeszcze bynajmniej w sercach wszystkich ludzi. W relacjach między
ludźmi nadal zbyt wiele jest wojen, konfliktów, rasizmu i ksenofobii.
Kościół w Afryce jest świadomy, że powinien stać się dla wszystkich miejscem
prawdziwego pojednania dzięki świadectwu swoich synów i córek. Przebaczywszy
sobie nawzajem i pojednawszy się ze sobą, będą oni mogli nieść światu
przebaczenie i pojednanie, które Chrystus, nasz Pokój (por. Ef 2, 14),
ofiarowuje całej ludzkości przez swój Kościół. Jeśli tak się nie stanie, świat
będzie coraz bardziej podobny do pola bitwy, na którym liczą się tylko
egoistyczne interesy i rządzi prawo silniejszeqo, które nieuchronnie
oddala ludzkość od upragnionej Cywilizacji Miłości.
II. RODZINA
Ewangelizacja rodziny
80. „Przyszłość świata i Kościoła idzie poprzez rodzinę”155,
Rodzina jest bowiem nie tylko najważniejszą komórką żywej wspólnoty kościelnej,
ale także najważniejszą komórką społeczeństwa. Zwłaszcza w Afryce rodzina jest
filarem, na którym opiera się cała budowla społeczna. Dlatego Synod uważa, że
ewangelizacja afrykańskiej rodziny musi stanowić jeden z najważniejszych
priorytetów, jeśli pragniemy, by sama rodzina odgrywała z kolei rolę aktywnego
podmiotu w procesie ewangelizacji rodzin przez rodziny.
Z duszpasterskiego punktu widzenia stanowi to prawdziwe wyzwanie, zważywszy
na trudności natury politycznej, gospodarczej, społecznej i kulturowej, którym
muszą stawiać czoło rodziny w Afryce w kontekście globalnych przemian
zachodzących we współczesnym społeczeństwie. Dlatego rodzina afrykańska,
przyswajając sobie pozytywne wartości naszej epoki, powinna jednocześnie strzec
swoich najistotniejszych wartości.
Świata Rodzina jako wzorzec
81. W tym kontekście Święta Rodzina, która według Ewangelii (por. Mt
2, 14-15) żyła przez pewien czas w Afryce, jest „pierwowzorem i przykładem
wszystkich rodzin chrześcijańskich”156, „wzorem
i duchowym źródłem” każdej chrześcijańskiej rodziny157.
Jak powiedział Papież Paweł VI podczas swej pielgrzymki do Ziemi Świętej,
„Nazaret jest szkołą, w której zaczynamy rozumieć życie Jezusa: jest szkołą
Ewangelii. (...) Tutaj, w tej szkole możemy zrozumieć, dlaczego potrzebujemy
duchowej dyscypliny, jeżeli pragniemy (...) zostać uczniami Chrystusa”158.
W swoim głębokim rozważaniu o tajemnicy Nazaretu Paweł VI zachęca do
wyciągnięcia z niej potrójnej nauki: o milczeniu, o życiu rodzinnym i o
pracy. W nazaretańskim domu każdy przeżywa własną misję w doskonałej
harmonii z innymi członkami Świętej Rodziny.
Godność i rola mężczyzny i kobiety
82. Godność mężczyzny i kobiety wypływa z faktu, że gdy Bóg stworzył
człowieka, „na obraz Boży go stworzył, stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz
1, 27). Zarówno mężczyzna, jak i kobieta zostali stworzeni „na obraz Boży”, to
znaczy obdarzeni rozumem i wolą, a w konsekwencji także wolnością. Potwierdza to
biblijna opowieść o grzechu pierwszych rodziców (por. Rdz 3). Psalmista
tak opiewa niezrównaną godność człowieka: „Uczyniłeś go niewiele mniejszym od
istot niebieskich, chwałą i czcią go uwieńczyłeś. Obdarzyłeś go władzą nad
dziełami rąk Twoich; złożyłeś wszystko pod jego stopy” (Ps 8, 6-7).
Mężczyzna i kobieta, oboje stworzeni na obraz Boży, są różni, ale mimo to
zasadniczo równi sobie z punktu widzenia swojego człowieczeństwa. „Oboje są od
początku osobami w odróżnieniu od otaczającego ich świata istot żyjących.
Niewiasta jest drugim «ja» we wspólnym człowieczeństwie”159
i każde z nich stanowi pomoc dla drugiego (por. Rdz 2, 18. 25).
„Stwarzając człowieka «mężczyzną i niewiastą», Bóg obdarza godnością osobową
w równej mierze mężczyznę i kobietę, ubogacając ich w niezbywalne prawa i
odpowiedzialne zadania właściwe osobie ludzkiej”160.
Synod stwierdził, że godne ubolewania są te afrykańskie obyczaje i praktyki,
„które pozbawiają kobiety ich praw i należnego im szacunku”;161
zalecił też, aby Kościół na kontynencie działał na rzecz ochrony tychże praw.
Godność i rola małżeństwa
83. Bóg — Ojciec, Syn i Duch Święty — jest Miłością (por. 1 J 4, 8).
„Komunia między Bogiem i ludźmi znajduje swoje ostateczne wypełnienie w Jezusie
Chrystusie, Oblubieńcu, który miłuje ludzkość i oddaje się jej jako Zbawiciel,
jednocząc ją w swoim ciele. Objawia On pierwotną prawdę małżeństwa, prawdę o
«początku», i wyzwalając człowieka od twardości serca, uzdalnia go do
urzeczywistnienia w pełni tej prawdy. Objawienie to osiąga swą pełnię ostateczną
w darze miłości, który Słowo Boże daje ludzkości, przyjmując naturę ludzką, i w
ofierze, którą Jezus Chrystus składa z siebie samego na Krzyżu dla swej
oblubienicy, Kościoła. W ofierze tej odsłania się całkowicie ów zamysł, który
Bóg wpisał w człowieczeństwo mężczyzny i kobiety od momentu stworzenia (por.
Ef 5, 32 n.); małżeństwo ochrzczonych staje się w ten sposób
rzeczywistym znakiem Nowego i Wiecznego Przymierza, zawartego we krwi
Chrystusa”162.
Wzajemna miłość ochrzczonych małżonków objawia Miłość Chrystusa i Kościoła.
Jako znak Miłości Chrystusa, Małżeństwo jest sakramentem Nowego Przymierza:
„Małżonkowie są zatem stałym przypomnieniem dla Kościoła tego, co
dokonało się na Krzyżu; wzajemnie dla siebie i dla dzieci są świadkami
zbawienia, którego uczestnikami stali się poprzez sakrament. Małżeństwo,
podobnie jak każdy sakrament, jest pamiątką, uobecnieniem i proroctwem tego
zbawczego dzieła”163.
Jest ono więc pewnym stanem życia, drogą chrześcijańskiej świętości,
powołaniem, które powinno prowadzić do chwalebnego zmartwychwstania i do
Królestwa, gdzie „nie będą się ani żenić ani za mąż wychodzić” (Mt 22,
30). Dlatego małżeństwo domaga się miłości nierozerwalnej; dzięki swojej
trwałości może się ono skutecznie przyczyniać do pełnej realizacji chrzcielnego
powołania małżonków.
Na ratunek rodzinie afrykańskiej
84. W wielu wystąpieniach w auli Synodu zwracano uwagę na niebezpieczeństwa
zagrażające dziś afrykańskiej rodzinie. Niepokój Ojców Synodalnych był tym
bardziej usprawiedliwiony, że dokument przygotowawczy Konferencji Narodów
Zjednoczonych, która odbyła się we wrześniu 1994 r. w Kairze, na ziemi
afrykańskiej, najwyraźniej wskazywał na zamiar podjęcia tam rezolucji
sprzecznych z wieloma wartościami afrykańskiej rodziny. Podzielając moje obawy,
które wyraziłem już wcześniej wobec wspomnianej Konferencji oraz wobec Głów
Państw całego świata164. Ojcowie Synodalni
zaapelowali gorąco o obronę rodziny: „Nie pozwólcie — wołali — by rodzina
afrykańska została upokorzona na własnej ziemi! Nie pozwólcie, aby
Międzynarodowy Rok Rodziny stał się rokiem zniszczenia rodziny!”165.
Rodzina otwarta na społeczeństwo
85. Małżeństwo ze swej natury jest czymś więcej niż związkiem dwojga osób,
ponieważ ma szczególną misję utrwalania rodzaju ludzkiego. W ten sam sposób
również rodzina ze swej natury wykracza poza obręb ogródka domowego. „Rodzinę
łączą ze społeczeństwem żywotne i organiczne więzi, stanowi ona bowiem jego
podstawę i stale je zasila poprzez swe zadanie służenia życiu: w rodzinie
przecież rodzą się obywatele i w niej znajdują pierwszą szkołę tych cnót
społecznych, które stanowią o życiu i rozwoju samego społeczeństwa. W ten sposób
na mocy swej natury i powołania, daleka od zamknięcia się w sobie, rodzina
otwiera się na inne rodziny i na społeczeństwo, podejmując swoje zadanie
społeczne”166.
W tym duchu Specjalne Zgromadzenie Synodu poświęcone Afryce stwierdza, że
ewangelizacja powinna budować Kościół jako Rodzinę Bożą, który jest zadatkiem —
choć niedoskonałym — Królestwa na ziemi. Dzięki temu chrześcijańskie rodziny
Afryki staną się prawdziwymi „Kościołami domowymi”, przyczyniając się do postępu
społeczeństwa na drodze do życia bardziej braterskiego. W ten sposób dokona się
przemiana afrykańskich społeczeństw mocą Ewangelii!
ROZDZIAŁ V
BĘDZIECIE MOIMI ŚWIADKAMI W AFRYCE
Świadectwo i świętość
86. Wymienione tu wyzwania świadczą o tym, jak bardzo potrzebne było
Specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone Afryce: zadania stojące przed
Kościołem na tym kontynencie są ogromne i aby im sprostać, niezbędna jest
współpraca wszystkich. Jego centralny element stanowi świadectwo.
Chrystus wzywa swoich uczniów w Afryce i powierza im mandat, który pozostawił
Apostołom w dniu Wniebowstąpienia: „Będziecie moimi świadkami” (Dz 1, 8)
w Afryce.
87. Głoszenie Dobrej Nowiny słowem i czynem budzi w ludzkich sercach
pragnienie świętości, upodobnienia się do Chrystusa. W Pierwszym Liście
do Koryntian św. Paweł zwraca się do „tych, którzy zostali uświęceni w Jezusie
Chrystusie i powołani do świętości wespół ze wszystkimi, którzy na każdym
miejscu wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa” (1, 2). Celem głoszenia
Ewangelii jest także budowa Kościoła Bożego w perspektywie nadejścia Królestwa,
które Chrystus przekaże Ojcu na końcu czasów (por. 1 Kor 15, 24).
„Warunkiem wejścia do Królestwa Bożego jest przemiana mentalności
(metanoia) i postępowania oraz świadectwo życia, składane słowem i czynem,
czerpiące moc z uczestnictwa w sakramentach Kościoła, zwłaszcza w Eucharystii —
sakramencie zbawienia”167.
Drogą do świętości jest także inkulturacja, bo dzięki niej wiara przenika
życie ludzi i społeczności, z których się wywodzą. Przez wcielenie Chrystus
przyjął ludzką naturę we wszystkim z wyjątkiem grzechu; podobnie,
chrześcijańskie orędzie wchłania przez inkulturację wartości społeczeństwa,
któremu jest głoszone, odrzucając wszystko, co nosi piętno grzechu. W takiej
mierze, w jakiej kościelna wspólnota potrafi przyswoić sobie pozytywne wartości
określonej kultury, przyczynia się do jej otwarcia na wymiary chrześcijańskiej
świętości. Mądrze przeprowadzona inkulturacja oczyszcza i uszlachetnia kultury
różnych ludów.
Ważną rolę w tej dziedzinie winna odgrywać liturgia. Jako skuteczny
sposób głoszenia i przeżywania tajemnic zbawienia może ona przyczynić się do
rzeczywistego uszlachetnienia i wzbogacenia wybranych elementów kultury danego
narodu. Niech zatem kompetentne władze zadbają o inkulturację — opartą na
wzorcach artystycznie wartościowych — tych elementów liturgii, które w świetle
obowiązujących przepisów mogą zostać zmodyfikowane168.
I. WSPÓŁPRACOWNICY W DZIELE EWANGELIZACJI88.
Ewangelizacja potrzebuje współpracowników. Istotnie, „jakże mieli uwierzyć w
Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił? Jakże
mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani?” (Rz 10, 14-15).
Głoszenie Ewangelii może się w pełni urzeczywistnić jedynie przy udziale
wszystkich wierzących, na każdej płaszczyźnie życia Kościoła zarówno
powszechnego, jak i lokalnego.
Zwłaszcza Kościół lokalny, kierowany przez Biskupa, winien koordynować
działania ewangelizacyjne gromadząc wiernych, utwierdzając ich w wierze poprzez
posługę kapłanów i katechistów, pomagając im w spełnianiu indywidualnych zadań.
W tym celu diecezja powinna stworzyć stosowne struktury, które umożliwią
kontakt, dialog i planowanie. Wykorzystując je, Biskup będzie mógł nadać
pożądany kierunek pracy kapłanów, zakonników i świeckich, przyjmując dary i
charyzmaty każdego z nich, aby wykorzystać je dla celów skutecznego
duszpasterstwa, dostosowanego do potrzeb. Bardzo przydatne będą tu różnego
rodzaju Rady, powołane zgodnie z obowiązującymi przepisami Prawa Kanonicznego.
