POSYNODALNA ADHORTACJA APOSTOLSKA
„VITA CONSECRATA”
OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II
DO BISKUPÓW I DUCHOWIEŃSTWA
DO
ZAKONÓW I ZGROMADZEŃ ZAKONNYCH
DO STOWARZYSZEŃ ŻYCIA APOSTOLSKIEGO
DO
INSTYTUTÓW ŚWIECKICH ORAZ
DO WSZYSTKICH WIERNYCH O ŻYCIU KONSEKROWANYM I
JEGO MISJI W KOŚCIELE I W ŚWIECIE
WPROWADZENIE
1. Życie konsekrowane, głęboko zakorzenione w przykładzie życia i w nauczaniu
Chrystusa Pana, jest darem Boga Ojca udzielonym jego Kościołowi za sprawą Ducha
Świętego. Dzięki profesji rad ewangelicznych charakterystyczne przymioty
Jezusa
dziewictwo, ubóstwo i posłuszeń— stają się w pewien swoisty i trwały sposób „widzialne”
w świecie, a spojrzenie wiernych zwraca się ku tajemnicy Królestwa Bożego,
które już jest obecne w historii, ale w pełni urzeczywistni się w niebie.
W ciągu stuleci nigdy nie zabrakło ludzi, którzy idąc posłusznie za wezwaniem
Ojca i poruszeniami Ducha Świętego wybrali tę drogę specjalnego naśladowania
Chrystusa, aby oddać się rzy — „niepodzielnym” (por. 1 Kor 7, 34). Oni
także porzucili wszystko jak Apostołowie, aby przebywać z Nim i tak jak On oddać
się na służbę Bogu i braciom. W ten sposób przyczynili się do objawienia
tajemnicy i misji Kościoła dzięki licznym charyzmatom życia duchowego i
apostolskiego, których udzielał im Duch Święty, a w ten sposób wnieśli też wkład
w odnowę społeczeństwa.
Dziękczynienie za życie konsekrowane
2. Rola życia konsekrowanego w Kościele jest tak doniosła, że postanowiłem
zwołać Synod, który podjąłby głębszą refleksję nad jego znaczeniem i
perspektywami na przyszłość w obliczu bliskiego już nowego tysiąclecia.
Pragnąłem też, aby w Zgromadzeniu Synodalnym obok Ojców wzięły udział również
liczne osoby konsekrowane, tak by nie zabrakło ich wkładu we wspólną refleksję,
Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jakim bogactwem jest dla wspólnoty kościelnej
dar życia konsekrowanego w całej różnorodności jego charyzmatów i instytucji.
Razem dziękujemy Bogu za Zakony i Instytuty zakonne, kontemplacyjne lub
prowadzące dzieła apostolskie, oraz za Stowarzyszenia życia apostolskiego, za
Instytuty świeckie i za inne grupy osób konsekrowanych, jak również za tych
wszystkich, którzy w ukryciu swego serca oddają się Bogu poprzez szczególną
konsekrację.
Podczas Synodu można się było wyraźnie przekonać, jak szeroko
rozpowszechnione jest życie konsekrowane, obecne w Kościołach we wszystkich
częściach świata. Pobudza ono i wspomaga postępy ewangelizacji w różnych
regionach, gdzie nie tylko z wdzięcznością przyjmowane są Instytuty pochodzące z
zewnątrz, ale również powstają wciąż nowe, odznaczające się wielką
różnorodnością form i środków wyrazu.
Tak więc, podczas gdy w niektórych regionach świata Instytuty życia
konsekrowanego wydają się przeżywać trudne chwile, w innych rozwijają się i
odznaczają zadziwiającą żywotnością, ukazując, że decyzja całkowitego oddania
się Bogu w Chrystusie nie jest bynajmniej sprzeczna z kulturą i historią żadnego
narodu. Życie konsekrowane rozkwita zresztą nie tylko w łonie Kościoła
katolickiego; zachowuje szczególną żywotność w tradycji monastycznej Kościołów
prawosławnych, stanowiąc istotny rys ich tożsamości, powstaje też lub odradza
się w Kościołach i Wspólnotach kościelnych wyrosłych z Reformacji jako znak
łaski wspólnej wszystkim uczniom Chrystusa. Świadomość tego staje się impulsem
dla procesu ekumenicznego, który roznieca pragnienie coraz pełniejszej komunii
między chrześcijanami, „aby świat uwierzył” (J 17, 21).
Życie konsekrowane darem dla Kościoła
3. Obecność życia konsekrowanego w całym świecie oraz ewangeliczny charakter
jego świadectwa to przekonujące dowody jeśli ich ktoś ce dowody — że nie jest
ono rzeczywistością odosobnioną i drugorzędna, ale sprawą całego Kościoła.
Kilkakrotnie potwierdzili to Biskupi podczas Synodu: „de re nostra agitur”
„jest to sprawa, która nas dotyczy”1. Istotnie, życie konsekrowane
znajduje się w samym sercu Kościoła jako element o decydującym znaczeniu dla
jego misji, ponieważ „wyraża najgłębszą istotę powołania chrześcijańskiego”2
oraz dążenie całego Kościoła-Oblubienicy do zjednoczenia z jedynym Oblubieńcem3.
Podczas Synodu kilkakrotnie stwierdzono, że życie konsekrowane nie tylko w
przeszłości było pomocą i oparciem dla Kościoła, ale stanowi cenny i nieodzowny
dar także dla teraźniejszości i przyszłości Ludu Bożego, ponieważ jest głęboko
zespolone z jego życiem, jego świętością i misją#p4">4.
Trudności, z jakimi liczne Instytuty zmagają się dziś w niektórych regionach
świata, nie powinny budzić wątpliwości co do tego, że profesja rad
ewangelicznych jest integralną częścią życia Kościoła, stanowi bowiem dla
niego cenny bodziec do coraz większej wierności Ewangelii#p5">5. W
przyszłości mogą powstać nowe, różnorodne formy życia konsekrowanego, ale
niezmienna pozostanie istota tego wyboru, który wyraża się w radykalnym darze z
siebie składanym z miłości do Pana Jezusa, a w Nim do każdego członka ludzkiej
rodziny. Na tym przekonaniu, które przez stulecia było natchnieniem dla
wielkiej rzeszy wiernych, chrześcijański lud nadal opiera swą ufność,
wiedząc, że w dorobku tych szlachetnych dusz może znaleźć bezcenną pomoc w
swojej wędrówce ku niebieskiej ojczyźnie.
Owoce Synodu
4. Spełniając życzenie wyrażone przez Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu
Biskupów, poświęcone refleksji na temat: „Życie konsekrowane i jego misja w
Kościele i w świecie”, zamierzam przedstawić w niniejszej Adhortacji
apostolskiej owoce obrad synodalnych6 i ukazać wszystkim wiernym
Biskupom, kapłanom, diakonom, osobom konsekrowanym i świeckim a także wszystkim,
którzy zechcą mnie wysłuchać, wielkie dzieła, jakich Bóg pragnie dokonywać także
dzisiaj przez żwszystkim wiernym
Synod ten, odbywający się po wcześniejszych zgromadzeniach poświęconych
wiernym świeckim i kapłanom, dopełnia cykl rozważań nad szczególnymi cechami
stanów życia, które zgodnie z zamysłem Chrystusa Pana istnieją w Jego Kościele.
Sobór Watykański II uwypuklił bowiem wielką rzeczywistość kościelnej komunii, w
której łączą się w jedno wszystkie dary i charyzmaty, służąc budowie Ciała
Chrystusa i misji Kościoła w świecie, natomiast w ostatnich latach pojawiła się
potrzeba pełniejszego ukazania, tożsamości różnych stanów życia, ich
powołania i ich konkretnej misji w Kościele.
Komunia Kościoła nie oznacza bowiem jednolitości, ale jest darem, którego
Duch Święty udziela nam także poprzez różnorodność charyzmatów i stanów życia.
Okażą się one tym bardziej przydatne Kościołowi i jego misji, im większym
szacunkiem będzie otoczona ich tożsamość. Każdy dar Ducha jest przecież
udzielany po to, aby przynosił owoce dla Pana,7 pobudzając wzrost
braterstwa i rozwój misji.
Działanie Ducha Świętego w różnych formach życia konsekrowanego
5. Jakże nie wspomnieć z wdzięcznością wobec Ducha Świętego o wielości
historycznych form życia konsekrowanego przez Niego wzbudzonych i nadal
obecnych w tkance Kościoła. Można je porównać do drzewa o wielu gałęziach8,
które tkwi korzeniami w Ewangelii i przynosi obfite owoce w każdej epoce życia
Kościoła. Jakież to niezwykłe bogactwo! Ja sam na zakończenie Synodu pragnąłem
zwrócić szczególną uwagę na ten stały element historii Kościoła: na rzeszę
założycieli i założycielek, świętych mężczyzn i kobiet, którzy wybrali
Chrystusa, idąc drogą radykalizmu ewangelicznego i braterskiej służby — przede
wszystkim ubogim i9. Właśnie ta służba pozwala dostrzec szczególnie
wyraziście, że życie konsekrowane objawia jedność przykazania miłości
nierozerwalną więź między miłością Boga a miłością bliź—
Synod przypomniał o tym nieustannym działaniu Ducha Świętego, który w ciągu
stuleci pomnaża bogactwa płynące z praktyki rad ewangelicznych poprzez liczne
charyzmaty i także w ten sposób wciąż na nowo uobecnia tajemnicę Chrystusa w
Kościele i w świecie, w czasie i w przestrzeni.
Życie monastyczne na Wschodzie i na Zachodzie
6. Ojcowie synodalni z katolickich Kościołów Wschodnich oraz przedstawiciele
innych Kościołów Wschodu zwrócili uwagę w swych wystąpieniach na ewangeliczne
wartości życi u monastycznego10, które pojawiło się już w
początkach chrześcijaństwa i nadal rozkwita w ich krajach, zwłaszcza w łonie
Kościołów prawosławnych.
Już w pierwszych wiekach Kościoła byli ludzie, którzy czuli się powołani do
naśladowania Słowa Wcielonego, które przyjęło postać sługi, i postanowili pójść
za Nim, wypełniając w sposób swoisty i radykalny przez profesję życia
monastycznego wymogi płynące z chrzcielnego uczestnictwa w paschalnej tajemnicy
Jego śmierci i zmartwychwstania. W ten sposób stali sib „niosącymi Krzyż”
(staurophóroi) i starali się być „niosącymi Ducha” (pneumatophóroi)
ludźmi prawdziwie duchowymi, będącymi ukrytym zaczynem historii przez modlitwę
uwielbienia i nieustanne orędownictwo, udzielanie porad ascetycznych i dzieła
mił—
Dążąc do przemiany świata i życia w oczekiwaniu na ostateczne oglądanie
oblicza Bożego, monastycyzm wschodni szczególnie ceni sobie nawrócenie,
wyrzeczenie się siebie i skruchę serca, dążenie do hezychii, czyli
wewnętrznego pokoju i nieustanną modlitwę, post i czuwania, walkę duchową i
milczenie, paschalną radość z obecności Pana i z oczekiwania na Jego ostateczne
przyjście, ofiarę z siebie i ze swych majętności, przeżywaną w świętej
wspólnocie klasztornej lub w pustelniczej samotności11.
Także na Zachodzie od pierwszych stuleci istnienia Kościoła praktykowano
życie monastyczne i powstawały bardzo różnorodne jego formy, należące zarówno do
tradycji cenobickiej, jak i eremickiej. Monastycyzm zachodni w swojej obecnej
formie, odwołującej się zwłaszcza do św. Benedykta, jest spadkobiercą wielkiej
rzeszy mężczyzn i kobiet, którzy porzuciwszy życie w świecie, szukali Boga i
Jemu się poświęcili, «a niczego nie przedkładając nad miłość Chrystusa»12.
Także współcześni mnisi starają się harmonijnie łączyć życie wewnętrzne z
pracą przez ewangeliczny wysiłek przemiany obyczajów, posłuszeństwo i
wytrwałość, przez gorliwe rozważanie słowa (lectio divina), sprawowanie
liturgii i modlitwę. W sercu Kościoła i świata klasztory zawsze były i nadal są
wymownym znakiem komunii, gościnnym domem dla szukających Boga i spraw
duchowych, szkołami wiary i prawdziwymi ośrodkami studiów, dialogu i kultury,
które służą budowaniu życia kościelnego i społeczeństwa ziemskiego w oczekiwaniu
na nadejście Królestwa niebieskiego.
Stan dziewic poświęconych Bogu, pustelnicy, wdowy
7. Radością i nadzieją napawa fakt, że znów rozkwita dziś starożytny stan
dziewic Bogu poświęconych, którego istnienie w chrześcijańskich wspólnotach
jest poświadczone od czasów apostolskich13. Dziewice konsekrowane
przez Biskupa łączą się szczególną więzią z Kościołem lokalnym, któremu służą z
poświęceniem, chociaż pozostają w świecie. Żyjąc osobno lub wespół z innymi, są
szczególnym eschatologicznym wizerunkiem niebiańskiej Oblubienicy i przyszłego
życia, w którym Kościół zazna wreszcie pełni miłości do
Chrystusa-Oblubieńca.
Pustelnicy i pustelnice, należący do starożytnych Zakonów lub do
nowych Zgromadzeń, czy też podlegający bezpośrednio Biskupowi, przez wewnętrzne
i zewnętrzne oderwanie od świata świadczą o przemijalności obecnej epoki, a
przez post i pokutę ukazują, że nie samym chlebem żyje człowiek, ale słowem
Bożym (por. Mt 4, 4). Tego rodzaju „życie na pustyni” jest wezwaniem
skierowanym do bliźnich i do całej wspólnoty kościelnej, aby nie traciła
nigdy z oczu najwyższego powołania, które polega na nieustannym przebywaniu
z Panem.
Ostatnio odrodziła się też praktyka konsekracji wdów14,
znana od czasów apostolskich (por. 1 Tm 5, 5. 9-10; 1 Kor 7, 8)
oraz konsekracja wdowców. Osoby te, składając wieczysty ślub czystości,
przeżywanej jako znak Królestwa Bożego, konsekrują swój stan życia, aby
poświęcić się modlitwie i służbie Kościołowi.
Instytuty oddane całkowicie kontemplacji
8. Instytuty oddane bez reszty kontemplacji, złożone z kobiet lub mężczyzn,
są chwałą Kościoła i źródłem niebieskich łask. Ich członkowie naśladują swoim
życiem i misją Chrystusa modlącego się na górze, dają świadectwo panowania Boga
nad historią i są zapowiedzią przyszłej chwały.
Trwają oni w samotności i milczeniu, a przez słuchanie słowa Bożego,
sprawowanie świętej liturgii, praktykę ascezy osobistej, modlitwę, umartwienie i
komunię braterskiej miłości skupiają całe swoje życie i działanie wokół
kontemplacji Boga. W ten sposób składają wobec kościelnej wspólnoty szczególne
świadectwo miłości, jaką Kościół darzy swego Pana, a dzięki swej przedziwnej
apostolskiej płodności przyczyniają się do wzrostu Ludu Bożego15.
Wolno zatem wyrazić życzenie, aby różne formy życia kontemplacyjnego mogły
się coraz bardziej rozwijać w młodych Kościołach jako wyraz pełnego
zakorzenienia się w nich Ewangelii, zwłaszcza w tych regionach świata, gdzie
bardziej rozpowszechnione są inne religie. Pozwoli to świadczyć przekonująco o
żywotności chrześcijańskich tradycji ascezy i mistyki, a także będzie sprzyjać
dialogowi międzyreligijnemu16.
Życie konsekrowane oddane dziełom apostolskim
9. Na Zachodzie rozwinęły się w kolejnych stuleciach liczne inne postaci
życia zakonnego, w których niezliczone rzesze ludzi, wyrzekłszy się świata,
konsekrowały się Bogu poprzez publiczną profesję rad ewangelicznych, zgodnie z
określonym charyzmatem i w ramach trwałej formy życia wspólnego17
pragnąc na różne sposoby pełnić apostolską służbę dla dobra Ludu Bożego. Tak
wyrosły liczne gałęzie Zgromadzeń Kanoników regularnych, Zakony żebracze,
Klerycy regularni i w ogólności Zgromadzenia zakonne męskie i żeńskie oddające
się działalności apostolskiej i misyjnej oraz wielorakim dziełom, zrodzonym z
chrześcijańskiej miłości.
W tym wspaniałym i różnorodnym świadectwie znajdują odzwierciedlenie
wielorakie dary, jakich Bóg udzielił założycielom i założycielkom, którzy
otwierając się na działanie Ducha Świętego umieli odczytywać „znaki czasu” i w
natchniony sposób odpowiadać na coraz to nowe potrzeby. Idąc ich śladem, wielu
ludzi starało się słowem i czynem urzeczywistniać Ewangelię we własnym życiu,
aby także w swoich czasach ukazywać żywą obecność Jezusa najdoskonalszego
Konsekrowanego i Apostoła Boga Ojca. Zakonnicy i zakonnice każdej epoki winni
nadal znajdywać swój wzorzec w Chrystusie Panu, podtrzymując przez modlitwę
głęboką wewnętrzną komunię Jezusa — najdoskonalszego Flp 2, 5-11), aby
całe ich życie było napełnione duchem apostolskim, a cała ich działalność
apostolska przeniknięta kontemplacją18.
Instytuty świeckie
10. Duch Święty, przedziwny twórca różnorakich charyzmatów, wzbudził w
naszych czasach nowe formy życia konsekrowanego, pragnąc jak gdyby
odpowiedzieć zgodnie z opatrznościowym zamysłem na nowe potrzeby, jakie Kościół
napotyka dziś w pełnieniu swojej misji w świecie.
Przychodzą tu na myśl przede wszystkim Instytuty świeckie, których
członkowie pragną przeżywać swoją konsekrację Bogu w świecie poprzez
praktykę rad ewangelicznych w kontekście doczesnych struktur, aby w ten sposób
być zaczynem mądrości i świadkami łaski w ramach życia kulturalnego,
gospodarczego i politycznego. Poprzez syntezę świeckości i konsekracji, która
jest ich cechą specyficzną, zamierzają przepajać społeczeństwo nowymi
energiami Królestwa Chrystusowego, dążyć do przemiany świata od wewnątrz
mocą Błogosławieństw. W ten sposób, choć dzięki swej całkowitej przynależności
do Boga są w pełni poświęceni Jego służbie, ich działalność w normalnych
warunkach życia w świecie przyczynia się za sprawą Ducha Świętego do ożywienia
duchem Ewangelii różnych form rzeczywistości świeckich. Dzięki temu Instytuty
świeckie zapewniają Kościołowi, każdy zgodnie z własnym charakterem, skuteczną
obecność w społeczeń—19.
Ważną rolę odgrywają także kleryckie Instytuty świeckie, w których
kapłani należący do presbyterium
diecezjalnego także ci, którzy są oficjalnie inkardynowani do własnego Instytutu
oddają się w sposób szczególny Chrystusowi poprzez praktykę rad ewangelicznych,
zgodnie z określonym charyzmatem. Duchowe bogactwo Instytutu, do którego należą,
pomaga im przeżywać głęboko specyficzną duchowość kapłańską, aby dzięki temu być
pośród współbraci zaczynem komunii i apostolskiej gorliwośdiecezjalnego
Stowarzyszenia życia apostolskiego
11. Na osobną wzmiankę zasługują też Stowarzyszenia życia apostolskiego
lub życia wspólnego, męskie i żeńskie, które we właściwy sobie sposób realizują
określony cel apostolski lub misyjny. W wielu z nich, wraz ze ślubami uznanymi
oficjalnie przez Kościół, w sposób wyraźny podejmowane jest zobowiązanie do
praktykowania rad ewangelicznych. Jednak również w tych przypadkach szczególny
charakter ich konsekracji odróżnia je od Instytutów zakonnych i Instytutów
świeckich. Należy ochraniać i umacniać specyfikę tej formy życia, która w ciągu
minionych stuleci wydała tak wiele owoców świętości i apostolstwa, zwłaszcza na
polu działalności charytatywnej i misyjnego szerzenia Ewangelii20.
Nowe formy życia konsekrowanego
12. Nieprzemijająca młodość Kościoła objawia się także dzisiaj: w ostatnich
dziesięcioleciach, po Soborze Watykańskim II, pojawiły się nowe lub odnowione
formy życia konsekrowanego. W wielu przypadkach są to Instytuty podobne do
już istniejących, ale powstałe pod wpływem nowych bodźców duchowych i
apostolskich. Ich żywotność musi zostać potwierdzona przez władzę kościelną,
która winna przeprowadzić odpowiednie badania, pozwalające ocenić autentyczność
celów inspirujących ich działalność, a zarazem uniknąć nadmiernego mnożenia się
instytucji o podobnym charakterze, z czym związane jest ryzyko szkodliwego
podziału na zbyt małe grupy. W innych przypadkach mamy do czynienia z
doświadczeniami oryginalnymi, poszukującymi swej tożsamości w łonie Kościoła i
czekającymi na oficjalne uznanie przez Stolicę Apostolską, która ma wyłączne
prawo do wydania ostatecznej decyzji21.
Te nowe formy życia konsekrowanego, powstające obok form znanych od dawna,
świadczą o tym, że wizja całkowitego oddania się Chrystusowi, ideał wspólnoty
apostolskiej oraz charyzmaty założycieli zachowują w pełni swą atrakcyjność
także dla obecnego pokolenia; formy te są również znakiem komplementarności
darów Ducha Świętego.
Duch Święty jednak, inspirując to, co nowe, nie zaprzecza samemu sobie.
Dowodzi tego fakt, iż nowe formy życia konsekrowanego nie wyparły
dotychczasowych. W ich wielokształtnej różnorodności można było zachować głęboką
jedność, ponieważ jedno i to samo jest powołanie, by naśladować Chrystusa
czystego, ubogiego i posłusznego w dążeniu do doskonałej miłości. Powołanie to,
obecne we wszystkich formach już istniejących, jest wymagane także w tych, które
powstają dzisiaj.
Cel Adhortacji apostolskiej
13. Zbierając plon obrad synodalnych, pragnę zwrócić się w tej Adhortacji
apostolskiej do całego Kościoła, aby przekazać nie tylko osobom konsekrowanym,
ale także Pasterzom i wiernym dorobek tego inspirującego spotkania, nad
którego przebiegiem czuwał Duch Święty, rozlewając swe dary prawdy i miłości.
Lata odnowy były dla życia konsekrowanego, podobnie jak dla innych form życia
w Kościele, okresem delikatnym i niełatwym. Był to okres pełen nadziei, bogaty w
próby i propozycje nowatorskie, mające ożywić praktykę rad ewangelicznych. Ale w
okresie tym występowały także napięcia i trudności, tak że nawet bardzo
wielkoduszne inicjatywy nie zawsze przynosiły pozytywne rezultaty.
Trudności nie powinny jednak zniechęcać. Należy raczej zdobyć się na nowy
wysiłek, ponieważ Kościół potrzebuje duchowego i apostolskiego wkładu, jaki może
wnieść odnowione i pełne świeżych energii życie konsekrowane. W niniejszej
Adhortacji posynodalnej pragnę zwrócić się do wspólnot zakonnych i do osób
konsekrowanych w tym samym duchu, jaki przenikał list skierowany przez Sobór
Jerozolimski do chrześcijan w Antiochii; żywię przy tym nadzieję, że i ona
zostanie dziś przyjęta w taki sam sposób: „Gdy go przeczytano, ucieszyli się z
jego pocieszającej treści” (Dz 15, 31). Więcej: mam również nadzieję, że
uda mi się przysporzyć radości całemu Ludowi Bożemu, który poznawszy lepiej
życie konsekrowane będzie mógł bardziej świadomie dziękować Wszechmogacemu za
ten wielki dar.
W postawie życzliwej otwartości wobec Ojców synodalnych wsłuchiwałem się
uważnie w ich cenne wypowiedzi podczas wytężonych prac zgromadzenia, w których
nieprzerwanie uczestniczyłem. W tym samym czasie zadbałem też o to, aby
przedstawić całemu Ludowi Bożemu systematyczną katechezę na temat życia
konsekrowanego w Kościele. Ukazałem w niej nauczanie zawarte w tekstach Soboru
Watykańskiego II, który stał się wyrazistym punktem odniesienia dla późniejszego
rozwoju doktryny, a także dla refleksji podjętej na Synodzie w ciągu kilku
tygodni intensywnych obrad22.
Ufając, że dzieci Kościoła, a zwłaszcza osoby konsekrowane zechcą przyjąć
życzliwie także tę Adhortację, pragnę wyrazić życzenie, aby dalsza refleksja
pozwoliła na coraz głębsze zrozumienie wielkiego daru życia konsekrowanego w
potrójnym wymiarze konsekracji, komunii i misji oraz by skłoniła osoby
konsekrowane, trwające w pełnej harmonii z Kościołem i z jego Magisterium, do
szukania nowych odpowiedzi o charakterze duchowym i apostolskim na pojawiające
się wyzwania.
I
CONFESSlO TRINITATIS
CHRYSTOLOGICZNO-TRYNITARNE ŹRÓDŁA ŻYCIA
KONSEKROWANEGO
Ikona Chrystusa przemienionego
14. Ewangelicznych podstaw życia konsekrowanego należy szukać w szczególnej
relacji, jaką Jezus nawiązał w czasie swego ziemskiego życia z niektórymi
spośród swoich uczniów, wzywając ich, by nie tylko przyjęli Królestwo Boże we
własnym życiu, ale także by oddali swoje istnienie w służbę tej sprawy,
porzucając wszystko i naśladując wiernie Jego sposób życia.
Człowiek jest zdolny do takiej egzystencji „na wzór Chrystusa”, do jakiej
zostało wezwanych w ciągu dziejów bardzo wielu ochrzczonych, jedynie na mocy
specjalnego powołania i szczególnego daru Ducha Świętego. Konsekracja chrzcielna
prowadzi tu bowiem do radykalnej odpowiedzi, polegającej na naśladowaniu
Chrystusa przez przyjęcie rad ewangelicznych, wśród których pierwszą i
najistotniejszą jest ślubowana czystość dla Królestwa niebieskiego23.
Tak więc to szczególne „naśladowanie Chrystusa”, u którego początków zawsze jest
inicjatywa Ojca, ma zasadniczy wymiar chrystologiczny i pneumatologiczny,
dzięki czemu wyraża w sposób niezwykle żywy trynitarny charakter
chrześcijańskiego życia, uprzedzając niejako jego realizację eschatologiczną,
ku której zmierza cały Kościół24.
W Ewangelii znajdujemy wiele słów i czynów Jezusa Chrystusa, które rzucają
światło na sens tego specjalnego powołania. Jednakże aby ująć w całość jego
zasadnicze cechy, warto wpatrzeć się przede wszystkim w jaśniejące oblicze
Chrystusa w tajemnicy Przemienienia.
Do tej „ikony” odwołuje się cała starożytna tradycja duchowa, która łączy
życie kontemplacyjne z modlitwą Jezusa „na górze”25. W pewien sposób
można do niej sprowadzić także „czynne” wymiary życia konsekrowanego, jako że
Przemienienie jest nie tylko objawieniem chwały Chrystusa, ale także
przygotowuje do doświadczenia Jego Krzyża. Wiąże się z „wejściem na górę” i z
„zejściem z góry”: uczniowie, którzy mogli przez chwilę cieszyć się bliskością
Nauczyciela, ogarnięci blaskiem życia trynitarnego i świętych obcowania, jakby
przeniesieni poza horyzont wieczności, zostają natychmiast sprowadzeni na powrót
do rzeczywistości codziennej, gdzie widzą już tylko „samego Jezusa” w uniżeniu
ludzkiej natury i słyszą wezwanie, aby powrócić na nizinę i tam wraz z Nim
wypełniać z trudem Boży zamysł i odważnie wejść na drogę Krzyża.
„Przemienił się wobec nich”
15. „Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana
i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz
Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A
oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł
do Jezusa: «Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy
namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Gdy on
jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się
głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego
słuchajcie!». Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli A Jezus
zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!» Gdy
podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z
góry, Jezus przykazał im mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn
Człowieczy zmartwychwstanie»” (Mt 17, 1-9).
Epizod Przemienienia wyznacza moment przełomowy w misji Jezusa. Jest
to objawienie, które utwierdza wiarę w sercach uczniów, przygotowuje ich na
dramat Krzyża i zapowiada chwałę zmartwychwstania. Ta tajemnica jest wciąż na
nowo przeżywana w Kościele Ludzie Bożym zmierzającym na eschatologiczne
spotkanie ze swoim Panem. Tak jak trzej wybrani Apostołowie, Kościół kontempluje
przemienione oblicze Chrystusa, aby utwierdzić się w wierze, a później nie
załamać się wobec Jego oblicza zniekształconego na Krzyżu. W jednym i drugim
przypadku Kościół jest Oblubienicą stojącą przed Oblubieńcem, uczestniczącą w
Jego tajemnicy, spowitą Jego światłościąele
To światło dociera do wszystkich dzieci Kościoła, które są jednakowo
powołane, by iść za Chrystusem i Jemu powierzyć ostateczny sens swego życia,
tak aby móc powiedzieć za Apostołem: „Dla mnie bowiem żyć — to” (Flp 1,
21). Jednakże szczególne doświadczenie światła promieniującego ze Słowa
Wcielonego jest niewątpliwie udziałem powołanych do życia konsekrowanego.
Profesja rad ewangelicznych czyni ich bowiem znakiem i proroctwem dla
wspólnoty braci i dla świata; z pewnością więc pełne zachwytu słowa Piotra:
„Panie, dobrze, że tu jesteśmy” (Mt 17, 4), znajdują w nich szczególne
echo. Te słowa ukazują chrystocentryczne napięcie całego chrześcijańskiego
życia. Jednak w sposób niezwykle wymowny wyrażają całkowite i bezwarunkowe
oddanie, które stanowi wewnętrzną dynamikę powołania do życia konsekrowanego:
jak dobrze jest przebywać z Tobą, oddawać się Tobie, skupić całe swoje życie
wyłącznie wokół Ciebie! Istotnie, kto otrzymał łaskę tej szczególnej komunii
miłości z Chrystusem, czuje się jakby pochłonięty jej żarem: On jest
„najpiękniejszy z synów ludzkich” (Ps
45 [44], 3) jest Niezró 45
„To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!”
16. Uczniowie w chwili uniesienia słyszą wezwanie Ojca, aby słuchali
Chrystusa, zaufali Mu bez reszty i uczynili Go centrum swojego życia. Słowo
przychodzące z wysoka nadaje nową głębię wezwaniu, które sam Jezus skierował do
nich na początku działalności publicznej, aby poszli za Nim, odrywając ich od
zwykłego życia i dopuszczając do zażyłości z sobą. Właśnie z tej szczególnej
łaski zażyłości z Chrystusem wypływa w życiu konsekrowanym możliwość i potrzeba
złożenia całkowitego daru z siebie przez profesję rad ewangelicznych Bardziej
niż wyrzeczeniem, są one przede wszystkim specyficzną formą przyjęcia
tajemnicy Chrystusa, przeżywaną w Kościele.
W jedności chrześcijańskiego życia różne powołania są bowiem jakby
promieniami jedynego światła Chrystusa, „jaśniejącego na obliczu Kościoła”26.
Ludzie świeccy ze względu na świecką naturę swego powołania odzwierciedlają
tajemnicę Wcielonego Słowa przede wszystkim jako Tego, który jest Alfą i Omegą
świata, podstawą i miarą wartości wszystkich rzeczy stworzonych. Z kolei ci,
którzy otrzymali święcenia, są żywymi wizerunkami Chrystusa Głowy i
Pasterza, prowadzącego swój Jud, który wędruje przez rzeczywistość doczesną,
pomięywymi „już” a „jeszcze nie”, w oczekiwaniu na Jego przyjście w chwale
Zadanie powierzone życiu konsekrowanemu polega na ukazywaniu, że Wcielony Syn
Boży jest eschatologicznym celem ku któremu wszystko zmierza, blaskiem,
przy którym blednie wszelkie inne światło, nieskończonym pięknem, które samo
zdolne jest zaspokoić wszystkie pragnienia ludzkiego serca. Tak więc życie
konsekrowane nie polega jedynie na naśladowaniu Chrystusa całym sercem, na
miłowaniu Go „bardziej niż ojca i matkę, bardziej niż syna i córkę” (por. Mt
10, 37) tego bowiem wymaga się od każdego ucznia; polega natomiast na
przeżywaniu i wyraż10, 37) — tego poddanie Chrystusowi całej egzystencji,
które „upodabnia” do Niego, i przez totalny wysiłek, który zapowiada na
miarę osiągalną w doczesności i zgodnie z różnymi charyzmatami eschatologiczną
doskonałośćry
Istotnie, przez profesję rad ewangelicznych osoba konsekrowana nie tylko
czyni Chrystusa sensem swojego życia, ale stara się też odtworzyć w sobie w
miarę możliwośw „tę formę życia, jaką obrał sobie Syn Boży przyszedłszy na
świat”27. Zachowując dziewictwo, przyjmuje do swego serca dziewiczą
miłość Chrystusa i wyznaje Go wobec świata jako jednorodzonego Syna, jednego z
Ojcem (por. J 10, 30; 14, 11); naśladując Jego ubóstwo, wyznaje
Syna, który wszystko otrzymuje od Ojca i z miłością wszystko Mu oddaje (por.
J 17, 7. 10); czyniąc ofiarę z własnej wolności, a przez to włączając się w
tajemnicę Jego synowskiego posłuszeństwa, wyznaje Chrystusa jako
nieskończenie umiłowanego i miłującego, jako Tego, który ma upodobanie jedynie w
woli Ojca (por. J 4, 34), jest z Nim bowiem doskonale zjednoczony i we
wszystkim od Niego zależy.
Dzięki takiemu „upodabniającemu” utożsamieniu się z tajemnicą Chrystusa życie
konsekrowane w szczególny sposób urzeczywistnia ową „confessio Trinitatis”,
która jest znamienną cechą całego życia chrześcijańskiego: wyraża uznanie i
podziw dla wzniosłego piękna Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego i z radością
świadczy o Jego miłościwej łaskawości wobec każdej ludzkiej istoty.
I. NA CHWAŁĘ TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ
A Patre ad Patrem: inicjatywa Boga
17. Kontemplacja chwały Chrystusa Pana w ikonie Przemienienia objawia osobom
konsekrowanym przede wszystkim Ojca, Stwórcę i Dawcę wszelkiego dobra, który
przyciąga do siebie (por. J 6, 44) swoje stworzenie mocą szczególnej
miłości i z myślą o powierzeniu mu szczególnej misji. „To jest mój Syn
umiłowany, Jego słuchajcie!” (Mt 17, 5). Idąc za tym wezwaniem, któremu
towarzyszy wewnętrzny zachwyt, osoba powołana zawierza się miłości Boga, który
ją wzywa do swojej wyłącznej służby, i poświęca się całkowicie Jemu oraz Jego
zamysłowi zbawienia (por. 1 Kor 7, 32-34).