Żywe wspólnoty kościelne
89. Ojcowie Synodalni nie omieszkali podkreślić, że Kościół-Rodzina będzie
mógł w pełnej mierze zaistnieć jako Kościół tylko wówczas, gdy rozgałęzi się na
wiele wspólnot odpowiednio małych, aby można w nich było utrzymać ścisłe więzi
między ludźmi. Zgromadzenie dało następującą zwięzłą charakterystykę tych
wspólnot: winny one być miejscami, w których wierni dbają przede wszystkim o
własną ewangelizację, aby potem nieść Dobrą Nowinę innym; dlatego powinny być
miejscami modlitwy i wsłuchiwania się w słowo Boże; miejscami, w których sami
członkowie wspólnot uświadamiają sobie swoją odpowiedzialność i uczą się
uczestnictwa w życiu Kościoła; miejscami refleksji nad różnymi ludzkimi
problemami w świetle Ewangelii. Nade wszystko należy w nich urzeczywistniać
powszechną miłość Chrystusa, która wykracza poza naturalne bariery solidarności
klanowej, plemiennej czy innych grup połączonych wspólnotą interesów169.
Laikat
90. Należy pomagać wiernym świeckim w coraz pełniejszym uświadamianiu sobie
roli, jaką muszą odgrywać w Kościele, aby sprostać swemu posłannictwu jako ludzi
ochrzczonych i bierzmowanych, zgodnie z nauczaniem posynodalnej Adhortacji
apostolskiej Christifideles laici170 oraz
Encykliki Redemptoris missio171. Trzeba
zatem kształcić w tym celu świeckich w specjalnych ośrodkach lub szkołach
formacji biblijnej i duszpasterskiej. Również tych chrześcijan, którzy zajmują
odpowiedzialne stanowiska, należy odpowiednio przygotować do spełniania zadań
politycznych, gospodarczych i społecznych, zapewniając im solidną formację w
dziedzinie nauki społecznej Kościoła, aby mogli być wiernymi świadkami Ewangelii
w swojej sferze działalności172.
Katechiści
91. „Katechiści odegrali i nadal odgrywają decydującą rolę w zakładaniu i
rozszerzaniu Kościoła w Afryce. Synod zaleca, aby katechiści nie tylko
otrzymywali pełne przygotowanie na początku swej posługi (...), ale i później
mieli zapewnioną formację doktrynalną oraz wsparcie moralne i duchowe”173.
Dlatego zarówno Biskupi, jak i kapłani winni troszczyć się o katechistów, dbając
o zapewnienie im godziwych warunków życia i pracy, tak aby mogli oni dobrze
wypełniać swoją misję. Ich praca zasługuje na uznanie i szacunek
chrześcijańskiej wspólnoty.
Rodzina
92. Synod zwrócił się bezpośrednio do każdej chrześcijańskiej rodziny z
apelem, aby stawała się „szczególnym miejscem ewangelicznego świadectwa”174,
prawdziwym „Kościołem domowym”175, wspólnotą,
która wierzy i ewangelizuje176, prowadzi dialog z
Bogiem177 i ofiarnie służy człowiekowi178.
„W rodzinie rodzice przy pomocy słowa i przykładu powinni być dla dzieci swoich
pierwszymi zwiastunami wiary”179. „W szczególny
sposób tu właśnie jest praktykowane kapłaństwo chrzcielne ojca rodziny,
matki, dzieci i wszystkich członków wspólnoty rodzinnej «przez przyjmowanie
sakramentów, modlitwę i dziękczynienie, świadectwo życia świątobliwego, zaparcie
się siebie i czynną miłość». Dom rodzinny jest więc pierwszą szkołą życia
chrześcijańskiego i «szkołą bogatszego człowieczeństwa»”180.
Rodzice niech się zatroszczą o chrześcijańskie wychowanie dzieci. Przy
czynnej pomocy trwałych, zgodnych i zaangażowanych rodzin chrześcijańskich
diecezje winny opracowywać programy apostolstwa rodzinnego w ramach ogólnego
duszpasterstwa. Jako „Kościół domowy”, wzniesiony na mocnych fundamentach
kulturowych i na bogatych wartościach afrykańskiej tradycji życia rodzinnego,
chrześcijańska rodzina jest powołana, aby stawać się aktywną komórką
chrześcijańskiego świadectwa w społeczeństwie przechodzącym gwałtowne i głębokie
przemiany. Synod uświadomił sobie szczególną pilność tego powołania w kontekście
Roku Rodziny, który Kościół obchodził wówczas wraz z całą wspólnotą
międzynarodową.
Młodzież
93. Kościół w Afryce zdaje sobie sprawę, że młodzież jest nie tylko
teraźniejszością, ale także przyszłością rodzaju Judzkiego. Należy zatem pomagać
młodym w pokonywaniu przeszkód, które hamują ich rozwój, takich jak
analfabetyzm, apatia, głód i narkomania181. Aby
sprostać tym wyzwaniom, należy zachęcać młodych do ewangelizowania swojego
środowiska. Nikt nie może tego uczynić lepiej niż oni. W ramach ogólnego
duszpasterstwa diecezjalnego i parafialnego winno istnieć specjalne
duszpasterstwo młodzieży, tak aby młodzi mogli jak najwcześniej odkryć
wartość daru z siebie — najważniejszą drogę rozwoju osoby182.
W tym kontekście obchody Światowego Dnia Młodzieży stanowią szczególnie
przydatną formę duszpasterstwa młodzieży, która sprzyja ich formacji przez
modlitwę, naukę i refleksję.
Osoby konsekrowane
94. „W Kościele jako Rodzinie Bożej życie konsekrowane odgrywa
szczególną rolę — nie tylko przypomina wszystkim o powołaniu do świętości, ale
jest też świadectwem życia braterskiego we wspólnocie. Dlatego osoby
konsekrowane powinny odpowiadać na swoje powołanie w duchu komunii i współpracy
z własnymi Biskupami, z duchowieństwem i świeckimi”183.
W obecnej sytuacji misji w Afryce należy usilnie popierać powołania zakonne
do życia kontemplacyjnego i czynnego, przede wszystkim przez podejmowanie
rozważnych decyzji, a następnie przez zapewnienie kandydatom solidnej formacji
ludzkiej, duchowej i doktrynalnej, apostolskiej i misyjnej, biblijnej i
teologicznej. Formację tę należy w kolejnych latach wytrwale i regularnie
odnawiać. Przy zakładaniu nowych Instytutów zakonnych należy postępować z wielką
roztropnością i światłym rozeznaniem, kierując się kryteriami wskazanymi przez
Sobór Watykański II i przez obowiązujące normy kanoniczne184.
Instytutom nowo założonym należy dopomóc w uzyskaniu osobowości prawnej oraz
osiągnięciu autonomii zarówno w prowadzeniu swoich dzieł, jak i w zarządzaniu
dochodami.
Zgromadzenie Synodalne przypomniało, że „Instytuty zakonne nie mające domów w
Afryce nie powinny szukać tam nowych powołań bez uprzedniego porozumienia się z
Ordynariuszem miejsca”185; zarazem wezwało
odpowiedzialnych za Kościoły lokalne, a także przełożonych Instytutów życia
konsekrowanego i Stowarzyszeń życia apostolskiego, aby rozwijali dialog między
sobą, dążąc do tworzenia — w duchu Kościoła jako Rodziny — mieszanych zespołów
koordynacyjnych, które będą świadectwem braterstwa i znakiem jedności w służbie
wspólnej misji186. W tej perspektywie przyjąłem
również prośbę Ojców Synodalnych o dokonanie rewizji — jeśli to okaże się
konieczne — niektórych punktów dokumentu Mutuae relationes187,
tak aby lepiej określał on rolę życia zakonnego w Kościele lokalnym188.
Kandydaci do kapłaństwa
95. Jak stwierdzili Ojcowie Synodalni, „trzeba dziś zatroszczyć się
szczególnie o formację przyszłych kapłanów w duchu prawdziwych wartości
kulturowych ich krajów, wpajając im zmysł uczciwości, odpowiedzialności i
wierności danemu słowu. Formacja winna kształtować w nich cechy przedstawicieli
Chrystusa, prawdziwych sług i animatorów chrześcijańskich wspólnot, (...) tak
aby byli kapłanami o solidnej duchowości, gotowymi do służby i oddanymi sprawie
Ewangelii, aby umieli zarządzać w sposób przejrzysty dobrami Kościoła i
prowadzić życie pełne prostoty, dostosowane do warunków panujących w ich
środowisku”189. Choć należy okazywać szacunek
tradycjom właściwym dla Kościołów Wschodnich, seminarzyści winni być formowani w
taki sposób, „aby osiągnęli prawdziwą dojrzałość emocjonalną oraz mieli jasne
poglądy i głębokie przekonania na temat nierozerwalnej więzi między celibatem a
czystością kapłańską”190 powinni też „otrzymać
odpowiednią formację ukazującą sens i rolę poświęcenia się Chrystusowi w
kapłaństwie”191.
Diakoni
96. Tam, gdzie istnieją odpowiednie warunki duszpasterskie po temu, aby ta
starożytna posługa w Kościele cieszyła się szacunkiem i zrozumieniem,
Konferencje i Zgromadzenia Biskupów niech starają się jak najskuteczniej
popierać i rozwijać diakonat stały „jako święcenie dla posługi, a także jako
środek ewangelizacji”192. Tam zaś, gdzie istnieją
już diakoni, należy im zapewnić organiczną i całościową formację.
Kapłani
97. Zgromadzenie Synodalne jest głęboko wdzięczne kapłanom diecezjalnym i
członkom Instytutów za prowadzone przez nich dzieło apostolskie oraz zdaje sobie
sprawę z potrzeb, jakie wiążą się z ewangelizacją ludów Afryki i Madagaskaru;
dlatego wezwało kapłanów, aby w życiu „dochowywali wierności swemu powołaniu,
całkowicie oddając się swej misji w pełnej komunii z własnym Biskupem”193.
Zadaniem Biskupów jest troska o stałą formację kapłanów, zwłaszcza w pierwszych
latach ich posługi194, nade wszystko przez
niesienie im pomocy w głębszym zrozumieniu znaczenia celibatu i w dochowaniu
całkowitej wierności zobowiązaniom, jakie z niego wynikają, aby „mieli uznanie
dla tego wspaniałego daru, który został im dany przez Ojca i który tak wyraźnie
Pan wychwala, i aby mieli przed oczyma wiejskie tajemnice, oznaczone nim i
wypełniane”195. Program formacyjny powinien
zwracać również uwagę na zdrowe wartości kulturowe środowiska, w którym żyją
kapłani. Wypada też przypomnieć że Sobór Watykański II zachęcił kapłanów do
pielęgnowania „pewnej formy życia wspólnego”, to znaczy życia we wspólnocie,
której formy mogą być różne, zależnie od konkretnych potrzeb osobistych i
duszpasterskich. Przyczyni się to do pobudzenia życia duchowego i
intelektualnego, działalności apostolskiej i duszpasterskiej, wzajemnej miłości
i troski, zwłaszcza w stosunku do kapłanów starszych, chorych lub zmagających
się z trudnościami196.
Biskupi
98. Biskupi, spełniając zadanie powierzone im przez Ducha Świętego, niech
opiekują się gorliwie Kościołem, który Bóg nabył sobie za cenę krwi własnego
Syna (por. Dz 20, 28). Zgodnie z zaleceniem Soboru „do swoich zadań
apostolskich winni się Biskupi przykładać jako świadkowie Chrystusowi wobec
wszystkich ludzi”197 i sprawować osobiście, w
ścisłej współpracy z kapłanami i z innymi osobami zaangażowanymi w
duszpasterstwo, niezastąpioną posługę jedności w miłości, wypełniając gorliwie
zadanie nauczania, uświęcania i pasterskiego zarządzania. Niech starają się też
pogłębiać swoją kulturę teologiczną i rozwijać życie duchowe, uczestnicząc w
miarę możliwości w spotkaniach, które pozwalają na uzupełnienie wiedzy i w
sesjach formacyjnych organizowanych przez Konferencje Episkopatów i Stolicę
Apostolską198. Niech nigdy nie zapominają
zwłaszcza słów św. Grzegorza Wielkiego, który napominał pasterzy, by dawali
świetlany przykład wiernym przede wszystkim przez swoje postępowanie moralne,
które jest świadectwem świętości199.
II. STRUKTURY EWANGELIZACJI99. Źródłem radości i
pociechy jest fakt, że „wierni świeccy coraz pełniej włączają się w misję
Kościoła w Afryce i na Madagaskarze”, szczególnie dzięki „dynamizmowi ruchów
katolickich, stowarzyszeń apostolatu i ruchów szerzących nowe formy
duchowości”. Ojcowie Synodu wyrazili gorące pragnienie, by „ten proces trwał i
rozwijał się we wszystkich środowiskach laikatu — wśród dorosłych, wśród
młodzieży, a nawet wśród dzieci”200.
Parafie
100. Parafia jest ze swej natury miejscem, gdzie normalnie skupia się życie i
kult wiernych. W parafii mogą oni przedstawiać i realizować inicjatywy, które
wiara i chrześcijańskie miłosierdzie wzbudzają we wspólnocie wierzących. Parafia
jest miejscem, gdzie objawia się wspólnota różnych grup i ruchów, które
znajdują w niej wsparcie duchowe i bazę materialną. Kapłani i świeccy niech
podejmą wszelkie starania, aby życie parafialne toczyło się harmonijnie, wpisane
w kontekst Kościoła jako Rodziny, w którym wszyscy będą „trwali w nauce
Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach” (Dz 2, 42).
Ruchy i stowarzyszenia
101. Braterska jedność służąca żywemu świadectwu o Ewangelii niech będzie też
celem ruchów apostolskich i stowarzyszeń o charakterze religijnym. Wierni
świeccy znajdują w nich bowiem szczególnie dogodną sposobność, by być zaczynem
ewangelicznym (por. Mt 13, 33), zwłaszcza w takich dziedzinach, jak
zarządzanie sprawami doczesnymi, zgodnie z Bożą wolą oraz walka w obronie
ludzkiej godności, sprawiedliwości i pokoju.
Szkoły
102. „Szkoły katolickie są zarazem miejscem ewangelizacji, integralnego
wychowania, inkulturacji i przygotowania do dialogu między młodymi wyznającymi
różne religie i należącymi do różnych środowisk społecznych”201.