Oto sens powołania do życia konsekrowanego: jest ono wyłączną inicjatywą Boga
(por. J 15, 16), który oczekuje od tych, których wybrał, odpowiedzi w
postaci całkowitego i wyłącznego oddania się Jemu28. Doświadczenie
tej bezinteresownej miłości Boga jest tak głębokie i silne, że człowiek czuje
się zobowiązany odpowiedzieć na nie bezwarunkowym poświęceniem Mu własnego
życia, złożeniem w ofierze wszystkiego teraźniejszości i przyszłości w Jego
ręce. Właśnie dlatego można zrozumieć tożsamość osoby konsekrowanej, przyjmując
za punkt wyjścia w ślad za św. Tomaszem totalny charakter jej ofiary,
porównywalnej do prawdziwej ofiary całeniem#p29">29.
Per Filium: śladami Chrystusa
18. Syn droga wiodą18. Syn — droga J 14, 6) wzywa tych wszystkich,
których dał 14, 6) — J 17, 9), by szli za Nim i w ten sposób nadali
kierunek swojemu życiu. Od niektórych jednak właśnie od osób konsekrowanych
oczekuje, by poświęciły Mu się całkowicie, to znaczy wyrzekły się rych jednak
Mt 19, 27), aby pozostawać z Nim, w zażyłości#p30">30 za Nim,
dokądkolwiek pójdzie (por. Ap 14, 4).
W spojrzeniu Jezusa (por. Mk 10, 21), który jest „obrazem Boga
niewidzialnego” (Kol 1, 15), odblaskiem chwały Ojca (por. Hbr 1,
3), dostrzegamy głębię odwiecznej i nieskończonej miłości, dotykającej korzeni
bytu#p31">31. Człowiek, który pozwala się jej ogarnąć, musi porzucić
wszystko i iść za nią (por. Mk 1, 16-20; 2, 14; 10, 21. 28). Tak jak
Paweł, uznaje całą resztę „za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania
Chrystusa Jezusa” i nie waha się głosić, że w porównaniu z Nim wszystko inne
uznaje za śmieci, „byleby pozyskać Chrystusa” (por. Flp 3, 8). Pragrue
utożsamić się z Nim, przyjmując Jego dążenia i sposób życia. To porzucenie
wszystkiego i pójście za Chrystusem (por. Łk 18, 28) stanowi właściwy
program dla wszystkich ludzi powołanych i na wszystkie czasy.
Rady ewangeliczne, poprzez które Chrystus wzywa niektórych, aby dzielili Jego
doświadczenie dziewictwa, ubóstwa i posłuszeństwa, wymagają od tego, kto je
przyjmuje, zdecydowanej woli całkowitego upodobnienia się do Niego.
„Żyjąc w posłuszeństwie, niczego nie posiadając na własność i zachowując
czystość”#p32">32, osoby konsekrowane wyznają, że Chrystus jest
Pierwowzorem, w którym wszelka cnota osiąga doskonałość. Jego sposób życia w
czystości, ubóstwie i posłuszeństwie jawi się bowiem jako najbardziej radykalna
forma życia Ewangelią na tej ziemi, forma rzec można Boska, skoro przyjął ją On
sam, Człowiek-Bóg, jako wyraz więzi łączącej Jednorodzonego Syna z Ojcem i z
Duchem Świętym. Oto dlaczego chrześcijańska tradycja mówiłna tej o
obiektywnej wyższości życia konsekrowanego.
Nie można też zaprzeczyć, że praktyka rad ewangelicznych jest formą
szczególnie głębokiego i owocnego udziału również w misji Chrystusa, na
wzór Maryi z Nazaretu, Jego pierwszej uczennicy, która oddała się na służbę
Bożego zamysłu, czyniąc dar z siebie samej. Początkiem każdej misji jest taka
właśnie postawa, wyrażona przez Maryję w chwili zwiastowania: „Oto Ja służebnica
Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1, 38).
In Spiritu: konsekrowani przez Ducha Świętego
19. „Obłok świetlany osłonił ich” (Mt 17, 5). Według jednej ze
znamiennych interpretacji duchowych Przemienienia obłok ten jest obrazem Ducha
Świętego#p33">33.
Podobnie jak cała egzystencja chrześcijanina, także powołanie do życia
konsekrowanego jest głęboko związane z działaniem Ducha Świętego. To On sprawia,
że na przestrzeni tysiącleci coraz to nowi ludzie odkrywają zachwycające piękno
tej trudnej drogi. Za Jego sprawą przeżywają oni niejako doświadczenie proroka
Jeremiasza: „Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść” (20, 7). To Duch
budzi pragnienie pełnej odpowiedzi; to On kieruje wzrostem tego pragnienia,
skłania do udzielenia pozytywnej odpowiedzi, a później pomaga w jej wiernej
realizacji; to On formuje dusze powołanych, upodabnia ich do Chrystusa czystego,
ubogiego i posłusznego oraz przynagla do podjęcia Jego misji, oni zaś, idąc pod
przewodnictwem Ducha drogą nieustannego oczyszczenia, stają się stopniowo
osobami uksztaltowanymi na wzór Chrystusa — historyczną kontynuacją
szczególnej obecności zmartwychwstałego Pana.
Z wielką przenikliwością i intuicją Ojcowie Kościoła określali tę duchową
drogę mianem filokalii, co oznacza umiłowanie Bożego piękna, które
jest promieniowaniem Bożej dobroci. Człowiek, którego moc Ducha Świętego
prowadzi stopniowo do pełnego upodobnienia do Chrystusa, nosi w sobie odblask
tego niedostępnego światła, a w swej ziemskiej pielgrzymce dąży do
niewyczerpanego Źródła światłości. W ten sposób życie konsekrowane staje się
szczególnie głębokim znakiem Kościoła-Oblubienicy, prowadzonego przez Ducha, aby
odtworzył w sobie rysy Oblubieńca i stanął przed Nim „jako chwalebny, nie mający
skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany” (Ef
5, 27).
Z kolei ten sam Duch, który nie pragnie bynajmniej, aby ludzie powołaru przez
Ojca byli oderwani od historii ludzkości, każe im służyć braciom zgodnie z ich
własnym sposobem życia, zaś kształtując odpowiednio charyzmaty poszczególnych
Instytutów, wskazuje im konkretne zadania, stosownie do potrzeb Kościoła i
świata. Właśnie stąd biorą się różne formy życia konsekrowanego, dzięki którym
Kościół zostaje „ozdobiony różnymi darami swoich dzieci, jak oblubienica strojna
dla męża swego (por. Ap 21, 2)”#p34">34 i wzbogaca się o
wszelkie środki, jakich wymaga jego misja w świecie.
Rady ewangeliczne darem Trójcy Przenajświętszej
20. Tak więc rady ewangeliczne to przede wszystkim dar Trójcy Przenajświętszej.
Życie konsekrowane jest głoszeniem tego, czego dokonuje Ojciec przez Syna w
Duchu Świętym swoją miłością, swoją dobrocią, swoim pięknem. W istocie, „stan
zakonny (...) ujawnia (...) wyniesienie Królestwa Bożego ponad wszystko co
ziemskie oraz jego najważniejsze potrzeby; ukazuje też wszystkim ludziom
przeogromną wielkość potęgi Chrystusa królującego i nieograniczoną moc Ducha
Świętego działającego przedziwnie w Kościele”#p35">35.
Pierwszym zadaniem życia konsekrowanego jest ukazywanie wielkich
dzieł, jakich Bóg dokonuje w ułomnej ludzkiej naturze osób powołanych. Bardziej
niż słowami, osoby konsekrowane dają świadectwo o tych wielkich dziełach
wymownym językiem życia przemienionego, zdolnego zadziwić świat. Na zdumienie
ludzi odpowiadają głoszeniem cudów łaski, jakich Bóg dokonuje w tych, których
miłuje. jeżeli osoba konsekrowana pozwala się prowadzić Duchowi ku szczytom
doskonałości, może wołać do Boga: „Oglądam piękno Twej łaski, podziwiam jej
blask, a jej światłość odbija się we mnie; zachwycam się jej niewypowiedzianym
splendorem; zdumiewam się niezmiernie, myśląc o sobie; widzę, kim byłem i kim
się stałem. O cudzie! Oto stoję pełen szacunku dla siebie samego, czci i
bojaźni, jakby przed Tobą samym; tak onieśmielony, że nie wiem nawet, co czynić,
gdzie usiąść, dokąd się udać, gdzie pozwolić spocząć członkom tego ciała, które
należy do Ciebie, do jakich użyć je czynów i dzieł, bo przecież są Boskie”#p36">36.
Tak więc życie konsekrowane staje się jednym z widzialnych śladów, które Trójca
Święta pozostawia w historii, aby wzbudzić w ludziach zachwyt pięknem Boga i
tęsknotę za Nim.
Odblask życia trynitarnego w radach ewangelicznych
21. Więź między radami ewangelicznymi a Trójcą Świętą i uświęcającą ujawnia
ich najgłębszy sens. Są one mianowicie wyrazem miłości, którą Syn darzy Ojca w
jedności Ducha Świętego. Praktykując je, osoba konsekrowana przeżywa szczególnie
głęboko charakter trynitarny i chrystologiczny całego życia chrześcijańskiego.
Czystość celibatariuszy i dziewic, jako wyraz oddania się Bogu
niepodzielnym sercem (por.2 Kor 7, 32-34), jest odblaskiem
nieskończonej miłości łączącej trzy Boskie Osoby w tajemniczej głębi życia
trynitarnego; miłości, której Słowo Wcielone dało świadectwo aż po ofiarę z
własnego życia; miłości, która „rozlana jest w sercach naszych przez Ducha
Świętego” (Rz 5, 5), przynaglającego nas, byśmy odpowiedzieli na nią
całkowitą miłością do Boga i do braci.
Ubóstwo głosi, że Bóg jest jedynym prawdziwym bogactwem człowieka.
Przeżywane na wzór Chrystusa, który „będąc bogaty (...) stał się ubogim” (2
Kor 8, 9), wyraża całkowity dar z siebie, jaki składają sobie
nawzajem trzy Osoby Boskie. Ten dar przelewa się w stworzenie i objawia się w
pełni we Wcieleniu Słowa i w Jego odkupieńczej śmierci.
Posłuszeństwo praktykowane na wzór Chrystusa, którego pokarmem było
wypełnianie woli Ojca (por. J 4, 34), objawia wyzwalające piękno
uległości synowskiej, a nie niewolniczej, wzbogaconej poczuciem
odpowiedzialności i przenikniętej wzajemnym zaufaniem: to zaufanie jest
doczesnym odblaskiem harmonii miłości, właściwej trzem Boskim Osobom.
Życie konsekrowane jest zatem powołane, aby nieustannie wzbogacać dar rad
ewangelicznych miłością coraz prawdziwszą i mocniejszą, przeżywaną w wymiarze
trynitarnym: miłością do Chrystusa, która wzywa do zażyłej przyjaźni
z Nim; miłością do Ducha Świętego, która usposabia duszę na przyjęcie
Jego natchnień; miłością do Ojca — najgłębszego źródła i najwyższego celu życia
konsekrowanego#p37">37. W ten sposób staje się ono wyznaniem i
znakiem Trójcy Świętej, której tajemnica zostaje ukazana Kościołowi jako wzór i
źródło wszelkich form chrześcijańskiego życia.
Także życie braterskie, poprzez które osoby konsekrowane starają się
żyć w Chrystusie jak „jeden duch i jedno serce” (Dz 4, 32), staje się
wymownym wyznaniem wiary trynitarnej. Wyznaje Ojca, który pragnie
połączyć wszystkich ludzi w jedną rodzinę; wyznaje Wcielonego Syria,
który gromadzi odkupionych w jedności, wskazując im drogę swoim przykładem,
modlitwą, słowami, a nade wszystko swoją śmiercią, to ona bowiem jest źródłem
pojednania dla podzielonej i rozproszonej ludzkości; wyznaje Ducha Świętego
jako zasadę jedności w Kościele, w którym On nieustannie powołuje do istnienia
duchowe rodziny i braterskie wspólnoty.
Konsekrowani jak Chrystus dla Królestwa Bożego
22. Za sprawą Ducha Świętego życie konsekrowane „naśladuje wierniej i
ustawicznie uprzytamnia w Kościele tę formę życia”#p38">38, jaką
Jezus — najdoskonalszy konsekrowany i misjonarz Ojca w Jego Królestwie — obrał
dla siebie i wskazał uczniom, którzy szli za Nim (por. Mt 4, 18-22;
Mk 1, 16-20; Łk 5, 10-11; J 15, 16). W świetle konsekracji
Jezusa można odkryć, że inicjatywa Ojca jest źródłem wszelkiej świętości,
pierwszą przyczyną życia konsekrowanego. Sam Jezus jest bowiem Tym, którego „Bóg
namaścił Duchem Świętym i mocą” (Dz 10, 38), „którego Ojciec poświęcił i
posłał na świat” (J 10, 36). Przyjmując od Ojca konsekrację, Syn ze swej
strony konsekruje się Jemu dla ludzkości (por. J 17, 19): Jego życie w
dziewictwie, posłuszeństwie i ubóstwie wyraża Jego synowską i całkowitą wierność
wobec zamysłu Ojca (por. J 10, 30; 14, 11). Jego doskonała ofiara nadaje
wymiar konsekracji wszystkim wydarzeniom Jego ziemskiego życia.
Jezus jest doskonale posłuszny — zstąpił z nieba nie po to, by pełnić
własną wolę, ale wolę Tego, który Go posłał (por.J 6, 38; Hbr
10, 5. 7). Składa cały swój sposób bycia i działania w ręce Ojca (por. Łk
2, 49). Z synowskim posłuszeństwem przyjmuje postać sługi: „ogołocił samego
siebie, przyjąwszy postać sługi, (...) stawszy się posłusznym aż do śmierci — i
to śmierci krzyżowej” (Flp 2, 7-8). W takiej właśnie postawie uległości
wobec Ojca Chrystus — choć potwierdza godność i świętość życia małżeńskiego i
występuje w ich obronie — to jednak sam przyjmuje formę życia dziewiczego, a
przez to objawia wzniosłą wartość i przedziwną duchową płodność dziewictwa.
Wyrazem Jego całkowitej wierności zamysłowi Ojca jest także oderwanie od dóbr
ziemskich: „będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim
ubogacić” (2 Kor 8, 9). Głębia Jego ubóstwa objawia się przez
doskonałe ofiarowanie Ojcu tego wszystkiego, co posiada.
Doprawdy, życie konsekrowane jest żywą pamiątką życia i działania
Jezusa jako Wcielonego Słowa w Jego odniesieniu do Ojca i do braci. Jest żywą
tradycją życia i orędzia Zbawiciela.
II. MIĘDZY PASCHĄ A PEŁNIĄ CZASÓW
Od Taboru po Kalwarię
23. Olśniewający blask Przemienienia zapowiada już dramatyczne, ale nie mniej
chwalebne wydarzenie Kalwarii. Piotr, Jakub i Jan kontemplują Pana Jezusa wraz z
Mojżeszem i Eliaszem, z którymi — według ewangelisty Łukasza — Jezus rozmawia „o
swoim odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie” (por. 9, 31). Oczy Apostołów
są zatem utkwione w Jezusie, który myśli o Krzyżu (por. Łk 9, 43-45). Na
Krzyżu Jego dziewicza miłość do Ojca i do wszystkich ludzi wyrazi się w sposób
najdoskonalszy; Jego ubóstwo stanie się całkowitym ogołoceniem, a Jego
posłuszeństwo darem z własnego życia.
Uczniowie są wezwani do kontemplacji Jezusa wywyższonego na Krzyżu, z którego
„Słowo zrodzone z milczenia”#p39">39 przez swoje milczenie i
osamotnienie proroczo ogłasza absolutną transcendencję Boga wobec wszystkich
dóbr stworzonych, zwycięża we własnym ciele nasz grzech i przyciąga ku sobie
wszystkich ludzi, każdemu darując nowe życie zmartwychwstania (por. J
12, 32; 19, 34. 37). Kontemplacja ukrzyżowanego Chrystusa jest źródłem
natchnienia dla wszystkich powołań; z niej biorą początek — obok podstawowego
daru Ducha — wszystkie dary, a zwłaszcza dar życia konsekrowanego.
Po Maryi, Matce Jezusa, otrzymał ten dar Jan, umiłowany uczeń Jezusa, świadek
stojący wraz z Maryją u stóp Krzyża (por. J 19, 26-27). Jego wybór
całkowitej konsekracji jest owocem Bożej miłości, która go ogarnia, podtrzymuje
go i wypełnia mu serce. Jan — obok Maryi — jest jednym z pierwszych pośród
licznych mężczyzn i kobiet, którzy od samych początków historii Kościoła aż do
końca, pobudzeni przez Bożą miłość, czują się powołani, by iść za Barankiem
złożonym w ofierze i żyjącym, dokądkolwiek pójdzie (por. Ap 14, 1-5)#p40">40
Paschalny wymiar życia konsekrowanego
24. W różnych formach życia, wzbudzonych przez Ducha Świętego na przestrzeni
dziejów, osoba konsekrowana doświadcza prawdy Boga-Miłości i to doświadczenie
jest tym bardziej bezpośrednie i głębokie, im bardziej pragnie ona trwać pod
Krzyżem Chrystusa. Ten, który w momencie śmierci jawi się ludzkim oczom
oszpecony i pozbawiony wszelkiego piękna, do tego stopnia, że patrzący nań
zakrywają sobie twarze (por. Iz 53, 2-3), właśnie na Krzyżu objawia w
pełni piękno i moc Bożej miłości. Św. Augustyn opiewa Go słowami: „Piękny jest
Bóg, Słowo u Boga (...) Piękne jest w niebie, piękne i na ziemi; piękne jest w
łonie matki, piękne w ramionach rodziców; piękne objawia się w cudach i piękne w
cierpieniach; piękne jest, gdy powołuje do życia, piękne, gdy nie lęka się
śmierci, piękne, gdy porzuca życie, piękne, gdy je podejmuje na nowo; piękne na
Krzyżu, piękne w grobie, piękne w niebie. Słuchajcie tej pieśni ze zrozumieniem,
a słabość ciała niech nie zakrywa przed waszymi oczyma blasku Jego piękna”#p41">41.
Życie konsekrowane odzwierciedla ten blask miłości, gdyż przez swoją wierność
tajemnicy Krzyża wyznaje, iż wierzy w miłość Ojca, Syna i Ducha Świętego i nią
żyje. W ten sposób przyczynia się do ożywienia w Kościele świadomości, że
Krzyż to nadobfita miłość Boża, rozlewająca się na ten świat, wielki znak
zbawczej obecności Chrystusa, zwłaszcza w chwilach trudności i prób. Świadczy o
tym nieustannie i z odwagą, godną głębokiego podziwu, bardzo wiele osób
konsekrowanych, które żyją często w sytuacjach trudnych, a nawet doświadczają
prześladowania i męczeństwa. Ich wierność jedynej Miłości ujawnia się i hartuje
w pokorze życia ukrytego, w cierpieniu, które przyjmują, aby dopełniać we
własnym ciele „braki udręk Chrystusa” (Kol 1, 24), w milczącym
poświęceniu, w poddaniu się świętej woli Bożej, w pogodnym dochowywaniu
wierności nawet wówczas, gdy tracą już siły i autorytet. Wierność Bogu jest też
źródłem ofiarnej służby braciom, którą osoby konsekrowane pełnią, kosztem wielu
wyrzeczeń, przez nieustanną modlitwę wstawienniczą za potrzeby braci, przez
bezinteresowną posługę ubogim i chorym, przez wzajemną pomoc w trudnościach,
przez gorliwy udział w troskach i doświadczeniach Kościoła.
Świadkowie Chrystusa w świecie
25. Z tajemnicy paschalnej bierze początek także misyjność — wymiar
przenikający całe życie Kościoła. Znajduje ona szczególne urzeczywistnienie w
życiu konsekrowanym. Niezależnie bowiem od specyficznych charyzmatów tych
Instytutów, które oddają się misji ad gentes lub prowadzą działalność w
ścisłym sensie apostolską, można powiedzieć, że misyjność jest wpisana w samo
serce każdej formy życia konsekrowanego. W takiej mierze, w jakiej życie
osoby konsekrowanej jest oddane wyłącznie Ojcu (por. Łk 2, 49; J
4, 34), opanowane przez Chrystusa (por. J 15, 16; Ga 1, 15-16) i
ożywiane przez Ducha (por. Łk 24, 49; Dz 1, 8; 2, 4),
współdziała ona skutecznie z misją Pana Jezusa (por. J 20, 21),
przyczyniając się w sposób niezwykle głęboki do odnowy świata.
Pierwszą misję osoby konsekrowane mają pełnić wobec samych siebie i czynią
to, kiedy otwierają własne serca na działanie Ducha Chrystusa. Ich świadectwo
pomaga całemu Kościołowi zachować świadomość, że na pierwszym miejscu powinien
zawsze stawiać bezinteresowną służbę Bogu, która stała się możliwa dzięki łasce
Chrystusa, udzielonej wierzącym poprzez dar Ducha Świętego. W ten sposób
głoszone jest światu orędzie pokoju, który zstępuje od Ojca, poświęcenia,
którego świadectwo dał Syn, i radości, która jest owocem Ducha Świętego.
Osoby konsekrowane stają się misjonarzami przede wszystkim przez nieustanne
pogłębianie w sobie świadomości, że zostały powołane i wybrane przez Boga, a
więc Jemu winny podporządkować całe swoje życie i ofiarować wszystko, czym są i
co mają, uwalniając się od przeszkód, które nie pozwalają im bez wahania
odpowiedzieć Bogu pełną miłością. W ten sposób będą mogły stać się prawdziwym
znakiem Chrystusa w świecie. Także ich styl życia winien wskazywać na ideał,
który wyznają, gdy starają się być żywym znakiem Boga oraz wymownym, choć często
dokonywanym w milczeniu przepowiadaniem Ewangelii.
Zawsze, ale zwłaszcza we współczesnej kulturze, nieraz bardzo już
zeświecczonej, a mimo to wrażliwej na język znaków, Kościół winien zabiegać o
to, aby jego obecność była dostrzegalna w codziennym życiu. Ma przy tym
prawo oczekiwać, że znacznie przyczynią się do tego osoby konsekrowane,
powołane, aby w każdej sytuacji dawać konkretne świadectwo swojej przynależności
do Chrystusa.
Ponieważ ubiór jest znakiem konsekracji, ubóstwa i przynależności do
określonej rodziny zakonnej, wraz z Ojcami synodalnymi gorąco zalecam zakonnikom
i zakonnicom, aby nosili właściwy sobie strój, odpowiednio przystosowany do
okoliczności miejsca i czasu#p42">42. Tam, gdzie jest to konieczne z
ważnych względów apostolskich, mogą także nosić zwykłe ubranie, odpowiadające
ich godności oraz przepisom danego zgromadzenia, oprócz tego zaś stosowny symbol
wskazujący na ich konsekrację.
Instytuty, które od chwili powstania albo na mocy obowiązujących obecnie
Konstytucji nie mają określonego stroju, winny zadbać o to, aby ubiór członków
tych Instytutów wyrażał swoją prostotą i godnością naturę ich powołania#p43">43.
Eschatologiczny wymiar życia konsekrowanego
26. Zważywszy, że problemy apostolskie wydają się dziś coraz bardziej naglące
i że zaangażowanie w sprawy tego świata może pochłaniać coraz więcej uwagi,
szczególnie wskazane jest przypomnienie eschatologicznej natury życia
konsekrowanego.
„Gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje” (Mt 6, 21): jedyny
skarb Królestwa budzi pragnienie i oczekiwanie, skłania do wysiłku i do
świadectwa. W pierwotnym Kościele oczekiwanie na przyjście Pana było przeżywane
w sposób szczególnie intensywny. Kościół jednak nie przestał podtrzymywać tej
nadziei także w późniejszych wiekach: nieustannie wzywał wiernych, aby nie
tracili z oczu wizji zbawienia, którego objawienie jest już bliskie, „przemija
bowiem postać tego świata” (1 Kor 7, 31; por. 1 P 1, 3-6)#p44">44.
Właśnie w tej perspektywie można lepiej zrozumieć, na czym polega rola
eschatologicznego znaku życia konsekrowanego. Istnieje bowiem niezmienna
doktryna, która przedstawia życie konsekrowane jako zapowiedź przyszłego
Królestwa. Sobór Watykański II przypomina to nauczanie, gdy stwierdza, że
konsekracja „w wyższym też stopniu (...) zapowiada przyszłe zmartwychwstanie i
chwałę Królestwa niebieskiego”#p45">45. Jest to przede wszystkim
zasługą ślubu dziewictwa, rozumianego zawsze przez tradycję jako
zapowiedź ostatecznego świata, który już dzisiaj działa i przemienia całego
człowieka.
Osoby, które poświęciły swoje życie Chrystusowi, muszą żyć pragnieniem
spotkania Go, aby ostatecznie i na zawsze z Nim przebywać. Stąd rodzi się
żarliwe oczekiwanie, stąd pragnienie „zatracenia się w blasku tego Ognia
miłości, który w nich płonie, a jest nim nie kto inny, tylko Duch Święty”#p46">46
— oczekiwanie i pragnienie podtrzymywane przez dary, których Bóg udziela wedle
swego upodobania ludziom szukającym tego, co w górze (por. Kol 3, 1).
Wpatrzona w swego Pana, osoba konsekrowana pamięta, że „nie mamy tutaj
trwałego miasta” (Hbr 13, 14), „nasza bowiem ojczyzna jest w niebie” (Flp
3, 20). Jedyną rzeczą naprawdę konieczną jest poszukiwanie „Królestwa Boga i
Jego sprawiedliwości” (por. Mt 6, 33) i nieustanne przyzywanie przyjścia
Chrystusa.
Aktywne oczekiwanie: zaangażowanie i czujność
27. „Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22, 20). To oczekiwanie nie oznacza
bynajmniej bezczynności: choć skierowane jest ku przyszłemu Królestwu,
wyraża się przez pracę i misję, aby Królestwo to stawało się obecne już teraz,
dzięki odnowie ducha Błogosławieństw, który także w doczesnym ludzkim
społeczeństwie jest w stanie wzbudzić skuteczne dążenie do sprawiedliwości,
pokoju, solidamości i przebaczenia.
Wielu dowodów na to dostarcza historia życia konsekrowanego, które zawsze
wydawało obfite owoce, przeznaczone także dla świata. Dzięki swoim charyzmatom
osoby konsekrowane stają się znakiem Ducha Świętego wskazującym na nową
przyszłość, rozjaśnioną światłem wiary i chrześcijańskiej nadziei. Napięcie
eschatologiczne przeobraża się w misję, aby Królestwo rozszerzało się już tu
i teraz. Wezwanie „Przyjdź, Panie Jezu!” łączy się z inną prośbą: „Przyjdź
Królestwo Twoje!” (por. Mt 6, 10).
Człowiek, który czuwa i wyczekuje spełnienia się obietnic Chrystusa, potrafi
natchnąć nadzieją także swoich braci i siostry, często zniechęconych i
pesymistycznie patrzących w przyszłość. Jego nadzieja opiera się na Bożej
obietnicy, zawartej w objawionym Słowie: historia ludzi zmierza ku „nowemu niebu
i ziemi nowej” (por. Ap 21, 1), gdzie Bóg „otrze z ich oczu wszelką łzę,
a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie
będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły” (Ap 21, 4).
Życie konsekrowane pozostaje w służbie tego ostatecznego objawienia się
chwały Bożej, dzięki któremu każde ciało ujrzy Boże zbawienie (por. Łk
3, 6; Iz 40, 5). Chrześcijański Wschód uwypukla ten wymiar, gdy określa
mnichów jako aniołów Bożych na ziemi, głoszących odnowę świata w
Chrystusie. Na Zachodzie monastycyzm jest pamiątką i oczekiwaniem: pamiątką,
wielkich dzieł dokonanych przez Boga, oczekiwaniem na ostateczne
spełnienie się nadziei. Orędzie monastycyzmu i życia kontemplacyjnego przypomina
nieustannie, że prymat Boga nadaje ludzkiemu istnieniu pełnię sensu i radości,
ponieważ człowiek został stworzony dla Boga i jest niespokojny, dopóki w Nim nie
spocznie#p47">47.
Maryja Dziewica — wzór konsekracji i naśladowania Chrystusa
28. Maryja jest Tą, która od momentu niepokalanego poczęcia najdoskonalej
odzwierciedla Boże piękno. „Cała piękna” — tym imieniem wzywa Ją Kościół. „Więź
z Najświętszą Maryją Panną, która dla każdego wiernego jest następstwem jego
zjednoczenia z Chrystusem, uwydatnia się jeszcze bardziej w życiu osób
konsekrowanych. (...) Wszystkie Instytuty życia konsekrowanego żywią
przekonanie, że obecność Maryi ma podstawowe znaczenie zarówno dla życia
duchowego każdej osoby konsekrowanej, jak i dla spójności, jedności oraz wzrostu
całej wspólnoty”#p48">48.
Maryja jest bowiem wzniosłym przykładem doskonałej konsekracji,
wyrażającej się pełną przynależnością do Boga i całkowitym oddaniem się Jemu.
Wybrana przez Pana, który postanowił dokonać w Niej tajemnicy Wcielenia,
przypomina osobom konsekrowanym o pierwszeństwie Bożej inicjatywy.
Zarazem Maryja, która wyraziła przyzwolenie na Boże Słowo Wcielone w jej łonie,
jawi się jako wzór przyjęcia łaski przez człowieka.
W latach życia ukrytego w Nazarecie Maryja Panna trwała przy Chrystusie wraz
z Józefem, była obecna u boku Syna w decydujących momentach Jego życia
publicznego i dlatego jest mistrzynią bezwarunkowej wierności i niestrudzonej
służby. W Niej — w tym „przybytku Ducha Świętego”#p49">49 — nowe
stworzenie jaśnieje pełnym blaskiem Życie konsekrowane w Niej znajduje wspaniały
wzór konsekracji Ojcu, jedności z Synem i uległości Duchowi Świętemu; ma
świadomość, że przylgnięcie do Chrystusa, do Jego „życia w ubóstwie i
dziewictwie”#p50">50 oznacza także naśladowanie życia Maryi.
Dla osoby konsekrowanej Maryja jest także w bardzo szczególny sposób Matką
Jeśli bowiem nowe macierzyństwo powierzone Maryi na Kalwarii jest darem dla
wszystkich chrześcijan, to ma ono szczególną wartość dla tego, kto całkowicie
oddał swe życie Chrystusowi. „Oto Matka twoja” (J 19, 27): słowa Jezusa,
skierowane do ucznia, „którego miłował” (J 19, 26), zyskują wyjątkową
głębię w życiu osoby konsekrowanej. Zostaje ona bowiem powołana wraz z Janem,
aby wziąć do siebie Maryję (por. J 19, 27), kochać Ją i radykalnie
naśladować, zgodnie z naturą swego powołania, a w zamian doznawać od Niej
szczególnej macierzyńskiej dobroci. Maryja udziela jej tej miłości, dzięki
której może ona codziennie ofiarować życie dla Chrystusa, współpracując z Nim
dla zbawienia świata. Dlatego synowska więź z Maryją stanowi uprzywilejowaną
drogę wiemości wobec otrzymanego powołania oraz najskuteczniejszą pomoc do
wzrastania w nim i przeżywania go w pełni#p51">51.
III. W KOŚCIELE I DLA KOŚCIOŁA
„Dobrze, że tu jesteśmy”: Życie konsekrowane w tajemnicy Kościoła
29. Podczas Przemienienia Piotr przemawia w imieniu pozostałych Apostołów:
„dobrze, że tu jesteśmy”: (Mt 17, 4). Doświadczenie chwały Chrystusa,
choć zachwyca jego umysł i serce, nie odrywa go od innych, ale przeciwnie —
jeszcze głębiej wiąże go z „my” wspólnoty uczniów.
To „my” oznacza wymiar, który każe się nam zastanowić nad miejscem życia
konsekrowanego w tajemnicy Kościoła. Teologiczna refleksja nad naturą
życia konsekrowanego otworzyła w ostatnich latach nowe perspektywy, zarysowane
przez nauczanie Soboru Watykańskiego II. W jej świetle ukształtowała się
świadomość, że profesja rad ewangelicznych należy niezaprzeczalnie do życia i
świętości Kościoła#p52">52. Znaczy to, że życie konsekrowane,
obecne w Kościele od samego początku, nigdy nie zaniknie jako jego niezbywalny i
konstytutywny element, ponieważ wyraża samą jego naturę.
Wynika to jednoznacznie z faktu, że profesja rad ewangelicznych jest głęboko
powiązana z tajemnicą Chrystusa, ma bowiem uobecniać niejako tę formę życia,
którą On wybrał, wskazując na nią jako na wartość absolutną i eschatologiczną.
Sam Jezus, powołując wybrane osoby, aby porzuciły wszystko i poszły za Nim, dał
początek tej formie życia, która pod działaniem Ducha Świętego miała się w
następnych stuleciach rozwinąć stopniowo w różnorakie formy życia
konsekrowanego. Wizja Kościoła złożonego wyłącznie z szafarzy i z wiernych
świeckich nie odpowiada zamiarom jego Boskiego Założyciela, jakie możemy
odczytać z Ewangelii i z innych pism Nowego Testamentu.
Nowa i szczególna konsekracja
30. W tradycji Kościoła uznaje się profesję zakonną za szczególne i owocne
pogłębienie konsekracji chrzcielnej, jako że dzięki niej wewnętrzna jedność
z Chrystusem, ustanowiona już przez chrzest, przeradza się w dar upodobnienia do
Niego, wyrażony i urzeczywistniony w sposób pełniejszy przez profesję rad
ewangelicznych#p53">53.
Ta nowa konsekracja różni się jednak od pierwszej swą specyfiką, jako że nie
jest jej koniecznym następstwem#p54">54. Każdy człowiek odrodzony w
Chrystusie jest przecież powołany, aby mocą łaski udzielonej mu przez Ducha
zachowywać czystość właściwą dla jego stanu życia, okazywać posłuszeństwo Bogu i
Kościołowi oraz zachowywać rozsądny dystans wobec dóbr materialnych, ponieważ
wszyscy są powołani do świętości, która polega na doskonałej miłości#p55">55.
Jednakże chrzest sam w sobie nie wiąże się z powołaniem do celibatu lub do
dziewictwa, do rezygnacji z posiadania dóbr i do posłuszeństwa przełożonemu w
specyficznej formie rad ewangelicznych. Dlatego ich profesja zakłada istnienie
swoistego daru Bożego, który nie jest udzielany wszystkim, jak to podkreśla sam
Jezus, mówiąc o dobrowolnym bezżeństwie (por. Mt 19, 10-12).
Wraz z tym powołaniem udzielony zostaje także szczególny dar Ducha
Świętego, aby osoba konsekrowana mogła odpowiedzieć na swoje powołanie i
podjąć swą misję. Dlatego w liturgii Wschodu i Zachodu podczas obrzędu profesji
monastycznej albo zakonnej oraz konsekracji dziewic Kościół modli się o dar
Ducha Świętego dla wybranych osób i łączy ich dar z ofiarą Chrystusa#p56">56.
Profesja rad ewangelicznych jest także konsekwencja, rozwoju łaski
sakramentu bierzmowania, jednakże wykracza poza zwykłe wymogi tej
konsekracji mocą szczególnego daru Ducha Świętego, który otwiera na nowe
możliwości oraz owoce świętości i apostolatu, jak o tym świadczą dzieje życia
konsekrowanego.