Kościół w Afryce i na Madagaskarze winien zatem wnieść wkład w tworzenie „szkoły
dla wszystkich”202 w ramach szkoły katolickiej,
nie zaniedbując „chrześcijańskiego wychowania uczniów uczęszczających do szkół
niekatolickich. Dla studentów uniwersyteckich należy stworzyć program formacji
religijnej odpowiadającej ich poziomowi wiedzy”203.
Wszystko to wymaga oczywiście odpowiedniego przygotowania ludzkiego,
kulturalnego i religijnego samych wychowawców.
Uniwersytety i Uczelnie Wyższe
103. „Katolickie Uniwersytety i Uczelnie Wyższe odgrywają w Afryce ważną rolę
w głoszeniu zbawczego słowa Bożego. Są oznaką wzrostu Kościoła, ponieważ swoimi
poszukiwaniami obejmują prawdy i doświadczenia wiary oraz pomagają w ich
przyswojeniu. Te ośrodki studiów służą w ten sposób Kościołowi, dostarczając mu
dobrze przygotowanych pracowników, badając ważne zagadnienia teologiczne i
społeczne, rozwijając afrykańską teologię, wspomagając dzieło inkulturacji
zwłaszcza w sferze liturgii, publikując książki i szerząc myśl katolicką,
podejmując badania zlecone im przez Biskupów, wnosząc wkład w naukowe studia nad
kulturami”204.
W obecnym okresie radykalnych i powszechnych przemian społecznych na
kontynencie wiara chrześcijańska może się stać jasnym źródłem światła dla
afrykańskiego społeczeństwa. „Katolickie ośrodki kulturalne otwierają
przed Kościołem szczególne możliwości, które pozwalają mu być obecnym i działać
na polu przemian kulturowych. Stanowią bowiem publiczne forum dyskusji,
dzięki któremu można szeroko rozpowszechniać — poprzez twórczy dialog —
chrześcijańskie poglądy na temat człowieka, rodziny, pracy, gospodarki,
społeczeństwa, polityki, stosunków międzynarodowych, środowiska naturalnego”205.
Stają się w ten sposób miejscem, gdzie oddaje się głos innym, okazując im
szacunek i tolerancję.
Środki materialne
104. W tej perspektywie Ojcowie Synodalni podkreślili, że jest konieczne, aby
każda chrześcijańska wspólnota była w stanie samodzielnie zaspokajać — w miarę
możliwości — swoje potrzeby materialne206.
Ewangelizacja wymaga nie tylko odpowiednio wykwalifikowanych ludzi, ale także
znacznych środków materialnych i finansowych, nierzadko zaś zdarza się, że w
diecezjach występują bardzo poważne niedobory w tej dziedzinie. Jest zatem
ważne, aby Kościoły partykularne Afryki postawiły sobie za cel jak najszybsze
osiągnięcie samowystarczalności, która pozwoli im samodzielnie zaspokajać własne
potrzeby. Dlatego usilnie apeluję do Konferencji Episkopatów, diecezji i
wszystkich chrześcijańskich wspólnot Kościołów na tym kontynencie, aby w ramach
swoich kompetencji starały się zapewniać sobie coraz większą samowystarczalność.
Jednocześnie wzywam siostrzane Kościoły na całym świecie, aby hojniej wspierały
Papieskie Dzieła Misyjne, tak by mogły one za pośrednictwem swoich organizacji
charytatywnych dostarczać ubogim diecezjom pomoc ekonomiczną przeznaczoną na
inwestycje, które przyniosą dochody i stopniowo zapewnią im samowystarczalność
finansową207. Nie należy też zapominać, że
lokalny Kościół może uzyskać samowystarczalność materialną i finansową tylko
wówczas, gdy powierzony mu lud nie żyje w warunkach skrajnej nędzy.
ROZDZIAŁ VI
BUDOWAĆ KRÓLESTWO BOŻE
Królestwo sprawiedliwości i pokoju
105. Posłannictwo, które Jezus przekazał uczniom w momencie wniebowstąpienia,
jest przeznaczone dla Kościoła Bożego w każdej epoce i na każdym miejscu.
Kościół-Rodzina Boża w Afryce ma dawać świadectwo o Chrystusie, budując także
sprawiedliwość i pokój na kontynencie i na całym świecie. „Błogosławieni, którzy
wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni,
którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy
królestwo niebieskie” (Mt 5, 9-10) — mówi Pan. Świadectwu Kościoła winno
towarzyszyć szczere opowiedzenie się każdego członka Ludu Bożego po stronie
sprawiedliwości i solidarności. Jest to szczególnie istotne w przypadku wiernych
świeckich sprawujących funkcje publiczne, ponieważ świadectwo to wymaga
konsekwentnej postawy duchowej i stylu życia zgodnego z wiarą chrześcijańską.
Eklezjalny wymiar świadectwa
106. Ojcowie Synodalni, zwracając uwagę na eklezjalny wymiar tego świadectwa,
stwierdzili uroczyście: „Kościół będzie nadal spełniał swoją misję prorocką i
będzie głosem tych, którzy nie mają głosu”208.
Aby jednak skutecznie spełniać to zadanie, Kościół — jako wspólnota wiary —
musi z mocą dawać świadectwo sprawiedliwości i pokoju także na płaszczyźnie
swoich struktur i relacji między swoimi członkami. Orędzie Synodu przyznaje
odważnie: „Kościoły Afryki są też świadome, że w ich życiu wewnętrznym nie
zawsze przestrzega się zasad sprawiedliwości w stosunku do osób, które im służą.
Kościół ma dawać świadectwo sprawiedliwości i jest świadom, że ktokolwiek
ośmiela się mówić do innych o sprawiedliwości, musi sam starać się być
sprawiedliwy w ich oczach. Trzeba zatem uważnie przyjrzeć się różnym praktykom w
Kościele, stylom życia i sprawom majątkowym”209.
Apostolat Kościoła związany z promocją sprawiedliwości, a zwłaszcza z obroną
podstawowych praw człowieka, nie może być działalnością improwizowaną. Zdając
sobie sprawę, że w wielu krajach Afryki brutalnie depcze się godność człowieka i
jego prawa, zalecam Konferencjom Episkopatów tworzenie Komisji „Sprawiedliwość i
Pokój” — tam, gdzie jeszcze nie istnieją — na różnych szczeblach. Zadaniem tych
Komisji będzie uświadamianie chrześcijańskim wspólnotom powinności, jakie
nakłada na nie Ewangelia w dziedzinie obrony praw człowieka210.
107. Skoro głoszenie sprawiedliwości i pokoju stanowi nieodłączną część misji
ewangelizacyjnej, to troska o te wartości winna też być elementem programu
duszpasterskiego każdej chrześcijańskiej wspólnoty. Dlatego tak bardzo nalegam,
aby wszystkie osoby zaangażowane w duszpasterstwo zostały odpowiednio
przygotowane do tego rodzaju apostolatu: „Formacja duchownych, zakonników i
świeckich, obejmująca dziedziny właściwe dla ich apostolatu, winna kłaść nacisk
na nauczanie społeczne Kościoła. Każdy, zgodnie ze swoim stanem życia, powinien
sobie uświadomić, jakie ma prawa i obowiązki, zrozumieć, na czym polega dobro
wspólne i jak należy mu służyć, a także poznać zasady uczciwego zarządzania
majątkiem publicznym i poprawnego uczestnictwa w życiu politycznym, aby móc w
sposób wiarygodny występować przeciw przejawom niesprawiedliwości społecznej”211.
Jako organizm istniejący w łonie wspólnoty społecznej i narodowej, Kościół ma
prawo i obowiązek w pełni uczestniczyć w budowaniu społeczeństwa opartego na
sprawiedliwości i pokoju, wykorzystując wszystkie środki, jakimi dysponuje.
Wypada tu przypomnieć jego apostolat w dziedzinie wychowania, ochrony zdrowia,
budzenia wrażliwości na sprawy społeczne oraz programy pomocy. W takiej mierze,
w jakiej Kościół przez te formy swojej działalności przyczynia się do
podniesienia poziomu oświaty, polepszenia ogólnego stanu zdrowia i szerszego
zaangażowania wszystkich w sprawy społeczne w duchu wolności i
współodpowiedzialności, tworzy warunki dla postępu sprawiedliwości i pokoju.
Sól ziemi
108. W naszych czasach Kościół, żyjący w pluralistycznym społeczeństwie, może
na nie skutecznie oddziaływać przede wszystkim dzięki zaangażowaniu katolików w
życie publiczne Od katolików — przedstawicieli wolnych zawodów i nauczycieli,
przedsiębiorców i urzędników państwowych, funkcjonariuszy bezpieczeństwa
publicznego i polityków — należy oczekiwać, że w swojej codziennej działalności
będą dawać świadectwo dobroci, prawdy, sprawiedliwości i miłości Boga. „Świecki,
chrześcijanin (...) ma być solą ziemi i światłem świata, zwłaszcza tam, gdzie
tylko ludzie świeccy są w stanie uobecniać Kościół”212.
Współpraca z wyznawcami innych religii
109. Działania na rzecz rozwoju ludów nie należy traktować wyłącznie jako
obowiązku indywidualnego ani tym mniej podchodzić do niego
indywidualistycznie, tak jakby wypełnienie go było możliwe na drodze
odizolowanych wysiłków każdego. Jest to imperatyw skierowany do każdego
mężczyzny i każdej kobiety, do społeczeństw i narodów, w szczególny
zaś sposób do Kościoła katolickiego oraz do innych Kościołów i Wspólnot
kościelnych, z którymi katolicy są gotowi współpracować w tej dziedzinie213.
Oznacza to, że katolicy zachęcają braci chrześcijan do udziału w swoich
przedsięwzięciach, a zarazem są gotowi do współpracy z ich inicjatywami, gdy
zostaną do niej zaproszeni. W dążeniu do integralnego rozwoju człowieka katolicy
mogą wiele dokonać także we współpracy z wyznawcami innych religii, jak zresztą
czynią już w wielu miejscach214.
Właściwe zarządzanie sprawami publicznymi
110. Ojcowie Synodu jednomyślnie uznali, że najważniejszym wyzwaniem na
drodze realizacji sprawiedliwości i pokoju w Afryce jest właściwe zarządzanie
sprawami publicznymi w dwóch wzajemnie powiązanych dziedzinach: polityki i
gospodarki. Niektóre problemy mają swoje źródło poza kontynentem i stąd wymykają
się częściowo kontroli rządów i władz poszczególnych krajów. Jak jednak
stwierdziło Zgromadzenie Synodalne, wiele problemów tego kontynentu jest
konsekwencją stylu rządzenia nierzadko wypaczonego przez korupcję. Dlatego
potrzebne jest radykalne przebudzenie sumień oraz niezłomna wola zastosowania
rozwiązań, których nie można już odkładać na później.
Budowanie narodu
111. Na płaszczyźnie politycznej żmudny proces kształtowania silnych więzi
narodowych napotyka na kontynencie afrykańskim znaczne przeszkody, jako że
większa część państw to organizmy polityczne powstałe stosunkowo niedawno.
Łagodzenie głębokich różnic, przezwyciężanie zadawnionych animozji natury
etnicznej, integracja w systemie światowym — wszystko to wymaga wielkiej
sprawności w sztuce rządzenia. Dlatego Zgromadzenie Synodalne prosiło Boga w
żarliwej modlitwie, „by znaleźli się w Afryce święci politycy i przywódcy
państw — (...) ludzie, którzy bezgranicznie kochają swój naród i pragną raczej
służyć niż panować”215.
Droga praworządności
112. Dobry system rządzenia winien się opierać na solidnym fundamencie ustaw,
które chronią prawa obywateli i określają ich obowiązki216.
Muszę z głębokim smutkiem stwierdzić, że wiele narodów afrykańskich nadal cierpi
ucisk reżimów autorytarnych, które odbierają obywatelom wolność osobistą i
fundamentalne prawa człowieka, zwłaszcza swobodę stowarzyszania się i wyrażania
poglądów politycznych oraz prawo do wybierania rządzących w drodze wolnych i
uczciwych wyborów. Te przejawy niesprawiedliwości politycznej rodzą napięcia,
które często prowadzą do konfliktów zbrojnych i wojen domowych oraz do
wszystkich ich negatywnych konsekwencji, takich jak głód, epidemie, zniszczenia,
by nie wspominać już o masowych mordach i o skandalu, jakim jest tragedia
uchodźców. Dlatego Synod słusznie stwierdził, że autentyczna demokracja,
szanująca zasady pluralizmu, „powinna stać się jednym z podstawowych szlaków, po
których Kościół idzie wraz ze swym ludem. (...) Świecki chrześcijanin walczący o
demokrację w duchu Ewangelii jest znakiem Kościoła, który uczestniczy w budowie
praworządnego państwa w całej Afryce”217.
Zarządzanie majątkiem społecznym
113. Synod apeluje też do rządów afrykańskich, aby przez właściwą politykę
dążyły do rozwoju gospodarki i wzrostu inwestycji, a przez to do tworzenia
nowych miejsc pracy218. Wymaga to prowadzenia
zdrowej polityki ekonomicznej, opartej na właściwych kryteriach dystrybucji
istniejących zasobów narodowych, niekiedy bardzo skromnych, tak aby można było
zaspokoić fundamentalne potrzeby mieszkańców, zapewniając uczciwy i sprawiedliwy
podział korzyści i obciążeń. Fundamentalnym obowiązkiem rządów jest zwłaszcza
ochrona majątku wspólnego przed wszelkimi formami marnotrawstwa i próbami
bezprawnego zagarnięcia go przez osoby pozbawione zmysłu obywatelskiego lub
przez obcokrajowców wyzutych z wszelkich skrupułów. Zadaniem rządów jest też
podejmowanie stosownych działań mających na celu polepszenie warunków handlu
międzynarodowego.
Problemy ekonomiczne Afryki pogłębiają się na skutek nieuczciwości niektórych
skorumpowanych przedstawicieli władz, którzy przy milczącej aprobacie prywatnych
grup interesu, lokalnych czy zagranicznych, przywłaszczają sobie majątek
narodowy, przelewając pieniądze publiczne na prywatne konta w zagranicznych
bankach. Są to prawdziwe akty kradzieży, nawet jeśli mają pozory legalności.