W przypadku kapłanów, którzy składają profesję rad ewangelicznych,
doświadczenie potwierdza, że sakrament święceń zyskuje szczególną płodność
dzięki takiej konsekracji, jako że stawia ona wymóg ściślejszej
przynależności do Chrystusa. Kapłan, który składa profesję rad ewangelicznych,
ma szczególnie korzystne warunki po temu, aby przeżywać w swoim wnętrzu pełnię
tajemnicy Chrystusa, również dzięki swoistej duchowości swego Instytutu oraz
apostolskiemu wymiarowi jego charyzmatu. W osobie prezbitera powołanie do
kapłaństwa oraz do życia konsekrowanego tworzą bowiem wspólnie głęboką i
dynamiczną jedność.
Nieocenioną wartość ma także wkład, jaki wnoszą w życie Kościoła kapłani
zakonni wyłącznie oddani kontemplacji. Zwłaszcza w sprawowaniu Eucharystii
spełniają oni akt Kościoła i dla Kościoła, łącząc z nim ofiarę z samych siebie,
w komunii z Chrystusem, który ofiarowuje się Ojcu dla zbawienia całego świata#p57">57.
Wzajemne powiązania między różnymi stanami życia chrześcijańskiego
31. Zgodnie z zamysłem Pana Jezusa życie Kościoła urzeczywistnia się w
różnych formach. Istnieją między nimi wzajemne powiązania, którym warto
poświęcić uwagę.
Dzięki odrodzeniu w Chrystusie wszyscy wierni mają udział we wspólnej
godności; wszyscy są powołani do świętości; wszyscy współdziałają w budowaniu
jedynego Ciała Chrystusa, każdy zgodnie z własnym powołaniem i darem otrzymanym
od Ducha Świętego (por. Rz 12, 3-8)#p58">58. Równa godność
wszystkich członków Kościoła jest dziełem Ducha, opiera się na chrzcie i
bierzmowaniu, a umacnia się dzięki Eucharystii. Jednakże dziełem Ducha jest
także wielość form. To On buduje Kościół jako organiczną komunię, obejmującą
wielorakie powołania, charyzmaty i posługi#p59">59.
Powołania do życia świeckiego, do posługi święceń i do życia konsekrowanego
mają charakter paradygmatyczny, jako że w taki czy inny sposób wywodzą się z
nich lub do nich się odwołują wszystkie powołania szczególne, przyjęte
oddzielnie lub łącznie, zależnie od bogactwa daru Bożego. Ponadto służą one
sobie nawzajem, wspomagając wzrost Ciała Chrystusa w historii i jego misję w
świecie. Wszyscy w Kościele są konsekrowani przez chrzest i bierzmowanie, ale
posługa święceń i życie konsekrowane zakładają istnienie odrębnego powołania
oraz szczególnej formy konsekracji, która przygotowuje do specjalnej misji.
Dla misji wiernych świeckich, którzy mają „szukać Królestwa Bożego,
zajmując się sprawami świeckimi i kierując nimi po myśli Bożej”#p60">60,
odpowiednim fundamentem jest konsekracja przez chrzest i bierzmowanie, wspólna
wszystkim członkom Ludu Bożego. Szafarze pełniący posługę święceń
otrzymują oprócz tej konsekracji podstawowej także konsekrację w sakramencie
święceń, aby kontynuować w czasie posługę apostolską. Osoby konsekrowane,
które obierają drogę rad ewangelicznych, otrzymują nową i specjalną konsekrację,
która co prawda nie jest sakramentalna, ale zobowiązuje je do naśladowania —
przez praktykę celibatu, ubóstwa i posłuszeństwa — tej formy życia, jaką sam
Jezus przyjął i dał za wzór uczniom. Choć te różne kategorie członków Kościoła
objawiają jedyną tajemnicę Chrystusa, to charakterystyczną, lecz nie wyłączną
cechą laikatu jest świeckość, pasterzy — służebność, zaś osób konsekrowanych —
szczególne upodobnienie do Chrystusa czystego, ubogiego i posłusznego.
Szczególna wartość życia konsekrowanego
32. W tej harmonijnej jedności darów każdy z podstawowych stanów życia ma za
zadanie wyrażać — we właściwym mu zakresie — taki lub inny wymiar jedynej
tajemnicy Chrystusa. Jeśli głoszenie ewangelicznego orędzia w sferze
rzeczywistości doczesnych jest szczególną misją życia świeckiego, to w
łonie wspólnoty kościelnej niezastąpioną rolę odgrywają ci, którzy należą do
stanu duchownego, a nade wszystko Biskupi. Ci ostatni mają prowadzić Lud
Boży głosząc Słowo, udzielając sakramentów i sprawując świętą władzę w służbie
kościelnej komunii, która jest komunią organiczną, zorganizowaną według porządku
hierarchicznego#p61">61.
Natomiast w ukazywaniu świętości Kościoła obiektywne pierwszeństwo należy
przyznać życiu konsekrowanemu, jako że odzwierciedla ono sposób życia samego
Chrystusa. Właśnie dlatego najobficiej objawiają się w nim ewangeliczne dobra i
najpełniej urzeczywistnia cel Kościoła, to znaczy uświęcenie ludzkości. Życie
konsekrowane zapowiada i w pewien sposób uprzedza nadejście przyszłej epoki,
kiedy to nastąpi pełnia Królestwa niebieskiego, które już teraz jest obecne w
zalążku i w tajemnicy#p62">62, i kiedy po zmartwychwstaniu ludzie nie
będą się już żenić ani wychodzić za mąż, lecz będą niczym aniołowie Boży (por.
Mt 22, 30).
Istotnie, przedmiotem nieustannego nauczania Kościoła jest wielka wartość
doskonałej czystości zachowywanej ze względu na Królestwo#p63">63,
słusznie uważanej za „bramę” do całego życia konsekrowanego#p64">64.
Kościół okazuje przy tym wielki szacunek powołaniu do małżeństwa, które czyni
małżonków „świadkami oraz współpracownikami płodności Matki-Kościoła, na znak i
na uczestnictwo w owej miłości, jaką Chrystus umiłował Oblubienicę swoją i wydał
za nią siebie samego”#p65">65.
W ramach tej rzeczywistości, wspólnej dla całego życia konsekrowanego,
istnieją drogi odrębne, ale komplementarne. Zakonnicy i zakonnice całkowicie
oddani kontemplacji w szczególny sposób są obrazem Chrystusa „oddającego się
kontemplacji na górze”#p66">66. Osoby konsekrowane prowadzące życie
czynne ukazują Go „zwiastującego rzeszom Królestwo Boże bądź uzdrawiającego
chorych i ułomnych, a grzeszników nawracającego do cnoty, bądź błogosławiącego
dzieciom i dobrze czyniącego wszystkim”#p67">67. W szczególny sposób
służą nadejściu Królestwa Bożego osoby konsekrowane w Instytutach świeckich,
które łączą w swoistej syntezie wartości konsekracji i świeckości. Przeżywając
swoją konsekrację w świecie i w łączności ze światem#p68">68,
„starają się na podobieństwo zaczynu przepoić wszystko duchem ewangelicznym dla
umocnienia i wzrostu Ciała Chrystusa”#p69">69. Aby osiągnąć ten cel,
uczestniczą w funkcji ewangelizacyjnej Kościoła poprzez osobiste świadectwo
życia chrześcijańskiego, czynne kształtowanie rzeczywistości doczesnych zgodnie
z zamysłem Bożym, współpracę w służbie kościelnej wspólnocie w sposób zgodny ze
świeckim stylem życia, jaki jest im właściwy#p70">70.
Świadczyć o Ewangelii Błogosławieństw
33. Życie konsekrowane spełnia szczególne zadanie: podtrzymuje w
ochrzczonych świadomość podstawowych wartości Ewangelii, dając „wspaniałe i
zaszczytne świadectwo temu, iż świat nie może się przemienić i ofiarować się
Bogu bez ducha ewangelicznych Błogosławieństw”#p71">71. W ten sposób
życie konsekrowane nieustannie przypomina Ludowi Bożemu o potrzebie odpowiadania
świętością życia na miłość Bożą, rozlaną w sercach przez Ducha Świętego (por.
Rz 5, 5), i wyrażania swoim postępowaniem sakramentalnej konsekracji,
dokonanej przez Boga w chrzcie, bierzmowaniu lub w sakramencie święceń. Trzeba
bowiem, aby świętość udzielona w sakramentach prowadziła do świętości życia
codziennego. Życie konsekrowane przez samo swoje istnienie w Kościele służy
konsekracji życia każdego wiernego — świeckiego i duchownego.
Z drugiej strony nie należy zapominać, że również samym osobom konsekrowanym
świadectwo innych powołań pomaga w pełnym przeżywaniu ich udziału w tajemnicy
Chrystusa i Kościoła w jej wielorakich wymiarach. Dzięki temu wzajemnemu
wzbogaceniu życie konsekrowane może wymowniej i skuteczniej spełniać swoją
misję: wpatrzone w wizję przyszłego pokoju, wskazuje innym braciom i siostrom
cel, jakim jest ostateczna szczęśliwość w bliskości Boga.
Żywy obraz Kościoła-Oblubienicy
34. Szczególne znaczenie ma w życiu konsekrowanym wymiar oblubieńczy: ukazuje
on, że Kościół powinien oddawać się w pełni i wyłącznie swemu Oblubieńcowi, od
którego otrzymuje wszelkie dobro. W tym wymiarze oblubieńczym, właściwym dla
całego życia konsekrowanego, zwłaszcza kobieta odnajduje swą tożsamość,
odkrywając tu jak gdyby szczególny walor swej relacji z Chrystusem.
Głęboką wymowę ma na tym tle tekst nowotestamentowy, który ukazuje Maryję i
Apostołów zgromadzonych w wieczerniku w modlitewnym oczekiwaniu na Ducha
Świętego (por. Dz 1, 13-14). Możemy tu dostrzec żywy obraz
Kościoła-Oblubienicy, uważnie śledzącej znaki, jakie daje jej Oblubieniec, i
gotowej na przyjęcie Jego daru. U Piotra i innych Apostołów wyraźnie widoczny
jest zwłaszcza wymiar płodności, wyrażający się w posłudze kościelnej, która
staje się narzędziem Ducha i przyczynia do rodzenia nowych dzieci poprzez
głoszenie Słowa, sprawowanie sakramentów i troskę pasterską. U Maryi szczególnie
żywy jest wymiar oblubieńczej otwartości na przyjęcie Bożego życia, dzięki
której może ono owocować w łonie Kościoła, otoczone jego niepodzielną dziewiczą
miłością.
Życie konsekrowane najczęściej bierze przykład z osoby Maryi, dziewiczej
Oblubienicy. Z tej dziewiczej miłości wypływa niezwykła płodność, która wspomaga
narodziny i wzrost Bożego życia w sercach#p72">72. Wzorem Maryi,
nowej Ewy, osoba konsekrowana wyraża swa duchową płodność przez otwarcie się na
przyjęcie Słowa, aby swoim bezwarunkowym poświęceniem i żywym świadectwem
przyczynić się do ustanowienia nowej ludzkości. Tak więc Kościół objawia w pełni
swoje macierzyństwo zarówno przez to, że przekazuje Boże działanie, co jest
misją powierzoną Piotrowi, jak i przez odpowiedzialne przyjmowanie Bożego daru,
czego przykładem jest Maryja.
Ze swej strony lud chrześcijański znajduje w posłudze święceń środki
zbawienia, a w życiu konsekrowanym zachętę, aby na zbawienie odpowiadać pełną
miłością poprzez różnorakie formy diakonii#p73">73.
IV. PROWADZENI PRZEZ DUCHA ŚWIĘTOŚCI
Życie „przemienione”: wezwanie do świętości
35. „Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli” (Mt
17, 6). Synoptyczne opisy Przemienienia, choć różnią się szczegółami, zgodnie
podkreślają uczucie bojaźni, jaka ogarnęła uczniów. Przemienione oblicze
Chrystusa jest porywająco piękne, ale mimo to uczniowie są przerażeni wobec
Boskiego majestatu, który ich przerasta. Zawsze, gdy człowiek ogląda chwałę
Bożą, odczuwa wyraźnie swoją małość i to napawa go lękiem. Ta bojaźń jest
zbawienna, ponieważ uświadamia człowiekowi Boską doskonałość, a zarazem
przynagla go nieustannym wezwaniem do „świętości”.
Wszystkie dzieci Kościoła, powołane przez Ojca, aby „słuchać” Chrystusa,
muszą odczuwać głęboką potrzebę nawrócenia i świętości. Jak jednak
podkreślano na Synodzie, potrzeba ta odnosi się przede wszystkim do życia
konsekrowanego. Istotnie, powołanie skierowane do osób konsekrowanych, aby
szukały najpierw Królestwa Bożego, jest nade wszystko wezwaniem do pełnego
nawrócenia, to znaczy do wyrzeczenia się samych siebie i do życia wyłącznie dla
Pana, tak aby Bóg był wszystkim we wszystkich. Powołane do kontemplacji
„przemienionego” oblicza Chrystusa i dawania o nim świadectwa, są one też
powołane do przemienionego życia.
Znamienna jest w tym kontekście wypowiedź II Nadzwyczajnego Zgromadzenia
Synodu, zawarta w Relacji końcowej: „Święci i święte zawsze byli źródłem
i początkiem odnowy w najtrudniejszych momentach całych dziejów Kościoła.
Dzisiaj bardzo potrzebujemy świętych i musimy wytrwale prosić o nich Boga.
Instytuty życia konsekrowanego muszą mieć świadomość, że przez profesję rad
ewangelicznych pełnią szczególną misję w dzisiejszym Kościele, my zaś musimy je
wspierać w wypełnianiu tej misji”#p74">74. W podobnym duchu
wypowiedzieli się też Ojcowie IX Zgromadzenia Synodalnego: „W całej historii
Kościoła życie konsekrowane było żywym znakiem tego działania Ducha, jak gdyby
uprzywilejowaną przestrzenią absolutnej miłości Boga i bliźniego, świadczącą o
Bożym zamyśle uczynienia z całej ludzkości wielkiej rodziny dzieci Bożych,
żyjących w cywilizacji miłości”#p75">75.
Kościół zawsze postrzegał profesję rad ewangelicznych jako uprzywilejowaną
drogę do świętości. Już same określenia, którymi ją opisuje — szkoła służby
Panu, szkoła miłości i świętości, droga lub stan doskonałości — wskazują zarówno
na skuteczność i bogactwo środków właściwych dla tej formy życia ewangelicznego,
jak i na szczególny wysiłek tych, którzy je podejmują#p76">76. Nie
jest dziełem przypadku, że w ciągu stuleci bardzo wiele osób konsekrowanych
pozostawiło wymowne świadectwa świętości i wyróżniło się ofiarnością w
realizacji szczególnie trudnych dzieł na polu ewangelizacji i służby.
Wierność charyzmatowi
36. W naśladowaniu Chrystusa i w miłości do jego Osoby można wskazać pewne
elementy, które decydują o wzroście świętości w życiu konsekrowanym i zasługują
dziś na szczególne podkreślenie.
Przede wszystkim potrzebna jest wierność charyzmatowi założycielskiemu
oraz ukształtowanemu przez ten charyzmat duchowemu dziedzictwu każdego
Instytutu. Właśnie dzięki tej wierności wobec natchnienia założycieli i
założycielek — które samo jest darem Ducha Świętego — można łatwiej odkryć i
gorliwiej przeżywać zasadnicze elementy życia konsekrowanego.
U źródeł każdego charyzmatu kryje się bowiem potrójne dążenie: przede
wszystkim dążenie ku Ojcu, objawiające się w synowskim poszukiwaniu Jego woli
poprzez proces nieustannego nawracania się, w którym posłuszeństwo jest źródłem
prawdziwej wolności, czystość wyraża tęsknotę serca nie znajdującą ukojenia w
żadnej miłości stworzonej, a ubóstwo podsyca głód i pragnienie sprawiedliwości,
które Bóg obiecał zaspokoić (por. Mt 5, 6). W tej perspektywie charyzmat
każdego Instytutu powinien przynaglać osobę konsekrowaną, aby oddawała się bez
reszty Bogu, aby rozmawiała z Bogiem lub o Bogu — jak czynił św. Dominik#p77">77
— a dzięki temu doświadczała, jak dobry jest Bóg (por. Ps 34 [33], 9) we
wszystkich sytuacjach.
Charyzmaty życia konsekrowanego wiążą się także z dążeniem do Syna:
nakazują rozwijać głęboką i radosną komunię z Nim oraz uczyć się od Niego
ofiarnej służby Bogu i braciom. W ten sposób „wzrok przemieniony stopniowo przez
obecność Chrystusa uczy się odrywać od tego, co zewnętrzne, od zamętu zmysłów,
czyli od wszystkiego, co odbiera człowiekowi ową lekkość otwierającą go na
działanie Ducha”#p78">78, i pozwala mu wyruszyć na misję z
Chrystusem, szerzyć Jego Królestwo, pracując i cierpiąc wraz z Nim.
Na koniec, każdy charyzmat oznacza także dążenie do Ducha Świętego,
ponieważ skłania człowieka, aby pozwolił się Jemu prowadzić i wspomagać, zarówno
w osobistym życiu duchowym, jak i w życiu wspólnotowym i w działalności
apostolskiej, a dzięki temu by żył w postawie służby, która powinna być
inspiracją dla wszelkich decyzji prawdziwego chrześcijanina.
Istotnie, to potrójne dążenie jest zawsze obecne — choć w formie uzależnionej
od różnych stylów życia — w każdym charyzmacie założycielskim; wynika to z
samego faktu, że dominującym elementem charyzmatu jest „żar przenikający do
głębi duszę, która pragnie się upodobnić do Chrystusa, aby dawać świadectwo o
wybranym aspekcie Jego tajemnicy”#p79">79, aspekt ten ma się
urzeczywistniać i rozwijać w autentycznej tradycji Instytutu, zgodnie z jego
Regułą, Konstytucjami i Statutami#p80">80.
Twórcza wierność
37. Instytuty są zatem powołane, aby odważnie podejmować twórczą inicjatywę
oraz naśladować świętość swoich założycieli i założycielek, a w ten sposób
odpowiadać na znaki czasu pojawiające się w dzisiejszym świecie#p81">81.
To powołanie jest przede wszystkim zachętą do wytrwania na drodze do świętości
mimo trudności materialnych i duchowych, jakie niesie codzienne życie. Jest ono
także wezwaniem, by pogłębiać swoje kwalifikacje i rozwijać dynamiczną wierność
swej misji, przystosowując jej formy — gdy jest to konieczne — do nowych
sytuacji i rozmaitych potrzeb, w postawie całkowitej uległości wobec Bożych
natchnień i zgodnie z rozeznaniem Kościoła. W każdym przypadku należy jednak
zachować głębokie przekonanie, że gwarancją autentyczności wszelkiej odnowy,
która chce pozostać wierna pierwotnej inspiracji, jest dążenie do coraz
pełniejszego upodobnienia się do Chrystusa#p82">82.
W tym duchu każdy Instytut znów staje dziś przed koniecznością
przemyślenia na nowo Reguły, ponieważ w niej i w Konstytucjach zawarty jest
program naśladowania Chrystusa, ukształtowany przez określony charyzmat, którego
autentyczność została potwierdzona przez Kościół. Ściślejsze stosowanie Reguły
stanie się dla osób konsekrowanych pewnym kryterium w poszukiwaniu właściwych
form świadectwa, stosownie do potrzeb chwili, bez odchodzenia od pierwotnej
inspiracji.
Modlitwa i asceza: duchowe zmaganie
38. Wezwanie do świętości zostaje przyjęte i może być rozwijane jedynie w
milczeniu i adoracji przed obliczem nieskończonej transcendencji Boga:
„Musimy wyznać, że wszyscy potrzebujemy tego milczenia przenikniętego obecnością
adorowanego Boga; potrzebuje go teologia, aby mogła w pełni rozwinąć swój
charakter mądrościowy i duchowy; potrzebuje go modlitwa, aby nigdy nie
zapominała, że oglądanie Boga oznacza zejście z góry z obliczem tak
promieniującym, iż trzeba je przykryć zasłoną (por. Wj 34, 33); (...)
potrzebuje go ludzki wysiłek, aby zrezygnować z zamykania się w walce bez
miłości i przebaczenia. (...) Wszyscy, wierzący i niewierzący, muszą nauczyć się
milczenia, które pozwoli Bogu mówić, kiedy i jak zechce, a nam rozumieć Jego
słowo”#p83">83. W praktyce oznacza to niezachwianą wierność modlitwie
liturgicznej i osobistej, chwilom przeznaczonym na modlitwę myślną, kontemplację
i adorację eucharystyczną, comiesięcznym dniom skupienia i ćwiczeniom duchowym.
Należy także odkryć na nowo praktyki ascetyczne, typowe dla duchowej
tradycji Kościoła i danego Instytutu. Praktyki te były i nadal są bardzo
skuteczną pomocą w dążeniu do prawdziwej świętości. Asceza — przez to, że pomaga
opanować i korygować skłonności ludzkiej natury zranionej przez grzech — jest
niezbędnie potrzebna osobie konsekrowanej, aby mogła ona dochować wierności
swemu powołaniu i iść za Jezusem drogą Krzyża.
Trzeba także umieć rozpoznawać i przezwyciężać pewne pokusy, które czasem, za
sprawą szatańskiego podstępu, przybierają pozór dobra. I tak na przykład słuszne
jest dążenie do poznania współczesnego społeczeństwa, pozwala bowiem skuteczniej
podejmować jego wyzwania, ale może też prowadzić do naśladowania chwilowej mody,
do osłabienia duchowej gorliwości lub do zniechęcenia. Możliwość otrzymania
doskonalszej formacji duchowej może czasem wzbudzać w osobach konsekrowanych
swoiste poczucie wyższości wobec innych wiernych, zaś słuszna potrzeba i
konieczność podnoszenia swoich kwalifikacji może się przerodzić w przesadne
dążenie do doskonalenia swoich kompetencji, tak jakby powodzenie apostolskiej
posługi zależało przede wszystkim od ludzkich środków, a nie od Boga. Chwalebne
pragnienie bliskiej więzi z ludźmi naszej epoki, wierzącymi i niewierzącymi,
ubogimi i bogatymi, może prowadzić do przyjęcia zeświecczonego stylu życia lub
do rozwijania ludzkich wartości wyłącznie w wymiarze horyzontalnym. Poparcie dla
słusznych dążeń własnego narodu lub kultury może skłaniać do akceptacji pewnych
form nacjonalizmu lub elementów obyczajowości, które winny być najpierw
oczyszczone i uszlachetnione w świetle Ewangelii.
Dążenie do świętości wymaga zatem podjęcia duchowego zmagania. Jest to
trudny wymóg, któremu nie zawsze poświęca się należną uwagę. W tradycji symbolem
duchowego zmagania jest często tajemnicza walka, jaką toczy Jakub z Bogiem, aby
uzyskać Jego błogosławieństwo i móc Go oglądać (por. Rdz 32, 23-31). W
tym wydarzeniu, sięgającym początków historii biblijnej, osoby konsekrowane mogą
dostrzec symbol ascetycznego wysiłku, jaki muszą podjąć, aby rozszerzyć swe
serce i otworzyć je na przyjęcie Boga i braci.
Dążenie do świętości
39. Szczere i odnowione dążenie osób konsekrowanych do świętości jest dziś
szczególnie potrzebne także dlatego, że należy popierać i umacniać w każdym
chrześcijaninie pragrtienie doskonałości. „Trzeba rozbudzić w każdym
wierzącym prawdziwą tęsknotę za świętością, mocne pragnienie nawrócenia i
osobistej odnowy w klimacie coraz żarliwszej modlitwy i solidarności z bliźnimi,
zwłaszcza z tymi najbardziej potrzebującymi”#p84">84.
Osoby konsekrowane, jeśli starają się zacieśniać swoją przyjaźń z Bogiem, są
w stanie nieść skuteczną duchową pomoc swoim braciom i siostrom, organizując dla
nich szkoły modlitwy, ćwiczenia duchowne i rekolekcje, dni skupienia, dialog i
kierownictwo duchowe. Pozwala to ludziom wzrastać w modlitwie, a dzięki temu
lepiej rozeznawać wolę Bożą wobec siebie i podejmować odważne, czasem wręcz
heroiczne decyzje, jakich wymaga od nich wiara. Osoby konsekrowane bowiem „z
samej natury życia zakonnego przynależą do dynamicznej działalności Kościoła,
który gorąco pożąda «Absolutu», jakim jest Bóg i jest wezwany do świętości.
Zakonnicy są świadkami tej świętości”#p85">85. Fakt, że wszyscy są
powołani do świętości, musi stanowić dodatkowy bodziec dla tych, którzy ze
względu na wybraną drogę życia powinni przypominać o tym innym.
„Wstańcie, nie lękajcie się!”: odnowiona ufność
40. „Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie
się!»” (Mt 17, 7). Podobnie jak trzej Apostołowie — w wydarzeniu Przemienienia —
także osoby konsekrowane wiedzą z doświadczenia, że nie zawsze ich życie jest
rozjaśnione tą wyraźnie odczuwaną gorliwością, która każe wołać: „dobrze, że tu
jesteśmy” (Mt 17, 4). Jest to jednak zawsze życie „dotknięte” ręką Chrystusa,
pozostające w zasięgu Jego głosu i podtrzymywane Jego łaską.
„Wstańcie, nie lękajcie się!”. Ta zachęta Nauczyciela jest oczywiście
skierowana do każdego chrześcijanina. O wiele bardziej jednak dotyczy tych,
którzy zostali wezwani, aby „wszystko porzucić”, a więc także, aby „wszystko
zaryzykować” dla Chrystusa. Jest ona szczególnie ważna zawsze wówczas, gdy wraz
z Nauczycielem schodzimy z „góry”, aby wejść na drogę wiodącą na Kalwarię.
Wspominając o tym, że Mojżesz i Eliasz rozmawiali z Chrystusem o Jego
tajemnicy paschalnej, Łukasz w sposób znaczący używa słowa „odejście” (exodos):
„mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie” (Łk 9, 31).
„Exodus” to fundamentalny termin Objawienia, do którego odwołuje się cała
historia zbawienia i który oddaje głęboki sens paschalnej tajemnicy. Jest to
temat szczególnie ważny dla duchowości życia konsekrowanego i trafnie ukazujący
jego znaczenie. Zawiera się w nim oczywiście także to, co należy do mysterium
crucis. Jednakże ta niełatwa „droga exodusu”, widziana z perspektywy Taboru,
jawi się jako droga prowadząca od światła do światła: od proroczego światła
Przemienienia do ostatecznej światłości Zmartwychwstania.
Powołanie do życia konsekrowanego — mimo swoich wyrzeczeń i doświadczeń, a
raczej właśnie dzięki nim — jawi się na tle całego życia chrześcijańskiego jako
droga „światła”, nad którą czuwa spojrzenie Odkupiciela: „Wstańcie, nie lękajcie
się!”.
II
SIGNUM FRATERNITATIS
ŻYCIE KONSEKROWANE ZNAKIEM KOMUNII W KOŚCIELE
I. TRWAŁE WARTOŚCI
Na obraz Trójcy Przenajświętszej
41. Pan Jezus w czasie swego ziemskiego życia powołał tych, których sam
chciał, aby Mu towarzyszyli i aby biorąc z Niego przykład nauczyli się żyć dla
Ojca i dla misji, jaką od Niego otrzymali (por. Mk 3, 13-15). Utworzył w ten
sposób nową rodzinę, do której w następnych wiekach mieli należeć wszyscy ludzie
pragnący „pełnić wolę Bożą” (por. Mk 3, 32-35). Po Wniebowstąpieniu dar Ducha
Świętego sprawił, że wokół Apostołów powstała braterska wspólnota, zjednoczona w
wielbieniu Boga i w rzeczywistym doświadczeniu komunii (por. Dz 2, 42-47; 4,
32-35). Życie tej wspólnoty, a bardziej jeszcze doświadczenie pełnego
zjednoczenia z Chrystusem, jakie było udziałem Dwunastu, stało się przykładem,
na którym wzorował się Kościół, kiedy pragnął rozbudzić w sobie pierwotny zapał
i z nową ewangeliczną energią podjąć wędrówkę przez dzieje#p86">86.
W rzeczywistości bowiem Kościół jest w swej istocie tajemnica, komunii,
„ludem zgromadzonym przez jedność Ojca, Syna i Ducha Świętego”#p87">87.
Życie braterskie ma odzwierciedlać głębię i bogactwo tej tajemnicy, tworząc
ludzką przestrzeń zamieszkałą przez Trójcę Przenajświętszą, która w ten sposób
rozlewa w historii dary komunii, właściwe dla trzech Boskich Osób. W życiu
Kościoła wiele jest dziedzin i form, w których wyraża się ta braterska komunia.
Niewątpliwą zasługą życia konsekrowanego jest to, że właśnie dzięki niemu
Kościół nadal żywo odczuwa potrzebę braterstwa jako wyznania wiary w Trójcę.
Poprzez wytrwałe rozwijanie miłości braterskiej — w tym także we wspólnocie —
ukazało ono, że uczestnictwo w trynitarnej komunii może przemienić ludzkie
relacje i stworzyć nowy typ solidarności. W ten sposób ukazuje ono ludziom
zarówno piękno braterskiej komunii, jak i konkretne drogi do niej. Osoby
konsekrowane bowiem żyją „dla” Boga i „z” Boga i właśnie dlatego mogą świadczyć
o mocy łaski, która przynosi pojednanie i niszczy mechanizmy przeciwne jedności,
obecne w sercu człowieka i w relacjach społecznych.
Życie braterskie w miłości
42. Życie braterskie, rozumiane jako życie wspólne w miłości, stanowi wymowny
znak kościelnej komunii. Jest ono rozwijane ze szczególną pieczołowitością w
Instytutach zakonnych i Stowarzyszeniach życia apostolskiego, w których życie we
wspólnocie ma specjalne znaczenie#p88">88. Jednakże wymiar
braterskiej wspólnoty nie jest obcy ani Instytutom świeckim, ani też
indywidualnym formom życia konsekrowanego. Pustelnicy, pogrążeni w swojej
samotności, nie tylko nie wyłamują się z kościelnej komunii, ale służą jej swoim
specyficznym charyzmatem kontemplacyjnym; dziewice konsekrowane, żyjące w
świecie, urzeczywistniają swoją konsekrację przez szczególną więź komunii z
Kościołem partykularnym i powszechnym. To samo dotyczy konsekrowanych wdów i
wdowców.
Wszystkie te osoby, przyjmując postawę ewangelicznych uczniów, zobowiązują
się realizować w życiu „nowe przykazanie” Chrystusa, miłując się nawzajem, tak
jak On nas umiłował (por. J 13, 34). Miłość skłoniła Chrystusa do złożenia daru
z siebie i do najwyższej ofiary Krzyża. Także wśród Jego uczniów nie jest
możliwa prawdziwa jedność bez tej bezwarunkowej, wzajemnej miłości, która wymaga
gotowości do ofiarnej służby, zdolności przyjęcia bliźniego takim, jakim jest,
bez „osądzania go” (por. Mt 7, 1-2), umiejętności przebaczenia nawet
„siedemdziesiąt siedem razy” (Mt 18, 22). Osoby konsekrowane, które mocą tej
miłości, rozlanej w sercach przez Ducha Świętego (por. Rz 5, 5), stały się
„jednym duchem i jednym sercem” (por. Dz 4, 32), odczuwają wewnętrzną potrzebę
oddania wszystkiego wspólnocie: dóbr materialnych i doświadczeń duchowych,
talentów i pomysłów, a także ideałów apostolskich i posługi miłosierdzia: „W
życiu wspólnotowym moc Ducha Świętego, która jest udziałem jednego, przechodzi
zarazem na wszystkich. Każdy nie tylko sam korzysta z własnego daru, ale pomnaża
go, udzielając go innym i cieszy się owocami cudzych darów jak własnymi”#p89">89.
W życiu wspólnotowym musi też w jakiś sposób wyrażać się fakt, że braterska
komunia jest nie tylko narzędziem służącym określonej misji, ale przede
wszystkim przestrzenią teologalną, w której można doświadczyć mistycznej
obecności zmartwychwstałego Pana (por. Mt 18, 20)#p90">90. Dzieje się
tak dzięki wzajemnej miłości członków wspólnoty, miłości karmionej Słowem i
Eucharystią, oczyszczanej w sakramencie pojednania, podtrzymywanej przez
modlitwę o jedność — szczególny dar Ducha dla tych, którzy uważnie wsłuchują się
w głos Ewangelii. To właśnie On, Duch Święty, wprowadza duszę w komunię z Ojcem
i z Jego Synem Jezusem Chrystusem (por. 1 J 1, 3), komunię, która jest źródłem
życia braterskiego. To Duch prowadzi wspólnoty życia konsekrowanego ku
wypełnieniu ich misji w służbie Kościołowi i całej ludzkości, zgodnie z ich
własną pierwotną inspiracją.
W tym kontekście szczególne znaczenie mają „Kapituły” (albo podobne im
zebrania), tak partykularne jak generalne, podczas których każdy Instytut jest
wezwany do wyboru Przełożonego lub Przełożonej według norm ustalonych przez
własne Konstytucje i do rozeznania, w świetle Ducha Świętego, odpowiednich
sposobów zachowania i uobecnienia w różnych sytuacjach historycznych i
kulturowych charyzmatu Instytutu oraz jego dziedzictwa duchowego#p91">91.
Zadania władzy
43. W życiu konsekrowanym funkcja Przełożonych, także lokalnych, miała zawsze
wielkie znaczenie zarówno dla życia duchowego, jak i dla spełniania misji. W
ostatnich latach poszukiwań i przemian można było czasem odczuć potrzebę rewizji
urzędu Przełożonego. Trzeba jednak uznać, że kto sprawuje władzę, nie może zrzec
się swojej funkcji pierwszego zwierzchnika wspólnoty, który przewodzi braciom i
siostrom w drodze duchowej i apostolskiej.
Środowiska, w których silne są wpływy indywidualizmu, niełatwo jest skłonić
do uznania i akceptacji funkcji, jaką władza spełnia dla dobra wszystkich.
Należy zatem potwierdzić znaczenie tego zadania, które jest konieczne po to
właśnie, aby umocnić braterską komunię i nie udaremnić ślubu posłuszeństwa. Choć
władza winna mieć charakter przede wszystkim braterski i duchowy, a tym samym
ci, którzy ją sprawują, winni nawiązywać dialog ze współbraćmi i współsiostrami
w procesie podejmowania decyzji, wypada jednocześnie przypomnieć, że do władzy
należy ostatnie słowo i że to ona ma zadbać o wykonanie podjętych decyzji#p92">92.
Rola osób starszych
44. Ważne miejsce w życiu braterskim zajmuje troska o starszych i chorych,
zwłaszcza w takich okresach jak obecny, kiedy w niektórych regionach świata
wzrasta liczba osób konsekrowanych w podeszłym wieku. Serdeczna opieka, na jaką
one zasługują, nie tylko wynika ze ścisłego obowiązku miłosierdzia i
wdzięczności wobec nich, ale również wyraża przekonanie, że świadectwo tych osób
jest bardzo potrzebne Kościołowi i poszczególnym Instytutom oraz że ich misja
pozostaje ważna i owocna nawet wtedy, gdy z powodu wieku lub złego stanu zdrowia
muszą zrezygnować z konkretnej działalności. Z pewnością mogą jeszcze wiele dać
z siebie, dzieląc się mądrością i doświadczeniem ze wspólnotą, jeśli tylko
potrafi ona zachować z nimi bliską więź i umie ich słuchać.
Istotą misji apostolskiej jest bowiem nie tyle działanie, co przede wszystkim
świadectwo własnego całkowitego oddania się zbawczej woli Bożej — oddania, które
karmi się modlitwą i pokutą. Wiele jest zatem dróg, na których osoby starsze
mogą spełniać swoje powołanie: wytrwała modlitwa, cierpliwe znoszenie swoich
dolegliwości, gotowość posługi w roli kierownika duchowego, spowiednika,
przewodnika w modlitwie#p93">93.
Na wzór wspólnoty apostolskiej
45. Życie braterskie odgrywa fundamentalną rolę w rozwoju duchowym osób
konsekrowanych, wspomagając zarówno ich nieustanną odnowę, jak i pełną
realizację ich misji w świecie: wskazują na to motywacje teologiczne, które
stanowią jego podłoże, a wielu dowodów dostarcza też samo doświadczenie.
Zachęcam zatem osoby konsekrowane, by troskliwie rozwijały życie braterskie,
idąc za przykładem pierwszych chrześcijan Jerozolimy, którzy trwali w słuchaniu
nauki Apostołów, we wspólnej modlitwie, w sprawowaniu Eucharystii, we wspólnocie
dóbr natury i darów łaski (por. Dz 2, 42-47). Zachęcam zwłaszcza zakonników,
zakonnice i członków Stowarzyszeń życia apostolskiego, aby kierowali się w życiu
prawem bezwarunkowej miłości wzajemnej, wyrażając ją w sposób zgodny z naturą
każdego Instytutu, dzięki czemu każda wspólnota stanie się jaśniejącym znakiem
nowej Jerozolimy, „przybytku Boga z ludźmi” (Ap 21, 3).
Cały Kościół liczy bowiem bardzo na świadectwo wspólnot, które napełnia
„wesele i Duch Święty” (Dz 13, 52). Kościół chciałby ukazywać światu przykłady
wspólnot, w których wzajemna troska pomaga przezwyciężyć samotność, więź
braterska budzi we wszystkich poczucie współodpowiedzialności, a przebaczenie
zabliźnia rany, umacniając w każdym dążenie do komunii. We wspólnotach tego typu
charyzmat kieruje wykorzystaniem energii, umacnia wierność i nadaje kierunek
pracy apostolskiej wszystkich, zwracając ją ku wspólnej misji. Aby ukazać
współczesnym ludziom swoje prawdziwe oblicze, Kościół pilnie potrzebuje takich
wspólnot braterskich, które samym swoim istnieniem wnoszą wkład w nową
ewangelizację, ponieważ w konkretny sposób ukazują owoce „nowego przykazania”.
Sentire cum Ecclesia
46. Także w świetle nauki o Kościele-komunii, głoszonej z wielką mocą przez
Sobór Watykański II, życie konsekrowane ma spełniać bardzo ważne zadanie. Od
osób konsekrowanych oczekuje się, by były prawdziwymi mistrzami komunii i by
żyły jej duchowością#p94">94, jako „świadkowie i twórcy owej «wizji
komunii», która zgodnie z zamysłem Bożym stanowi zwieńczenie historii człowieka”#p95">95.
Zmysł kościelnej komunii, rozwijając się w duchowość komunii, kształtuje sposób
myślenia, mówienia i działania, który sprawia, że Kościół rozrasta się w głąb i
wszerz. Życie w komunii staje się bowiem „znakiem dla świata i przyciągającą
siłą, która prowadzi do wiary w Chrystusa. (...) W ten sposób owa komunia
otwiera się na dzieło misyjne, więcej, sama staje się misją”; można wręcz
powiedzieć, że „komunia rodzi komunię i w samej swej istocie przyjmuje kształt
komunii misyjnej”#p96">96.
U założycieli i założycielek dostrzegamy zawsze żywy zmysł Kościoła, którego
przejawem jest ich pełny udział we wszystkich wymiarach życia kościelnego oraz
gorliwe posłuszeństwo Pasterzom, zwłaszcza Biskupowi Rzymu. Na tle tej miłości
do Kościoła Świętego, który jest „filarem i podporą prawdy” (1 Tm 3, 15), łatwo
można zrozumieć przywiązanie Franciszka z Asyżu do „miłościwego Papieża”#p97">97,
czynną synowską troskę Katarzyny ze Sieny o tego, którego nazywała „słodkim
Chrystusem na ziemi”#p98">98, apostolskie posłuszeństwo i sentire cum
Ecclesia#p99">99 Ignacego Loyoli, radosne wyznanie wiary Teresy od
Jezusa: „Jestem córką Kościoła”#p100">100. Można też zrozumieć
tęsknotę Teresy z Lisieux: „W sercu Kościoła, mojej Matki, ja będę miłością”#p101">101.
Te świadectwa ukazują przykłady pełnej kościelnej komunii, jaka w różnych
epokach i w okolicznościach bardzo odmiennych i często trudnych była udziałem
świętych mężczyzn i kobiet, założycieli i założycielek Do tych przykładów osoby
konsekrowane muszą się nieustannie odwoływać, aby stawić opór dążeniom
odśrodkowym i rozłamowym, dzisiaj szczególnie silnym.
Kluczowym aspektem tej kościelnej komunii jest wierność umysłu i serca wobec
nauczania Biskupów, którą wszystkie osoby konsekrowane powinny lojalnie
realizować w życiu, dając o niej otwarcie świadectwo wobec Ludu Bożego; dotyczy
to zwłaszcza osób zaangażowanych na polu badań teologicznych i nauczania w
dziedzinie wydawnictw, katechezy, środków społecznego przekazu#p102">102.
Ponieważ osoby konsekrowane zajmują szczególne miejsce w Kościele, ich postawa w
tej dziedzinie ma wielkie znaczenie dla całego Ludu Bożego. Ich świadectwo
synowskiej miłości jest źródłem mocy i skuteczności ich apostolstwa, które w
ramach misji prorockiej wszystkich ochrzczonych skupia się zwykle na zadaniach
wykonywanych w ścisłej współpracy z hierarchią#p103">103. W ten
sposób osoby konsekrowane przyczyniają się bogactwem swoich charyzmatów do tego,
że Kościół coraz głębiej urzeczywistnia swoją naturę sakramentu „wewnętrznego
zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju Judzkiego”#p104">104.
Braterstwo w Kościele powszechnym
47. Osoby konsekrowane mają być zaczynem komunii misyjnej w Kościele
powszechnym ze względu na sam fakt, że różnorodne charyzmaty poszczególnych
Instytutów są udzielane przez Ducha Świętego dla dobra całego Mistycznego Ciała,
którego budowie mają służyć (por. 1 Kor 12, 4-11). To znamienne, że „drogą
doskonalszą” (por. 1 Kor 12, 31) i rzeczywistością „największą” (por. 1 Kor 13,
13) jest — wedle słów Apostoła — miłość, która łączy w harmonijną całość
wszystkie odmienności i wszystkich napełnia mocą, uzyskiwaną dzięki wzajemnemu
wspomaganiu się w dziele apostolskim. Właśnie dlatego pragnę potwierdzić
istnienie szczególnej więzi komunii, jaka łączy różne formy życia konsekrowanego
oraz Stowarzyszenia życia apostolskiego z Następcą Św. Piotra, w jego posłudze
jedności i misyjnej powszechności. Historia duchowości rzuca bogate światło na
tę więź, ukazując jej opatrznościową funkcję jako czynnika gwarantującego
swoistą tożsamość życia konsekrowanego i jednocześnie wspomagającego dzieło
misyjnego szerzenia Ewangelii Jak zauważyli Ojcowie Synodalni, skuteczne
głoszenie ewangelicznego orędzia, trwałe zakorzenienie się Kościoła w wielu
regionach świata oraz rozkwit chrześcijaństwa, jaki obserwujemy dziś w młodych
Kościołach — wszystko to byłoby nie do pomyślenia bez wkładu licznych Instytutów
życia konsekrowanego i Stowarzyszeń życia apostolskiego. Przez stulecia
zachowały one mocną więź komunii z Następcami Św. Piotra, którzy zawsze
znajdowali w nich wielkoduszną gorliwość misyjną i gotowość do służby, nawet za
cenę heroicznej ofiary, jeśli wymagały tego okoliczności.
Dostrzegamy tu zatem aspekt powszechności i komunii, właściwy Instytutom
życia konsekrowanego i Stowarzyszeniom życia apostolskiego Ze względu na ich
szczególną relację z posługą Piotrową, służą one także współpracy między różnymi
Kościołami partykularnymi#p105">105, mogą bowiem skutecznie rozwijać
„wymianę darów” między nimi, przyczyniając się do inkulturacji Ewangelii, która
oczyszcza, dowartościowuje i wydoskonala dorobek kulturowy wszystkich narodów#p106">106.
Także dzisiaj rozkwit powołań do życia konsekrowanego w młodych Kościołach
dowodzi, że potrafi ono wyrażać — w ramach katolickiej jedności — dążenia
różnych ludów i kultur.
Życie konsekrowane a Kościół partykularny
48. Osoby konsekrowane odgrywają doniosłą rolę także wewnątrz Kościołów
partykularnych. Aspekt ten, omówiony najpierw w soborowym nauczaniu o Kościele
jako komunii i tajemnicy oraz o Kościołach partykularnych jako częściach Ludu
Bożego, w których „prawdziwie obecny jest i działa jeden, święty, katolicki i
apostolski Kościół Chrystusowy”#p107">107, został następnie
pogłębiony i opisany systematycznie w różnych późniejszych dokumentach. Teksty
te bardzo wyraźnie ukazują, jak fundamentalne znaczenie ma współpraca między
osobami konsekrowanymi a Biskupami dla harmonijnego rozwoju duszpasterstwa
diecezjalnego. Charyzmaty życia konsekrowanego mogą wiele wnieść w budowę
braterskiej miłości w Kościele partykularnym.
Różne formy praktykowania rad ewangelicznych są bowiem wyrazem i owocem
duchowych darów otrzymanych przez założycieli i założycielki; jako takie
stanowią „doświadczenie Ducha, które jest przekazywane uczniom, aby i oni mogli
je przeżywać, zachowywać, pogłębiać oraz wytrwale rozwijać w harmonii z
nieustannie wzrastającym Ciałem Chrystusa”#p108">108. Specyficzny
charakter każdego Instytutu kształtuje właściwy mu styl dążenia do świętości
oraz apostolstwa, co prowadzi zazwyczaj do uformowania się określonej tradycji,
na którą składają się pewne obiektywne elementy#p109">109. Dlatego
Kościół troszczy się o to, aby Instytuty wzrastały i rozwijały się zgodnie z
duchem założycieli i założycielek oraz z własną zdrową tradycją#p110">110.
Konsekwencją tego jest uznanie słusznej autonomii poszczególnych Instytutów,
dzięki której mogą one stosować własną dyscyplinę i zachowywać nienaruszone
dziedzictwo duchowe i apostolskie Zadaniem Ordynariuszy miejsca jest
utrzymywanie i ochrona tej autonomii#p111">111. Dlatego od Biskupów
oczekuje się, że będą akceptowali i cenili charyzmaty życia konsekrowanego,
przyznając im należne miejsce w diecezjalnych programach duszpasterskich. Winni
zwłaszcza troszczyć się o Instytuty na prawie diecezjalnym, które powierzone są
szczególnej pieczy miejscowego Biskupa. Diecezja, w której zabrakłoby życia
konsekrowanego, nie tylko zostałaby pozbawiona licznych darów duchowych, miejsc
służących poszukiwaniu Boga, specyficznych rodzajów apostolstwa i form
duszpasterstwa, ale mogłaby też w znacznej mierze utracić ducha misyjnego, jaki
znamionuje większość Instytutów#p112">112. Trzeba zatem właściwie
odpowiedzieć na dar życia konsekrowanego, które Duch Święty wzbudza w Kościołach
partykularnych, przyjmując je wielkodusznie i z wdzięcznością.
Owocna i harmonijna współpraca w komunii kościelnej
49. Biskup jest ojcem i pasterzem całego Kościoła partykularnego. To on ma
rozpoznawać poszczególne charyzmaty, chronić ich specyfikę, dbać o ich rozwój i
współdziałanie. W duchu pasterskiej miłości powinien zatem przyjmować charyzmat
życia konsekrowanego jako łaskę, która przeznaczona jest nie tylko dla danego
Instytutu, ale przynosi korzyść całemu Kościołowi. Niech więc stara się wspierać
i wspomagać osoby konsekrowane, aby trwając w komunii z Kościołem i dochowując
wierności charyzmatowi założycielskiemu otwierały się na perspektywy duchowe i
duszpasterskie, odpowiadające potrzebom naszych czasów. Ze swej strony osoby
konsekrowane winny wielkodusznie służyć swoją współpracą Kościołowi
partykuarnemu, na miarę własnych sił i zgodnie ze swym charyzmatem, działając w
pełnej komunii z Biskupem na polu ewangelizacji i katechezy oraz życia
parafialnego.
Warto przypomnieć, że koordynując swoją służbę Kościołowi powszechnemu z
posługą na rzecz Kościoła partykulamego, Instytuty nie mogą powoływać się na swą
uprawnioną autonomię ani nawet na przywilej egzempcji, który wielu z nich
przysługuje#p113">113, aby uzasadnić decyzje w swej istocie sprzeczne
z wymogami organicznej komunii i zdrowego życia kościelnego. Decyzje dotyczące
działalności duszpasterskiej osób konsekrowanych powinny być podejmowane i
realizowane w ramach szczerego i otwartego dialogu między Biskupami a
Przełożonymi różnych Instytutów. Szczególna troska Biskupów o powołanie i misję
Instytutów oraz szacunek, jaki Instytuty okazują posłudze Biskupów przez
gotowość do realizacji ich konkretnych wskazań pasterskich dotyczących życia
diecezji, to dwie ściśle ze sobą związane formy jedynej miłości eklezjalnej,
która nakazuje, by wszyscy służyli organicznej komunii całego Ludu Bożego, tak
charyzmatycznej jak i hierarchicznej.
Stały dialog w duchu miłości
50. Ze względu na potrzebę lepszego wzajemnego poznania się, które stanowi
niezbędną podstawę rzeczywistej współpracy, zwłaszcza na polu duszpasterstwa,
jest bardzo wskazane, aby Przełożeni i Przełożone Instytutów życia
konsekrowanego i Stowarzyszeń życia apostolskiego utrzymywali stały kontakt z
Biskupami. Dzięki regularnym spotkaniom Przełożeni i Przełożone będą mogli
informować Biskupów o apostolskich inicjatywach, jakie zamierzają podjąć na
terenie ich diecezji, i dokonywać niezbędnych uzgodnień praktycznych. Podobnie
też wypada, aby osoby wydelegowane przez Konferencje Wyższych Przełożonych
Zakonów Męskich i Żeńskich były zapraszane do udziału w posiedzeniach
Konferencji Episkopatów oraz — vice versa — aby delegaci Konferencji Episkopatów
byli proszeni na Konferencje Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich i Żeńskich,
zgodnie z zasadami, które należy określić. Bardzo pożyteczne może być w tej
perspektywie tworzenie — tam gdzie dotąd nie istnieją — oraz ożywianie
działalności krajowych komisji mieszanych Episkopatu i Wyższych Przełożonych
Zakonów Męskich i Żeńskich#p114">114, które będą rozpatrywały
problemy interesujące obie strony. Lepszemu wzajemnemu poznaniu sprzyjać też
będzie włączenie takich przedmiotów, jak teologia i duchowość życia
konsekrowanego do programów studiów teologicznych w seminariach diecezjalnych, a
także uwzględnienie teologii Kościoła partykularnego i duchowości kleru
diecezjalnego w formacji osób konsekrowanych#p115">115.
Na koniec warto przypomnieć pocieszający fakt, że na Synodzie wielu Ojców nie
tylko wypowiadało się na temat doktryny komunii, ale wyrażało też głębokie
zadowolenie z doświadczenia dialogu, prowadzonego w klimacie wzajemnego zaufania
i szczerości między obecnymi tam Biskupami oraz zakonnikami i zakonnicami. Stąd
zrodziło się pragnienie, aby „to duchowe doświadczenie komunii i współpracy
stało się udziałem całego Kościoła” także po Synodzie#p116">116. Ja
również gorąco pragnę, aby wzrastała we wszystkich świadomość i duchowość
komunii.
Braterstwo w świecie podzielonym i niesprawiedliwym
51. Kościół powierza wspólnotom życia konsekrowanego szczególną troskę o
wzrost duchowości komunii przede wszystkim wewnątrz nich samych, a następnie w
łonie kościelnej wspólnoty i poza jej obrębem: mają ją szerzyć, nawiązując lub
podejmując wciąż na nowo dialog miłości ze światem, zwłaszcza tam, gdzie toczą
się dziś konflikty etniczne lub szaleje śmiercionośna przemoc. Żyjąc w różnych
społeczeństwach naszej planety — społeczeństwach targanych często przez
sprzeczne namiętności i interesy, spragnionych jedności, ale nie wiedzących,
jaką wybrać drogę — wspólnoty życia konsekrowanego, w których spotykają się jako
bracia i siostry Judzie różnego wieku, języków i kultur, stają się znakiem
zawsze możliwego dialogu oraz komunii zdolnej połączyć w harmonijną całość
wszelkie odmienności.
Wspólnoty życia konsekrowanego są posłane, aby przez świadectwo swego życia
ukazywać wartość chrześcijańskiego braterstwa i przemieniającą moc Dobrej Nowiny#p117">117,
która każe na wszystkich patrzeć jako na dzieci Boże i skłania do ofiarnej
miłości do wszystkich, a zwłaszcza do najmniejszych. Wspólnoty te są miejscami
nadziei i odkrywania ducha Błogosławieństw — miejscami, w których miłość,
czerpiąca moc z modlitwy, źródła komunii, ma stawać się zasadą życia i zdrojem
radości.
W obecnej epoce charakteryzującej się globalizacją problemów, przy
równoczesnym odżywaniu starych mitów nacjonalizmu, Instytuty międzynarodowe są w
szczególny sposób powołane do tego, by podtrzymywać świadomość komunii między
ludami, rasami i kulturami oraz dawać o niej świadectwo. W klimacie braterstwa
otwarcie się na globalny wymiar problemów nie doprowadzi do zniszczenia
osobistych bogactw, zaś podkreśJenie jakiejś odrębności nie wywoła konfliktu z
innymi i nie będzie szkodziło jedności. Instytuty międzynarodowe potrafią
skutecznie spełniać to zadanie, jako że same muszą twórczo sprostać wyzwaniu
inkulturacji, zachowując zarazem swoją tożsamość.
Komunia między różnymi Instytutami
52. Poczucie kościelnej komunii podtrzymuje i umacnia braterskie więzi
duchowe i wzajemną współpracę między różnymi Instytutami życia konsekrowanego i
Stowarzyszeniami życia apostolskiego Jest naturalne, że osoby połączone wspólnym
pragnieniem naśladowania Chrystusa i ożywiane przez tego samego Ducha ukazują w
sposób widzialny, niczym latorośle jednego winnego Krzewu, pełnię Ewangelii
miłości. Pamiętając o duchowej przyjaźni, jaka na ziemi łączyła często
założycieli i założycielki różnych Zgromadzeń, osoby te — choć pozostają wierne
własnemu charyzmatowi — są powołane, aby być przykładem braterstwa, które stanie
się zachętą dla innych członków kościelnej wspólnoty w ich codziennym trudzie
świadczenia o Ewangelii.
Zawsze aktualne pozostają słowa św. Bernarda na temat różnych Zgromadzeń
zakonnych: „Podziwiam je wszystkie. Pod względem obserwancji jestem członkiem
jednego z nich, ale w miłości należę do wszystkich. Wszyscy potrzebujemy siebie
nawzajem: duchowe dobro, którego nie posiadam, otrzymuję od innych. (...) Tutaj,
na ziemi wygnania, Kościół jest jeszcze w drodze i — jeśli można tak powiedzieć
— wciąż jest wieloraki: jest jednolitą wielością i wieloraką jednością. I
wszystkie nasze odmienności, które objawiają bogactwo darów Bożych, będą istnieć
także w jedynym domu Ojca, gdzie jest mieszkań wiele. Teraz istnieje podział
łask: wówczas będziemy odróżnieni w chwale. Istotą jedności — zarówno tutaj, jak
i tam — jest ta sama miłość”#p118">118.
Struktury koordynujące
53. Znaczny wkład w budowanie komunii mogą wnieść Konferencje Wyższych
Przełożonych Zakonów Męskich i Żeńskich oraz Konferencje Instytutów Świeckich.
Struktury te, których działalność została ożywiona i określona przez Sobór
Watykański II#p119">119 i późniejsze dokumenty#p120">120,
mają na celu przede wszystkim promocję życia konsekrowanego, wpisanego w
kontekst ogólnej misji Kościoła.
Za ich pośrednictwem Instytuty wyrażają komunię, jaka je łączy i poszukują
środków jej umocnienia, zachowując i wykorzystując specyfikę różnych
charyzmatów, w których odzwierciedla się tajemnica Kościoła i wielokształtna
mądrość Boża#p121">121. Zachęcam Instytuty życia konsekrowanego do
wzajemnej współpracy, zwłaszcza w tych krajach, gdzie ze względu na szczególne
trudności mogą doznawać silnej pokusy zamknięcia się w sobie, ze szkodą dla
samego życia konsekrowanego i dla Kościoła. Powinny raczej pomagać sobie
nawzajem, starając się zrozumieć zamysł Boży, ukryty w obecnych doświadczeniach
historii, aby lepiej na niego odpowiedzieć stosownymi działaniami apostolskimi#p122">122.
W tej perspektywie komunii, otwartej na wyzwania naszej epoki, Przełożeni i
Przełożone, „działając w porozumieniu z Episkopatem”, niech starają się
„wykorzystywać wkład najlepszych współpracowników z różnych Instytutów, aby
tworzyć ośrodki służące wszystkim, które nie tylko pomogą przezwyciężyć
ewentualne ograniczenia, ale także zapewnią właściwy poziom formacji do życia
konsekrowanego”#p123">123.
Zachęcam Konferencje Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich i Żeńskich oraz
Konferencje Instytutów Świeckich, aby starały się utrzymywać jak najczęstsze i
regularne kontakty z Kongregacją ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i
Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, wyrażając przez to swą komunię ze Stolicą
Apostolską. Aktywną i opartą na zaufaniu więź powinny też zachowywać z
Konferencjami Episkopatów poszczególnych krajów. Wskazane jest, aby w duchu
dokumentu Mutuae relationes więź ta przybrała trwałą formę, co umożliwi stałą i
bieżącą koordynację nowych przedsięwzięć. jeśli wszystko to będzie konsekwentnie
realizowane w duchu wierności wskazaniom Magisterium, organizmy łączności i
komunii okażą się szczególnie pomocne w znajdywaniu rozwiązań, które pozwolą
uniknąć nieporozumień i napięć zarówno na płaszczyźnie teoretycznej, jak i
praktycznej#p124">124; w ten sposób przyczynią się nie tylko do
umocnienia komunii między Instytutami życia konsekrowanego a Biskupami, ale
także do realizacji misji samych Kościołów partykularnych.
Komunia i współpraca ze świeckimi
54. Jednym z owoców nauki o Kościele jako komunii było ukształtowanie się w
ostatnich latach świadomości, że różne społeczności współtworzące go mogą i
powinny połączyć siły, zachowując postawę współpracy i wymiany darów, aby
owocniej uczestniczyć w jego misji. Przyczynia się to do stworzenia bogatszego i
pełniejszego obrazu samego Kościoła, a zarazem pozwala skuteczniej podejmować
wielkie wyzwania naszej epoki, dzięki harmonijnemu współdziałaniu różnych darów.
W przypadku Instytutów monastycznych i kontemplacyjnych relacje z wiernymi
świeckimi mają charakter przede wszystkim duchowy, natomiast w przypadku
Instytutów aktywnych w dziedzinie apostolatu wyrażają się w różnych formach
współpracy duszpasterskiej. Z kolei członkowie Instytutów świeckich, laickich
lub kleryckich, nawiązują relacje z innymi wiernymi w zwyczajnych sytuacjach
codziennego życia. Dzisiaj dość liczne Instytuty, często pod wpływem nowych
okoliczności, dochodzą do przekonania, że ludzie świeccy mogą mieć udział w ich
charyzmacie. Są oni zatem zapraszani do głębszego uczestnictwa w duchowości i
misji danego Instytutu. Można powiedzieć, że w nawiązaniu do historycznych
doświadczeń różnych Zakonów świeckich i Trzecich Zakonów rozpoczyna się dziś
nowy i bardzo obiecujący rozdział w dziejach relacji między osobami
konsekrowanymi a laikatem.
O nowy dynamizm duchowy i apostolski
55. Te nowe formy komunii i współpracy zasługują na poparcie z wielu powodów.
Przede wszystkim mogą sprawić, że duchowość i działalność Instytutu będzie
promieniować także poza jego obrębem, przysparzając mu nowych energii do
działania, a także zapewni Kościołowi ciągłość określonych form posługi. Inną
pozytywną konsekwencją może być ułatwienie bardziej intensywnej współpracy
między osobami konsekrowanymi a świeckimi na płaszczyźnie misji: pociągnięci
przykładem świętości osób konsekrowanych, świeccy zostaną wprowadzeni w
bezpośrednie doświadczenie ducha rad ewangelicznych, co zachęci ich, by żyli
duchem Błogosławieństw i dawali o nim świadectwo, dążąc do przemiany świata
zgodnie z zamysłem Bożym#p125">125.
Udział ludzi świeckich nierzadko prowadzi do nieoczekiwanych i owocnych
odkryć, dotyczących niektórych aspektów charyzmatu, pobudza do bardziej duchowej
jego interpretacji i każe czerpać z niego wskazania dla nowych działań
apostolskich. Niezależnie zatem od rodzaju działalności czy posługi, jaką pełnią
osoby konsekrowane niech pamiętają, że mają być przede wszystkim wytrawnymi
przewodnikami po drogach życia duchowego i w tej perspektywie niech rozwijają
„swój talent największy, to jest ducha”#p126">126. Ze swej strony
laikat niech wnosi w życie rodzin zakonnych cenny wkład swojego doświadczenia i
swojej specyficznej posługi.
Świeccy wolontariusze i osoby stowarzyszone
56. Jedną ze szczególnych form uczestniczenia wiernych świeckich w życiu
konsekrowanym jest ich przynależność do różnych Instytutów w charakterze tak
zwanych członków stowarzyszonych lub też — zależnie od potrzeb istniejących w
niektórych kontekstach kulturowych — osób podejmujących na pewien okres czasu
życie wspólnotowe i szczególne zaangażowanie kontemplacyjne czy apostolskie,
oczywiście pod warunkiem, że to nie zaszkodzi zachowaniu tożsamości wewnętrznego
życia tych Instytutów#p127">127.
Należy darzyć wielkim szacunkiem wolontariat czerpiący z bogactwa życia
konsekrowanego; trzeba jednak zadbać o właściwą formację wolontariuszy, aby nie
tylko odznaczali się kompetencją, ale także opierali swoją wolę działania na
głębokich motywacjach nadprzyrodzonych, a w swoich zamierzeniach kierowali się
żywym zmysłem wspólnotowym i kościelnym#p128">128. Należy wziąć pod
uwagę, że jeśli inicjatywy, w których biorą udział świeccy, także w podejmowaniu
decyzji, mają być uważane za dzieło określonego Instytutu, muszą realizować jego
cele i podlegać jego odpowiedzialności. Tak więc świeccy, jeżeli nimi kierują,
winni zdawać sprawę ze swej działalności kompetentnym Przełożonym Instytutów.
Wskazane jest, by wszystkie te sprawy zostały usankcjonowane i unormowane przez
specjalne przepisy poszczególnych Instytutów, zatwierdzone przez władzę
zwierzchnią, określające zakres kompetencji samego Instytutu, wspólnot, członków
stowarzyszonych lub wolontariuszy.
Osoby konsekrowane, delegowane przez Przełożonych, ale nadal podlegające ich
władzy, mogą podejmować określone formy współpracy z inicjatywami wiernych
świeckich, zwłaszcza w ramach organizacji i instytucji, które zajmują się
osobami opuszczonymi i z marginesu społecznego i starają się nieść ludziom ulgę
w cierpieniu. Tego rodzaju współpraca, jeśli jest ożywiana i wspomagana przez
wyraźną i silną tożsamość chrześcijańską oraz respektuje szczególny charakter
życia konsekrowanego, może sprawić, że oświecająca moc Ewangelii rozjaśni
najmroczniejsze obszary ludzkiej egzystencji.
W ostatnich latach wiele osób konsekrowanych wstąpiło w szeregi ruchów
kościelnych rozwijających się w naszych czasach. Doświadczenia te są dla nich
zazwyczaj źródłem ubogacenia, zwłaszcza na płaszczyźnie odnowy duchowej. Nie
można jednak zaprzeczyć, że w niektórych przypadkach stają się też przyczyną
niepokojów i dezorientacji w wymiarze osobistym i wspólnotowym, zwłaszcza
wówczas, gdy te doświadczenia wchodzą w konflikt z wymogami życia we wspólnocie
i z duchowością Instytutu. Trzeba zatem czuwać, aby przynależność do ruchów
kościelnych łączyła się z poszanowaniem charyzmatu i dyscypliny własnego
Instytutu#p129">129, a także by towarzyszyło jej przyzwolenie
Przełożonych i gotowość podporządkowania się ich decyzjom.
Godność i rola kobiety konsekrowanej
57. Kościół objawia w pełni swoje wielorakie bogactwo duchowe, kiedy
odrzucając wszelką dyskryminację, przyjmuje jako prawdziwe błogosławieństwo dary
Boże udzielone zarówno mężczyznom jak i kobietom, i właściwie ceni równą godność
wszystkich. Kobiety konsekrowane są w bardzo szczególny sposób powołane, aby
przez swoje poświęcenie, przeżywane w pełni i z radością, być znakiem czułej
dobroci Boga dla ludzkości oraz szczególnym świadectwem tajemnicy Kościoła,
który jest dziewicą, oblubienicą i matką#p130">130.
Synod nie omieszkał zwrócić uwagi na tę ich misję: liczne kobiety w nim
uczestniczące miały okazję przedstawić swoje poglądy, które przez wszystkich
zostały przyjęte z uwagą i uznaniem. Również ich wkład pozwolił sformułować
pożyteczne wskazania dla życia Kościoła i jego misji ewangelizacyjnej. Jest
oczywiste, że należy uznać zasadność wielu rewindykacji dotyczących miejsca
kobiety w różnych środowiskach społecznych i kościelnych. Trzeba także
podkreślić, że nowa świadomość kobiet pomaga również mężczyznom poddać rewizji
swoje schematy myślowe, sposób rozumienia samych siebie i swojego miejsca w
historii, organizacji życia społecznego, politycznego, gospodarczego,
religijnego i kościelnego.
Kościół, który otrzymał od Chrystusa orędzie wyzwolenia ma prorocką misję
głoszenia go poprzez kształtowanie mentalności i stylu postępowania zgodnego z
zamysłem Pana. W tym kontekście kobieta konsekrowana, przyjmując za punkt
wyjścia swoje doświadczenie Kościoła i bycia kobietą w Kościele, może
przyczyniać się do odrzucenia pewnych jednostronnych wizji, które nie wyrażają
pełnego uznania jej godności ani jej specyficznego wkładu w życie oraz w
działalność duszpasterską i misyjną Kościoła. Jest zatem słuszne, że kobiety
konsekrowane oczekują bardziej zdecydowanego uznania swojej tożsamości, swoich
zdolności, swojej misji i odpowiedzialności zarówno w świadomości Kościoła, jak
i w życiu codziennym.
Także przyszłość nowej ewangelizacji, podobnie zresztą jak wszystkich innych
form działalności misyjnej, jest nie do pomyślenia bez udziału kobiet, zwłaszcza
kobiet konsekrowanych.
Nowe perspektywy obecności i działania
58. Należy zatem pilnie podjąć pewne konkretne kroki, poczynając od otwarcia
kobietom możliwości uczestnictwa w różnych formach działalności i na wszystkich
jej szczeblach, także w podejmowaniu decyzji, zwłaszcza w sprawach, które ich
dotyczą.
Jest także konieczne, aby formacja kobiet konsekrowanych, w takim samym
stopniu jak mężczyzn, była dostosowana do nowych potrzeb, przewidywała realne,
instytucjonalne możliwości systematycznego kształcenia i przeznaczała na nie
odpowiednio wiele czasu, tak by obejmowało ono wszystkie dziedziny — od
teologiczno-duszpasterskiej po zawodową. Formacja pastoralna i katechetyczna,
zawsze istotna, nabiera szczególnego znaczenia w perspektywie nowej
ewangelizacji, która wymaga nowych form uczestnictwa także od kobiet.
Wolno sądzić, że pogłębienie formacji pomoże kobiecie konsekrowanej lepiej
zrozumieć własne dary, a zarazem ożywi niezbędną wzajemną wymianę darów wewnątrz
Kościoła. Także w dziedzinie refleksji teologicznej, kulturalnej i duchowej
wiele oczekujemy od kobiecego geniuszu — nie tylko w tym, co dotyczy specyfiki
życia konsekrowanego kobiet, ale także rozumienia wiary we wszystkich jej
przejawach. Jak wiele zawdzięcza przecież historia duchowości takim świętym, jak
Teresa od Jezusa czy Katarzyna ze Sieny, dwóm pierwszym kobietom wyróżnionym
tytułem Doktora Kościoła, i wielu innym mistyczkom, które zgłębiały tajemnicę
Boga i Jego działanie w człowieku wierzącym! Kościół bardzo liczy na specyficzny
wkład kobiet konsekrowanych w rozwój nauki, obyczajów, życia rodzinnego i
społecznego, zwłaszcza w dziedzinach związanych z obroną godności kobiety i z
poszanowaniem życia ludzkiego#p131">131. Istotnie, „kobiety mają do
odegrania rolę wyjątkową, a może i decydującą, w sferze myśli i działania: mają
stawać się promotorkami «nowego feminizmu», który nie ulega pokusie naśladowania
modeli «maskulinizmu», ale umie rozpoznać i wyrazić autentyczny geniusz kobiecy
we wszystkich przejawach życia społecznego, działając na rzecz przezwyciężania
wszelkich form dyskryminacji, przemocy i wyzysku”#p132">132.
Można żywić nadzieję, że dzięki pełniejszemu uznaniu misji kobiety,
środowiska żeńskich Instytutów życia konsekrowanego zyskają głębszą świadomość
swojej roli i z jeszcze większym oddaniem będą służyć sprawie Królestwa Bożego.