Wyrażam żywą nadzieję, że organizmy międzynarodowe i ludzie uczciwi w Afryce lub
w innych krajach świata zdołają znaleźć właściwe środki prawne, aby umożliwić
odzyskanie niesłusznie zagarniętych kapitałów. Także przy udzielaniu kredytów
należy się upewnić, że trafią one w ręce ludzi odpowiedzialnych i uczciwych219.
Wymiar międzynarodowy
114. Synod — jako Zgromadzenie Biskupów Kościoła powszechnego obradujące pod
przewodnictwem Następcy Piotra — był opatrznościowym wydarzeniem, które
pozwoliło dokonać pozytywnej oceny miejsca i roli Afryki w łonie Kościoła
powszechnego i społeczności światowej. Ponieważ w świecie, w którym żyjemy,
istnieje coraz więcej współzależności, losy i problemy rozmaitych regionów są
wzajemnie powiązane. Kościół jako rodzina Boża na ziemi musi być żywym znakiem i
skutecznym narzędziem powszechnej solidarności, służąc budowie wspólnoty
sprawiedliwości i pokoju, która ogarnie całą planetę. Lepszy świat można
zbudować tylko na solidnych fundamentach zdrowych zasad etycznych i duchowych.
W obecnej sytuacji kraje afrykańskie należą do najbardziej upośledzonych na
świecie. Kraje bogate muszą sobie wyraźnie uświadomić, że mają obowiązek
wspomagać wysiłki krajów, które walczą, aby uwolnić się od ubóstwa i nędzy.
Realizacja zasady solidarności Jeży zresztą w interesie samych narodów bogatych,
jako że tylko w ten sposób można zapewnić ludzkości trwały pokój i zgodne
współistnienie. Z kolei Kościół, który żyje w krajach rozwiniętych, musi zdawać
sobie sprawę ze swojej dodatkowej odpowiedzialności, jaka wynika z
chrześcijańskiego dążenia do sprawiedliwości i miłości: ponieważ wszyscy ludzie
noszą w sobie obraz Boży i są powołani, by należeć do jednej rodziny odkupionej
krwią Chrystusa, należy zapewnić każdemu sprawiedliwy udział w bogactwach ziemi,
którą Bóg oddał do dyspozycji wszystkich220.
Nietrudno jest dostrzec liczne konsekwencje praktyczne takiego postawienia
sprawy. Należy przede wszystkim dążyć do polepszenia relacji
społeczno-politycznych między narodami, zapewniając bardziej sprawiedliwe i
godne traktowanie tym spośród nich, które dopiero od niedawna uzyskały
międzynarodowe uznanie swojej niepodległości. Trzeba też wsłuchać się ze
szczerym współczuciem w dramatyczne wołanie narodów ubogich, które proszą o
pomoc w rozwiązaniu szczególnie niepokojących problemów, takich jak
niedożywienie, obniżanie się warunków życia, niedostatek środków na wychowanie
młodzieży, brak elementarnych służb sanitarnych i społecznych, powodujący
utrzymywanie się chorób endemicznych, szerzenie się straszliwej plagi AIDS,
przytłaczający ciężar zadłużenia zagranicznego, przerażające bratobójcze wojny
podsycane przez cyniczny handel bronią, haniebny i tragiczny los uchodźców i
wygnańców. Oto niektóre dziedziny domagające się natychmiastowych działań, które
należy podjąć, nawet jeśli wydają się niewystarczające w obliczu wielkości
problemów
I. PROBLEMY BUDZĄCE NIEPOKÓJ
Przywrócić młodym nadzieję
115. Sytuacja ekonomicznego ubóstwa ma szczególnie negatywne konsekwencje dla
młodych. Wkraczają oni w dorosłość bez entuzjazmu, bo w swoim dotychczasowym
życiu zaznali już wielu rozczarowań, a jeszcze mniejsze nadzieje wiążą z
przyszłością, która wydaje im się smutna i mroczna. Dlatego masowo opuszczają
zacofane regiony wiejskie i gromadzą się w miastach, które w rzeczywistości nie
zapewniają im lepszych perspektyw. Wielu z nich udaje się za granicę niczym na
wygnanie i tam wiedzie mizerny żywot uchodźców, którzy musieli opuścić swój kraj
z przyczyn ekonomicznych. Wraz z Ojcami Synodu uważam, że mam obowiązek bronić
ich sprawy: trzeba jak najszybciej znaleźć rozwiązania, które pozwolą zaspokoić
ich pragnienie uczestnictwa w życiu narodu i Kościoła221.
Zarazem jednak pragnę zwrócić się z apelem do młodych: Droga młodzieży, Synod
prosi was, byście poczuli się odpowiedzialni za rozwój waszych krajów, byście
kochali kulturę swoich ludów i starali się ją ożywić, dochowując wierności swemu
dziedzictwu kulturowemu, doskonaląc wiedzę naukową i techniczną, a przede
wszystkim składając świadectwo chrześcijańskiej wiary222.
Plaga AIDS
116. Na tym tle ogólnego ubóstwa oraz braku właściwej ochrony zdrowia Synod
rozpatrywał tragiczny problem AIDS — choroby, która sieje cierpienie i śmierć w
wielu regionach Afryki. Synod zwrócił uwagę na rolę, jaką w szerzeniu się tej
choroby odgrywają nieodpowiedzialne zachowania seksualne, i zalecił stanowczo,
aby „nieustannie ukazywać wiernym, a zwłaszcza młodzieży, chrześcijańskie
małżeństwo i wierność jako źródło miłości, radości, szczęścia i pokoju, a
czystość jako gwarancję bezpieczeństwa”223.
W walkę z AIDS muszą się włączyć wszyscy. Wraz z Ojcami Synodalnymi wzywam
duszpasterzy, aby nieśli braciom i siostrom dotkniętym przez AIDS wszelką
możliwą pociechę moralną i duchową. Naukowców i polityków na całym świecie
proszę usilnie, aby kierowani miłością i szacunkiem należnym każdej osobie, nie
szczędzili funduszy na zdobycie środków, które położą kres tej pladze.
„Przekujcie miecze na lemiesze!” (por. Iz 2, 4): nigdy więcej wojny!
117. Ojcowie Synodalni w przejmujących słowach opisali tragedię wojen, które
nękają Afrykę: „Afryka od wielu dziesięcioleci jest widownią bratobójczych
wojen, które dziesiątkują jej mieszkańców i niszczą ich bogactwa naturalne i
kulturalne”224. Przyczyn tego niezwykle bolesnego
zjawiska należy szukać nie tylko poza Afryką, ale i w niej samej; są to:
„szowinizm plemienny, nepotyzm, rasizm, nietolerancja religijna, żądza władzy
doprowadzona do skrajności w reżimach totalitarnych, które bezkarnie depczą
prawa i godność człowieka. Społeczeństwa, oszukane i zmuszone do milczenia,
stają się niewinnymi i bezbronnymi ofiarami wszystkich tych form
niesprawiedliwości”225.
Wraz z członkami Zgromadzenia Synodalnego muszę zabrać głos, aby wyrazić
głębokie ubolewanie z powodu licznych konfliktów, jawnych i ukrytych, które są
przyczyną nieopisanych cierpień, oraz by prosić tych, którzy mają odpowiednie
możliwości, aby ze wszystkich sił starali się położyć kres tym tragediom.
Wzywam także, razem z Ojcami Synodalnymi, do konkretnych działań, które
zapewnią większą sprawiedliwość społeczną na kontynencie afrykańskim oraz
bardziej równomierny podział władzy, a tym samym stworzą warunki sprzyjające
pokojowi. „Jeśli pragniesz pokoju, dbaj o sprawiedliwość”226.
Lepiej jest — i łatwiej — zapobiegać wojnom niż podejmować próby ich
powstrzymania, kiedy już wybuchną. Nadszedł czas, aby narody połamały miecze i
przekuły je na lemiesze, a włócznie na sierpy (por. Iz 2, 4).
118. Kościół w Afryce — zwłaszcza poprzez niektórych swoich pasterzy —
aktywnie uczestniczył w poszukiwaniu kompromisowych rozwiązań konfliktów
zbrojnych, toczących się w wielu regionach kontynentu. Tę swoją misję pokojową
winien prowadzić dalej, zachęcony Chrystusową obietnicą wyrażoną w
Błogosławieństwach: „Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą
nazwani synami Bożymi” (Mt 5, 9).
Ci, którzy podsycają wojny w Afryce przez handel bronią, stają się współwinni
odrażających zbrodni przeciw ludzkości. Dlatego w pełni popieram postulaty
Synodu, który stwierdziwszy, że „śmiercionośny handel bronią jest skandalem”,
wezwał wszystkie kraje sprzedające broń do Afryki, aby tego zaprzestały;
zaapelował też do rządów państw afrykańskich, aby „zrezygnowały z przesadnych
wydatków na cele wojskowe i przeznaczyły więcej środków na oświatę, ochronę
zdrowia i troskę o dobrobyt swoich narodów”227.
Afryka musi nadal szukać pokojowych i skutecznych środków, aby reżimy
wojskowe przekazały władzę rządom cywilnym. Ale jest też prawdą, że siły zbrojne
są powołane do spełniania szczególnej roli w państwie. Dlatego Synod, wyrażając
uznanie dla „braci żołnierzy za służbę, jaką pełnią w imieniu naszych narodów”228,
przestrzega ich surowo, że „będą musieli odpowiedzieć przed Bogiem za każdy akt
przemocy wymierzonej przeciw życiu niewinnych ludzi”229.
Uchodźcy i wysiedleni
119. Jednym z gorzkich owoców wojen i kryzysów ekonomicznych jest smutny
problem uchodźców i wysiedlonych; problem ten — jak przypomina Synod — osiągnął
już tragiczne rozmiary. Najlepsze jego rozwiązanie to przywrócenie
sprawiedliwego pokoju, pojednanie i rozwój ekonomiczny. Dlatego organizacje
krajowe, regionalne i międzynarodowe muszą pilnie poszukiwać trwałych i
sprawiedliwych rozwiązań dla problemów uchodźców i wysiedlonych230.
Jednak w obecnej sytuacji, gdy kontynent cierpi nieustannie na skutek masowych
migracji uchodźców, gorąco apeluję o natychmiastowe zapewnienie im pomocy
materialnej i opieki duszpasterskiej w miejscach ich pobytu, w Afryce i na
innych kontynentach.
Ciężar zadłużenia zagranicznego
120. Kwestia zadłużenia narodów ubogich wobec krajów bogatych budzi wielkie
zaniepokojenie Kościoła, czego świadectwem są liczne dokumenty oficjalne i
wypowiedzi Stolicy Apostolskiej na forum międzynarodowym231.
Przypominając tu słowa Ojców Synodalnych, muszę przede wszystkim wezwać
„przywódców państw i ich rządy w Afryce, aby nie obarczali społeczeństwa
ciężarem zadłużenia wewnętrznego i zagranicznego”232.
Zwracam się też z naglącym apelem „do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, do
Banku Światowego i do wszystkich wierzycieli, aby zredukowali zadłużenie,
którego ciężar przygniata narody afrykańskie”233.
Na koniec proszę usilnie „Konferencje Episkopatów krajów uprzemysłowionych, aby
stały się rzecznikami tej sprawy wobec swoich rządów i innych zainteresowanych
instytucji”234. Sytuacja niektórych krajów
afrykańskich jest tak dramatyczna, że nie wolno się jej przyglądać obojętnie i
bezczynnie.
Godność afrykańskiej kobiety
121. Jednym z charakterystycznych zjawisk naszej epoki jest wzrost
świadomości dotyczącej godności kobiety oraz jej doniosłej roli w Kościele i w
całym społeczeństwie. „Stworzył Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go
stworzył, stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1, 27).
Ja sam wielokrotnie podkreślałem zasadniczą równość oraz ubogacającą
komplementarność istniejącą między mężczyzną i kobietą235.
Synod odniósł te zasady do sytuacji kobiet w Afryce. Bardzo zdecydowanie
podkreślił ich prawa i obowiązki związane z budowaniem rodziny oraz z udziałem w
życiu Kościoła i społeczeństwa. W tym, co dotyczy bezpośrednio Kościoła,
wskazane jest, aby kobiety po otrzymaniu odpowiedniej formacji mogły
uczestniczyć — na właściwych szczeblach — w działalności apostolskiej Kościoła.
Kościół odrzuca i potępia wszystkie „obyczaje i praktyki, które pozbawiają
kobiety ich praw i należnego im szacunku”236, z
jakimi można się jeszcze zetknąć w wielu społeczeństwach afrykańskich. Jest
bardzo wskazane, aby Konferencje Episkopatów powołały specjalne komisje, które
zajmą się głębszym badaniem problemów kobiet, w miarę możliwości we współpracy z
zainteresowanymi instytucjami rządowymi237.
II. GŁOSIĆ DOBRĄ NOWINĘ
Naśladować Chrystusa, najdoskonalszego Głosiciela
122. Synod bardzo szeroko omówił temat społecznego przekazu w kontekście
ewangelizacji Afryki, biorąc pod uwagę panujące obecnie warunki. Punktem wyjścia
dla refleksji teologicznej jest Chrystus, najdoskonalszy Głosiciel, On bowiem
przekazuje wierzącym w Niego prawdę, życie i miłość, którą dzieli z Ojcem
niebieskim i Duchem Świętym. Dlatego „Kościół zdaje sobie sprawę z obowiązku
rozwijania przekazu społecznego ad intra i ad extra. Zamierza popierać
łączność między swoimi członkami, tworząc lepsze warunki rozpowszechniania
informacji”238. Ułatwi mu to głoszenie światu
Dobrej Nowiny o miłości Boga, objawionej w Jezusie Chrystusie.
Tradycyjne formy przekazu
123. W żadnym przypadku nie należy lekceważyć znaczenia tradycyjnych form
społecznego przekazu. W wielu afrykańskich środowiskach okazują się one nadal
bardzo przydatne i skuteczne. Są przy tym „mniej kosztowne i łatwiej dostępne”239.
Środki te to między innymi śpiew i muzyka, pantomima i teatr, przysłowia i
opowieści. Wyrażają one mądrość i ducha ludu, są zatem cennym źródłem treści i
inspiracji także dla nowoczesnych środków przekazu.
Ewangelizacja środków przekazu
124. Nowoczesne mass media nie są tylko środkami przekazu: są także
rzeczywistością, którą trzeba ewangelizować. Należy zabiegać o to, aby treścią
przekazu było dobro, prawda i piękno. Podzielam obawy Ojców Synodu i wyrażam
zaniepokojenie treścią moralną bardzo wielu programów rozpowszechnianych przez
środki przekazu na kontynencie afrykańskim; przestrzegam zwłaszcza przed
pornografią i przemocą, które próbuje się narzucać odbiorcom w krajach ubogich.
Synod słusznie napiętnował też fakt, że „środki przekazu przedstawiają Afrykanów
w bardzo niekorzystnym świetle”, i zażądał natychmiastowego zaniechania tej
praktyki240.
Wszyscy chrześcijanie winni zabiegać o to, aby środki przekazu były
narzędziami ewangelizacji. Szczególną rolę ma tu jednak do odegrania
chrześcijanin, który pracuje zawodowo w tej dziedzinie. Powinien on mianowicie
tak postępować, aby chrześcijańskie zasady kształtowały praktykę tego zawodu,
również w sektorze technicznym i administracyjnym. Aby mógł on we właściwy
sposób wykonywać to zadanie, należy mu zapewnić zdrową formację ludzką,
religijną i duchową.
Wykorzystanie środków społecznego przekazu
125. Dzisiejszy Kościół ma do dyspozycji różnorodne środki społecznego
przekazu, zarówno tradycyjne, jak i nowoczesne. Ma obowiązek jak najlepiej je
wykorzystywać, aby szerzyć orędzie zbawienia. Jednakże w przypadku Kościoła w
Afryce dostęp do tych środków jest utrudniony przez liczne czynniki, wśród
których niepoślednie znaczenie ma ich wysoki koszt. W wielu miejscach obowiązują
też przepisy prawne, które narzucają niesprawiedliwe ograniczenia w tej
dziedzinie. Trzeba wszelkimi siłami dążyć do usunięcia tych przeszkód: wszystkie
bez wyjątku środki przekazu, prywatne czy publiczne, winny służyć ludziom.
Wzywam zatem Kościoły partykularne w Afryce, aby uczyniły wszystko, co jest w
ich mocy, dla osiągnięcia tego celu241.
Współpraca i koordynacja w dziedzinie środków przekazu
126. Oddziaływanie środków przekazu, zwłaszcza nowszej generacji, nie podlega
żadnym ograniczeniom przestrzennym; dlatego konieczna jest w tej dziedzinie
ścisła koordynacja, umożliwiająca skuteczniejszą współpracę na wszystkich
płaszczyznach: diecezjalnej, krajowej, kontynentalnej i światowej. Kościół w
Afryce bardzo potrzebuje solidarności siostrzanych Kościołów z krajów bogatszych
i wyżej rozwiniętych pod względem technicznym. Należy też popierać i ożywiać
działalność niektórych istniejących już w Afryce instytucji współpracy
kontynentalnej, takich jak „Panafrykański Komitet Biskupów ds. Społecznego
Przekazu”. Trzeba też — zgodnie z zaleceniem Synodu — nawiązać ściślejszą
współpracę w innych dziedzinach, takich jak formacja zawodowa, produkcja
programów radiowych i telewizyjnych, stacje nadawcze o zasięgu kontynentalnym242.
ROZDZIAŁ VII
„BĘDZIECIE MOIMI ŚWIADKAMI AŻ PO KRAŃCE ZIEMI”127. Podczas Specjalnego
Zgromadzenia Ojcowie Synodalni szczegółowo omówili całokształt sytuacji w
Afryce, pragnąc zachęcić do dawania coraz bardziej konkretnego i wiarygodnego
świadectwa o Chrystusie w łonie każdego Kościoła lokalnego, w każdym narodzie,
w każdym regionie i na całym kontynencie afrykańskim. Wszystkie refleksje i
zalecenia sformułowane przez Specjalne Zgromadzenie wyrażają przemożne
pragnienie dawania świadectwa o Chrystusie. Ten sam duch przenika słowa,
które skierowałem w Afryce do grupy Biskupów: „Szanując, chroniąc i kultywując
rodzime wartości i bogactwa kulturowego dziedzictwa waszego ludu, będziecie
mogli prowadzić go ku lepszemu zrozumieniu tajemnicy Chrystusa, którą Afrykanie
powinni przeżywać we wszystkich wartościowych, codziennych i konkretnych
doświadczeniach swego życia. Nie chodzi o to, aby fałszować słowo Boże albo
zniweczyć moc krzyża (por.1 Kor 1, 17), ale raczej o to, by wprowadzać
Chrystusa w samo serce życia Afryki i całe jej życie czynić godnym Chrystusa. W
ten sposób nie tylko chrześcijaństwo okazuje się dostosowane do Afryki, ale sam
Chrystus, w członkach swojego Ciała, jest afrykański”243.
Gotowi do podjęcia misji
128. Kościół w Afryce jest powołany, by głosić Chrystusa nie tylko u siebie;
także do niego bowiem skierowane są słowa zmartwychwstałego Pana: „Będziecie
moimi świadkami aż po krańce ziemi” (por. Dz 1, 8). Właśnie dlatego w
dyskusjach nad tematem Synodu Ojcowie starannie unikali wszystkiego, co
prowadziłoby do izolacji Kościoła w Afryce. Specjalne Zgromadzenie miało
nieustannie na uwadze misyjny mandat, który Kościół otrzymał od Chrystusa, aby
świadczyć o Nim na całym świecie244. Ojcowie
Synodalni dostrzegli wezwanie, które Bóg kieruje do Afryki, aby odegrała w pełni
i na skalę całego świata swoją rolę w planie zbawienia rodzaju ludzkiego (por.
1 Tm 2, 4).
129. Właśnie w perspektywie tej służby na rzecz powszechności Kościoła już
Lineamenta Specjalnego Zgromadzenia poświęconego Afryce stwierdzały: „Żaden
Kościół partykularny, choćby najuboższy, nie może być zwolniony z obowiązku
dzielenia się swoimi bogactwami duchowymi, doczesnymi i ludzkimi z innymi
Kościołami partykularnymi i z Kościołem powszechnym (por. Dz 2, 44-45)”245.
Z kolei samo Specjalne Zgromadzenie zdecydowanie podkreśliło odpowiedzialność
Afryki za misję „aż po krańce ziemi”, ujmując to następująco: „Prorocze słowa
Pawła VI: «Wy, Afrykanie, jesteście powołani, aby być misjonarzami samych
siebie», należy rozumieć w znaczeniu: «jesteście misjonarzami posłanymi do
całego świata» (...). Do Kościołów partykularnych w Afryce został skierowany
apel o udział w misji poza granicami własnych diecezji”246.
130. Przyjmując z radością i wdzięcznością tę deklarację Specjalnego
Zgromadzenia, pragnę przypomnieć wszystkim moim braciom Biskupom z Afryki słowa,
które skierowałem do nich kilka lat temu: „Jeśli sam Kościół w Afryce ma być
misyjny i ewangelizować kontynent, to wymaga to współpracy między Kościołami
partykularnymi w ramach każdego kraju afrykańskiego, w relacjach między różnymi
krajami kontynentu, a także między różnymi kontynentami. W ten właśnie sposób
Afryka włącza się w pełni w działalność misyjną”247.
We wcześniejszym apelu, skierowanym do wszystkich Kościołów partykularnych,
starych i młodych, stwierdzałem już, że „świat coraz bardziej się jednoczy, duch
ewangeliczny winien prowadzić do przezwyciężenia barier kulturowych i
nacjonalistycznych, unikając wszelkiego zamykania się w sobie”248.
Odwaga i stanowczość, z jaką Specjalne Zgromadzenie mówi o gotowości
zaangażowania młodych Kościołów Afryki w misję „aż po krańce ziemi”, wyraża
wielkoduszne pragnienie jak najpełniejszej realizacji jednego z ważnych wskazań
Soboru Watykańskiego II: „Aby ten misyjny zapał mógł zakwitnąć wśród miejscowej
ludności danego kraju, jest rzeczą bardzo wskazaną, by młode Kościoły jak
najprędzej czynnie uczestniczyły w powszechnym dziele misyjnym Kościoła,
wysyłając od siebie misjonarzy do głoszenia Ewangelii na całym świecie,
chociażby same cierpiały na brak kapłanów. Przez gorliwe bowiem i czynne
włączenie się ich w działalność misyjną wśród innych narodów łączność z
Kościołem powszechnym znajdzie w pewien sposób swe dopełnienie”249.
Organiczna solidarność duszpasterska
131. Na początku niniejszej Adhortacji podkreśliłem, że zwołując Specjalne
Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone Afryce kierowałem się intencją
„rozwinięcia organicznej solidarności duszpasterskiej na terenie całej Afryki i
sąsiadujących z nią wysp”250. Z satysfakcją
stwierdzam, że Zgromadzenie odważnie dążyło do tego celu. Dyskusje prowadzone
podczas Synodu ukazały, że Biskupi są gotowi włączyć się wielkodusznie w tę
duszpasterską solidarność i dzielić się swymi zasobami z innymi, nawet wówczas
gdy sami potrzebują misjonarzy.
132. Właśnie do moich braci Biskupów, którzy „są wraz ze mną bezpośrednio
odpowiedzialni za ewangelizację świata, zarówno jako członkowie Kolegium
Biskupiego, jak też jako Pasterze Kościołów partykularnych”251,
pragnę zwrócić się w tej sprawie ze szczególnym wezwaniem. Troszcząc się na co
dzień o powierzoną sobie owczarnię, nie powinni nigdy tracić z oczu potrzeb
Kościoła jako całości. Jako Biskupi katoliccy muszą odczuwać tę samą troskę o
wszystkie Kościoły, która przepełniała serce Apostoła (por. 2 Kor 11,
28). Muszą ją odczuwać zwłaszcza wówczas, gdy razem rozważają swoje
problemy i podejmują decyzje jako członkowie swoich Konferencji Episkopatów,
które dzięki regionalnym i kontynentalnym strukturom łączności są w stanie
lepiej dostrzec i ocenić potrzeby duszpasterskie pojawiające się w różnych
częściach świata. Wyrazistym przejawem tej apostolskiej solidarności Biskupów
jest też Synod: winien on zatem „wśród spraw o ogólnym znaczeniu [uwzględnić] w
szczególny sposób sprawę działalności misyjnej jako najważniejszego i
najświętszego zadania Kościoła”252.
133. Ponadto Specjalne Zgromadzenie słusznie podkreśliło, że aby stworzyć
podstawy solidarności duszpasterskiej, obejmującej całą Afrykę, należy dbać o
odnowę formacji kapłanów. Trzeba wciąż na nowo rozważać słowa Soboru
Watykańskiego II: „Dar duchowy, otrzymany przez prezbiterów w święceniach,
przygotowuje ich nie do jakiejś ograniczonej i zacieśnionej misji, lecz do
najszerszej i powszechnej misji zbawienia «aż po krańce Ziemi» (Dz 1,
8)”253.
Dlatego ja sam zwróciłem się do kapłanów z wezwaniem, aby oddawali się „do
dyspozycji Duchowi Świętemu i Biskupowi, by mogli być posłani do głoszenia
Ewangelii poza granicami swego kraju. Wymagać to będzie od nich nie tylko
dojrzałości powołania, ale również nieprzeciętnej zdolności do rozłąki z własną
ojczyzną, narodem i rodziną oraz szczególnej umiejętności włączania się w inne
kultury ze zrozumieniem i szacunkiem”254.
Jestem głęboko wdzięczny Bogu za to, że afrykańscy kapłani coraz liczniej
odpowiadają w ten sposób na wezwanie, aby być świadkami „aż po krańce ziemi”.
Mam żywą nadzieję, że wszystkie Kościoły partykularne Afryki będą pobudzać i
utrwalać tę tendencję.
134. Bardzo pocieszający jest też fakt, że Instytuty misyjne, istniejące w
Afryce od bardzo dawna, „dziś w coraz większej mierze przyjmują (...) kandydatów
z młodych, założonych przez siebie Kościołów”255,
co pozwala tymże Kościołom uczestniczyć w działalności misyjnej Kościoła
powszechnego. Wyrażam też wdzięczność i uznanie nowym Instytutom misyjnym,
powstałym na kontynencie, które wysyłają dziś swoich członków na misje ad
gentes. To opatrznościowe zjawisko jest wspaniałym świadectwem dojrzałości i
dynamizmu Kościoła w Afryce.
135. Pragnę wyrazić szczególne poparcie dla konkretnego postulatu Ojców
Synodalnych, którzy zalecili, aby w każdym Kościele partykularnym i w każdym
kraju podjęły działalność cztery Papieskie Dzieła Misyjne, służące realizacji
organicznej solidarności duszpasterskiej na rzecz misji „aż po krańce
ziemi”. Jako dziełom Papieża i Kolegium Biskupów, „słusznie należy się [im]
pierwszeństwo, ponieważ są środkiem tak do wpajania katolikom od dzieciństwa
ducha prawdziwie powszechnego i misyjnego, jak i do pobudzania do skutecznego
zbierania dobrowolnych ofiar na rzecz wszystkich misji, zależnie od ich potrzeb”256.
Ważnym owocem ich działalności „jest budzenie powołań misyjnych na całe życie,
zarówno w Kościołach starych, jak i w młodszych. Pragnę wyrazić życzenie, by ta
posługa ożywiania ducha misyjnego coraz bardziej była kierowana ku temu celowi”257.
Świętość a misja
136. Synod przypomniał, że wszyscy synowie i córki Afryki są powołani do
świętości i do dawania świadectwa o Chrystusie we wszystkich częściach świata.
„Jak uczy historia, ewangelizacja dokonuje się — dzięki działaniu Ducha Świętego
— przede wszystkim poprzez świadectwo miłości i świadectwo świętości”258.