Może się to wyrażać w różnorakich dziełach, takich jak ewangelizacja, praca
wychowawcza, udział w formacji przyszłych kapłanów i osób konsekrowanych,
animacja wspólnot chrześcijańskich i kierownictwo duchowe, obrona
fundamentalnych dóbr życia i pokoju. Pragnę raz jeszcze wyrazić wdzięczność i
podziw całego Kościoła dla kobiet konsekrowanych i dla ich niezwykłej
ofiarności. Kościół wspomaga je, aby przeżywały w pełni i z radością swoje
powołanie i czuły się wezwane do podjęcia wzniosłego zadania, jakim jest udział
w formacji współczesnej kobiety.
II. CIĄGŁOŚĆ DZIEŁA DUCHA ŚWIĘTEGO: WIERNOŚĆ W NOWOŚCI
Mniszki klauzurowe
59. Na szczególną uwagę zasługuje żeńskie życie monastyczne i klauzura
mniszek, a to ze względu na wielki szacunek, jakim chrześcijańska wspólnota
darzy ten rodzaj życia — znak wyłącznego zespolenia Kościoła-Oblubienicy ze
swoim Panem, umiłowanym ponad wszystko. Istotnie, życie mniszek klauzurowych,
oddających się przede wszystkim modlitwie, ascezie i gorliwej trosce o rozwój
życia duchowego „nie jest niczym innym, jak dążeniem do niebieskiego Jeruzalem,
zapowiedzią Kościoła eschatologicznego, trwającego niezmiennie w posiadaniu i
kontemplacji Boga”#p133">133. Postrzegana w świetle tego powołania i
misji w Kościele klauzura zaspokaja potrzebę przebywania z Chrystusem, odczuwaną
jako nadrzędna. Wybierając zamkniętą przestrzeń jako środowisko życia, mniszki
klauzurowe mają udział w całkowitym wyniszczeniu się Chrystusa poprzez radykalne
ubóstwo, którego wyrazem jest wyrzeczenie się nie tylko rzeczy, ale także
„przestrzeni”, kontaktów i wielu dóbr stworzonych. Ten szczególny sposób
ofiarowania „ciała” pozwala im bardziej odczuwalnie zagłębić się w misterium
eucharystyczne. Mniszki ofiarowują się wraz z Jezusem za zbawienie świata. Ich
dar ma nie tylko aspekt ofiary i zadośćuczynienia, ale zyskuje także wymiar
dziękczynienia składanego Ojcu przez udział w dziękczynieniu umiłowanego Syna.
Klauzura, wyrastająca z tego duchowego dynamizmu, jest nie tylko niezmiernie
wartościowym środkiem ascetycznym, ale sposobem przeżywania Paschy Chrystusa#p134">134.
Poprzez doświadczenie „śmierci” staje się obfitością życia i jawi się jako
radosne zwiastowanie i prorocza zapowiedź życia oddanego całkowicie Bogu w
Jezusie Chrystusie (por. Rz 6, 11), które może stać się udziałem każdego
człowieka i całej ludzkości. Klauzura symbolizuje zatem tę „izdebkę” ludzkiego
serca, w której każdy powinien trwać w jedności z Panem. Przyjęta jako dar i
wybrana jako dobrowolna odpowiedź miłości, jest miejscem duchowej komunii z
Bogiem oraz z braćmi i siostrami, w którym ograniczoność przestrzeni i kontaktów
zewnętrznych sprzyja wewnętrznemu przeżywaniu wartości ewangelicznych (por. J
13, 34; Mt 5, 3. 8).
Wspólnoty klauzurowe, umieszczone niczym miasta na górze i światła na
świeczniku (por. Mt 5, 14-15), mimo prostoty swego życia ukazują wyraźnie cel,
ku któremu zmierza cała kościelna wspólnota. „Żarliwa w działaniu i oddana
kontemplacji”#p135">135 kroczy ona drogami czasu, wpatrzona w
przyszłe zjednoczenie wszystkiego w Chrystusie, kiedy to Kościół „z Oblubieńcem
swoim ukaże się w chwale (por. Kol 3, 1-4)”#p136">136, a Chrystus
„przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc
(...), aby Bóg był wszystkim we wszystkich” (1 Kor 15, 24. 28).
Tym naszym umiłowanym Siostrom pragnę zatem przekazać słowa wdzięczności i
zachęty, aby dochowywały wierności życiu klauzurowemu zgodnie z własnym
charyzmatem. Dzięki ich przykładowi nadal wiele jest powołań do tego rodzaju
życia, przyciąga ono bowiem radykalizmem życia „oblubieńczego”, oddanego
całkowicie Bogu w kontemplacji Jako wyraz czystej miłości, cenniejszej niż
jakikolwiek czyn, życie kontemplacyjne okazuje się niezwykle skutecznym
narzędziem apostolskim i misyjnym#p137">137.
Ojcowie synodalni wyrazili wielkie uznanie dla wartości klauzury, poddając
równocześnie ocenie żądania tu i ówdzie wysuwane odnośnie do konkretnych
przepisów. Zalecenia Synodu na ten temat, a zwłaszcza propozycja rozszerzenia
uprawnień Wyższych Przełożonych co do uchylania klauzury, gdy wymagają tego
słuszne i poważne powody#p138">138, zostaną wzięte pod szczególną
uwagę, zgodnie z procesem odnowy już dokonanym w okresie po Soborze Watykańskim
II#p139">139. Dzięki temu klauzura, występująca w różnych formach i
stopniach — od klauzury papieskiej i określonej przez Konstytucje po klauzurę
monastyczną — będzie lepiej wyrażała różnorodność Instytutów kontemplacyjnych i
tradycji różnych klasztorów.
Jak podkreślił sam Synod, na poparcie zasługują też Stowarzyszenia i
Federacje klasztorów, zalecane już przez Piusa XII i przez Sobór Watykański II#p140">140.
Zwłaszcza tam, gdzie nie istnieją inne skuteczne formy koordynacji i pomocy, aby
strzec i popierać wartości życia kontemplacyjnego. Tego typu organizacje,
oczywiście pod warunkiem zachowania słusznej autonomii klasztorów, mogą wydatnie
dopomóc we właściwym rozwiązywaniu wspólnych problemów, takich jak niezbędna
odnowa, formacja początkowa i stała, wzajemne wsparcie ekonomiczne, a także
reorganizacja samych klasztorów.
Bracia zakonni
60. Zgodnie z tradycyjnym nauczaniem Kościoła życie konsekrowane ze swej
natury nie jest ani laickie ani kleryckie#p141">141 i dlatego
„konsekracja laicka” — zarówno mężczyzn, jak i kobiet — stanowi w całej pełni
odrębny stan profesji rad ewangelicznych#p142">142. Ma ono zatem —
dla poszczególnych osób i dla Kościoła — samoistną wartość, niezależną od
posługi święceń.
Nawiązując do nauczania Soboru Watykańskiego II#p143">143, Synod
wyraził głęboki szacunek dla tego typu życia konsekrowanego, w ramach którego
bracia zakonni pełnią różnorakie i cenne posługi wewnątrz swoich wspólnot i poza
nimi, uczestnicząc w ten sposób w misji głoszenia Ewangelii i dawania o niej
świadectwa miłości w codziennym życiu. Istotnie, niektóre z tych form
działalności braci można uznać za posługi kościelne, powierzone im przez
prawomocną władzę. Wymaga to odpowiedniej i całościowej formacji: ludzkiej,
duchowej, teologicznej, duszpasterskiej i zawodowej.
Zgodnie z obowiązującą terminologią te Instytuty, które z woli założyciela
lub na mocy uznanej tradycji mają charakter i cele nie wiążące się ze
sprawowaniem posługi kapłańskiej, są nazywane „Instytutami laickimi”#p144">144.
Niemniej podczas obrad Synodu ukazano, że to określenie nie wyraża adekwatnie
szczególnej natury powołania członków tych Instytutów zakonnych. Sprawują oni co
prawda wiele posług, które dzielą także z wiernymi świeckimi, ale angażują w to
swoją tożsamość osób konsekrowanych i wyrażają w ten sposób ducha całkowitego
daru, składanego Chrystusowi i Kościołowi, zgodnie z właściwym sobie
charyzmatem.
Z tego powodu Ojcowie synodalni, pragnąc uniknąć wszelkich dwuznaczności i
mylnych skojarzeń ze świecką naturą laikatu#p145">145, zaproponowali
określenie: Instytuty Braci zakonnych#p146">146. Jest to bardzo
znamienna propozycja, zwłaszcza jeżeli się zważy, że określenie „brat” wskazuje
też tva bogatą duchowość: „Zakonnicy ci są powołani, aby być braćmi Chrystusa,
głęboko zjednoczonymi z Nim — «pierworodnym między wielu braćmi» (Rz 8, 29); aby
być braćmi jedni drugich, we wzajemnej miłości i we wspólnej służbie dobru
Kościoła; braćmi każdego człowieka poprzez świadectwo miłości Chrystusa wobec
wszystkich, zwłaszcza najmniejszych i najbardziej potrzebujących; braćmi
budującymi powszechne braterstwo Kościoła”#p147">147. Przeżywając w
szczególny sposób ten aspekt życia chrześcijańskiego i zarazem konsekrowanego
„bracia zakonni” skutecznie przypominają zakonnym kapłanom o fundamentalnym
wymiarze braterstwa w Chrystusie, które powinno łączyć ich ze sobą nawzajem i z
każdym człowiekiem, wszystkim zaś głoszą słowa Chrystusa: „wy wszyscy braćmi
jesteście” (Mt 23, 8).
Nic nie stoi na przeszkodzie, jeśli Kapituła generalna tak zarządzi, aby
niektórzy członkowie tych „Instytutów Braci zakonnych” przyjmowali sakrament
święceń i pełnili we wspólnocie posługę kapłańską#p148">148. Sobór
Watykański II nie daje jednak wyraźnych wskazań w tym względzie, właśnie dlatego
że pragnie, aby Instytuty braci pozostały wierne swemu powołaniu i misji.
Dotyczy to także kwestii dostępu do urzędu Przełożonego, jako że urząd ten w
szczególny sposób odzwierciedla naturę samego Instytutu.
Inne jest powołanie braci w Instytutach zwanych „kleryckimi”, które zgodnie z
zamysłem założyciela lub na podstawie prawnie ustalonej tradycji przewidują
pełnienie posługi kapłańskiej, są pod zarządem duchownych i w tej postaci
zostały uznane przez władzę Kościoła#p149">149. W tego rodzaju
Instytutach posługa kapłańska stanowi konstytutywny element ich charyzmatu i
określa ich naturę, cel i ducha. Obecność braci jest odrębną formą uczestnictwa
w misji Instytutu poprzez posługi pełnione zarówno wewnątrz wspólnoty, jak i w
ramach dzieł apostolskich, we współpracy ze sprawującymi posługę kapłańską.
Instytuty mieszane
61. Niektóre Instytuty zakonne, powstałe według pierwotnego zamysłu
założyciela jako wspólnoty braci, w których wszyscy członkowie byli równo
traktowani, zyskały z czasem nowe oblicze. Instytuty te, zwane „mieszanymi”,
powinny podjąć pogłębioną refleksję nad swoim charyzmatem założycielskim i w jej
świetle zadecydować, czy wskazany jest i możliwy ich powrót do pierwotnej wizji.
Ojcowie synodalni wyrazili życzenie, by takie Instytuty przyznawały wszystkim
członkom — kapłanom i niekapłanom — równe prawa i obowiązki, z wyjątkiem tych,
które mają źródło w sakramencie święceń#p150">150. Została powołana
specjalna komisja, która ma rozpatrywać i rozwiązywać problemy dotyczące tej
sprawy; należy poczekać na wyniki jej prac, aby następnie podjąć stosowne
decyzje zgodne z jej miarodajnymi postanowieniami.
Nowe formy życia ewangelicznego
62. Duch Święty, który w różnych epokach wzbudził liczne formy życia
konsekrowanego, nieustannie wspomaga Kościół, podtrzymując w Instytutach już
istniejących wolę odnowy w wierności wobec pierwotnego charyzmatu czy też
udzielając nowych charyzmatów ludziom naszych czasów, aby tworzyli instytucje
odpowiadające potrzebom dnia dzisiejszego. Znakiem tego Bożego działania są tak
zwane nowe fundacje, odróżniające się pewnymi cechami od form tradycyjnych.
Oryginalność tych nowych wspólnot polega często na tym, że są to grupy
złożone z mężczyzn i kobiet, duchownych i świeckich, małżonków i celibatariuszy,
którzy pragną żyć według określonego stylu, inspirowanego czasem przez którąś z
form tradycyjnych lub też przystosowaną do potrzeb współczesnego społeczeństwa.
Także ich wola życia ewangelicznego wyraża się w różnych formach, natomiast
dostrzegalne jest — jako ogólna tendencja — bardzo silne dążenie do życia
wspólnotowego, ubóstwa i modlitwy, W sprawowaniu funkcji kierowniczych
uczestniczą duchowni i świeccy, zależnie od kompetencji, zaś cel apostolski jest
określany stosownie do potrzeb nowej ewangelizacji.
Choć z jednej strony należy się cieszyć z działania Ducha, z drugiej należy
podjąć niezbędny wysiłek rozeznawania charyzmatów. Aby można było mówić o życiu
konsekrowanym, musi być spełnione zasadnicze kryterium, to mianowicie, że
specyficzne cechy nowych wspólnot winny być oparte na istotnych elementach
teologicznych i kanonicznych, właściwych dla życia konsekrowanego#p151">151.
Takie rozeznanie jest konieczne zarówno w Kościele partykularnym, jak i w
powszechnym, aby wszyscy mogli wspólnie okazywać posłuszeństwo jednemu Duchowi.
W diecezjach Biskup powinien zbadać świadectwo życia i prawowierność założycieli
i założycielek takich wspólnot, ich duchowość, wrażliwość na potrzeby Kościoła,
wyrażającą się w spełnianej przez nich misji, metody formacji i sposoby
przyjmowania do wspólnoty nowych członków; winien mądrze ocenić ewentualne
słabości, cierpliwie czekając na owoce (por. Mt 7, 16), aby móc uznać
autentyczność charyzmatu152. Szczególnym zaś jego zadaniem jest ocena
— dokonywana w świetle jasnych kryteriów — zdatności tych członków nowych
wspólnot, którzy pragną otrzymać sakrament święceń#p153">153.
Na mocy tej samej zasady rozeznania nie można zaliczyć do ścisłej kategorii
życia konsekrowanego tych form zaangażowania, skądinąd zasługujących na
pochwałę, jakie niektórzy małżonkowie chrześcijańscy podejmują w
stowarzyszeniach lub ruchach kościelnych, gdy — pragnąc doprowadzić do
doskonałości swoją miłość, już „konsekrowaną” w sakramencie małżeństwa#p154">154
— przez ślub potwierdzają obowiązek zachowania czystości właściwej życiu
małżeńskiemu, a nie zaniedbując swoich obowiązków względem dzieci, ślubują
ubóstwo i posłuszeństwo#p155">155. Niezbędne uściślenie dotyczące
natury tego doświadczenia nie ma na celu obniżania wartości tej szczególnej
drogi do uświęcenia, której z pewnością towarzyszy działanie Ducha Świętego,
nieskończenie bogatego w dary i natchnienia.
Wobec tak wielkiego bogactwa darów i nowatorskich inicjatyw wydaje się
wskazane utworzenie komisji do spraw nowych form życia konsekrowanego, mającej
określić kryteria autentyczności, które będą pomocne w procesie rozeznania i
podejmowania decyzji#p156">156. Do innych zadań komisji będzie też
należeć ocena — w świetle doświadczeń ostatnich dziesięcioleci — jakie z nowych
form życia konsekrowanego władza kościelna, kierując się pasterską roztropnością
i troską o pożytek wszystkich, może oficjalnie uznać i zalecić wiernym dążącym
do doskonalszego życia chrześcijańskiego.
Nowe Stowarzyszenia życia ewangelicznego nie są alternatywą dla istniejących
dotąd Instytucji, które nadal zajmują poczesne miejsce, jakie przyznała im
tradycja. Również nowe formy są darem udzielonym przez Ducha Świętego, aby
Kościół mógł iść za swoim Panem z niesłabnącą gorliwością, wsłuchując się
uważnie w Boże wezwania, objawiane w znakach czasu. Dzięki temu Kościół może
ukazać się światu bogaty w różne formy świętości i posługi jako „znak i
narzędzie wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju
ludzkiego”#p157">157. Dawne Instytuty, z których wiele przetrwało
bardzo bolesne próby, mężnie znoszone w ciągu stuleci, mogą się wzbogacić dzięki
dialogowi i wymianie darów z fundacjami powstającymi w naszej epoce.
W taki sposób żywotność różnych instytucji życia konsekrowanego, od
najstarszych po najnowsze, a także energia, jaką wnoszą nowe wspólnoty, będą
umacniać wierność Duchowi Świętemu, który jest źródłem komunii i
nieprzemijającej nowości życia.
III. SPOJRZENIE W PRZYSZŁOŚĆ
Trudności i perspektywy
63. Współczesne przemiany społeczne oraz spadek liczby powołań stawiają w
trudnej sytuacji życie konsekrowane w niektórych regionach świata. Zagrożone są
dzieła apostolskie wielu Instytutów, a nawet sama ich obecność w pewnych
Kościołach lokalnych. Podobnie jak w innych okresach historii istnieje dziś
niebezpieczeństwo, że niektóre Instytuty przestaną istnieć. Kościół powszechny
jest im głęboko wdzięczny za wielki wkład, jaki wniosły w jego rozwój swoim
świadectwem i posługą#p158">158. Dzisiejsze trudności nie
przekreślają ich zasług ani dojrzałych owoców ich pracy.
Inne Instytuty stoją natomiast wobec problemu reorganizacji swoich dzieł. To
niełatwe i często bolesne zadanie wymaga uważnego zbadania i rozeznania
problemów w świetle kilku kryteriów. Trzeba — na przykład — zachować istotę
własnego charyzmatu, rozwijać życie braterskie, okazywać wrażliwość na potrzeby
Kościoła powszechnego i partykularnego, zajmować się tym, co świat zaniedbuje,
odpowiadać wielkodusznie i odważnie — choć z konieczności w bardzo ograniczonej
mierze — na nowe formy ubóstwa, zwłaszcza w miejscach najbardziej opuszczonych#p159">159.
Różnorakie trudności, wynikające ze zmniejszania się liczby członków i dzieł,
nie powinny bynajmniej prowadzić do utraty ufności w ewangeliczną moc życia
konsekrowanego, które zawsze pozostanie potrzebne i czynne w Kościele. Choćby
poszczególne Instytuty przestały istnieć, życie konsekrowane będzie zawsze
pobudzać wiernych do miłości Boga i braci. Dlatego trzeba koniecznie odróżnić
doczesne dzieje określonego Instytutu lub formy życia konsekrowanego, które mogą
się zmieniać zależnie od okoliczności, od niezmiennego posłannictwa, jakie ma do
spełnienia w Kościele życie konsekrowane jako takie.
Dotyczy to zarówno życia konsekrowanego w formie kontemplacyjnej, jak i tego,
które poświęca się dziełom apostolskim. Dzięki ciągle nowemu działaniu Ducha
Świętego pozostanie ono jako całość zawsze chwalebnym świadectwem nierozerwalnej
więzi między miłością Boga a miłością bliźniego, pamiątką życiodajnej Bożej
miłości także w życiu ludzi i społeczeństwa. Nowym sytuacjom niedostatku należy
zatem stawiać czoło ze spokojem, jaki płynie z przekonania, że od każdego
oczekuje się nie tyle sukcesu, co raczej wysiłku wierności. Bezwzględnie
natomiast trzeba czuwać, by nie dopuścić do prawdziwej klęski życia
konsekrowanego, która nie polega na spadku liczebności, ale na zaniku duchowej
wierności Chrystusowi oraz własnemu powołaniu i misji. Kto wytrwale jej
dochowuje, daje bardzo wyraziste świadectwo — także wobec świata — swego
zaufania do Pana dziejów, w którego ręku jest czas i losy ludzi, instytucji i
narodów, a tym samym także historyczne formy realizacji Jego darów. Bolesne
sytuacje kryzysowe mają pobudzić osoby konsekrowane, by odważnie głosiły wiarę w
śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, a przez to stawały się widzialnym znakiem
przejścia od śmierci do życia.
Duszpasterstwo powołaniowe wobec nowych wyzwań
64. Misja życia konsekrowanego i żywotność Instytutów zależy oczywiście od
wierności, z jaką osoby konsekrowane przeżywają swoje powołanie, ale przetrwa w
przyszłości w takiej mierze, w jakiej inni ludzie zechcą odpowiedzieć
wielkodusznie na Boże wezwanie. Problem powołań jest prawdziwym wyzwaniem,
skierowanym bezpośrednio do Instytutów, ale dotyczącym całego Kościoła. Na
duszpasterstwo powołań przeznacza się wiele energii duchowych i środków
materialnych, ale rezultaty nie zawsze są współmierne do oczekiwań i do
wysiłków. Zdarza się zatem, że powołania do życia konsekrowanego kwitną w
młodych Kościołach oraz w tych, które przetrwały prześladowania ze strony
reżimów totalitarnych, natomiast są coraz rzadsze w krajach tradycyjnie bogatych
w powołania, w tym także misyjne.
Ta trudna sytuacja jest próbą dla osób konsekrowanych, które czasem zadają
sobie pytanie, czy nie straciły zdolności przyciągania nowych powołań. Trzeba
zachować ufność w Panu Jezusie, który nadal wzywa ludzi, by szli za Nim, i
zawierzyć Duchowi Świętemu — twórcy i dawcy charyzmatów życia konsekrowanego.
Radując się zatem z działania Ducha Świętego, który odmładza Oblubienicę
Chrystusową i prowadzi do rozkwitu życie konsekrowane w wielu krajach, musimy
zarazem modlić się wytrwale do Pana żniwa, aby posłał do swego Kościoła
robotników, którzy zaspokoją potrzeby nowej ewangelizacji (Por. Mt 9, 37-38).
Należy zachęcać do modlitwy o powołania, a zarazem trzeba podjąć wysiłek
bezpośredniego głoszenia słowa i odpowiedniej katechezy, aby dopomóc powołanym
do życia konsekrowanego w udzieleniu odpowiedzi dobrowolnej, ale uległej i
wielkodusznej, która pozwala działać łasce powołania.
Zaproszenie Jezusa: „Chodźcie, a zobaczycie” (J 1, 39) pozostaje do dziś
złotą regułą duszpasterstwa powołań. Duszpasterstwo to ma ukazywać — powołując
się na przykład życia założycieli i założycielek — poryzuające piękno osoby Pana
Jezusa oraz całkowitego daru z siebie, złożonego dla sprawy Ewangelii.
Najważniejsze zadanie wszystkich osób konsekrowanych polega zatem na odważnym
ukazywaniu — słowem i przykładem — ideału naśladowania Chrystusa, a następnie na
wspomaganiu powołanych, aby w swoich sercach odpowiedzieli na poruszenia Ducha
Świętego.
Po entuzjazmie pierwszego spotkania z Chrystusem musi oczywiście przyjść czas
cierpliwego, codziennego trudu, dzięki któremu powołanie staje się historią
przyjaźni z Panem. Dążąc do tego celu, duszpasterstwo powołaniowe winno
posługiwać się stosownymi środkami, takimi jak kierownictwo duchowe, aby
rozbudzić w powołanych osobistą miłość do Chrystusa, bez której nie mogą zostać
jego uczniami i apostołami Jego Królestwa. Ponadto, jeśli rozkwit powołań
widoczny w niektórych częściach świata budzi uzasadniony optymizm i nadzieję, to
ich niedostatek w innych regionach nie powinien prowadzić do zniechęcenia ani do
stosowania uproszczonych i nierozważnych metod rekrutacji. Zadanie promocji
powołań powinno być realizowane w taki sposób, aby w coraz większym stopniu
stawało się wspólnym dziełem całego Kościoła#p160">160. Wymaga ono
zatem czynnej współpracy pasterzy, zakonników, rodzin i wychowawców, jako że
posługa ta stanowi integralną część ogólnego duszpasterstwa każdego Kościoła
lokalnego. W każdej diecezji winna więc powstać wspólna struktura, która będzie
koordynować działania i pomnażać siły, nie utrudniając przy tym pracy
powołaniowej poszczególnych Instytutów, ale przeciwnie — tworząc dla niej
sprzyjające warunki#p161">161.
Taka czynna współpraca całego Ludu Bożego, wspomagana przez Opatrzność, z
pewnością wyjedna mu obfitość Bożych darów. Chrześcijańska solidarność winna
szczodrze wspomagać kraje ubogie w zaspokajaniu potrzeb związanych z formacją
powołań. Akcja powołaniowa w tych krajach powinna być prowadzona przez różne
Instytuty w duchu pełnej harmonii z Kościołami lokalnymi, wyrażającej się w
czynnym i ciągłym uczestnictwie w ich pracy duszpasterskiej#p162">162.
Najwłaściwszą drogą wspierania działań Ducha Świętego jest oddanie najlepszych
sił na rzecz budzenia powołań, a zwłaszcza należyta troska o duszpasterstwo
młodzieży.
Cele formacji początkowej
65. Zgromadzenie synodalne poświęciło szczególną uwagę formacji tych, którzy
zamierzają poświęcić się Chrystusowi#p163">163, uznając jej
decydujące znaczenie. Głównym celem procesu formacyjnego jest przygotowanie
człowieka do całkowitego poświęcenia się Bogu przez naśladowanie Chrystusa w
służbie misji. Odpowiedzieć „tak” na Boże powołanie i osobiście troszczyć się o
rozwój własnego powołania — oto niezbywalna powinność każdego powołanego, który
musi otworzyć przestrzeń swojego życia na działanie Ducha Świętego i ofiarnie
zaangażować się w proces formacyjny, przyjmując z wiarą pomoc ludzi, których
daje mu Bóg i Kościół#p164">164.
Formacja musi zatem docierać głęboko do wnętrza osoby, tak aby każda jej
postawa i czyn, zarówno w doniosłych momentach życia, jak i w codziennych
okolicznościach, ujawniała jej całkowitą i radosną przynależność do Boga#p165">165.
Zważywszy, że ideałem życia konsekrowanego jest upodobnienie się do Pana Jezusa
i do Jego całkowitej ofiary z siebie#p166">166, cała formacja powinna
zmierzać przede wszystkim do osiągnięcia tego celu. Ma to być proces stopniowego
przyswajania sobie myśli i uczuć Chrystusa ku Ojcu.
Jeśli taki jest cel życia konsekrowanego, to proces, który do niego
przygotowuje, powinien mieć charakter totalny. Musi to być formacja całej osoby#p167">167,
obejmująca całość jej istoty, wszystkie aspekty jej tożsamości, jej czyny i
intencje. Jest oczywiste, że właśnie ze względu na to dążenie do przemiany całej
osoby wysiłek formacyjny nigdy się nie kończy. Należy zatem dawać osobom
konsekrowanym szansę nieustannego pogłębiania wierności wobec charyzmatu i misji
własnego Instytutu.
Formacja, aby była pełna, musi obejmować wszystkie dziedziny życia
chrześcijańskiego i konsekrowanego. Należy zatem zaplanować formację osobową,
kulturową, duchową i duszpasterską, dążąc wszelkimi środkami do harmonijnego
połączenia różnych aspektów. Na formację początkową, pojmowaną jako proces
ewolucyjny, prowadzący przez wszystkie etapy dojrzewania jednostki — od
psychologicznego i duchowego po teologiczny i duszpasterski — należy przeznaczyć
odpowiednio dużo czasu, który w przypadku powołań do kapłaństwa zespala się i
harmonijnie łączy z określonym programem studiów, stając się częścią szerszego
procesu formacyjnego.
Zadania formatorów i formatorek
66. Bóg Ojciec, objawiający się przez nieustanny dar Chrystusa i Ducha
Świętego, jest pierwszym i najdoskonalszym Wychowawcą tych, którzy się Mu
poświęcają. Jednakże posługuje się w tym dziele pośrednictwem ludzi, stawiając u
boku tych, których powołuje, starszych braci i siostry. Formacja jest zatem
uczestnictwem w dziele Ojca, który za pośrednictwem Ducha kształtuje w sercach
młodych mężczyzn i kobiet myśli i uczucia Syna. Dlatego formatorzy i formatorki
muszą być osobami doświadczonymi w poszukiwaniu Boga, aby mogły także innym
towarzyszyć na tej drodze. Uważnie śledząc działanie łaski, winni oni wskazywać
przeszkody, także te mniej widoczne, ale nade wszystko odkrywać piękno
naśladowania Chrystusa oraz wartość charyzmatu, w którym się ono urzeczywistnia.
Ze światłem mądrości duchowej winni łączyć wiedzę uzyskaną dzięki ludzkim
metodom, które mogą być pomocne zarówno w rozeznawaniu powołań, jak też w
formacji nowego człowieka autentycznie wolnego. Głównym narzędziem formacji jest
rozmowa osobista, którą należy odbywać regularnie i często, widząc w niej
praktykę o niezrównanej i wypróbowanej skuteczności.
Na tle tych niezwykle delikatnych zadań można dostrzec, jak bardzo ważna jest
formacja kompetentnych formatorów, którzy potrafią zapewnić głęboką harmonię
swojej posługi z życiem całego Kościoła. Wskazane jest tworzenie odpowiednich
struktur formacji formatorów, najlepiej w miejscach, gdzie możliwy jest kontakt
z kulturą, w której potem formatorzy będą pełnić swą pasterską posługę. W tym
dziele formacyjnym Instytuty, które zdążyły już zapuścić głębsze korzenie, niech
pomagają Instytutom powstałym niedawno, oddając do ich posługi niektórych
spośród swoich najlepszych członków#p168">168.
Formacja wspólnotowa i apostolska
67. Skoro formacja musi mieć charakter także wspólnotowy, to w Instytutach
życia konsekrowanego i w Stowarzyszeniach życia apostolskiego jej
uprzywilejowanym środowiskiem jest wspólnota. To ona pozwala poznać trud i
radość życia razem. W braterskiej wspólnocie każdy uczy się żyć z tymi, których
Bóg postawił obok niego, akceptując ich cechy pozytywne i jednocześnie ich
odmienność i ograniczenia. W szczególności zaś uczy się dzielić otrzymanymi
darami ku zbudowaniu wszystkich, ponieważ „wszystkim objawia się [Duch] dla
wspólnego dobra” (1 Kor 12, 7)#p169">169. Zarazem życie we wspólnocie
powinno ukazywać — od samego początku formacji — głęboki wymiar misyjny
konsekracji. Dlatego wskazane jest, aby podczas trwania formacji początkowej w
Instytutach życia konsekrowanego odwoływano się do konkretnych doświadczeń,
które dzięki roztropnemu kierownictwu formatorów lub formatorek będą kształtować
— w dialogu z lokalną kulturą — postawy apostolskie, zdolność przystosowania,
ducha inicjatywy.
Podczas gdy z jednej strony osoba konsekrowana powinna stopniowo wyrabiać
sobie ewangeliczną umiejętność krytycznej oceny wartości i antywartości kultury
własnej oraz tej, z jaką zetknie się w przyszłej pracy, z drugiej strony winna
też ćwiczyć się w trudnej sztuce jedności życia, wzajemnego przenikania się
miłości do Boga oraz do braci i sióstr, doświadczając przy tym, że modlitwa jest
duszą apostolatu, ale także apostolat ożywia i pobudza modlitwę.
Potrzeba opracowania całościowej i aktualnej ratio
68. Zaleca się, aby cały okres poprzedzający śluby wieczyste miał wyraźny
charakter formacyjny również w Instytutach żeńskich, a także w Instytutach
męskich w odniesieniu do braci zakonnych. Dotyczy to w istocie także wspólnot
klauzurowych, które powinny opracować odpowiedni program, zapewniający
autentyczną formację do życia kontemplacyjnego i do jego szczególnej misji w
Kościele.
Ojcowie synodalni gorąco zachęcili wszystkie Instytuty życia konsekrowanego i
Stowarzyszenia życia apostolskiego, aby jak najszybciej opracowały swoją ratio
institutionis, to znaczy program formacyjny inspirowany charyzmatem Instytutu,
który w jasnej i dynamicznej formie ukaże drogę, jaką należy przejść, aby w
pełni przyswoić sobie duchowość swego Instytutu. Ratio odpowiada dziś bardzo
pilnej potrzebie: z jednej strony wskazuje sposób, w jaki należy wprowadzać nowe
pokolenia w duchowość Instytutu, aby mogły ją autentycznie przeżywać w
kontekście różnych kultur i w różnych regionach geograficznych; z drugiej strony
wyjaśnia osobom konsekrowanym, jak mają żyć tym samym duchem na różnych etapach
własnej egzystencji, dążąc do pełnej dojrzałości wiary w Chrystusa.
Jeśli zatem jest prawdą, że odnowa życia konsekrowanego zależy w głównej
mierze od formacji, to prawdą jest i to, że jej skuteczność zależy z kolei od
zastosowania odpowiedniej metody — bogatej w mądrość duchową i pedagogiczną,
prowadzącej stopniowo tych, którzy pragną poświęcić się Chrystusowi, do
przyswojenia sobie Jego myśli i uczuć. Formacja jest doniosłym procesem, dzięki
któremu człowiek nawraca się w głębi swego istnienia ku Słowu Bożemu, a
jednocześnie uczy się sztuki szukania Bożych znaków w rzeczywistości tego
świata. W epoce, w której coraz bardziej spycha się na bok religijne wartości
kultury, ten proces formacyjny jest ważny z dwóch względów: dzięki niemu osoba
konsekrowana nie tylko może nadal „widzieć” — oczyma wiary — Boga w świecie,
który nie dostrzega Jego obecności, ale w pewien sposób czyni tę obecność
„odczuwalną” poprzez świadectwo swego charyzmatu.
Formacja stała
69. Zarówno w Instytutach życia apostolskiego, jak i życia kontemplacyjnego
formacja stała jest wymogiem wynikającym z samej natury konsekracji zakonnej.
Jak już powiedziano, proces formacyjny nie sprowadza się do wstępnego etapu
drogi, ponieważ ze względu na ograniczenia ludzkiej natury osoba konsekrowana
nigdy nie będzie mogła stwierdzić, że w pełni ukształtowała w sobie nowego
człowieka, który w każdej życiowej sytuacji doświadcza w sercu tych samych uczuć
co Chrystus. Formacja początkowa winna zatem zostać utrwalona przez formację
stałą, która sprawi, że człowiek będzie podatny na wpływy formacyjne przez całe
swe życie#p170">170.
Jest zatem bardzo ważne, aby każdy Instytut zawarł w swojej ratio
institutionis możliwie najbardziej precyzyjne i systematyczne określenie
programu formacji stałej, której głównym celem będzie wspomaganie rozwoju każdej
osoby konsekrowanej przez cały okres jej życia. Nikt nie może zaniechać starań o
własny wzrost ludzki i religijny; nikt też nie może polegać wyłącznie na sobie i
samodzielnie kierować własnym życiem. Na żadnym etapie życia nie można uznać, że
osiągnęło się taką pewność i gorliwość, iż nie trzeba już się szczególnie
troszczyć o zachowanie wierności; nigdy też człowiek nie osiąga takiego wieku, w
którym może uznać, że zakończył się proces jego dojrzewania.