Dlatego pragnę raz jeszcze skierować do wszystkich chrześcijan Afryki słowa,
które napisałem kilka lat temu: „Każdy misjonarz jest autentyczny jedynie
wówczas, gdy wchodzi na drogę świętości. (...) Każdy wierny powołany jest do
świętości i do działalności misyjnej. (...) Nowy impuls do rozwoju misji ad
gentes wymaga świętych misjonarzy. Nie wystarczy odnawiać metody
duszpasterskie ani lepiej organizować i koordynować instytucje kościelne, ani
też studiować z większą przenikliwością biblijne i teologiczne podstawy wiary:
trzeba wzbudzić nowy «zapał świętości» wśród misjonarzy i w całej wspólnocie
chrześcijańskiej”259.
Teraz — tak jak wówczas — zwracam się do chrześcijan z młodych Kościołów, aby
uświadomić im odpowiedzialność, jaka na nich spoczywa: „Wy jesteście dziś
nadzieją naszego Kościoła, który ma dwa tysiące lat. Jako młodzi w wierze
winniście jak pierwsi chrześcijanie promieniować entuzjazmem, odwagą w
wielkodusznym oddaniu Bogu i bliźniemu. Jednym słowem, winniście kroczyć drogą
świętości. Tylko w ten sposób będziecie mogli być znakiem Boga w świecie i
przeżywać na nowo w waszych krajach misyjną epopeję Kościoła pierwotnego. W ten
sposób staniecie się zaczynem ducha misyjnego dla starszych Kościołów”260.
137. Kościół, który jest w Afryce, dzieli z Kościołem powszechnym „wzniosłe
powołanie do urzeczywistnienia — przede wszystkim w swoim wnętrzu — jedności
rodzaju ludzkiego, która przekracza różnice etniczne, kulturowe, narodowe,
społeczne i inne po to, aby ukazać nietrwałość tych różnic, obalonych przez
krzyż Chrystusa”261. Odpowiadając na swoje
powołanie, by być w świecie ludem odkupionym i pojednanym, Kościół przyczynia
się do rozwoju braterskiego współistnienia między narodami, nie bacząc na
różnice rasowe i narodowościowe.
Świadom szczególnego powołania, powierzonego Kościołowi przez Jego Boskiego
Założyciela, usilnie proszę katolicką Wspólnotę, która jest w Afryce, aby dawała
wobec całej ludzkości autentyczne świadectwo chrześcijańskiego uniwersalizmu,
który ma swoje źródło w ojcostwie Boga. „Wszyscy ludzie stworzeni w Bogu mają
ten sam początek; niezależnie od tego, jak bardzo rozproszyli się po
ziemi i jak głębokie różnice powstały między nimi w ciągu wieków, są
przeznaczeni, aby tworzyć jedną rodzinę, zgodnie z Bożym zamysłem powziętym
«na początku»”262. Kościół w Afryce jest wezwany,
aby z miłością wychodzić na spotkanie każdemu człowiekowi, wierząc
niezachwianie, że „Syn Boży przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym
człowiekiem”263.
W szczególny sposób Afryka powinna włączyć się w ruch ekumeniczny, o którym
mówiłem niedawno w Encyklice Ut unum sint, podkreślając, jak pilna jest
realizacja jego celów w perspektywie trzeciego tysiąclecia264.
Afryka może też z pewnością odegrać ważną rolę w dialogu między religiami,
przede wszystkim utrzymując ścisłe relacje z muzułmanami i starając się zapewnić
należne poszanowanie wartościom afrykańskiej religii tradycyjnej.
Praktyka solidarności
138. Dając świadectwo o Chrystusie „aż po krańce ziemi”, Kościół w Afryce z
pewnością znajdzie oparcie w „pozytywnej i moralnej wartości”, jaką jest
rosnąca „świadomość współzależności między ludźmi i narodami.
Fakt, że Judzie w różnych częściach świata odczuwają jako coś, co dotyka ich
samych, różne formy niesprawiedliwości i gwałcenie praw ludzkich dokonujące się
w odległych krajach, których być może nigdy nie odwiedzą, jest dalszym znakiem
pewnej rzeczywistej przemiany sumień, przemiany mającej znaczenie
moralne”265.
Pragnę, aby chrześcijanie w Afryce coraz głębiej uświadamiali sobie tę
współzależność między ludźmi i narodami oraz by umieli wyciągnąć z niej
konsekwencje, praktykując cnotę solidarności. Owocem solidamości jest
pokój, bezcenne dobro ludów i narodów na całym świecie. Właśnie bowiem przez
działania rozwijające i umacniające solidarność Kościół może wnieść swój
specyficzny i decydujący wkład w kształtowanie prawdziwej kultury pokoju.
139. Nawiązując relacje z narodami świata, nie dyskryminując nikogo w dialogu
z różnymi kulturami, Kościół zbliża je do siebie nawzajem i pomaga im przyjąć —
mocą wiary — autentyczne wartości innych.
Kościół w Afryce, gotów do współpracy z każdym człowiekiem dobrej woli i ze
społecznością międzynarodową, nie szuka korzyści dla siebie samego. Solidarność,
którą okazuje, „zmierza do przekroczenia samej siebie, do nabrania
specyficznie chrześcijańskich wymiarów całkowitej bezinteresowności,
przebaczenia i pojednania”266. Kościół pragnie
się przyczynić do nawrócenia ludzkości, prowadząc ją do otwarcia się na zbawczy
plan Boga poprzez swoje ewangeliczne świadectwo, któremu towarzyszy działalność
charytatywna na rzecz ubogich i najsłabszych. Czyniąc to, nie zapomina nigdy o
pierwszeństwie transcendencji tych rzeczywistości duchowych, które są
pierwocinami wiecznego zbawienia człowieka.
Podczas dyskusji na temat solidamości Kościoła z ludami i narodami Ojcowie
Synodalni zachowywali pełną świadomość, że „należy starannie odróżniać postęp
ziemski od wzrostu Królestwa Chrystusowego”, ale „dla Królestwa Bożego nie jest
obojętne, jak dalece postęp ten może przyczynić się do lepszego urządzenia
społeczności ludzkiej”267. Właśnie dlatego
Kościół w Afryce jest przekonany — jak tego wyraźnie dowiodły obrady Specjalnego
Zgromadzenia — że oczekiwanie na ostateczny powrót Chrystusa „nigdy nie może być
dla człowieka usprawiedliwieniem postawy obojętności wobec konkretnych sytuacji
osobistych, życia społecznego, narodowego i międzynarodowego”268,
ponieważ ziemska rzeczywistość kształtuje warunki pielgrzymowania człowieka ku
wieczności.
Ku nowemu tysiącleciu chrześcijaństwa
140. Zgromadzeni wokół Maryi, jak gdyby w dniu nowej Pięćdziesiątnicy,
członkowie Specjalnego Zgromadzenia dokonali głębokiej analizy misji
ewangelizacyjnej Kościoła w Afryce u progu trzeciego tysiąclecia. Kończąc
niniejszą posynodalną Adhortację apostolską, w której przedstawiam dorobek tego
Zgromadzenia Kościołowi w Afryce, na Madagaskarze i sąsiednich wyspach oraz
całemu Kościołowi katolickiemu, dziękuję Bogu Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu za
to, że dane nam było przeżyć ten prawdziwy „czas łaski”, jakim stał się Synod.
Jestem głęboko wdzięczny Ludowi Bożemu w Afryce za wszystko, co uczynił dla
Specjalnego Zgromadzenia. Synod ten został przygotowany z gorliwością i
entuzjazmem, czego świadectwem są odpowiedzi na kwestionariusz załączony do
dokumentu wstępnego (Lineamenta) oraz refleksje zgromadzone w dokumencie
roboczym (Instrumentum laboris). Wspólnoty chrześcijańskie Afryki modliły
się gorąco o pomyślny przebieg prac Specjalnego Zgromadzenia i wyjednały mu
obfite błogosławieństwo Boże.
141. Synod został zwołany po to, aby Kościół w Afryce mógł jak najskuteczniej
wypełniać swoją misję ewangelizacyjną w obliczu trzeciego tysiąclecia
chrześcijaństwa. Dlatego w niniejszej Adhortacji wzywam Lud Boży w. Afryce:
Biskupów, kapłanów, osoby konsekrowane i świeckich — aby śmiało zmierzali ku
Wielkiemu Jubileuszowi, który będziemy obchodzili za kilka lat. Dla wszystkich
ludów Afryki najlepszym przygotowaniem do nowego tysiąclecia będzie konsekwentna
i wierna realizacja postanowień i zaleceń, które mocą apostolskiej władzy
Następcy św. Piotra przedstawiam w tej Adhortacji. Te decyzje i zalecenia
wpisują się w nurt autentycznego nauczania i wskazań Kościoła, a zwłaszcza
Soboru Watykańskiego II, który był najważniejszym źródłem natchnienia dla
Specjalnego Zgromadzenia poświęconego Afryce.
142. Wezwanie, które kieruję do Ludu Bożego w Afryce, aby przygotował się do
Wielkiego Jubileuszu Roku 2000, ma być także gorącą zachętą do
chrześcijańskiej radości. „Wielka radość zwiastowana przez anioła w noc
Bożego Narodzenia ma naprawdę stać się radością całego ludu (por. Łk 2,
10). (...) Archanioł Gabriel zapowiedział ją najpierw Pannie Maryi, a Jej
Magnificat był już hymnem triumfu wszystkich pokornych. Tajemnice radosne
stawiają nas zatem — ilekroć odmawiamy Różaniec — wobec tego niepojętego
wydarzenia, które stanowi centrum i szczyt dziejów: wobec przyjścia na ziemię
Emanuela, Boga z nami”269.
Dwutysięczną rocznicę tego właśnie radosnego wydarzenia zamierzamy obchodzić
podczas bliskiego już Wielkiego Jubileuszu. Afryka, która „jest poniekąd drugą
ojczyzną Jezusa z Nazaretu, [bo] tam jako małe dziecko szukał On schronienia
przed okrucieństwem Heroda”270, jest zatem
wezwana do radości. Zarazem „wszystko powinno zmierzać ku pierwszoplanowemu
celowi Jubileuszu, jakim jest ożywienie wiary i świadectwa chrześcijan”271.
143. Pod wpływem licznych trudności, kryzysów i konfliktów, które sprowadzają
na kontynent tak wiele nędzy i cierpienia, Afrykanie są niekiedy skłonni sądzić,
że Pan ich opuścił i że o nich zapomniał! (por. Iz 49, 13). „A Bóg
odpowiada słowami wielkiego Proroka: «Czyż może niewiasta zapomnieć o swym
niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja
nie zapomnę o Tobie. Oto wyryłem cię na obu dłoniach» (Iz 49, 15-16).
Tak. Na obu dłoniach Chrystusa przebitych gwoździami ukrzyżowania! Imię każdego
z was (Afrykanów) jest na tych dłoniach wyryte. Dlatego pełni ufności wołamy:
«Pan moją mocą i tarczą! Moje serce Jemu zaufało: Doznałem pomocy, więc moje
serce się cieszy» (Ps 28 [27], 7)”272.
Modlitwa do Maryi, Matki Kościoła
144. Wdzięczny za łaskę tego Synodu, zwracam się ku Maryi, Gwieździe
ewangelizacji, aby u progu zbliżającego się trzeciego tysiąclecia zawierzyć Jej
Afrykę i jej misję ewangelizacyjną. Kieruję do Niej myśli i uczucia wyrażone w
modlitwie, którą ułożyli moi Bracia Biskupi na zakończenie obrad Synodu w Rzymie:
O Maryjo, Matko
Boga i Matko Kościoła,
dzięki Tobie w dniu Zwiastowania,
u zarania nowych czasów,
cała ludzkość i wszystkie jej kultury
z radością odkryły, że są zdolne
przyjąć Ewangelię.
Dzisiaj, w przededniu nowej Pięćdziesiątnicy
Kościoła w Afryce, na Madagaskarze
i sąsiednich wyspach,
Lud Boży wraz ze swymi Pasterzami
zwraca się ku Tobie i razem z Tobą zanosi
błaganie:
niech wylanie Ducha Świętego sprawi,
by afrykańskie kultury
odznaczały się jednością i różnorodnością;
niech przemieni mieszkańców tego wielkiego
kontynentu
w wielkoduszne dzieci Kościoła,
który jest Rodziną Ojca,
wspólnotą braci Jego Syna
i obrazem Trójcy,
zalążkiem i początkiem na ziemi
tego wiecznego Królestwa,
które osiągnie swą pełnię
w Mieście zbudowanym przez Boga:
Mieście sprawiedliwości, pokoju i miłości.
W Jaunde, w Kamerunie, 14 września 1995, w święto Podwyższenia
Krzyża Świętego, w siedemnastym roku mego Pontyfikatu.
Jan Paweł II, papież
Przypisy:
1 Por. Propositio 1.
2 Deklaracja Biskupów Afryki i Madagaskaru
obecnych na III Zwyczajnym Zgromadzeniu Ogólnym Synodu Biskupów (20 października
1974): La Documentation catholique 71 (1974), 995-996.
3 Przemówienie do grupy biskupów z Zairu z okazji
wizyty ad limina Apostolorum (21 kwietnia 1983), 9: AAS 75 (1981),
634-635.
4 Angelus (6 stycznia 1989), 2:
Insegnamenti XII, 1 (1989), 40.
5 Por. SOBÓR WAT. II, Konst. dogm. o Kościele
Lumen Gentium, 6.
6 Homilia podczas kanonizacji błogosławionych
Karola Lwangi, Macieja Mulumba Kalemba i 20 towarzyszy, męczenników ugandyjskich
(18 października 1964): AAS 56, 907-908.
7 Por. JAN PAWEŁ II, Homilia podczas Mszy św.
zamykającej Specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone Afryce (8 maja
1994), 7: „L'Osservatore Romano”, 9-10 maja 1964, s. 4.
8 SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie poświęcone
Afryce, Relatio ante disceptationem (11 kwietnia 1994), 1: „L'Osservatore
Romano”, 13 kwietnia 1994, s. 4.