W dynamice wierności
70. Istnieje pewien rodzaj młodości ducha, która nie przemija z czasem: wiąże
się ona z tym, że na kolejnych etapach życia człowiek znajduje dla siebie nowe
zadania, właściwy sposób życia, służenia i miłowania#p171">171.
W życiu konsekrowanym pierwsze lata pełnego udziału w działalności
apostolskiej to okres z natury rzeczy krytyczny, jako że dokonuje się w nim
przejście od życia pod kierownictwem innych do pełnej odpowiedzialności za
własne działanie. Ważne jest, aby młode osoby konsekrowane mogły liczyć na
wsparcie i obecność brata lub siostry, którzy pomogą im w pełni przeżyć
młodzieńczą, pełną entuzjazmu miłość do Chrystusa.
Następny etap może się łączyć z ryzykiem przyzwyczajenia i z pokusą
rozczarowania nikłością rezultatów. Należy zatem pomagać osobom konsekrowanym w
średnim wieku, aby raz jeszcze spojrzały na swój pierwotny wybór w świetle
Ewangelii i charyzmatycznej inspiracji i nie utożsamiały doskonałego poświęcenia
z doskonałymi rezultatami. Pozwoli im to znaleźć nową energię i nową motywację
dla wybranej drogi. Ten okres życia jest czasem poszukiwania wartości istotnych.
Faza wieku dojrzałego może przynieść obok rozwoju osobowości także
niebezpieczeństwo pewnego indywidualizmu, któremu towarzyszy lęk przed
nieprzystosowaniem do nowych czasów lub przejawy zamknięcia się w sobie, braku
elastyczności, rozluźnienia dyscypliny. Na tym etapie formacja stała ma nie
tylko pomagać w odzyskaniu odpowiednio wysokiego poziomu życia duchowego i
apostolskiego, ale także w odkryciu szczególnego charakteru tej fazy życia. W
tym okresie bowiem, dzięki oczyszczeniu pewnych aspektów osobowości, ofiara z
siebie składana Bogu staje się czystsza i bardziej wielkoduszna, a braci i
siostry wzbogaca jeszcze większym spokojem i dyskrecją, większą przejrzystością
i bogactwem łaski. Na tym polega dar i doświadczenie duchowego ojcostwa i
macierzyństwa.
Wiek podeszły stwarza nowe problemy, którym trzeba zawczasu stawić czoło
przez rozważny program duchowej pomocy. Stopniowa rezygnacja z aktywnego życia,
a w niektórych przypadkach choroba i wymuszona bezczynność — wszystko to składa
się na doświadczenie, które może mieć wielką wartość formacyjną. Jest to często
okres bolesny, jednakże daje on osobie konsekrowanej możliwość poddania się
formującemu wpływowi doświadczenia paschalnego#p172">172 i
upodobnienia się do Chrystusa ukrzyżowanego, który we wszystkim spełnia wolę
Ojca i cały Mu się powierza aż do oddania w Jego ręce swego ducha. To
upodobnienie jest nowym sposobem przeżywania konsekracji, która nie jest już
związana ze skutecznym wykonywaniem żadnej kierowniczej funkcji lub pracy
apostolskiej.
Gdy nadchodzi wreszcie chwila zjednoczenia się z ostatnią godziną męki Pana,
osoba konsekrowana wie, że Ojciec doprowadza w niej do końca tajemniczy proces
formacji, rozpoczęty wiele lat wcześniej. Śmierć jest wówczas oczekiwana i
przygotowana jako najdoskonalszy akt miłości i zawierzenia.
Trzeba tu koniecznie dodać, że niezależnie od różnych etapów życia w każdym
wieku mogą pojawić się sytuacje kryzysowe na skutek oddziaływania różnych
czynników zewnętrznych — takich jak zmiana miejsca lub urzędu, trudności w pracy
lub brak sukcesów apostolskich, niezrozumienie lub zepchnięcie na margines itp.
— lub też czynników natury bardziej osobistej, jak choroba fizyczna albo
psychiczna, oschłość duchowa, śmierć bliskich osób, problemy w relacjach z
innymi, silne pokusy, kryzysy wiary lub tożsamości, poczucie własnej nieważności
i tym podobne. Kiedy dochowanie wierności staje się trudniejsze, trzeba dopomóc
osobie konsekrowanej, okazując jej większe zaufanie i głębszą miłość, zarówno na
płaszczyźnie indywidualnej, jak i wspólnotowej. Potrzebna jest wtedy przede
wszystkim serdeczna bliskość Przełożonego; wielką pociechę przyniesie też
kompetentna pomoc ze strony brata lub siostry, których troskliwa i ofiarna
obecność może doprowadzić do ponownego odkrycia sensu przymierza, które Bóg jako
pierwszy ustanowił i którego nie zamierza zerwać. Osoba dotknięta doświadczeniem
nauczy się w ten sposób przyjmować oczyszczenie i ogołocenie jako
najistotniejsze akty naśladowania Chrystusa ukrzyżowanego. Samo zaś
doświadczenie ukaże się jako opatrznościowe narzędzie formacji w rękach Ojca,
jako walka nie tylko psychologiczna, prowadzona w samotności przeciw samemu
sobie i własnym słabościom, ale także jako zmaganie religijne, w którym każdego
dnia obecny jest Bóg i moc Krzyża!
Wymiary formacji stałej
71. Podmiotem formacji jest osoba w kolejnych fazach swojego życia, natomiast
celem formacji jest cały człowiek, powołany, aby szukać Boga i miłować Go „z
całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił” (Pwt 6, 5), a
bliźniego swego jak siebie samego (por. Kpł 19, 18; Mt 22, 37-39). Miłość do
Boga i braci jest potężną siłą, która może być nieustannym źródłem natchnienia
na drodze dojrzewania i wierności.
Życie w Duchu ma swoje oczywiste pierwszeństwo. Osoba konsekrowana odnajduje
w nim swoją tożsamość i głęboką harmonię, staje się coraz bardziej wrażliwa na
codzienne wyzwania słowa Bożego i pozwala się prowadzić pierwotnej inspiracji
swego Instytutu. Działanie Ducha Świętego skłania do konsekwentnego
przestrzegania momentów modlitwy, milczenia i samotności oraz do wytrwałej
prośby o Boży dar mądrości pośród trudów każdego dnia (por. Mdr 9, 10).
Wymiar ludzki i braterski wymaga poznania samego siebie i własnych
ograniczeń, aby ta wiedza stała się bodźcem i pomocą w dążeniu do pełnego
wyzwolenia. W dzisiejszej sytuacji szczególnie ważna jest wewnętrzna wolność
osoby konsekrowanej, jej integracja uczuciowa, umiejętność porozumiewania się z
wszystkimi, zwłaszcza we własnej wspólnocie, pogoda ducha i wrażliwość na
cierpiących, umiłowanie prawdy, jednoznaczna zgodność słów i czynów.
Wymiar apostolski otwiera umysł i serce osoby konsekrowanej i skłania ją do
nieustannego, wytężonego działania, wyrażającego miłość Chrystusa, która ją
przynagla (por. 2 Kor 5, 14). W praktyce będzie to oznaczać dostosowanie metod i
celów pracy apostolskiej do aktualnych potrzeb, w czym należy dochowywać
wierności duchowi i celom założyciela lub założycielki oraz tradycjom później
ukształtowanym, a także brać pod uwagę zmienione warunki historyczne i
kulturowe, ogólne i lokalne, panujące w środowisku, w którym się działa.
Wymiar kulturowy i zawodowy, oparty na solidnej formacji teologicznej,
dającej zdolność rozeznania, wskazuje na potrzebę nieustannego uzupełniania
wiedzy, zwłaszcza w tych dziedzinach, do których odnoszą się poszczególne
charyzmaty. Należy zatem zachować umysłową otwartość i możliwie największą
elastyczność, aby planować i pełnić posługę zgodnie z potrzebami swojej epoki,
wykorzystując narzędzia dostępne dzięki postępowi kulturowemu.
Na koniec, wymiar charyzmatu gromadzi w sobie wszystkie pozostałe, stanowiąc
swoistą syntezę, która nakazuje nieustannie pogłębiać różne aspekty własnej
szczególnej konsekracji — nie tylko aspekt apostolski, ale także ascetyczny i
mistyczny. Każda osoba konsekrowana winna zatem gorliwie poznawać ducha swojego
Instytutu, jego historię i misję, dążąc do ich lepszego przyjęcia w wymiarze
indywidualnym i wspólnotowym#p173">173.
III
SERVITIUM CARITATIS
ŻYCIE KONSEKROWANE OBJAWIENIEM BOŻEJ MIŁOŚCI W ŚWIECIE
Konsekrowani do pełnienia misji
72. Na podobieństwo Jezusa, umiłowanego Syna, „którego Ojciec poświęcił i
posłał na świat” (J 10, 36), również ci, których Bóg powołuje, aby szli za Nim,
zostają poświęceni i posłani na świat, by naśladować Jego przykład i kontynuować
Jego misję. Dotyczy to zasadniczo każdego ucznia, jednak w szczególny sposób
odnosi się do tych, którzy są powołani, by w konkretnej formie życia
konsekrowanego naśladować Chrystusa „bardziej z bliska”, tak aby On był
„wszystkim” w ich życiu. W ich wezwaniu jest zatem zawarte zadanie całkowitego
poświęcenia się misji Chrystusa; więcej — pod działaniem Ducha Świętego, który
jest źródłem każdego powołania i charyzmatu, samo życie konsekrowane staje się
misją, tak jak było nią całe życie Jezusa. W tej perspektywie można również
dostrzec, jak ważna jest profesja rad ewangelicznych, dzięki niej bowiem osoba
staje się całkowicie wolna, aby poświęcić się sprawie Ewangelii. Należy zatem
stwierdzić, że misja ma istotne znaczenie dla każdego Instytutu, nie tylko dla
Instytutów czynnego życia apostolskiego, ale także życia kontemplacyjnego.
Najważniejszym przejawem misji nie są bowiem zewnętrzne dzieła, ale przede
wszystkim uobecnianie w świecie samego Chrystusa przez osobiste świadectwo. Oto
jest wyzwanie i pierwszoplanowe zadanie życia konsekrowanego! Im bardziej
upodobniamy się do Chrystusa, tym bardziej czynimy Go obecnym i działającym w
świecie dla zbawienia ludzi.
Można zatem powiedzieć, że osoba konsekrowana „pełni misję” na mocy samej
swojej konsekracji, której daje świadectwo w sposób zgodny z programem swojego
Instytutu. Jest rzeczą oczywistą, że jeśli charyzmat założycielski przewiduje
działalność duszpasterską, to świadectwo życia oraz dzieła apostolskie i dzieła
służące postępowi człowieka są równie ważne: i jedno, i drugie jest znakiem
Chrystusa, konsekrowanego dla chwały Ojca, a zarazem posłanego na świat dla
zbawienia braci i sióstr#p174">174.
Jest jeszcze jeden szczególny i swoisty element życia zakonnego, który
sprawia, że ma ono udział w misji Chrystusa: jest nim życie braterskie we
wspólnocie dla misji. Życie zakonne będzie zatem tym bardziej apostolskie, im
głębsze będzie jego oddanie się Panu Jezusowi, im bardziej życie wspólnotowe
będzie przepojone duchem braterstwa i im gorliwiej zaangażowane w spelnianie
szczególnej misji Instytutu.
W służbie Boga i człowieka
73. Prorockie zadanie życia konsekrowanego polega na przypominaniu zamysłu
Bożego wobec ludzi i na służeniu mu: zamysł ten został objawiony w Piśmie
Świętym, a można go też odkryć śledząc uważnie znaki opatrznościowego działania
Bożego w dziejach. Jest to zamysł zbawienia i pojednania ludzkości (por. Kol 2,
20-22). Aby właściwie spełniać tę posługę, osoby konsekrowane muszą przeżyć
głębokie doświadczenie Boga i uświadomić sobie wyzwania swojej epoki, odkrywając
ich głęboki sens teologiczny w drodze rozeznawania dokonywanego z pomocą Ducha
Świętego. W rzeczywistości bowiem w wydarzeniach historycznych często ukryte
jest Boże wezwanie do działania zgodnego z Jego zamiarami przez żywy i owocny
udział w sprawach naszych czasów#p175">175.
Jak stwierdza Sobór, znaki czasów muszą być rozeznawanie w świetle Ewangelii,
aby można było „odpowiadać ludziom na ich odwieczne pytania dotyczące sensu
życia obecnego i przyszłego oraz wzajemnego ich stosunku do siebie”#p176">176.
Trzeba zatem otworzyć serce na wewnętrzne wskazania Ducha Świętego, który
zachęca nas do odkrycia głębokiego sensu zamysłów Opatrzności. Wzywa On życie
konsekrowane do szukania nowych odpowiedzi na nowe problemy współczesnego
świata. Tylko ludzie nawykli do szukania we wszystkim woli Boga potrafią
właściwie zrozumieć te Boże wskazania, a potem odważnie je realizować poprzez
działania zgodne z pierwotnym charyzmatem, a zarazem odpowiadające potrzebom
określonej sytuacji historycznej.
Wobec licznych i naglących problemów, które czasem zdają się stwarzać poważne
trudności w życiu konsekrowanym lub wręcz je wypaczają, powołani powinni do
głębi przejąć się potrzebami całego świata i ogarnąć je szczerą modlitwą, a
jednocześnie gorliwie działać w dziedzinach objętych charyzmatem założycielskim.
Ich zaangażowaniem winno oczywiście kierować nadprzyrodzone rozeznanie, które
potrafi odróżnić to, co pochodzi od Ducha, od tego, co Mu się sprzeciwia (por.
Ga 5, 16-17. 22; 1 J 4, 6). Poprzez wierność Regule i Konstytucjom takie
rozeznanie pozwoli zachować pełną komunię z Kościołem#p177">177.
W ten sposób życie konsekrowane nie będzie się ograniczać do samego
odczytywania znaków czasu, ale przyczyni się także do wypracowania nowych
programów ewangelizacji dostosowanych do potrzeb dnia dzisiejszego; wszystko to
w przeświadczeniu płynącym z wiary, że Duch Święty potrafi udzielić właściwych
odpowiedzi nawet na najtrudniejsze pytania. Warto przypomnieć to, czego nauczali
zawsze wielcy protagoniści działalności apostolskiej: trzeba ufać Bogu tak,
jakby wszystko zależało tylko od Niego, ale i pracować niestrudzenie, jakby
wszystko zależało tylko od nas.
Współpraca w Kościele i duchowość apostolska
74. Wszystko to należy czynić w komunii i dialogu z innymi podmiotami
tworzącymi Kościół. Wyzwania misyjne są tak wielkie, że nie można ich skutecznie
podjąć bez współpracy wszystkich członków Kościoła, zarówno w sferze rozeznania,
jak i działania. Trudno oczekiwać od pojedynczych osób rozstrzygających
odpowiedzi: mogą one natomiast wyłonić się jako owoc kontaktów i dialogu.
Zwłaszcza czynna komunia między różnymi charyzmatami z pewnością przyczyni się
nie tylko do wzajemnego wzbogacenia, ale także do większej skuteczności misji
ewangelicznej. Doświadczenie ostatnich lat w pełni potwierdza, że „dialog jest
nowym imieniem miłości”#p178">178, zwłaszcza w łonie Kościoła: dialog
pomaga zobaczyć problemy w ich realnych proporcjach i pozwala je podejmować z
możliwie największą nadzieją na sukces. Życie konsekrowane, przez to samo, iż
troszczy się o wartość życia braterskiego, jawi się jako doświadczenie
szczególnie sprzyjające dialogowi. Może się zatem przyczyniać do kształtowania
klimatu wzajemnej akceptacji, w którym różne podmioty życia kościelnego,
spotykając się z należytym uznaniem dla ich tożsamości, będą z większym
przekonaniem współtworzyły kościelną komunię, służącą wielkiej misji
powszechnej.
Na koniec, Instytuty zaangażowane w jedną z form apostolstwa winny rozwijać
zdrową duchowość działania, która dostrzega Boga we wszystkich rzeczach i widzi
wszystkie rzeczy w Bogu. „Trzeba jednak wiedzieć, że tak jak dobry porządek
życia polega na tym, aby zdążało ono od czynnego do kontemplacyjnego, tak też
dusza najczęściej zwraca się z pożytkiem od życia kontemplacyjnego do czynnego,
aby dzięki temu, co życie kontemplacyjne zapaliło w umyśle, doskonalsze stało
się życie czynne. Potrzeba więc, abyśmy przechodzili od życia czynnego do
kontemplacyjnego, niekiedy jednak od tego, co wewnętrznie oglądaliśmy w
kontemplacji, lepiej przejść do życia czynnego”#p179">179. Sam Jezus
dał nam doskonały przykład, jak można komunię z Ojcem połączyć z życiem
niezwykle aktywnym. Jeśli brakuje nieustannego dążenia do takiej jedności, w
każdej chwili grozi niebezpieczeństwo wewnętrznego załamania, zagubienia i
zniechęcenia. Ścisła jedność między kontemplacją i działaniem pozwoli nam
dzisiaj — tak jak w przeszłości — podjąć nawet najtrudniejszą misję.
I. MIŁOŚĆ AŻ DO KOŃCA
Miłować Sercem Chrystusa
75. „Umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. W czasie wieczerzy
(...) wstał (...). I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym
był przepasany” (J 13, 1-2. 4-5).
Przez umycie nóg Jezus objawia głębię miłości Boga do człowieka: w Nim sam
Bóg oddaje się na służbę człowieka! Zarazem Jezus objawia też sens
chrześcijańskiego życia oraz — w jeszcze pełniejszym wymiarze — sens życia
konsekrowanego, które jest życiem ofiarnej miłości, konkretną i wielkoduszną
służbą. Idąc śladami Syna Człowieczego, który „nie przyszedł, aby Mu służono,
lecz aby służyć” (Mt 20, 28), życie konsekrowane, przynajmniej w najlepszych
okresach swojej długiej historii, wyrażało się właśnie przez to „umywanie nóg”,
to znaczy przez służbę przede wszystkim najuboższym i najbardziej potrzebującym.
Choć z jednej strony, kontempluje ono wzniosłą tajemnicę Słowa w łonie Ojca
(por. J 1, 1), z drugiej, idzie śladem tegoż Słowa, które staje się ciałem (por.
J 1, 14), uniża się i upokarza, aby służyć ludziom. Osoby, które idą za
Chrystusem drogą rad ewangelicznych, także dzisiaj pragną iść tam, dokąd poszedł
Chrystus, i czynić to, co On czynił.
Chrystus nieustannie przywołuje do siebie nowych uczniów, mężczyzn i kobiety,
aby przez wylanie Ducha Świętego (por. Rz 5, 5) udzielić im Boskiej agape —
zdolności kochania tak jak On, oraz by skłonić ich do służenia innym przez
pokorny dar z siebie, wolny od wszelkiej interesowności. Do Piotra, który
zachwycony blaskiem Przemienienia woła: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy” (Mt 17,
4), skierowane zostaje wezwanie do powrotu na drogi świata, aby służyć dalej
Królestwu Bożemu: „Zejdź, Piotrze; chciałeś odpocząć na górze: zejdź — głoś
słowo Boże, nastawaj w porę i nie w porę, strofuj, zachęcaj i dodawaj odwagi z
wielką cierpliwością i umiejętnością nauczania. Pracuj, trudź się, znoś także
cierpienia i udręki, abyś poprzez czystość i piękno dobrych dzieł mógł osiągnąć
w miłości to, co oznaczają jaśniejące szaty Pana”#p180">180.
Spojrzenie utkwione w obliczu Chrystusa nie osłabia w Apostole woli służenia
człowiekowi; przeciwnie — umacnia ją, nadając jej nową zdolność oddziaływania na
historię, aby uwolnić ją od tego, co ją oszpeca.
Poszukiwanie Bożego piękna każe osobom konsekrowanym zatroszczyć się o
wizerunek Boga zniekształcony w obliczach braci i sióstr, w ich twarzach
oszpeconych przez głód, w twarzach rozczarowanych przez puste obietnice
polityków, w upokorzonych twarzach tych, których kultura jest poniżana, w
twarzach przelęknionych zaślepioną przemocą, w niespokojnych twarzach dzieci, w
twarzach kobiet znieważanych i poniżanych, w zmęczonych twarzach migrantów,
którzy nie spotkali się z godziwym przyjęciem, w twarzach starców, którym brak
najbardziej podstawowych warunków godnego życia#p181">181. Życie
konsekrowane ukazuje w ten sposób — przez wymowę swoich dzieł — że Boże
miłosierdzie jest fundamentem i bodźcem dla czynnej i bezinteresownej miłości.
Był o tym głęboko przekonany św. Wincenty a Paulo, który zalecał Siostrom
Miłosierdzia następujący program życia: „Duch Zgromadzenia polega na tym, aby
oddać się Bogu, aby miłować naszego Pana i służyć Mu w ludziach ubogich
materialnie i duchowo, w ich domach i poza nimi, aby kształcić ubogie
dziewczęta, dzieci i w ogólności wszystkich, których Boża Opatrzność wam pośle”#p182">182.
Wśród różnych możliwych sposobów wyrażania miłości, tym który szczególnie
przejrzyście objawia miłość „do końca” jest dziś z pewnością gorliwe głoszenie
Jezusa Chrystusa ludziom, którzy jeszcze Go nie znają lub o Nim zapomnieli, a
zwłaszcza ubogim.
Szczególny wkład życia konsekrowanego w ewangelizację
76. Szczególny wkład osób konsekrowanych w ewangelizację polega przede
wszystkim na świadectwie życia całkowicie oddanego Bogu i braciom na wzór
Zbawiciela, który z miłości do człowieka stał się sługą. W dziele zbawienia
źródłem wszystkiego jest bowiem Boska agape. Dzięki konsekracji i całkowitemu
oddaniu się Panu osób konsekrowanych widzialna staje się miłująca i zbawcza
obecność Chrystusa — konsekrowanego przez Ojca i posłanego, aby spełnić misję#p183">183.
Osoby te, pozwalając się „zdobyć” przez Chrystusa (por. Flp 3, 12), okazują
gotowość, by w pewien sposób stać się przedłużeniem Jego człowieczeństwa#p184">184.
Życie konsekrowane wymownie świadczy o tym, że im bardziej żyje się Chrystusem,
tym lepiej można Mu służyć w bliźnich, stając w pierwszej linii frontu misyjnego
i podejmując największe nawet ryzyko#p185">185.
Pierwsza ewangelizacja: przepowiadać Chrystusa narodom
77. Kto miłuje Boga, Ojca wszystkich, winien miłować bliźnich, w których
rozpoznaje braci i siostry. Właśnie dlatego nikt z nas nie może pozostać
obojętnym wobec faktu, że tak wielu Judzi nie poznało jeszcze pełnego objawienia
się Bożej miłości w Chrystusie. Ta konstatacja jest bodźcem do misji ad gentes,
podejmowanej w duchu posłuszeństwa wobec mandatu Chrystusa; każdy świadomy
chrześcijanin musi ją dzielić z Kościołem, który ze swej natury jest misyjny.
Jej potrzebę odczuwają zwłaszcza członkowie Instytutów życia konsekrowanego —
zarówno kontemplacyjnego, jak i czynnego#p186">186. Osoby
konsekrowane mają bowiem uobecniać także wśród niechrześcijan#p187">187
Chrystusa czystego, ubogiego, posłusznego, oddanego modlitwie i misji#p188">188.
Dzięki dynamicznej wierności swemu charyzmatowi i na mocy głębszego oddania się
Bogu#p189">189 winny one czuć się włączone w szczególną współpracę z
działalnością misyjną Kościoła. Tęsknota tylekroć wyrażana przez Teresę z
Lisieux: „kochać Cię i starać się, by Cię kochano”, żarliwe pragnienie św.
Franciszka Ksawerego, aby „zdobywający wiedzę byli świadomi, że Bóg, nasz Pan,
zażąda od nich rachunku z otrzymanych talentów; aby starali się korzystać ze
środków i ćwiczeń duchownych, które pomagają poznać i usłyszeć w głębi własnej
duszy głos woli Bożej, i oddali do jej dyspozycji swoje uczucia, mówiąc: «Panie,
oto jestem. Co chcesz, abym uczynił? Poślij mnie, dokąd zechcesz»”#p190">190
— oraz inne podobne świadectwa wielu świętych są przejawem niesłabnącego
napięcia misyjnego, które wyróżnia i charakteryzuje życie konsekrowane.
Obecni we wszystkich zakątkach ziemi
78. „Miłość Chrystusa przynagla nas” (2 Kor 5, 14) — oby członkowie każdego
Instytutu mogli powtórzyć te słowa za Apostołem! Takie bowiem jest zadanie życia
konsekrowanego: pracować we wszystkich częściach świata dla umocnienia i
rozszerzenia Królestwa Chrystusa, głosząc Ewangelię wszędzie, nawet w
najdalszych regionach#p191">191. Istotnie, historia misji potwierdza,
że osoby konsekrowane wniosły wielki wkład w ewangelizację narodów: od
starożytnych Rodzin monastycznych po najnowsze Fundacje, zaangażowane wyłącznie
w misje ad gentes, od Instytutów życia czynnego po Zgromadzenia oddające się
kontemplacji#p192">192 — we wszystkich tych wspólnotach niezliczeni
ludzie poświęcili siły tej „podstawowej działalności Kościoła, zasadniczej i
nigdy nie zakończonej”#p193">193, ponieważ zwróconej ku rosnącej
rzeszy tych, którzy nie znają Chrystusa.
Także dzisiaj ta powinność stanowi naglące wezwanie dla Instytutów życia
konsekrowanego i Stowarzyszeń życia apostolskiego: głoszenie Ewangelii
Chrystusowej wymaga maksymalnego wkładu z ich strony. Również Instytuty
powstające i działające w młodych Kościołach są wezwane do otwarcia się na misje
wśród niechrześcijan we własnych krajach i poza ich granicami. Mimo zrozumiałych
trudności, z jakimi zmagają się niektóre z nich, warto wszystkim przypomnieć, że
podobnie jak „wiara umacnia się, gdy jest przekazywana”#p194">194,
tak i misja umacnia życie konsekrowane, budzi w nim nowy entuzjazm i nową
motywację, ożywia jego wierność. Ze swej strony działalność misyjna otwiera
rozległe przestrzenie dla obecności różnych form życia konsekrowanego.
Misje ad gentes dają konsekrowanym kobietom, braciom zakonnym i członkom
Instytutów świeckich szczególne i niezwykłe możliwości skutecznej działalności
apostolskiej. Instytuty świeckie, przez swoją obecność w różnych dziedzinach
życia typowych dla powołania świeckiego, mogą też pełnić cenną posługę
ewangelizacji środowisk i struktur, a także praw, które rządzą współżyciem
społecznym. Mogą też dawać świadectwo o wartościach ewangelicznych wobec ludzi,
którzy nie poznali jeszcze Jezusa, wnosząc w ten sposób własny wkład w
działalność misyjną.
Należy podkreślić, że w krajach, gdzie zakorzenione są religie
niechrześcijańskie, obecność życia konsekrowanego — wyrażająca się zarówno przez
działalność wychowawczą, charytatywną i kulturową, jak i przez znak życia
kontemplacyjnego — zyskuje ogromne znaczenie. Dlatego należy okazywać szczególne
poparcie dla tworzenia w nowych Kościołach wspólnot oddanych kontemplacji, jako
że „życie kontemplacyjne należy do pełnej obecności Kościoła”#p195">195.
Trzeba też koniecznie dążyć, przy pomocy stosownych środków, do równomiernego
rozmieszczenia w świecie różnych form życia konsekrowanego, aby dać nowy impuls
ewangelizacji, czemu służyć może zarówno wysyłanie misjonarzy i misjonarek, jak
i niezbędna pomoc Instytutów życia konsekrowanego okazywana diecezjom uboższym#p196">196.
Przepowiadanie Chrystusa a inkulturacja
79. Przepowiadanie Chrystusa „jest pierwszym zadaniem misji Kościoła”#p197">197
i ma na celu nawrócenie, „to znaczy pełne i szczere przylgnięcie do Chrystusa i
do jego Ewangelii”#p198">198. W zakres działalności misyjnej wchodzi
także proces inkulturacji oraz dialog międzyreligijny. Osoby konsekrowane winny
przyjąć wyzwanie inkulturacji jako zachętę do owocnej współpracy z łaską w
obcowaniu z różnymi kulturami. Wymaga to solidnego przygotowania indywidualnego,
umiejętności dojrzałego rozeznania, wiernego stosowania podstawowych zasad
ortodoksji doktrynalnej, autentyczności i kościelnej komunii#p199">199.
Opierając się na charyzmacie założycieli i założycielek, wiele osób
konsekrowanych zdołało zbliżyć się do różnych kultur na wzór Jezusa, który
„ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi” (Flp 2, 7), a dzięki odważnemu
i cierpliwemu dialogowi nawiązało owocne kontakty z różnymi narodami misyjnymi,
wszystkim ukazując drogę zbawienia. Także dzisiaj wiele z tych osób potrafi
odkrywać w dziejach poszczególnych ludzi i narodów ślady obecności Boga, który
prowadzi całą ludzkość ku rozpoznawaniu znaków Jego odkupieńczej woli To
poszukiwanie okazuje się korzystne także dla samych osób konsekrowanych:
wartości odkryte w różnych cywilizacjach mogą bowiem rozbudzić w nich zdolność
głębszego przeżywania kontemplacji i modlitwy, zachęcić ich do większej troski o
wspólnotę i gościnność, uwrażliwić na godność człowieka i na piękno przyrody.
Autentyczna inkulturacja wymaga przyjęcia postaw podobnych do tych, jakie
przyjął Chrystus, gdy stał się człowiekiem i zamieszkał między nami z miłością i
pokorą. W tym sensie życie konsekrowane czyni tych, którzy je przyjęli,
szczególnie zdatnymi do podjęcia złożonego procesu inkulturacji, ponieważ
przyzwyczaja ich do oderwania się od rzeczy materialnych, a nawet od wielu
aspektów własnej kultury. Podejmując z takim nastawieniem trud poznawania i
rozumienia różnych kultur, osoby konsekrowane mogą lepiej rozeznać ich
autentyczne wartości oraz określić sposób, w jaki należy je przyjąć i
wydoskonalić przy pomocy własnego charyzmatu#p200">200. Nie należy
jednak zapominać, że liczne stare kultury są tak ściśle zespolone z przejawami
religijności, że religia stanowi często transcendentny wymiar samej kultury. W
takim przypadku prawdziwa inkulturacja musi się koniecznie wiązać z poważnym i
otwartym dialogiem międzyreligijnym, który „nie przeciwstawia się misji ad
gentes (...) i nie zwalnia od ewangelizacji”#p201">201.
Inkulturacja życia konsekrowanego
80. Także życie konsekrowane, będąc ze swej natury nośnikiem wartości
ewangelicznych, tam gdzie jest przeżywane w sposób autentyczny, może wnieść
swoisty wkład w dzieło inkulturacji. Jest ono bowiem znakiem pierwszeństwa Boga
i Królestwa i dlatego staje się wyzwaniem, które prowadzi do dialogu i może
wstrząsnąć świadomością ludzi. Jeśli życie konsekrowane zachowuje właściwą sobie
moc profetyczną, staje się wewnątrz danej kultury ewangelicznym zaczynem,
zdolnym ją oczyścić i przemienić. Dowodzi tego historia wielu świętych mężczyzn
i kobiet, żyjących w różnych okresach, którzy umieli się zanurzyć w życiu swojej
epoki, ale nie pogrążali się w nim bez reszty, natomiast ukazywali swoim
pokoleniom nowe drogi. Ewangeliczny styl życia może przyczynić się do
kształtowania konkretnych i znaczących modeli kulturowych. Liczni założyciele i
założycielki, świadomi określonych potrzeb swojej epoki, odpowiedzieli na nie w
sposób, który mimo wszelkich ograniczeń, jakie oni sami dostrzegali, stał się
nowatorską propozycją kulturową.
Wspólnoty Instytutów zakonnych oraz Stowarzyszeń życia apostolskiego mogą
zatem stać się ważnym źródłem konkretnych wzorców kulturowych, jeśli dają
świadectwo ewangelicznego stylu życia i sprawowania władzy w klimacie wzajemnej
akceptacji odmienności, dzielenia się dobrami zarówno materialnymi, jak i
duchowymi, wielonarodowości, współpracy między różnymi zgromadzeniami,
umiejętności wsłuchiwania się w głos ludzi naszej epoki. Sposób myślenia i
działania tych, którzy „bardziej z bliska” naśladują Chrystusa, tworzy bowiem
prawdziwy wzorzec kulturowy, pozwala ujawnić to, co niegodne człowieka,
poświadcza, że tylko sam Bóg nadaje wartościom moc i pełnię. Autentyczna
inkulturacja pomoże z kolei osobom konsekrowanym żyć w sposób radykalnie
ewangeliczny, zgodnie z charyzmatem własnego Instytutu i geniuszem narodu, z
którym się stykają. Ta owocna relacja stanie się źródłem stylów życia i metod
duszpasterstwa, które mogą stać się autentycznym bogactwem dla całego Instytutu,
jeśli okażą się spójne z charyzmatem założycielskim i z jednoczącym działaniem
Ducha Świętego. W tym procesie, w którym potrzebne jest spokojne rozeznanie i
odwaga, dialog i ewangeliczna zachęta, gwarantem prawidłowości postępowania jest
Stolica Apostolska, to ona bowiem ma pobudzać do ewangelizacji kultur, a także
oceniać wartość podejmowanych działań i stwierdzać, czy ich rezultaty służą
inkulturacji#p202">202, jest to zadanie „trudne i delikatne, ponieważ
wiąże się z nim kwestia wierności Kościoła wobec Ewangelii i Tradycji
apostolskiej w kontekście nieustannie zmieniających się kultur”#p203">203.
Nowa ewangelizacja
81. Aby można było podjąć we właściwy sposób wielkie wyzwania, jakie obecny
moment dziejowy stawia przed nową ewangelizacją, potrzebne jest przede wszystkim
życie konsekrowane, które otwiera się nieustannie na wskazania ukryte w
objawionym Słowie oraz w znakach czasu#p204">204. Dzieje życia
wybitnych głosicielek i głosicieli Ewangelii, którzy wykazali swoją wielkość
przez to, że sami przyjęli naukę Chrystusa, niezmiennie świadczą o tym, że także
dziś potrzebni są ludzie z miłością oddani Chrystusowi i jego Ewangelii, aby
mogli stawić czoło współczesnemu światu. „Osoby konsekrowane, na mocy swego
szczególnego powołania, mają ukazywać jedność między autoewangelizacją a
świadectwem, między odnową wewnętrzną a gorliwością apostolską, między byciem a
działaniem, uwypuklając fakt, ze źródłem dynamizmu jest zawsze pierwszy z tych
dwóch elementów”#p205">205.