9 Przemówienie na trzecim zebraniu Rady
Sekretariatu Generalnego Synodu Biskupów ds. Specjalnego Zgromadzenia
poświęconego Afryce (Luanda, 9 czerwca 1992), 5: AAS 85 (1993), 523.
10 Por. Relatio post disceptationem (22
kwietnia 1994), 2: „L'Osservatore Romano”, 24 kwietnia 1994, s. 8.
11 SOBÓR WAT. II, Konst. dogm. o Kościele Lumen
Gentium, 8.
12 Katechizm Kościoła Katolickiego, nn.
811-812.
13 SOBÓR WAT. II, Konst. dogm. o Kościele Lumen
Gentium, 13.
14 Nn. 1-2: „L'Osservatore Romano”, 8 maja 1994,
s. 4.
15 Por. Motu proprio Apostolica sollicitudo
(15 września 1965), II: AAS 57 (1965), 776-777.
16 Przemówienie do Rady Sekretariatu Generalnego
Synodu Biskupów ds. Specjalnego Zgromadzenia poświęconego Afryce (23 czerwca
1989), 1: AAS 82 (1990), 73; por. Angelus (6 stycznia 1989), 2:
Insegnamenti XII, 1 (1989), 40, podczas którego po raz pierwszy
zapowiedziano oficjalnie zwołanie Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów
poświęconego Afryce.
17 Tamże, 5, l.c., 75.
18 Por. JAN PAWEŁ II, Przemówienie do Rady
Sekretariatu Generalnego Synodu Biskupów ds. Specjalnego Zgromadzenia
poświęconego Afryce (Jamusukro, 10 września 1990), 3: AAS 83 (1991), 226.
19 Dekr. o pasterskich zadaniach biskupów w
Kościele Christus Dominus, 6.
20 Por. List apost. Tertio millennio adweniente
(10 listopada 1994), 23: AAS 87 (1995), 19.
21 SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Orędzie Synodu (6 maja 1994), 7: „L'Osservatore
Romano”, 8 maja 1994, s. 4.
22 Por. SOBÓR WAT. II, Dekr. o działalności
misyjnej Kościoła Ad gentes, 38.
23 SOBÓR WAT. II, Konst. dogm. o Kościele Lumen
Gentium, 13.
24 Por. Relatio ante disceptationem (11
kwietnia 1994), 34: „L'Osservatore Romano”, 13 kwietnia 1994, s. 5.
25 PAWEŁ VI, Adhort. apost. Ewangelii nuntiandi
(8 grudnia 1975), 75: AAS 68 (1976), 66.
26 Por. Relatio ante disceptationem (11
kwietnia 1994), 34: „L'Osservatore Romano”, 13 kwietnia 1994, s. 5.
27 Adhort. apost. Evangelii nuntiandi (8
grudnia 1975), 76: AAS 68 (1976), 67.
28 Enc. Centesimus annus (1 maja 1991), 57:
AAS 83 (1991), 862.
29 Por. Orędzie VIII Zgromadzenia Ogólnego
S.C.E.A.M. (19 lipca 1987): La documentation catholique 84 (1987),
1024-1026.
30 Przemówienie do Rady Sekretariatu Generalnego
Synodu Biskupów ds. Specjalnego Zgromadzenia poświęconego Afryce (23 czerwca
1989), 6: AAS 82 (1990), 76.
31 SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Ralacja Sekretarza Generalnego (11 kwietnia 1994), VI:
„L'Osservatore Romano”, 11-12 kwietnia 1994, s. 10.
32 SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Kościół w Afryce i jego misja ewangelizacyjna u progu roku
2000: „Będziecie moimi świadkami” (Dz 1, 8), Lineamenta Citta del
Vaticano 1990; Instrumentum laboris, Citta del Vaticano 1993.
33 Por. tamże; Spośród 34 Konferencji
Episkopatów Afryki i Madagaskaru 31 nadesłało swoje uwagi, natomiast 3 pozostałe
nie mogły tego uczynić z powodu trudnej sytuacji, w jakiej się znajdowały.
34 Relatio ante disceptationem, (11
kwietnia 1994), 1: „L'Osservatore Romano”, 13 kwietnia 1994, s. 4. por.
Relatio post disceptationem, (22 kwietnia 1994), l: „L'Osservatore Romano”,
24 kwietnia 1994, s. 8.
35 SOBÓR WAT. II, Konst. duszp. o Kościele w
świecie współczesnym Gaudium et spes, 22; por. Katechizm Kościoła
Katolickiego, n. l260.
36 Przemówienie podczas Audiencji generalnej 21
sierpnia 1985, 3: Insegnamenti, VIII, 2 (1985), 512.
37 Orędzie Africac terrarum (29
października 1967), 3: AAS 59 (1967), 1074-1075.
38 Tamże, 3-4, l.c., 1075.
39 Homilia na 500-lecie ewangelizacji Angoli
(Luanda, 7 czerwca 1992), 2: AAS 85 (1993), 511-512.
40 Por. Sytuacja Kościoła w Afryce i na
Madagaskarze (wybrane aspekty i uwagi): „L'Osservatore Romano”, 16 kwietnia
1994, ss. 6-8; CENTRALNY URZĄD STATYSTYCZNY KOŚCIOŁA, Kościół w Afryce: dane
liczbowe i statystyczne: „L'Osservatore Romano”, 15 kwietnia 1994, s. 6.
41 Homilia podczas kanonizacji błogosławionych
Karola Lwangi, Macieja Mulumby Kalemby i 20 towarzyszy, męczenników ugandyjskich
(18 października 1964): AAS 56 (1964), 905-906.
42 JAN PAWEŁ II, Homilia podczas Mszy św.
zamykającej Specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone Afryce (8 maja
1994), 7: „L'Osservatore Romano”, 9-10 maja 1994, s. 5.
43 Przemówienie na Sympozjum Konferencji
Episkopatów Afryki i Madagaskaru (Kampala, 31 lipca 1969), I: AAS 61
(1969), 575.
44 Relatio ante disceptationem, (11
kwietnia 1994), 5: „L'Osservatore Romano”, 13 kwietnia 1994, s. 4.
45 Por. N. 10: „L'Osservatore Romano”, 8 maja
1994, s. 4.
46 Por. Relatio post disceptationem (22
kwietnia 1994), 22-26: „L'Osservatore Romano”, 24 kwietnia 1994, s. 8.
47 PAWEŁ VI, Orędzie Africae terrarum (29
października 1967), 6: AAS 59 (1967), 1076.
48 Relatio ante disceptationem, (11
kwietnia 1994), 2: „L'Osservatore Romano”, 13 kwietnia 1994, s. 4.
49 Tamże, 4, l.c.
50 JAN PAWEŁ II, Homilia podczas liturgii
sprawowanej na otwarcie Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego
Afryce (10 kwietnia 1994), 3: AAS 87 (1995), l80-181.
51 Por. N. 36: „L'Osservatore Romano”, 8 maja
1994, s. 5.
52 JAN PAWEŁ II, Enc. Sollicitudo rei socialis
(30 grudnia 1987), 42-43: AAS 80 (1988), 572-574.
53 Orędzie Synodu (6 maja 1994), 39:
„L'Osservatore Romano”, 8 maja 1994, s. 5.
54 Por. SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Relatio ante disceptationem, (11 kwietnia 1994), 6:
„L'Osservatore Romano”, 13 kwietnia 1994, s. 4.
55 PAWEŁ VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi
(8 grudnia 1975), 15: AAS 68 (1976), 14.
56 Tamże, l.c., 15.
57 Tamże, 53, l.c., 42.
58 Relatio ante disceptationem, (11
kwietnia 1994), 6: „L'Osservatore Romano”, 13 kwietnia 1994, s. 4.
59 Homilia na zakończenie szóstej podróży
duszpasterskiej do Afryki (Lilongwe, 6 maja 1989), 6: Insegnamenti XII, 1
(1989) 1183.
60 Por. SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Relatio ante disceptationem, (11 kwietnia 1994), 6:
„L'Osservatore Romano”, 13 kwietnia 1994, s. 4.
61 PAPIESKA KOMISJA „IUSTITIA ET PAX”, Dokument
O uprzedzeniach rasowych. Kościół wobec rasizmu (3 listopada 1988), 12:
Ench. Vat. 11, 918.
62 Por. SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Instrumentum laboris, 68; Relatio ante
disceptationem, (11 kwietnia 1994), 17; „L'Osservatore Romano”, 13 kwietnia
1994, s. 5; Relatio post disceptationem (22 kwietnia 1994), 6, 9, 21:
„L'Osservatore Romano”, 24 kwietnia 1994, s. 8.
63 JAN PAWEŁ II, Adhort. apost. Familiaris
consortio (22 listopada 1981), 75: AAS 74 (1982), 173.
64 JAN PAWEŁ II, Angelus (20 marca 1994):
„L'Osservatore Romano”, 21-22 marca 1994, s. 5.
65 Por. Orędzie Synodu (6 maja 1994),
45-48: „L'Osservatore Romano”, 8 maja 1994, s. 5.
66 JAN PAWEŁ II, Enc. Sollicitudo rei socialis
(30 grudnia 1987), 22: AAS 80 (1988), 539.
67 SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Relatio ante disceptationem, (11 kwietnia 1994), 8:
„L'Osservatore Romano”, 13 kwietnia 1994, s. 4.
68 PAWEŁ VI, Adhort. apost. Evangelii nuntiandi
(8 grudnia 1975), 18: AAS 68 (1976), 17.
69 Tamże, 14, l.c., 13.
70 Tamże, 15, l.c., 15.
71 Tamże, 18, l.c., 17.
72 SOBÓR WAT. II, Dekr. o działalności misyjnej
Kościoła Ad gentes, 17.
73 PAWEŁ VI, Homilia podczas kanonizacji
błogosławionych Karola Lwangi, Macieja Mulumba Kalemba i 20 towarzyszy,
męczenników ugandyjskich (18 października 1964): AAS 56 (1964), 907-908.
74 Przemówienie na Sympozjum Konferencji
Episkopatów Afryki i Madagaskaru (31 lipca 1969), 1 AAS 61 (1969), 576;
por. Propositio 10.
75 Por. Propositio 10.
76 Propositio 3.
77 Ant. do Magnificat: O sacrum convivium,
II Nieszp. uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
78 Orędzie Synodu (6 maja 1994), 2:
„L'Osservatore Romano”, 8 maja 1994, s. 4.
79 Propositio 4.
80 SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Orędzie Synodu (6 maja 1994), 9: „L'Osservatore
Romano”, 8 maja 1994, s. 4.
81 Propositio 4.
82 Propositio 3.
83 Propositio 4.
84 Por. Propositio 6.
85 Por. tamże.
86 JAN PAWEŁ II, Adhort. apost. Catechesi
tradendae (16 października 1979), 53: AAS 71 (1979), 1319.
87 JAN PAWEŁ II, Enc. Redemptoris missio (7
grudnia 1990), 52: AAS 83 (1991), 229; por. Propositio 28.
88 Por. Propositio 29.
89 Propositio 30.
90 Propositio 32.
91 Por. Propositio 33.
92 Symbol Nicejsko-Konstantynopolitański, DS
150.
93 Por. JAN PAWEŁ II, Adhort. apost. Catechesi
tradendae (16 października 1979), 53: AAS 71 (1979) 1319.
94 Por. JAN PAWEŁ II, Przemówienie na
Uniwersytecie w Coimbrze (15 maja 1982), 5: Insegnamenti V, 2 (1982),
1695.
95 Propositio 28.
96 Propositio 31.
97 Propositio 32.
98 Tamże.
99 Por. SOBÓR WAT. II, Konst. dogm. o Kościele
Lumen Gentium, 6.
100 Por. Propositio 8.
101 Por. tamże.
102 Tamże.
103 Por. tamże.
104 SOBÓR WAT. II, Konst. dogm. o Kościele
Lumen Gentium, 1. Zob. również całe rozdziały I i II tejże Konstytucji.
105 Propositio 34.
106 Por. Propositiones 35-37.
107 Propositio 38.
108 Propositio 39.
109 Propositio 40.
110 Por. tamże.
111 Propositio 41.
112 Por. N. 23: „L'Osservatore Romano”, 8 maja
1994, s. 5.
113 Por. Propositio 41.
114 Por. tamże.
115 Propositio 42.
116 Por. tamże.
117 PAWEŁ VI, Adhort. apost. Evangelii
nuntiandi (8 grudnia 1975), 31: AAS 68 (1976), 26.
118 SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Lineamenta 79.
119 PAWEŁ VI, Adhort. apost. Evangelii
nuntiandi (8 grudnia 1975), 31: AAS 68 (1976), 26.
120 Tamże 33, l.c., 27.
121 Konst. duszp. o Kościele w świecie
współczesnym Gaudium et spes, 40.
122 JAN PAWEŁ II, Enc. Redemptoris missio
(7 grudnia 1990), 15: AAS 83 (1991), 263.
123 JAN PAWEŁ II, Posynodalna Adhort. apost.
Christifideles laici (30 grudnia 1988), 36: AAS 81 (1989), 459.
124 SOBÓR WAT. II, Konst. duszp. o Kościele w
świecie współczesnym Gaudium et spes, 22.
125 Sermo XXI, 3: SCh 22a, 72.
126 Konst. duszp. o Kościele w świecie
współczesnym Gaudium et spes, 41.
127 Por. Enc. Populorum progressio (26
marca 1967), 48: AAS 59 (1967), 281.
128 Tamże, 87, l.c., 299.
129 Propositio 45.
130 Tamże.
131 Tamże.
132 Por. PAWEŁ VI, Enc. Populorum progressio
(26 marca 1967), 48: AAS 59 (1967), 281.
133 JAN PAWEŁ II, Enc. Sollicitudo rei
socialis (30 grudnia 1987), 41: AAS 80 (1988), 572.
134 SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Instrumentum laboris, 127.
135 Por. Orędzie Synodu (6 maja 1994),
45-46: „L'Osservatore Romano”, 8 maja 1994, s 5.
136 JAN PAWEŁ II, Enc. Redemptoris missio
(7 grudnia 1990), 37, c: AAS 83 (1991), 285.