Nowa ewangelizacja — podobnie jak ewangelizacja we wszystkich epokach —
będzie skuteczna, jeśli stanie się „głoszeniem na dachach” tego, co najpierw
zostało przeżyte w głębokim zjednoczeniu z Chrystusem. Dlatego potrzebuje ona
solidnych osobowości, ożywianych gorliwością świętych. Nowa ewangelizacja wymaga
od osób konsekrowanych pełnej świadomości teologicznego sensu wyzwań naszej
epoki. Te wyzwania należy poddawać uważnemu i wspólnotowemu rozeznaniu, mając na
uwadze odnowę misji. Odwaga głoszenia Pana Jezusa musi łączyć się z ufnością w
działanie Opatrzności Bożej, obecnej w świecie, która „sprawia, że wszystko,
nawet ludzkie przeciwności, przysparzają dobra Kościołowi”#p206">206.
Istotne elementy, od których zależy owocny udział Instytutów w procesie nowej
ewangelizacji, to wierność charyzmatowi założycielskiemu, komunia z tymi, którzy
w Kościele prowadzą to samo dzieło, zwłaszcza z Pasterzami, oraz współpraca z
wszystkimi ludźmi dobrej woli. Wymaga to uważnego rozeznawania natchnień Ducha
Świętego, kierowanych do każdego Instytutu, zarówno w tych regionach, gdzie nie
można się spodziewać wielkich postępów w najbliższej przyszłości, jak i w tych,
gdzie pojawiają się pomyślne oznaki odrodzenia. W każdym miejscu i sytuacji
osoby konsekrowane niech będą gorliwymi głosicielami Pana Jezusa, umiejącymi
odpowiedzieć z ewangeliczną mądrością na pytania, których źródłem jest dziś
niepokój ludzkiego serca i jego palące potrzeby.
Szczególne umiłowanie ubogich i promocja sprawiedliwości
82. Na początku swej posługi Jezus oświadcza w synagodze w Nazarecie, że Duch
Święty konsekrował Go, aby ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność,
przywracał wzrok niewidomym, wyzwalał uciśnionych i obwoływał rok łaski od Pana
(por. Łk 4, 16-19). Kościół, podejmując misję Chrystusa jako swoją własną, głosi
Ewangelię każdemu człowiekowi i stara się doprowadzić go do pełni zbawienia.
Specjalną troską otacza jednak — dokonując prawdziwej „opcji preferencyjnej” —
tych, którzy są najsłabsi, a tym samym bardziej potrzebują pomocy. Ubóstwo ma
wiele wymiarów — „ubogimi” są uciśnieni, zepchnięci na margines, starcy, chorzy,
dzieci i wszyscy, których społeczeństwo postrzega i traktuje jak „ostatnich”.
Opcja na rzecz ubogich jest wpisana w dynamikę miłości przeżywanej zgodnie z
zamysłem Chrystusa. Są do niej zatem zobowiązani wszyscy uczniowie Chrystusa; ci
jednak, którzy chcą Mu towarzyszyć bardziej z bliska, naśladując Jego postawy,
muszą czuć się w nią zaangażowani w sposób wyjątkowy. Szczera odpowiedź na
miłość Chrystusa każe im żyć tak jak żyją ubodzy i opowiedzieć się po stronie
ubogich. Powinno to skłonić każdy Instytut, zgodnie z jego specyficznym
charyzmatem, do przyjęcia skromnego i surowego stylu życia — zarówno
indywidualnego, jak i wspólnotowego. Umocnione takim świadectwem życia, osoby
konsekrowane będą mogły piętnować przejawy niesprawiedliwości, która dotyka tak
wiele dzieci Bożych, i występować w obronie sprawiedliwości w środowisku swojej
posługi, czyniąc to w sposób zgodny z wybraną przez siebie drogą życia i nie
uzależniając się od żadnej ideologii politycznej#p207">207. W ten
sposób także w różnych współczesnych sytuacjach niezliczone osoby konsekrowane
będą dawały świadectwo takiej samej ofiarności, jaką odznaczali się założyciele
i założycielki, którzy poświęcili całe życie, aby służyć Panu obecnemu w
ubogich. Chrystus bowiem „przebywa na ziemi w osobach swoich ubogich (...). Jako
Bóg, bogaty, jako Człowiek, ubogi. Istotnie, ten sam Człowiek już bogaty wstąpił
do nieba, siedzi po prawicy Ojca, chociaż na ziemi nadal ubogi, cierpi głód,
pragnienie, jest nagi”#p208">208.
Ewangelia staje się rzeczywistością działającą dzięki miłosierdziu, które
jest chwałą Kościoła i znakiem jego wierności Chrystusowi. Dowodzi tego cała
historia życia konsekrowanego, którą można uznać za żywą egzegezę słów Jezusa:
„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście
uczynili” (Mt 25, 40). Wiele Instytutów, zwłaszcza w epoce nowożytnej, powstało
właśnie po to, aby zaspokoić określone potrzeby ubogich. Ale nawet w tych
przypadkach, gdy taki cel nie miał decydującego znaczenia, myśl i troska o
potrzebujących wyrażana przez modlitwę, opiekę nad nimi i okazywaną im
gościnność, zawsze stanowiła naturalny składnik różnych form życia
konsekrowanego, także kontemplacyjnego. Czy zresztą mogłoby być inaczej, skoro
Chrystus spotykany w kontemplacji jest tym samym, który żyje i cierpi w ubogich?
Historia życia konsekrowanego potwierdza to wieloma wspaniałymi, często
genialnymi przykładami. Św. Paulin z Noli, który rozdał swoją majętność ubogim,
aby w pełni poświęcić się Bogu, umieścił cele swego klasztoru nad hospicjum
przeznaczonym właśnie dla ubogich. Radował się na myśl o tej szczególnej
„wymianie darów”: ubodzy, którymi się opiekował, umacniali swoją modlitwą
„fundamenty” jego domu, oddanego bez reszty wielbieniu Boga#p209">209.
Z kolei św. Wincenty a Paulo mawiał często, że kto jest zmuszony porzucić
modlitwę, aby dopomóc ubogiemu w potrzebie, w rzeczywistości nie przestaje się
modlić, ponieważ „opuszcza Boga dla Boga”#p210">210.
Służba ubogim jest aktem ewangelizacji, a zarazem rękojmią ewangeliczności
życia konsekrowanego i bodźcem, który pobudza je do nieustannego nawrócenia,
ponieważ — jak mówi św. Grzegorz Wielki — „gdy miłosierdzie uniża się z
miłością, aby zaspokoić choćby najmniejsze potrzeby bliźniego, wtedy właśnie
wznosi się na najwyższe szczyty. A kiedy z największą dobrocią pochyla się nad
najbardziej palącymi potrzebami, wówczas też z największą mocą wzlatuje ku
górze”#p211">211.
Opieka nad chorymi
83. Kontynuując chwalebną tradycję, bardzo liczne osoby konsekrowane,
zwłaszcza kobiety, prowadzą apostolat w ramach służby zdrowia, zgodnie z
charyzmatem swego Instytutu. W ciągu stuleci wiele osób konsekrowanych
poświęciło swe życie służąc ofiarom chorób zakaźnych i ukazując przez to, że
oddanie sięgające granic heroizmu należy do prorockiej natury życia
konsekrowanego.
Kościół patrzy z podziwem i wdzięcznością na liczne osoby konsekrowane, które
niosąc pomoc chorym i cierpiącym, wnoszą ważny wkład w jego misję. Kontynuują
one posługę miłosierdzia Chrystusa, który „przeszedł (...) dobrze czyniąc i
uzdrawiając wszystkich” (Dz 10, 38). Idąc śladami tego Boskiego Samarytanina,
lekarza dusz i ciał#p212">212, i wzorując się na swoich założycielach
i założycielkach, osoby konsekrowane, którym nakazuje to charyzmat ich
Instytutu, niech trwają w swoim świadectwie miłości wobec chorych, poświęcając
się im z głębokim współczuciem i zaangażowaniem. Niech otaczają szczególną
troską chorych najuboższych i najbardziej opuszczonych — starców,
niepełnosprawnych, odepchniętych przez społeczeństwo, umierających, ofiary
narkomanii i nowych chorób zakaźnych. Niech pomagają chorym składać w ofierze
swoje cierpienie w komunii z Chrystusem ukrzyżowanym i uwielbionym dla zbawienia
wszystkich#p213">213, co więcej, niech pogłębiają w nich świadomość,
że przez modlitwę oraz świadectwo słów i czynów są oni aktywnymi podmiotami
duszpasterstwa na mocy szczególnego charyzmatu Krzyża#p214">214.
Kościół przypomina też konsekrowanym mężczyznom i kobietom, że w ramach
swojej misji powinni również ewangelizować środowiska służby zdrowia, w których
pracują, szerząc wartości ewangeliczne i ukazując w ich świetle sens życia,
cierpienia i śmierci ludziom naszych czasów. Ich zadaniem jest humanizacja
medycyny i pogłębianie refleksji nad zasadami bioetyki w służbie Ewangelii
życia. Niech zatem szerzą przede wszystkim szacunek dla człowieka i dla
ludzkiego życia od poczęcia do naturalnego kresu, w duchu całkowitej zgodności z
nauczaniem moralnym Kościoła#p215">215. zakładając w tym celu także
ośrodki formacji#p216">216 i nawiązując braterską współpracę z
kościelnymi strukturami duszpasterstwa służby zdrowia.
II. ŚWIADECTWO PROROCKIE W OBLICZU WIELKICH WYZWAŃ
Prorocki charakter życia konsekrowanego
84. Ojcowie synodalni bardzo mocno uwypuklili charakter prorocki życia
konsekrowanego. Jawi się ono jako szczególna forma uczestnictwa w prorockiej
funkcji Chrystusa, którego Duch Święty udziela całemu Ludowi Bożemu. Ten
charakter prorocki jest wpisany w naturę życia konsekrowanego jako takiego,
ponieważ wynika z typowego dlań radykalizmu w naśladowaniu Chrystusa i z jego
poświęcenia się misji. Sobór Watykański II uznał rolę życia konsekrowanego jako
znaku#p217">217, która wyraża się przez prorockie świadectwo
pierwszeństwa Boga i ewangelicznych wartości w życiu chrześcijanina. Na mocy
tego prymatu nie można niczego postawić ponad osobistą miłością do Chrystusa i
do ubogich, w których On żyje#p218">218.
W tradycji patrystycznej wzorem monastycznego życia zakonnego był Eliasz —
odważny prorok i przyjaciel Boga#p219">219. Eliasz żył w obecności
Boga i w milczeniu kontemplował Jego obecność, wstawiał się za swoim Judem i
odważnie ogłaszał Bożą wolę, bronił praw Boga i występował w obronie ubogich
przeciw możnym tego świata (por. 1 Krl 18-19). W dziejach Kościoła obok innych
chrześcijan nie zabrakło też mężczyzn i kobiet konsekrowanych Bogu, którzy na
mocy szczególnego daru Ducha Świętego pełnili autentyczną posługę prorocką,
przemawiając w imieniu Boga do wszystkich, nawet do Pasterzy Kościoła. Prawdziwe
proroctwo ma swój początek w Bogu, w przyjaźni z Nim, w uważnym wsłuchiwaniu się
w Jego słowa w różnych sytuacjach dziejowych. Prorok czuje w sercu żarliwe
umiłowanie świętości Boga i dlatego wysłuchawszy Jego słów w dialogu modlitwy,
głosi je swoim życiem, słowem i czynami, występując jako rzecznik Boga przeciw
złu i grzechowi. Prorockie świadectwo wymaga nieustannego i gorliwego
poszukiwania woli Bożej, wielkodusznego trwania w kościelnej komunii, której
nigdy nie może zabraknąć oraz praktyki duchowego rozeznawania i umiłowania
prawdy. Świadectwo to wyraża się także przez piętnowanie wszystkiego, co
sprzeciwia się woli Bożej, oraz przez poszukiwanie nowych dróg realizacji
Ewangelii w historii, w dążeniu do Królestwa Bożego#p220">220.
Znaczenie życia konsekrowanego we współczesnym świecie
85. W naszym świecie, gdzie ślady Boga wydają się często zatarte, pilnie
potrzebne jest zdecydowane świadectwo prorockie osób konsekrowanych. Jego
przedmiotem powinno być przede wszystkim pierwszeństwo Boga i dóbr przyszłych,
czego przejawem jest naśladowanie Chrystusa czystego, ubogiego i posłusznego,
całkowicie oddanego chwale Ojca oraz miłości do braci i sióstr. Już samo życie
braterskie jest czynnym proroctwem w społeczeństwie, które odczuwa głęboką —
choć czasem nieuświadomioną — tęsknotę za braterstwem bez granic. Wierność
własnemu charyzmatowi nakazuje osobom konsekrowanym, by dawały wszędzie
świadectwo jednoznaczne i jawne — na wzór proroków, którzy nie boją się narazić
nawet własnego życia.
Proroctwo czerpie szczególną moc przekonywania ze zgodności między
przepowiadaniem a życiem. Osoby konsekrowane pozostaną wierne swojej misji w
Kościele i w świecie, jeśli będą zdolne nieustannie oceniać swoje postępowanie w
świetle słowa Bożego#p221">221. W ten sposób będą mogły wzbogacać
innych wiernych otrzymanymi dobrami charyzmatycznymi, otwierając się zarazem na
prorockie wyzwania pochodzące z innych kręgów Kościoła. W tej wymianie darów,
zabezpieczonej przez pełną zgodność z Magisterium i z przepisami Kościoła,
objawi się działanie Ducha Świętego, który „jednocząc (Kościół) we wspólnocie
(in communione) i w posłudze, uposaża go w rozmaite dary hierarchiczne oraz
charyzmatyczne”#p222">222.
Wierność aż po męczeństwo
86. W naszym stuleciu, podobnie jak w innych epokach dziejów, konsekrowani
mężczyźni i kobiety dali świadectwo o Chrystusie Panu, składając dar z własnego
życia. Wielka ich rzesza — chroniąc się w katakumbach przed prześladowaniami
reżimów totalitarnych lub przed przemocą, zmagając się z trudnościami, jakie
stawiano ich działalności misyjnej, służbie ubogim, opiece nad chorymi i
odrzuconymi — przeżyła i przeżywa swoją konsekrację przez długotrwałe i
heroicznie znoszone cierpienie, a często przez przelanie własnej krwi,
upodobniwszy się całkowicie do ukrzyżowanego Chrystusa. Kościół uznał już
oficjalnie świętość niektórych z nich i czci ich jako męczenników Chrystusa. Oni
wskazują nam swoim przykładem drogę, orędują za nami, byśmy umieli dochować
wierności i oczekują nas w chwale.
Powszechne jest pragnienie, aby pamięć o tak licznych świadkach wiary
utrwaliła się w świadomości Kościoła i stała się zachętą do kultu i do
naśladowania. Instytuty życia konsekrowanego i Stowarzyszenia życia
apostolskiego niech się do tego przyczyniają, zbierając imiona i świadectwa
wszystkich osób konsekrowanych, które mogą zostać wpisane do Martyrologium
dwudziestego wieku#p223">223.
Wielkie wyzwania dla życia konsekrowanego
87. Misja prorocka życia konsekrowanego staje wobec trzech głównych wyzwań
skierowanych do całego Kościoła: są to wyzwania odwieczne, którym jednak
współczesne społeczeństwo nadaje nowe formy — być może bardziej radykalne —
przynajmniej w pewnych częściach świata. Odnoszą się one bezpośrednio do
ewangelicznych rad ubóstwa, czystości i posłuszeństwa; to właśnie one
przynaglają Kościół, a zwłaszcza osoby konsekrowane, by ukazywały w pełnym
świetle ich głęboki sens antropologiczny i dawały o nich świadectwo. Wybór rad
ewangelicznych nie prowadzi bowiem w żadnej mierze do zubożenia wartości
autentycznie Judzkich, ale ma być raczej ich przemianą. Nie należy rozpatrywać
rad ewangelicznych jako zaprzeczenia wartości związanych z płciowością, z
uzasadnionym pragnieniem dysponowania dobrami materialnymi i samodzielnego
decydowania o sobie. Te skłonności mają swoje źródło w naturze i dlatego same w
sobie są dobre. Jednakże istota ludzka, osłabiona przez grzech pierworodny, jest
narażona na ryzyko wyrażania ich w sposób wykraczający poza normy moralne.
Profesja czystości, ubóstwa i posłuszeństwa jest wezwaniem, by nie lekceważyć
ran zadanych przez grzech pierworodny, i choć potwierdza wartość dóbr
stworzonych — podkreśla ich względność i wskazuje na Boga jako na dobro
absolutne. W ten sposób ci, którzy idą drogą rad ewangelicznych, choć dążą do
własnego uświęcenia, zarazem ukazują ludzkości — by tak rzec — drogę „duchowej
terapii”, ponieważ odrzucają bałwochwalczy kult stworzenia i w pewnej mierze
czynią widzialnym Boga żywego. Życie konsekrowane, zwłaszcza w trudnych okresach
dziejów, jest błogosławieństwem dla życia ludzkości i dla życia samego Kościoła.
Wyzwanie czystości konsekrowanej
88. Pierwszą prowokacją jest hedonistyczna kultura, która odrzuca wszelkie
obiektywne normy dotyczące płciowości, sprowadzając ją często do rangi zabawy
lub towaru, praktykując — przy współudziale środków społecznego przekazu — swego
rodzaju bałwochwalczy kult instynktu. Skutki tego przejawiają się we wszelkiego
rodzaju nadużyciach, którym towarzyszą niezliczone cierpienia psychiczne i
moralne jednostek i rodzin. Odpowiedzią życia konsekrowanego jest przede
wszystkim radosna praktyka doskonałej czystości jako świadectwo mocy Bożej
miłości, działającej w ułomnej ludzkiej naturze. Osoba konsekrowana ukazuje, że
to, co większość ludzi uważa za niemożliwe, dzięki łasce Pana Jezusa staje się
możliwe i jest źródłem prawdziwego wyzwolenia. Tak — w Chrystusie można miłować
Boga całym sercem, stawiając Go ponad wszelką inną miłość, i dzięki temu miłować
też każde stworzenie, zachowując Bożą wolność. Takie świadectwo jest dziś
niezwykle potrzebne, właśnie dlatego, że jest tak niezrozumiałe dla naszego
świata. Zwraca się ono do każdego człowieka — do młodzieży, do narzeczonych, do
małżonków, do chrześcijańskich rodzin — aby ukazać im, że moc Bożej miłości może
dokonać wielkich rzeczy właśnie przez doświadczenie ludzkiej miłości. To
świadectwo wychodzi także naprzeciw coraz powszechniej odczuwanej potrzebie
wewnętrznej przejrzystości w relacjach między ludźmi.
Trzeba, aby życie konsekrowane ukazywało współczesnemu światu przykłady
czystości przeżywanej przez mężczyzn i kobiety, którzy odznaczają się
zrównoważeniem, samokontrolą, inicjatywą, dojrzałością psychiczną i uczuciową#p224">224.
Dzięki temu świadectwu ludzka miłość zyskuje niezawodny punkt odniesienia, który
osoba konsekrowana czerpie z kontemplacji miłości trynitamej, objawionej nam w
Chrystusie. Właśnie dlatego, że jest zanurzona w tej tajemnicy, czuje się zdolna
do miłości radykalnej i uniwersalnej, która daje jej moc do panowania nad sobą i
do zachowania dyscypliny, co jest niezbędne, by nie popaść w niewolę zmysłów i
instynktów. Konsekrowana czystość jawi się zatem jako doświadczenie radości i
wolności. Rozjaśniona światłem wiary w zmartwychwstałego Chrystusa oraz
oczekiwaniem na nowe niebo i nową ziemię (por. Ap 21, 1), dostarcza cennych
przesłanek dla wychowania do czystości, niezbędnej także w innych stanach życia.
Wyzwanie ubóstwa
89. Inną prowokacją jest dzisiaj materialistyczna żądza posiadania,
lekceważąca potrzeby i cierpienia słabszych i wyzuta z wszelkiej troski o
zachowanie równowagi zasobów naturalnych. Odpowiedzią życia konsekrowanego jest
profesja ewangelicznego ubóstwa, przeżywana w różnych formach i często połączona
z konkretną działalnością, szerzącą solidarność i miłosierdzie.
Jakże wiele Instytutów poświęca się wychowaniu, kształceniu i formacji
zawodowej, pomagając młodym — i nie tylko młodym — by stawali się twórcami
własnej przyszłości! Ileż osób konsekrowanych nie szczędzi sił, służąc maluczkim
tego świata! Jak wiele z nich stara się tak formować przyszłych wychowawców i
ludzi odpowiedzialnych za życie społeczne, aby dążyli do likwidacji struktur
ucisku i popierali formy solidarności służące ubogim! Walczą z głodem i jego
przyczynami, pobudzają działalność wolontariatu i organizacji humanitarnych,
uwrażliwiają instytucje publiczne i prywatne na potrzebę sprawiedliwego
rozdziału pomocy międzynarodowej. Doprawdy, narody bardzo wiele zawdzięczają tym
niestrudzonym pracownikom i pracownicom zaangażowanym w dzieła miłosierdzia,
którzy przez swoją wytrwałą, ofiarną służbę wnieśli i nadal wnoszą znaczny wkład
w dzieło humanizacji świata.
Ubóstwo ewangeliczne w służbie ubogich
90. W rzeczywistości ewangeliczne ubóstwo jest nie tylko służbą ubogim, ale
przede wszystkim wartością, samą w sobie, jako że przez naśladowanie Chrystusa
ubogiego odwołuje się do pierwszego Błogosławieństwa#p225">225. Jego
podstawowy sens polega na świadczeniu o tym, że Bóg jest prawdziwym bogactwem
ludzkiego serca. Dlatego właśnie ewangeliczne ubóstwo przeciwstawia się z mocą
bałwochwalczemu kultowi mamony i staje się proroczym wołaniem skierowanym do
społeczeństwa, które żyjąc w wielu częściach świata w dobrobycie, jest
wystawione na niebezpieczeństwo utraty poczucia umiaru i świadomości istotnej
wartości rzeczy. Dlatego bardziej niż w innych epokach wołanie to znajduje
posłuch także u tych, którzy zdając sobie sprawę z ograniczoności zasobów naszej
planety, domagają się poszanowania i ochrony stworzenia przez ograniczenie
konsumpcji, zachowanie trzeźwego umiaru i wyznaczenie stosownych granic własnym
pragnieniom.
Od osób konsekrowanych oczekuje się zatem odnowionego i zdecydowanego
świadectwa ewangelicznego wyrzeczenia i umiarkowania, wyrażającego się w
braterskim stylu życia inspirowanym zasadami prostoty i gościnności, tak aby
mógł być on również przykładem dla tych, którzy są obojętni na potrzeby
bliźnich. To świadectwo winno oczywiście łączyć się ze szczególnym umiłowaniem
ubogich i wyrażać się zwłaszcza przez dzielenie z najbiedniejszymi ich warunków
życia. Niemało jest wspólnot, które żyją i działają wśród ubogich i
odepchniętych przez społeczeństwo, dzielą ich życie i doświadczają tych samych
cierpień, problemów i zagrożeń.
W ostatnich latach, które przyniosły głębokie przemiany i wielkie
niesprawiedliwości, nadzieje i rozczarowania, doniosłe osiągnięcia i gorzkie
porażki, osoby konsekrowane zapisały wspaniałe karty ewangelicznej solidarności
i heroicznego poświęcenia. Równie znamienne stronice zapisały i nadal zapisują
liczne inne osoby konsekrowane, przeżywające w pełni swoje życie „ukryte z
Chrystusem w Bogu” (Kol 3, 3) dla zbawienia świata, w duchu bezinteresowności i
poświęcenia swojej egzystencji sprawom, które cieszą się niewielkim uznaniem i
jeszcze mniejszym poklaskiem. Poprzez te różnorodne i wzajemnie komplementarne
formy życie konsekrowane ma udział w skrajnym ubóstwie, jakie obrał Chrystus, i
spełnia swoje specyficzne zadanie w zbawczej tajemnicy Jego Wcielenia i Jego
odkupieńczej śmierci#p226">226.
Wyzwanie wolności w posłuszeństwie
91. Trzecia prowokacja łączy się z takim pojmowaniem wolności, które oddziela
tę fundamentalną ludzką prerogatywę od jej konstytutywnej więzi z prawdą i z
normą moralną#p227">227. W rzeczywistości kultura wolności stanowi
autentyczną wartość, ściśle związaną z szacunkiem dla osoby ludzkiej. Lecz któż
nie dostrzega ogromu niesprawiedliwości, a nawet przemocy, która jest w życiu
jednostek i narodów konsekwencją złego używania wolności?
Skuteczną odpowiedzią, na tę sytuację jest posłuszeństwo właściwe dla życia
konsekrowanego. Ukazuje ono w sposób szczególnie wyrazisty posłuszeństwo
Chrystusa wobec Ojca i opierając się na tej właśnie tajemnicy poświadcza, że nie
ma sprzeczności między posłuszeństwem a wolnością. Postawa Syna objawia bowiem
tajemnicę Judzkiej wolności jako drogę posłuszeństwa wobec woli Ojca oraz
tajemnicę posłuszeństwa jako drogę stopniowego zdobywania prawdziwej wolności. O
tej właśnie tajemnicy osoba konsekrowana pragnie dawać świadectwo, składając ten
konkretny ślub. Chce przez nie wyrażać świadomość swojej synowskiej więzi z
Ojcem, na mocy której przyjmuje Jego wolę jako codzienny pokarm (por. J 4, 34),
widząc w niej swoją opokę, radość, tarczę i obronę (por. Ps 18 [17], 3). Ukazuje
w ten sposób wzrost w pełnej prawdzie o sobie samej, zachowując więź ze źródłem
swego życia i tym samym głosząc niezwykle pocieszającą wieść: „Obfity pokój dla
miłujących Twe Prawo, nie spotka [ich] żadne potknięcie” (Ps 119 [118], 165).
Spełniać razem wolę Ojca
92. To świadectwo osób konsekrowanych zyskuje szczególne znaczenie w życiu
zakonnym także ze względu na jego wymiar wspólnotowy, który je charakteryzuje.
Życie braterskie jest środowiskiem sprzyjającym rozeznaniu i przyjęciu woli
Bożej oraz trwaniu w jedności umysłów i serc. Posłuszeństwo ożywiane przez
miłość jednoczy członków Instytutu w tym samym świadectwie i w tej samej misji,
choć zarazem zachowuje rożnorodność darów i osobowości. W klimacie braterstwa
ożywianego przez Ducha Świętego każdy członek wspólnoty prowadzi z innymi owocny
dialog, aby odkrywać wolę Ojca, wszyscy zaś dostrzegają w osobie Przełożonego
wyraz ojcostwa Boga oraz władzy udzielonej przez Boga, w służbie rozeznaniu i
komunii#p228">228.
Życie we wspólnocie jest dla Kościoła i dla społeczeństwa także szczególnym
znakiem więzi, jaka rodzi się ze wspólnego powołania i wspólnej woli okazania mu
posłuszeństwa — więzi przekraczającej wszelkie różnice rasy i pochodzenia,
języka i kultury. Sprzeciwiając się duchowi niezgody i podziału, autorytet
władzy i posłuszeństwo jaśnieją jako znak jedynego ojcostwa, które pochodzi od
Boga, braterstwa zrodzonego z Ducha Świętego i wewnętrznej wolności tych, którzy
pokładają ufność w Bogu mimo ludzkich słabości Jego przedstawicieli To
posłuszeństwo, przyjęte przez niektórych jako reguła życia, przynosi korzyść
wszystkim, jako że staje się doświadczeniem i głoszeniem błogosławieństwa
obiecanego przez Jezusa tym, „którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je” (Łk
11, 28). Ponadto ci, którzy dochowują posłuszeństwa, mogą być pewni, że naprawdę
pełnią misję i idą za Chrystusem, a nie dążą jedynie do spełnienia własnych
pragnień i oczekiwań. Dzięki temu wiedzą, że są prowadzeni przez Ducha Chrystusa
i że nawet pośród największych trudności wspiera ich Jego niezawodna dłoń (por.
Dz 20, 22 n.).
Usilna troska o rozwój życia duchowego
93. Podczas Synodu wielokrotnie wyrażano troskę o to, by życie konsekrowane
czerpało siły ze źródeł zdrowej i głębokiej duchowości. Jest to bowiem żywotna
potrzeba, wpisana w samą istotę życia konsekrowanego, jako że osoba praktykująca
rady ewangeliczne ma obowiązek — tak jak każdy inny ochrzczony, a nawet z
poważniejszych jeszcze motywów — dążyć usilnie do doskonałej miłości#p229">229.
O tej powinności przypominają jednoznacznie niezliczone przykłady świętych
założycieli i założycielek oraz wielu osób konsekrowanych, które dały świadectwo
wierności Chrystusowi aż po męczeństwo. Dążyć do świętości — oto synteza
programu każdego życia konsekrowanego, także w perspektywie jego odnowy u progu
trzeciego tysiąclecia. Punktem wyjścia tego programu jest porzucenie wszystkiego
dla Chrystusa (por. Mt 4, 18-22; 19, 21. 27; Mk 5, 11), postawienie Go ponad
wszystkim, aby w pełni uczestniczyć w Jego tajemnicy paschalnej.
Dobrze rozumiał to św. Paweł, gdy wołał: „Wszystko uznaję za stratę ze
względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa (...), bylebym pozyskał
Chrystusa (...) przez poznanie Jego i mocy Jego zmartwychwstania” (Flp 3, 8.
10). Tę właśnie drogę wyznaczyli od początku Apostołowie, co poświadcza
chrześcijańska tradycja Wschodu i Zachodu: „Ci, którzy obecnie idą za Jezusem,
dla Niego zostawiając wszystko inne, przypominają Apostołów, którzy w odpowiedzi
na Jego wezwanie wyrzekli się wszystkiego. Dlatego tradycyjnie zwykło się mówić
o życiu zakonnym jako o apostolica vivendi forma”#p230">230. Ta sama
tradycja uwypukliła też w życiu konsekrowanym wymiar szczególnego przymierza z
Bogiem czy wręcz oblubieńczego przymierza z Chrystusem, którego mistrzem stał
się św. Paweł przez przykład własnego życia (por. 1 Kor 7, 7) i przez nauczanie
głoszone pod kierownictwem Ducha (por. 1 Kor 7, 40).
Możemy powiedzieć, że życie duchowe, rozumiane jako życie w Chrystusie, życie
według Ducha Świętego, jest drogą wiodącą do coraz większej wierności — drogą,
po której prowadzi On osobę konsekrowaną, upodabniając ją do Chrystusa, w pełnej
komunii miłości i służby Kościołowi.
Wszystkie te elementy, zawarte w różnych konkretnych formach życia
konsekrowanego, tworzą specyficzną duchowość, to znaczy konkretny wzór relacji z
Bogiem i ze środowiskiem, wyróżniający się swoistymi cechami duchowości oraz
formami działalności, które ukazują i uwypuklają ten czy inny aspekt jedynej
tajemnicy Chrystusa. Kiedy Kościół uznaje prawnie jakąś formę życia
konsekrowanego lub jakiś Instytut, gwarantuje tym samym, że jego charyzmat
duchowy i apostolski zawiera wszystkie obiektywne elementy niezbędne do
osiągnięcia ewangelicznej doskonałości indywidualnej i wspólnotowej.
Rodziny życia konsekrowanego muszą zatem stawiać na pierwszym miejscu życie
duchowe, tak aby każdy Instytut i każda wspólnota stanowiła prawdziwą szkołę
ewangelicznej duchowości. Od tej pierwszoplanowej opcji, realizowanej na
płaszczyźnie osobistej i wspólnotowej, zależy apostolska owocność Instytutu,
ofiarność jego miłości do ubogich, a także jego zdolność przyciągania powołań
spośród nowych pokoleń. Właśnie wysoki poziom duchowy życia konsekrowanego może
wstrząsnąć świadomością ludzi naszych czasów, którzy są spragnieni absolutnych
wartości, i stać się w ten sposób porywającym świadectwem.
Wsłuchani w Słowo Boże
94. Słowo Boże jest pierwszym źródłem wszelkiej duchowości chrześcijańskiej.
Umacnia osobistą więź z żywym Bogiem oraz z Jego zbawczą i uświęcającą wolą.
Dlatego właśnie od samego początku istnienia zgromadzeń życia konsekrowanego,
zwłaszcza monastycznych, przywiązywano zawsze najwyższą wagę do lectio divina.
Dzięki niej słowo Boże zostaje przeniesione w życie i rzuca na nie światło
mądrości, która jest darem Ducha. Choć całe Pismo Święte jest „pożyteczne do
nauczania” (2 Tm 3, 16) i jest „źródłem czystym i stałym życia duchowego”#p231">231,
to jednak na szczególną cześć zasługują pisma Nowego Testamentu, zwłaszcza
Ewangelie, które „są sercem całego Pisma Świętego”#p232">232. Warto
zatem, aby osoby konsekrowane uczyniły przedmiotem wytrwałej medytacji teksty
ewangeliczne i inne pisma nowotestamentowe, które ukazują słowa i czyny
Chrystusa i Maryi Panny oraz apostolica viverzdi forma. Do nich to odwoływali
się nieustannie założyciele i założycielki, przyjmując swoje powołanie oraz
rozeznając charyzmat i misję swego Instytutu.
Wielką wartość ma wspólnotowe rozważanie Biblii. Prowadzone stosownie do
możliwości i okoliczności życia we wspólnocie, pozwala ono na radosne dzielenie
się bogactwem zaczerpniętym ze słowa Bożego, dzięki któremu bracia i siostry
razem wzrastają i wspomagają nawzajem swój postęp w życiu duchowym. Dobrze by
było, gdyby z praktyki tej korzystali także inni członkowie Ludu Bożego, kapłani
i świeccy, prowadząc — w formach odpowiadających charyzmatowi danego Instytutu —
szkoły modlitwy, duchowości i modlitewnej lektury Pisma Świętego, w którym „Bóg
(...) zwraca się do ludzi jak do przyjaciół (por. Wj 33, 11; J 15, 14-15) i
obcuje z nimi (por. Bar 3, 38), aby ich zaprosić do wspólnoty z sobą i przyjąć
ich do niej”#p233">233.
Jak uczy nas tradycja duchowości, z rozważania słowa Bożego, a zwłaszcza
tajemnic Chrystusa rodzi się siła kontemplacji i gorliwość w apostolacie.
Zarówno we wspólnotach kontemplacyjnych, jak i apostolskich, wielkich dzieł
dokonywali zawsze ludzie modlitwy jako autentyczni interpretatorzy i wykonawcy
woli Bożej. Z obcowania ze słowem Bożym czerpali oni niezbędne światło dla
rozeznania osobistego i wspólnotowego, które pomogło im odkrywać drogi Pańskie w
znakach czasu. W ten sposób ukształtowali w sobie swoisty instynkt
nadprzyrodzony, dzięki któremu nie upodobnili się do mentalności tego świata,
ale odnawiali swój umysł, aby rozpoznawać wolę Bożą — co jest dobre, co Bogu
przyjemne i co doskonałe (por. Rz 12, 2).
W komunii z Chrystusem
95. Podstawowym i skutecznym środkiem umacniania komunii z Chrystusem jest
niewątpliwie święta liturgia, zwłaszcza zaś sprawowanie Eucharystii i Liturgia
Godzin.
Nade wszystko Eucharystia, w której „zawiera się całe duchowe dobro Kościoła,
a mianowicie sam Chrystus, nasza Pascha i chleb żywy, który przez Ciało swoje
ożywione i ożywiające Duchem Świętym daje życie ludziom”#p234">234.