137 Angelus (6 stycznia 1989):
Insegnamenti XII, 1 (1989), 40.
138 JAN PAWEŁ II, Enc. Redemptoris missio
(7 grudnia 1990) 46: AAS 83 (1991), 292.
139 Tamże, 47: l.c., 293-294.
140 Tamże, 7, l.c., 255-256.
141 SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Relatio ante disceptationem, (11 kwietnia 1994), 8:
„L'Osservatore Romano”, 13 kwietnia 1994, s. 4.
142 JAN PAWEŁ II, Enc. Redemptoris missio
(7 grudnia 1990), 83: AAS 83 (1991), 329.
143 Por. SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Orędzie Synodu (6 maja 1994), 33: „L'Osservatore
Romanano”, 8 maja 1994, s. 5.
144 SOBÓR WAT. II, Dekr. o apostolstwie świeckich
Apostolicam actuositatem, 14.
145 PAWEŁ VI, Adhort. apost. Evangelii
nuntiandi (8 grudnia 1975), 15: AAS 68 (1976), 14.
146 JAN PAWEŁ II, Przemówienie do Konferencji
Episkopatu Kamerunu (Jaunde, 13 sierpnia 1985), 4: lnsegnamenti VIII, 2
(1985), 378.
147 Por. tamże, 5: l.c.
148 PAWEŁ VI, Adhort. apost. Evangelii
nuntiandi (8 grudnia 1975), 75: AAS 68 (1976) 65.
149 Tamże, l.c., 65-66.
150 JAN PAWEŁ II, Enc. Redemptoris missio
(7 grudnia 1990), 23: AAS 83 (1991), 269-270.
151 JAN PAWEŁ II, Przemówienie do uczestników
Krajowego Kongresu Kościelnego Ruchu na rzecz Kultury (16 stycznia 1982), 2:
Insegnamenti V, 1 (1982), 131.
152 Por. Dekr. o działalności misyjnej Kościoła
Ad gentes, 22.
153 Por. Propositio 32; SOBÓR WAT. II.
Konst. o liturgii świętej Sacrosanctum concilium, 37-40.
154 Propositio 38.
155 JAN PAWEŁ II, Adhort. apost. Familiaris
consortio (22 listopada 1981), 75: AAS 74 (1982), 173.
156 Tamże, 86: l.c., 189-190.
157 Propositio 14.
158 Homilia w Bazylice Zwiastowania w Nazarecie.
(5 stycznia 1964): AAS 56 (1964), 167.
159 JAN PAWEŁ II, List apost. Mulieris
dignitatem (15 sierpnia 1988), 6: AAS 80 (1988), 1662-1664; List
do Kobiet (29 czerwca 1995), 7: „L'Osservatore Romano”, 10-11 lipca 1995, s.
5.
160 JAN PAWEŁ II, Adhort. apost. Familiaris
consortio (22 listopada 1981), 22: AAS 74 (1982), 107.
161 Propositio 48.
162 JAN PAWEŁ II, Adhort. apost. Familiaris
consortio (22 listopada 1981), 13: AAS 74 (1982), 93-94.
163 Tamże.
164 Por. Orędzie do Pani Nafis Sadik, Sekretarza
Generalnego Międzynarodowej Konferencji nt. Zaludnienia i Rozwoju (18 marca
1994): AAS 87 (1995), 190-196.
165 SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Orędzie Synodu (6 maja 1994), 30: „L'Osservatore
Romano”, 8 maja 1994, s. 5.
166 JAN PAWEŁ II, Adhort. apost. Familiaris
consortio (22 listopada 1981), 42: AAS 74 (1982), 134.
167 Propositio 5.
168 Por. Propositio 34.
169 Por. Propositio 9.
170 Por. JAN PAWEŁ II, Adhort. apost.
Christifideles laici (30 grudnia 1988), 45-56: AAS 81 (1989),
481-506.
171 Por. JAN PAWEŁ II, Enc. Redemptoris missio
(7 grudnia 1990), 71-74: AAS 83 (1991), 318-322.
172 Por. Propositio 12.
173 Propositio 13.
174 Propositio 14.
175 SOBÓR WAT. II, Konst. dogm. o Kościele
Lumen Gentium, 11.
176 Por. JAN PAWEŁ II, Adhort. apost.
Familiaris consortio (22 listopada 1981), 52: AAS 74 (1982), 144-145.
177 Por. tamże, 55: l.c. 147-148.
178 Por. tamże, 62: l.c. 155.
179 Katechizm Kościoła Katolickiego, n.
1656, gdzie cytowany jest SOBÓR WAT. II, Konst. dogm. o Kościele Lumen
Gentium, 11.
180 Katechizm Kościoła Katolickiego, n.
1656, gdzie cytowany jest SOBÓR WAT. II, Konst. dogm. o Kościele Lumen
Gentium, 10 i Konst. duszpast. o Kościele w świecie współczesnym Gaudium
et spes, 52.
181 Por. Propositio 15.
182 Por. tamże.
183 Propositio 16, z bezpośrednim
odwołaniem się do SOBÓR WAT. II, Konst. dogm. o Kościele Lumen Gentium,
43-47.
184 Por. Dekr. o działalności misyjnej Kościoła
Ad gentes, 18 oraz Dekr. o przystosowanej odnowie życia zakonnego
Perfectae caritatis, 19.
185 Propositio 16.
186 Por. Propositio 22.
187 KONGREGACJA DS. ZAKONNIKÓW I INSTYTUTÓW
ŚWIECKICH oraz KONGREGACJA DS. BISKUPÓW, Wskazania na temat stosunków między
Biskupami i Zakonnikami w Kościele Mutuae relationes (14 maja 1978);
AAS 70 (1978), 473-506.
188 Por. Propositio 22.
189 Propositio 18.
190 Tamże.
191 Tamże.
192 Propositio 17.
193 Por. Propositio 20.
194 Por. JAN PAWEŁ II, Adhort. apost. Pastores
dabo vobis, (25 marca 1992), 70-77: AAS 89 (1992) 778-796;
Propositio 20.
195 SOBÓR WAT. II, Dekr. o posłudze i życiu
kapłanów Presbyterorum ordinis, 16.
196 Por. tamże, 8.
197 SOBÓR WAT. II, Dekr. o pasterskich zadaniach
biskupów w Kościele Christus Dominus, 11.
198 Por. Propositio 21.
199 Por. Epistolarum liber, VIII, 33;
PL 77, 935.
200 Propositio 23; por. Relatio ante
disceptationem (11 kwietnia 1994), 11: „L'Osservatore Romano”, 13 kwietnia
1994, s. 4.
201 Propositio 24.
202 Tamże.
203 Tamże.
204 Propositio 25.
205 Propositio 26.
206 Por. SOBÓR WAT. II, Dekr. o działalności
misyjnej Kościoła Ad gentes, 15.
207 Por. Propositio 27.
208 Propositio 45.
209 N. 43; „L'Osservatore Romano”, 8 maja 1994,
s. 5.
210 Por. Propositio 46.
211 Propositio 47.
212 SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Orędzie Synodu (6 maja 1994), 57: „L'Osservatore
Romano”, 8 maja 1994, s. 6.
213 Por. JAN PAWEŁ II, Enc. Ut unum sint
(25 maja 1995), 40: „L'Osservatore Romano”, 31 maja 1945, s. 4.
214 JAN PAWEŁ II, Enc. Sollicitudo rei
socialis (30 grudnia 1987), 32: AAS 80 (1988), 556.
215 Por. Orędzie Synodu (6 maja 1994), 35:
„L'Osservatore Romano”, 8 maja 1994, s. 5.
216 Por. Propositio 56.
217 Orędzie Synodu (6 maja 1994), 34:
„L'Osservatore Romano”, 8 maja 1994, s. 5.
218 Por. Propositio 54.
219 Por. tamże.
220 Por. PAWEŁ VI, Enc. Populorum progressio
(26 marca 1967): AAS 59 (1967) 257-299; JAN PAWEŁ II, Enc. Sollicitudo
rei socialis (30 grudnia 1987): AAS 80 (1988), 513-586 oraz Enc.
Centesimus annus (1 maja 1991): AAS 83 (1991), 793-867; Propositio 52.
221 Por. SYNOD BISKUPÓW, Specjalne Zgromadzenie
poświęcone Afryce, Orędzie Synodu (6 maja 1994), 57: „L'Osservatore
Romano”, 8 maja 1994, s. 6.
222 Por. tamże.
223 Propositio 51.
224 Propositio 45.
225 Tamże.
226 PAWEŁ VI, Przemówienie w „Citta dei
ragazzi” z okazji V Światowego Dnia Pokoju (1 stycznia 1972); AAS 64
(1972), 44.
227 Propositio 49.
228 Orędzie Synodu (6 maja 1994), 35:
„L'Osservatore Romano”, 8 maja 1994, s. 5.
229 Tamże.
230 Por. Propositio 53.
231 Por. SOBÓR WAT. II, Konst. duszp. o Kościele
w świecie współczesnym Gaudium et spes, 86; PAWEŁ VI, Enc. Populorum
progressio (26 marca 1967), 54: AAS 59 (1967) 283-284. JAN PAWEŁ II,
Enc. Sollicitudo rei socialis (30 grudnia 1987) 19: AAS 80 (1988),
534-536; Enc. Centesimus annus (1 maja 1991) 35: AAS 83 (1991),
836-838; List. apost. Tertio millennio adveniente (10 listopada 1994) 51:
AAS 87 (1995), 36, gdzie proponuje się, aby Wielki Jubileusz Roku 2000 stał
się sposobnością do „redukcji, jeśli nie całkowitej likwidacji zadłużenia
międzynarodowego, które ciąży na losach wielu narodów”; PAPIESKA KOMISJA
„IUSTITIA ET PAX”, Dokument W służbie ludzkiej wspólnoty: etyczne podejście
do kwestii zadłużenia międzynarodowego (27 grudnia 1986), Citta del Vaticano
1986.
232 Propositio 49.
233 Tamże.
234 Tamże.
235 Por. List apost. Mulieris dignitatem
(15 sierpnia 1988), 6-9: AAS 80 (1988), 1662-1670; List do Kobiet
(29 czerwca 1995), 7: „L'Osservatore Romano”, 10-11 lipca 1995, s. 5.
236 Propositio 48.
237 Por. tamże.
238 Propositio 57.
239 Tamże.
240 Propositio 61.
241 Por. Propositio 58.
242 Por. Propositio 60.
243 Przemówienie do Biskupów Kenii (Nairobi, 7
maja 1980), 6: AAS 72 (1980) 497.
244 Por. PAWEŁ VI, Adhort. apost. Evangelii
nuntiandi (8 grudnia 1975), 50: AAS 68 (1976), 40.
245 N. 42.
246 Relatio post disceptationem, (22
kwietnia 1994), 11: „L'Osservatore Romano”, 24 kwietnia 1994, s. 8.
247 Przemówienie do Konferencji Episkopatu
Senegalu, Mauretanii, Wysp Zielonego Przylądka i Gwinei Bissau (Poponguine, 21
lutego 1992), 3: AAS 85 (1993), 150.
248 Enc. Redemptoris missio (7 grudnia
1990), 39: AAS 83 (1991), 287.
249 Dekr. o działalności misyjnej Kościoła Ad
gentes, 20.
250 Angelus (6 stycznia 1989), 2:
Insegnamenti XII, 1 (1989), 40.
251 Por. JAN PAWEŁ II, Enc. Redemptoris missio
(7 grudnia 1990), 63: AAS 83 (1991) 311.
252 SOBÓR WAT. II, Dekr. o działalności misyjnej
Kościoła Ad gentes, 29.
253 Dekr. o posłudze i życiu kapłanów
Presbyterorum ordinis, 10.
254 Enc. Redemptoris missio (7 grudnia
1990), 67: AAS 83 (1991) 316.
255 Tamże, 66, l.c. 314.
256 SOBÓR WAT. II, Dekr. o działalności misyjnej
Kościoła Ad gentes, 38.
257 Enc. Redemptoris missio (7 grudnia
1990), 84: AAS 83 (1991), 331.
258 JAN PAWEŁ II, Przemówienie do grupy Biskupów
z Nigerii z okazji wizyty ad limina (21 stycznia 1982), 4: AAS 74
(1982), 435-436.
259 Enc. Redemptoris missio (7 grudnia
1990), 90: AAS 83 (1991), 336-337.
260 Tamże, 91, l.c. 337-338.
261 PAPIESKA KOMISJA „IUSTITIA ET PAX”, Dokument
O uprzedzeniach rasowych. Kościół wobec rasizmu (3 listopada 1988), 22:
Ench. Vat. 11, 929.
262 Tamże, 20. l.c., 925.
263 SOBÓR WAT. II, Konst. duszp. o Kościele w
świecie współczesnym Gaudium et spes, 22.
264 Nn. 77-79; „L'Osservatore Romano”, 31 maja
1995, s. 6.
265 JAN PAWEŁ II, Enc. Sollicitudo rei
socialis (30 grudnia 1987), 38: AAS 80 (1988), 565.
266 Tamże, 40, l.c., 568.
267 SOBÓR WAT. II, Konst. duszp. o Kościele w
świecie współczesnym Gaudium et spes, 39.
268 JAN PAWEŁ II, Enc. Sollicitudo rei
socialis (30 grudnia 1987), 38: AAS 80 (1988), 583.
269 PAWEŁ VI, Adhort. apost. Gaudete in Domino
(9 maja 1975) III, AAS 67 (1975), 297.
270 JAN PAWEŁ II, Homilia podczas liturgii
sprawowanej na otwarcie Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego
Afryce (10 kwietnia 1994), 1: AAS 87 (1995) 179.
271 JAN PAWEŁ II, List apost. Tertio millennio
adveniente (10 listopada 1994), 42: AAS 87 (1995), 32.
272 JAN PAWEŁ II, Homilia podczas Mszy św.
sprawowanej w Chartumie, (10 lutego 1993), 8: AAS 85 (1993), 964.
Copyright 1995 © Libreria
Editrice Vaticana
|