Jest ona sercem życia kościelnego, a tym samym także życia konsekrowanego. Czyż
osoba powołana do tego, by przez profesję rad ewangelicznych uczynić Chrystusa
jedynym sensem swojego istnienia, mogłaby nie dążyć do nieustannego pogłębiania
komunii z Nim poprzez codzienny udział w sakramencie, który Go uobecnia, w
ofierze, która odnawia Jego dar miłości złożony na Golgocie, i w uczcie, która
daje pokarm i siły pielgrzymującemu Ludowi Bożemu? Z samej swej natury
Eucharystia stanowi centrum życia konsekrowanego — osobistego i wspólnotowego.
Jest codziennym wiatykiem i źródłem duchowości dla jednostki i dla całego
Instytutu. Każda osoba konsekrowana jest powołana, aby przeżywać w niej
paschalną tajemnicę Chrystusa, jednocząc się z Nim w ofierze z własnego życia,
składanej Ojcu przez Ducha Świętego. Gorliwa i długotrwała adoracja Chrystusa
obecnego w Eucharystii pozwala w pewien sposób doświadczyć tego, co przeżył
Piotr podczas Przemienienia: „Dobrze, że tu jesteśmy”. Przez sprawowanie
misterium Ciała i Krwi Chrystusa umacnia się też i wzrasta jedność i wzajemna
miłość tych, którzy poświęcili swoje życie Bogu.
Obok Eucharystii i w ścisłej relacji z nią również Liturgia Godzin,
odprawiana we wspólnocie lub indywidualnie — zależnie od charakteru każdego
Instytutu — i w komunii z modlitwą Kościoła, wyraża właściwe osobom
konsekrowanym powołanie do wielbienia Boga i do modlitwy wstawienniczej.
Głęboko związane z samą Eucharystią jest też nieustanne dążenie do nawrócenia
i do niezbędnego oczyszczenia, którego osoby konsekrowane dokonują w sakramencie
pojednania. Obcując często z Bożym miłosierdziem, oczyszczają i odnawiają swoje
serca, a uznając pokornie swoje grzechy ukazują otwarcie swą więź z Nim: radosne
doświadczenie sakramentalnego przebaczenia, przeżywane wspólnie z braćmi i
siostrami, czyni serce człowieka uległym i każe mu dążyć do coraz większej
wierności.
Postęp na tej ewangelicznej drodze, zwłaszcza w okresie formacji i w pewnych
szczególnych momentach życia, może zostać znacznie ułatwiony przez ufne i
pokorne poddanie się kierownictwu duchowemu, które pomaga człowiekowi odpowiadać
wielkodusznie na poruszenia Ducha Świętego i dążyć zdecydowanie do świętości.
Zachęcam na koniec wszystkie osoby konsekrowane, aby zgodnie z własnymi
tradycjami odnawiały każdego dnia duchową więź z Maryją Panną, rozważając wraz z
Nią tajemnice Jej Syna, zwłaszcza przez odmawianie Świętego Różańca.
III. NIEKTÓRE AREOPAGI MISJI
Obecność w świecie edukacji
96. Kościół był zawsze świadom, że wychowanie stanowi istotny element jego
misji. Jego wewnętrznym Nauczycielem jest Duch Święty, który przenika
najtajniejsze głębie ludzkiego serca i zna ukryty dynamizm historii. Cały
Kościół jest ożywiany przez Ducha i wraz z Nim prowadzi swoje dzieło
wychowywania. Jednakże w łonie Kościoła szczególne zadanie w tej dziedzinie mają
do spełnienia osoby konsekrowane, które są powołane, aby na polu wychowawczym
dawać radykalne świadectwo o dobrach Królestwa, dostępnych dla każdego człowieka
oczekującego na ostateczne spotkanie z Panem historii. Dzięki swojej specjalnej
konsekracji, szczególnemu doświadczeniu darów Ducha Świętego, gorliwemu
wsłuchiwaniu się w słowo Boże i praktyce rozeznawania, dzięki bogatemu
dziedzictwu tradycji wychowawczych, zgromadzonemu przez cały Instytut, oraz
dzięki głębokiemu poznaniu duchowej prawdy (por. Ef 1, 17) osoby konsekrowane są
w stanie prowadzić szczególnie owocną działalność edukacyjną, wnosząc ważny
wkład w pracę innych wychowawców.
Obdarzone tym charyzmatem, mogą tworzyć środowiska wychowawcze przeniknięte
ewangelicznym duchem wolności i miłości, które będą pomagały młodym wzrastać w
człowieczeństwie pod kierownictwem Ducha Świętego#p235">235. W ten
sposób wspólnota wychowawcza staje się doświadczeniem komunii i miejscem łaski,
w którym program pedagogiczny przyczynia się do połączenia w harmonijnej
syntezie tego, co Boskie i ludzkie, Ewangelii i kultury, wiary i życia.
Historia Kościoła od starożytności aż do naszych czasów jest bogata we
wspaniałe przykłady osób konsekrowanych, które wyrażały i nadal wyrażają swoje
dążenie do świętości przez pracę pedagogiczną, ukazując zarazem świętość jako
cel wychowania. wiele z nich, pracując jako wychowawcy, rzeczywiście osiągnęło
doskonałość miłości. Jest to jeden z najcenniejszych darów, jakie osoby
konsekrowane mogą również dzisiaj ofiarować młodzieży, wychowując i otaczając ją
miłością, zgodnie z mądrym zaleceniem św. Jana Bosko: „Młodzi powinni nie tylko
być kochani, ale i wiedzieć, że są kochani”#p236">236.
Konieczność odnowionego zaangażowania na polu edukacji
97. Osoby konsekrowane niech ukazują — w sposób delikatny i pełen szacunku,
ale i z misyjną odwagą — że wiara w Jezusa Chrystusa rozjaśnia swoim światłem
całą dziedzinę wychowania, nie podważając wartości ludzkich, ale przeciwnie —
potwierdzając je i wywyższając. W ten sposób staną się świadkami i narzędziami
potęgi Wcielenia i mocy Ducha Świętego. To ich zadanie jest jednym z najbardziej
wyrazistych przejawów macierzyństwa Kościoła, którym ogarnia on, na wzór Maryi,
wszystkie swoje dzieci#p237">237.
Dlatego właśnie Synod z naciskiem wezwał osoby konsekrowane, aby tam, gdzie
to możliwe, podjęły z nowym zapałem misję wychowywania, prowadząc szkoły
wszelkich typów i stopni, Uniwersytety i Wyższe Uczelnie#p238">238.
Przypominając to zalecenie Synodu, gorąco zachęcam członków Instytutów, które
oddają się pracy wychowawczej, aby byli wierni swemu pierwotnemu charyzmatowi i
swoim tradycjom, zachowując świadomość, że jednym z najbardziej wyrazistych
przejawów miłości do ubogich są działania zmierzające do uwolnienia Judzi od tej
niezwykle dotkliwej formy ubóstwa, jaką jest brak formacji kulturalnej i
religijnej.
Ze względu na doniosłą rolę, jaką katolickie i kościelne Uniwersytety i
Fakultety odgrywają w dziedzinie wychowania i ewangelizacji, Instytuty, które je
prowadzą, niech będą świadome swojej odpowiedzialności i niech dbają o to, by
nawiązywały one czynny dialog ze współczesną kulturą, ale zarazem zachowywały
swój szczególny charakter katolicki w duchu pełnej wierności Magisterium
Kościoła. Członkowie tych Instytutów i Stowarzyszeń niech będą też gotowi do
podjęcia pracy w państwowych strukturach edukacji, jeśli wymagają tego
okoliczności. Do tego typu działalności wezwani są zwłaszcza członkowie
Instytutów świeckich, ze względu na właściwe im powołanie.
Ewangelizacja kultury
98. Instytuty życia konsekrowanego miały zawsze wieki wpływ na kształtowanie
i przekazywanie kultury. Było tak w średniowieczu, gdy klasztory stały się
miejscami, w których można było poznać dorobek kulturowy przeszłości i w których
kształtowała się nowa kultura humanistyczna i chrześcijańska. Działo się tak za
każdym razem, gdy światło Ewangelii docierało do nowych narodów. wiele osób
konsekrowanych krzewiło kulturę, wiele też badało kultury lokalne i występowało
w ich obronie. Potrzeba uczestnictwa w krzewieniu kultury, w dialogu między
kulturą a wiarą, jest dziś szczególnie mocno odczuwana w Kościele#p239">239.
Osoby konsekrowane muszą zdawać sobie sprawę, że ta potrzeba jest wezwaniem
skierowanym do nich. Także one są powołane, aby poszukiwać metod głoszenia słowa
Bożego najlepiej odpowiadających wymogom różnych grup ludzkich i licznych
środowisk zawodowych, tak aby światło Chrystusa przenikało do wszystkich
dziedzin ludzkiego życia, a zaczyn zbawienia przemieniał od wewnątrz
społeczeństwo, sprzyjając utrwaleniu się kultury przepojonej wartościami
ewangelicznymi#p240">240. U progu trzeciego tysiąclecia także przez
taką działalność życie konsekrowane będzie mogło odnowić swoją wierność zamysłom
Boga, wychodzącego naprzeciw wszystkim ludziom, którzy świadomie lub
nieświadomie i jakby po omacku poszukują Prawdy i Życia (por. Dz 17, 27).
Niezależnie jednak od służby na rzecz innych, także w łonie samego życia
konsekrowanego odrodzić się musi zamiłowanie do aktywności na polu kultury, do
gorliwego pogłębiarua wiedzy, które jest środkiem integralnej formacji i
praktyką ascetyczną, niezwykle dziś aktualną w obliczu różnorodności kultur.
Osłabienie wysiłku w tej dziedzinie może mieć bardzo szkodliwy wpływ na
apostolat, budząc poczucie wyobcowania i niższości lub prowadząc do
powierzchowności i bezmyślności w działaniu.
Ze względu na różnorodność charyzmatów i na realne możliwości poszczególnych
Instytutów pogłębianie wiedzy nie może być związane wyłącznie z formacją
początkową ani ze zdobywaniem tytułów naukowych i kwalifikacji zawodowych. Jest
ono raczej wyrazem nigdy nie zaspokojonego pragnienia głębszego poznania Boga —
niezgłębionej światłości i źródła wszelkiej ludzkiej prawdy. Dlatego to dążenie
nie izoluje osoby konsekrowanej w abstrakcyjnym intelektualizmie ani nie zamyka
jej w pułapce obezwładniającego narcyzmu: jest raczej bodźcem do dialogu i do
współuczestnictwa, jest kształtowaniem zdolności oceny, jest zachętą do
kontemplacji i modlitwy w nieustannym poszukiwaniu obecności Boga i Jego
działania w złożonej rzeczywistości współczesnego świata.
Osoba konsekrowana, która poddaje się przemieniającemu działaniu Ducha, uczy
się poszerzać ciasne horyzonty ludzkich pragnień, a zarazem dostrzegać głębokie
wymiary istnienia każdego człowieka i jego historii, sięgając spojrzeniem poza
aspekty najbardziej widoczne, ale często drugorzędne. Niezliczone są dziś
dziedziny wyzwań wyłaniających się z różnych kultur: dziedziny nowe lub też
takie, w których życie konsekrowane jest tradycyjnie obecne; należy utrzymywać z
nimi owocne kontakty, przyjmując postawę czujnego krytycyzmu, ale także ufnego
zainteresowania wobec tych, którzy doświadczają trudności typowych dla pracy
intelektualnej, zwłaszcza wówczas, gdy w obliczu nie znanych dotąd problemów
naszej epoki trzeba próbować nowych analiz i nowych syntez#p241">241.
Poważna i skuteczna ewangelizacja nowych środowisk, w których kultura jest
kształtowana i przekazywana, wymaga utrzymywania czynnej współpracy ze świeckimi
działającymi w tej dziedzinie.
Obecność w świecie środków społecznego przekazu
99. W przeszłości, osoby konsekrowane potrafiły służyć sprawie ewangelizacji
na różne sposoby rozwiązując twórczo problemy, dzisiaj natomiast muszą stawać
przed nowym wyzwaniem, jakim jest potrzeba dawania świadectwa Ewangelii poprzez
środki społecznego przekazu. Dzięki niezwykle skutecznej technice środki te
zyskały zdolność globalnego oddziaływania i mogą docierać do wszystkich zakątków
ziemi. Osoby konsekrowane, zwłaszcza te, które ze względu na charyzmat instytutu
działają w tej dziedzinie, powinny zdobyć solidną znajomość języka typowego dla
tych środków, aby mogły przekonująco mówić o Chrystusie dzisiejszemu
człowiekowi, wyrażając jego „radości i nadzieje, smutek i niepokoje”#p242">242,
a także przyczyniać się do budowy społeczeństwa, w którym wszyscy będą się czuli
jak bracia i siostry idący razem ku Bogu.
Jednakże ze względu na niezwykłą moc perswazji, jaką odznaczają się te
środki, należy zachować czujność wobec wypaczonych sposobów ich wykorzystywania.
Nie trzeba lekceważyć problemów, jakie mogą stąd wynikać także dla życia
konsekrowanego, ale raczej poddać je światłemu rozeznaniu#p243">243.
Odpowiedź Kościoła ma charakter przede wszystkim wychowawczy: stara się uczyć
właściwego rozumienia ukrytych mechanizmów, uważnej oceny etycznej programów, a
także kształtować zdrowe nawyki w korzystaniu ze środków przekazu#p244">244.
W tę pracę wychowawczą, mającą kształcić mądrych odbiorców i kompetentnych
pracowników środków przekazu, osoby konsekrowane powinny wnosić swój wkład,
świadcząc o względności wszystkich rzeczywistości widzialnych i pomagając
braciom w ich ocenie zgodnej z Bożym zamysłem, a także w uwolnieniu się od
nadmiernej fascynacji „przemijającą postacią tego świata” (por. 1 Kor 7, 31).
Należy popierać wszelkie inicjatywy w tej nowej i doniosłej dziedzinie, tak
aby Ewangelia Chrystusa była głoszona również przy pomocy tych nowoczesnych
mediów. Poszczególne Instytuty niech będą gotowe do współpracy i do
zaangażowania swoich sił, środków i osób w realizację wspólnych projektów w
różnych sektorach społecznego przekazu. Ponadto osoby konsekrowane, a zwłaszcza
członkowie Instytutów świeckich niech włączają się aktywnie — w miarę potrzeb
duszpasterskich — w religijną formację osób kierujących publicznymi i prywatnymi
środkami przekazu oraz ich pracowników, tak aby z jednej strony zapobiegać
szkodom powodowanym przez niewłaściwe ich używanie, a z drugiej przyczyniać się
do podnoszenia poziomu programów przez treści zgodne z prawem moralnym i bogate
w wartości humanistyczne i chrześcijańskie.
IV. W DIALOGU ZE WSZYSTKIMI
Służba jedności chrześcijan
100. Prośba, jaką Chrystus zanosił do Ojca przed Męką, aby Jego uczniowie
stanowili jedno (por. J 17, 21-23), trwa nadal w modlitwie i w działaniu
Kościoła. Czyż osoby powołane do życia konsekrowanego mogłyby nie dostrzec w tym
wezwania dla siebie? Synod bardzo wyraźnie wskazał na bolesne rozłamy nadal
istniejące między wierzącymi w Chrystusa oraz na pilną potrzebę modlitwy o
jedność wszystkich chrześcijan i czynnego dążenia do niej. Ekumeniczna
wrażliwość osób konsekrowanych pogłębia się także pod wpływem świadomości, że w
innych Kościołach i Wspólnotach kościelnych nadal istnieje i rozwija się życie
monastyczne, jak na przykład w Kościołach Wschodnich, lub też odradza się
praktyka rad ewangelicznych, jak na przykład we Wspólnocie anglikańskiej i we
Wspólnotach wyrosłych z Reformacji.
Synod zwrócił uwagę na głęboką więź łączącą życie konsekrowane ze sprawą
ekumenizmu oraz na potrzebę bardziej wyrazistego świadectwa w tej dziedzinie.
Skoro bowiem duszą ekumenizmu jest modlitwa i nawrócenie#p245">245,
nie ulega wątpliwości, że Instytuty życia konsekrowanego i Stowarzyszenia życia
apostolskiego są w szczególny sposób odpowiedzialne za postępy tego procesu.
Jest zatem konieczne, aby w życiu osób konsekrowanych więcej miejsca zajmowała
modlitwa ekumeniczna i autentyczne świadectwo ewangeliczne, dzięki czemu mocą
Ducha Świętego będzie można obalić mury podziałów i uprzedzeń między
chrześcijanami.
Formy dialogu ekumenicznego
101. Współuczestniczenie w lectio divina w poszukiwaniu prawdy, udział we
wspólnej modlitwie, w której Chrystus obiecał nam swoją obecność (por. Mt 18,
20), dialog przyjaźni i miłości, który pozwala odczuć, jak dobrze jest i miło,
gdy bracia mieszkają razem (por. Ps 133 [132]), serdeczna gościnność okazywana
braciom i siostrom z różnych wyznań chrześcijańskich, wzajemne poznanie i
wymiana darów, współpraca w podejmowanych razem posługach i w świadectwie —
wszystko to są formy dialogu ekumenicznego, jego przejawy miłe naszemu wspólnemu
Ojcu oraz oznaki wspólnej woli dążenia do doskonałej jedności drogą prawdy i
miłości#p246">246. Także poznanie historii, doktryny, liturgii,
działalności charytatywnej i apostolskiej innych chrześcijan z pewnością
przyczyni się do zwiększenia skuteczności wysiłków ekumenicznych#p247">247.
Pragnę zachęcić do wysiłku te Instytuty, które ze względu na swój charyzmat
założycielski lub na mocy przyjętego później wezwania włączają się w dążenie do
jedności chrześcijan i w związku z tym prowadzą określone studia i podejmują
konkretne działania. W rzeczywistości żaden Instytut nie powinien się czuć
zwolniony z obowiązku pracy dla tej sprawy. Zwracam się też do katolickich
Kościołów Wschodnich, wyrażając życzenie, aby między innymi dzięki wkładowi
życia monastycznego męskiego i żeńskiego, o którego rozkwit trzeba się
nieustannie modlić, mogły pogłębiać jedność z Kościołami prawosławnymi poprzez
dialog miłości i wspólny udział w tej samej duchowości — dziedzictwie nie
podzielonego jeszcze Kościoła pierwszego tysiąclecia.
Duchowy ekumenizm modlitwy, nawrócenia serc i miłości powierzam w szczególny
sposób klasztorom życia kontemplacyjnego. Dlatego popieram ich obecność wszędzie
tam, gdzie żyją chrześcijańskie wspólnoty różnych wyznań, aby ich całkowite
oddanie się temu, co jedynie konieczne (por. Łk 10, 42), kultowi Bożemu i
modlitwie wstawienniczej o zbawienie świata, a zarazem ich świadectwo życia
ewangelicznego zgodne z własnymi charyzmatami, było dla wszystkich bodźcem do
życia na obraz Trójcy Świętej — w jedności, której Jezus pragnął i o którą
prosił Ojca dla wszystkich swoich uczniów.
Dialog międzyreligijny
102. Ponieważ „dialog międzyreligijny należy do misji ewangelizacyjnej
Kościoła”#p248">248, przeto Instytuty życia konsekrowanego nie mogą
się uchylać od zaangażowania także w tej dziedzinie, każdy zgodnie z własnym
charyzmatem i ze wskazaniami władz kościelnych. Pierwszą formą ewangelizacji
braci i sióstr innych religii winno być świadectwo życia ubogiego, pokornego i
czystego, przenikniętego braterską miłością do wszystkich. Jednocześnie duchowa
wolność, właściwa życiu konsekrowanemu, powinna przyczyniać się do rozwoju
„dialogu życia”#p249">249, który jest urzeczywistnieniem
fundamentalnego modelu misji i głoszenia Ewangelii Chrystusa. Aby pogłębić
wzajemne poznanie, szacunek i miłość, Instytuty zakonne mogą też rozwijać
stosowne formy dialogu ze środowiskami monastycznymi innych religii,
prowadzonego w duchu serdecznej przyjaźni i obopólnej szczerości.
Innym obszarem współpracy między osobami różnych tradycji religijnych jest
wspólna troska o ludzkie życie, która wyraża się w rozmaitych formach — od
współczucia z cierpieniem fizycznym i duchowym po działalność na rzecz
sprawiedliwości, pokoju i ochrony rzeczywistości stworzonej. W tych dziedzinach
przede wszystkim Instytuty życia czynnego powinny dążyć do porozumienia z
członkami innych religii, nawiązując z nimi „dialog dzieł”#p250">250,
który przygotowuje drogę do głębszej wspólnoty.
Ważną dziedziną czynnej współpracy z osobami o różnych tradycjach religijnych
jest też działalność na rzecz godności kobiety. Cenny wkład w dążenie do
równości i właściwej wzajemności między mężczyzną i kobietą mogą wnieść
zwłaszcza konsekrowane kobiety#p251">251.
Te i inne formy udziału osób konsekrowanych w dialogu międzyreligijnym
wymagają odpowiedniego przygotowania w ramach formacji początkowej i formacji
stałej, a także w pogłębianiu wiedzy naukowej#p252">252, jako że ta
niełatwa dziedzina wymaga solidnej znajomości chrześcijaństwa i innych religii,
której musi towarzyszyć mocna wiara oraz ludzka i duchowa dojrzałość.
Duchowość jako odpowiedź na poszukiwanie sacrum i na tęsknotę za Bogiem
103. Ludzie wybierający życie konsekrowane stają się — ze względu na samą
naturę tej drogi — szczególnym punktem odniesienia dla owej tęsknoty za Bogiem,
która zawsze nurtuje serce człowieka i skłania go do podejmowania różnych form
ascezy i duchowości. W wielu regionach ta tęsknota jawi się wyraźnie jako
reakcja na kultury, które jeśli nie zawsze dążą do odrzucenia, to z pewnością
próbują zepchnąć na margines religijny wymiar ludzkiej egzystencji.
Osoby konsekrowane, jeśli realizują wiernie wszystkie dobrowolnie przyjęte
zobowiązania, mogą ukazywać swoim współczesnym, gdzie należy szukać odpowiedzi
na swoje niepokoje, unikając rozwiązań złudnych i często negujących zbawcze
Wcielenie Chrystusa (por. 1 J 4, 2-3), takich na przykład, jak te, które
proponują im sekty. Praktykując ascezę osobistą i wspólnotową, która oczyszcza i
przemienia całe życie, osoby te przeciwstawiają się pokusie egocentryzmu i
zmysłowości i dają świadectwo autentycznego poszukiwania Boga, przestrzegając,
by nie mylić tego z ukrytym poszukiwaniem samego siebie i z ucieczką w gnozę.
Każda osoba konsekrowana stara się rozwijać w sobie wewnętrznego człowieka,
który nie uchyla się od udziału w historii i nie zamyka się w sobie. Wsłuchując
się ulegle w słowo Boże, którego Kościół jest stróżem i rzecznikiem, osoba
konsekrowana ukazuje, że w Chrystusie, którego umiłowała ponad wszystko, i w
tajemnicy Trójcy Przenajświętszej znajduje przedmiot głębokiej tęsknoty
ludzkiego serca i cel wszelkiego religijnego poszukiwania, naprawdę otwartego na
transcendencję.
Dlatego osoby konsekrowane powinny wielkodusznie zapewnić wsparcie i duchowe
przewodnictwo wszystkim, którzy zwracają się do nich, przynaglani tęsknotą za
Bogiem i pragnieniem życia zgodnego z nakazami swojej wiary#p253">253.
ZAKOŃCZENIE
Bezinteresowność bez granic
104. Niemało jest dziś ludzi, którzy nie potrafią znaleźć odpowiedzi na
pytanie: po co istnieje życie konsekrowane? Po co wybierać taki sposób życia,
jeśli jest tyle pilnych potrzeb w sferze działalności charytatywnej i
ewangelizacji, których zaspokojenie nie wymaga bynajmniej podejmowania
szczególnych zobowiązań życia konsekrowanego? Czy w takim razie nie jest ono
swoistym „mamotrawstwem” ludzkich energii, które zgodnie z zasadą wydajności
można by wykorzystać dla większego dobra, z korzyścią dla ludzkości i dla
Kościoła?
Takie pytania słyszymy coraz częściej, ponieważ są one przejawem
utylitarystycznej i technokratycznej kultury, która skłonna jest oceniać wartość
rzeczy, a nawet ludzi według kryterium ich bezpośredniej „przydatności”. Ale
problem ten istniał zawsze, czego wymownym świadectwem jest ewangeliczny epizod
namaszczenia w Betanii: „Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego
olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom
napełnił się wonią olejku” (J 12, 3). Judaszowi, który pod pretekstem troski o
ubogich ubolewał nad tak wielkim marnotrawstwem, Jezus odpowiedział: „Zostaw
ją!” (J 12, 7).
Także dzisiaj jest to właściwa odpowiedź na pytanie o przydatność życia
konsekrowanego, które zadaje sobie — czasem w dobrej wierze — wielu ludzi: czy
nie można by spożytkować własnego życia w sposób bardziej wydajny i racjonalny z
korzyścią dla społeczeństwa? Odpowiedź Jezusa brzmi: „Zostaw ją!”.
Dla tych, którzy otrzymali bezcenny dar szczególnego naśladowania Pana
Jezusa, jest oczywiste, że można i należy kochać Go sercem niepodzielnym i że
można poświęcić Mu całe życie, a nie tylko niektóre gesty, chwile czy działania.
Rozlanie drogocennego olejku — znak czystej miłości, nie podyktowany żadnymi
względami „utylitarystycznymi” — jest dowodem bezinteresowności bez granic,
która wyraża się przez życie oddane całkowicie miłości Chrystusa i Jego służbie,
poświęcone Jego Osobie i Jego Mistycznemu Ciału. Ale właśnie to życie, tak
szczodrze „rozlane”, napełnia wonią cały dom. Życie konsekrowane jest dzisiaj
tak samo jak w przeszłości cenną ozdobą Domu Bożego, czyli Kościoła.
To, co ludzkim oczom może się wydawać marnotrawstwem, dla człowieka, który w
głębi swego serca zachwycił się pięknem i dobrocią Chrystusa, jest oczywistą
odpowiedzią miłości, radosnym dziękczynieniem za to, że został dopuszczony do
szczególnego poznania Syna i do współudziału w Jego Boskiej misji w świecie.
„Gdyby któreś z dzieci Bożych poznało Boską miłość i zakosztowało Boga nie
stworzonego, Boga wcielonego, Boga cierpiącego, który jest najwyższym dobrem,
oddałoby Mu się bez reszty, oderwałoby się nie tylko od innych stworzeń, ale
nawet od siebie samego i całym swoim jestestwem miłowałoby tego Boga miłości, aż
przemieniłoby się do końca w Boga-Człowieka, który jest najwyższym Umiłowanym”#p254">254.
Życie konsekrowane w służbie Królestwa Bożego
105. „Cóż stałoby się ze światem, gdyby nie było w nim zakonników?”#p255">255
Życie konsekrowane — wbrew wszelkim powierzchownym opiniom o jego przydatności —
ma wielkie znaczenie właśnie dlatego, że wyraża nieograniczoną bezinteresowność
i miłość, co jest szczególnie doniosłe zwłaszcza w świecie zagrożonym przez
zalew spraw nieważnych i przemijających. Gdyby zabrakło tego konkretnego znaku,
należałoby się obawiać, że miłość ożywiająca cały Kościół ostygnie, że zbawczy
paradoks Ewangelii straci swą ostrość, że «sól» wiary zwietrzeje w świecie
ulegającym sekularyzacji#p256">256. W życiu Kościoła i samego
społeczeństwa potrzebni są ludzie zdolni do całkowitego poświęcenia się Bogu i
bliźnim dla miłości Boga.
Kościół pod żadnym pozorem nie może wyrzec się życia konsekrowanego, ponieważ
ukazuje ono wyraziście jego szczególną naturę „oblubieńczą”. To z niego rodzi
się nowy zapał i moc dla głoszenia Ewangelii całemu światu. Potrzebni są bowiem
ludzie, którzy będą ukazywać ojcowskie oblicze Boga i macierzyńskie oblicze
Kościoła, którzy będą umieli zaryzykować własnym życiem, aby inni mieli życie i
nadzieję. Kościół potrzebuje osób konsekrowanych, które zanim jeszcze podejmą
służbę w takiej czy innej szlachetnej sprawie, pozwalają się przemienić Bożej
łasce i stosują się całkowicie do nakazów Ewangelii.
Cały Kościół otrzymuje ten wielki dar i w postawie wdzięczności stara się go
rozwijać, okazując mu szacunek, otaczając go modlitwą i wzywając do przyjęcia
go. Ważne jest, aby Biskupi, kapłani i diakoni, przekonani o ewangelicznej
wspaniałości tej drogi życia, starali się odkrywać zalążki powołania i
pielęgnować je przez głoszenie słowa, rozeznanie i mądre kierownictwo duchowe.
Wszyscy wierni powinni się nieustannie modlić za osoby konsekrowane, aby
okazując coraz większy zapał i zdolność kochania, przenikały współczesne
społeczeństwo drogocenną wonią Chrystusa. Cała chrześcijańska wspólnota —
pasterze, świeccy i osoby konsekrowane — jest odpowiedzialna za życie
konsekrowane, za przyjęcie i wspomaganie nowych powołań#p257">257.
Do młodzieży
106. Do was, młodzi, mówię: jeśli słyszycie wezwanie Chrystusa, nie
odrzucajcie go! Odważnie wejdźcie na wielkie drogi świętości, które wytyczyli
wybitni święci i święte, idąc za Chrystusem. Bądźcie wierni ideałom, typowym dla
waszego wieku, ale nie wahajcie się przyjąć zamysłu Boga wobec was, jeśli On was
wezwie, byście szukali świętości w życiu konsekrowanym. Podziwiajcie wszystkie
dzieła Boże w świecie, ale umiejcie zatrzymać wzrok na rzeczywistościach, które
nigdy nie przeminą.
Trzecie tysiąclecie czeka na wkład wiary i inicjatywy rzeszy młodych
konsekrowanych, aby świat stał się miejscem bardziej radosnym, zdolnym przyjąć
Boga, a w Nim wszystkich Jego synów i córki.
Do rodzin
107. Zwracam się do was, chrześcijańskie rodziny. Wy, rodzice, składajcie
dzięki Panu, jeśli powołał jedno z waszych dzieci do życia konsekrowanego.
Powinno to być — jak zawsze w przeszłości — wielkim zaszczytem dla rodziny,
jeśli Bóg zechce na nią spojrzeć i wybierze jednego z jej członków, aby zaprosić
go do wejścia na drogę rad ewangelicznych! Rozpalajcie w sobie pragnienie
oddania Bogu jednego ze swych dzieci, aby służyło miłości Bożej w świecie. Cóż
mogłoby być piękniejszym owocem waszej małżeńskiej miłości?
Trzeba tu przypomnieć, że jeśli rodzice nie żyją wartościami ewangelicznymi,
trudno oczekiwać, by młody człowiek mógł usłyszeć głos powołania, zrozumieć
konieczność wyrzeczeń, jakie musi podjąć, docenić piękno celu, jaki ma osiągnąć.
To w rodzinie bowiem młodzi przeżywają pierwsze doświadczenia ewangelicznych
wartości, miłości ofiarującej się Bogu i innym. Konieczne jest też wychowywanie
młodych do odpowiedzialnego korzystania z własnej wolności, aby potrafili
poświęcić życie — zgodnie z otrzymanym powołaniem — najwznioślejszym
rzeczywistościom duchowym.
Modlę się za was, rodziny chrześcijańskie, abyście zjednoczone z Chrystusem
przez modlitwę i życie sakramentalne stawały się środowiskami otwartymi na
przyjęcie powołań.
Do mężczyzn i kobiet dobrej woli
108. Do wszystkich mężczyzn i kobiet, którzy zechcą usłyszeć mój głos, pragnę
zwrócić się z zachętą, aby dążyli do Boga żywego i prawdziwego także drogami
wytyczonymi przez życie konsekrowane. Osoby konsekrowane dają świadectwo o tym,
że „ktokolwiek idzie za Chrystusem, Człowiekiem doskonałym, sam też pełniej
staje się człowiekiem”#p258">258. Jakże wiele z nich pochylało się i
nadal się pochyla nad niezliczonymi ranami braci i sióstr, których napotykają na
swojej drodze!
Przyjrzyjcie się tym ludziom, którymi Chrystus zawładnął całkowicie: ukazują
oni, że panowanie nad sobą, wspomagane przez łaskę i miłość Bożą, jest
lekarstwem przeciw żądzy posiadania, przyjemności, władzy. Nie zapominajcie o
charyzmatach, które ukształtowały wspaniałych „poszukiwaczy Boga” i dobroczyńców
ludzkości, to oni bowiem wskazali nieomylne drogi tym, którzy szczerym sercem
szukają Boga. Spójrzcie na wielką rzeszę świętych, którzy wyrośli w środowisku
życia konsekrowanego, zważcie na dobro wyświadczone światu — wczoraj i dziś —
przez tych, którzy poświęcili się Bogu! Czyż nasz świat nie potrzebuje radosnych
świadków i proroków dobroczynnej mocy Bożej miłości? Czy nie potrzebuje także
ludzi, którzy swoim życiem i działaniem zasiewają ziarna pokoju i braterstwa?#p259">259
Do osób konsekrowanych
109. Na zakończenie tej Adhortacji pragnę jednak zwrócić się z ufnym
wezwaniem przede wszystkim do was, konsekrowane kobiety i mężczyźni;
przeżywajcie w pełni swoje poświęcenie się Bogu, aby nie zabrakło w świecie tego
promienia Bożego piękna, który rozjaśnia drogę ludzkiej egzystencji.
Chrześcijanie, pogrążeni w trudach i troskach tego świata, ale tak jak wy
powołani do świętości, pragną dostrzegać w was serca oczyszczone, które oczyma
wiary „widzą” Boga — ludzi poddających się ulegle działaniu Ducha Świętego,
dochowujących wierności charyzmatowi swego powołania i misji.
Dobrze wiecie, że weszliście na drogę nieustannego nawrócenia, wyłącznego
poświęcenia się miłości do Boga i braci, aby dawać coraz wspanialsze świadectwo
łaski, która przemienia chrześcijańską egzystencję. Świat i Kościół szukają
autentycznych świadków Chrystusa. Życie konsekrowane jest darem ofiarowanym nam
przez Boga, aby wszyscy mogli dostrzec „to, co jedynie jest potrzebne” (por. Łk
10, 42). Dawać świadectwo o Chrystusie swoim życiem, czynami i słowami — oto
szczególna misja życia konsekrowanego w Kościele i w świecie.
Wiecie, komu uwierzyliście (por. 2 Tm 1, 12); oddajcie Mu wszystko! Młodych
nie można oszukać; przychodzą do was, bo chcą znaleźć to, czego nie widzą gdzie
indziej. Macie do spełnienia ogromne zadanie wobec przyszłości; zwłaszcza młode
osoby konsekrowane, dając świadectwo swojej konsekracji, mogą skłonić swoich
rówieśników do odnowy życia#p260">260. Żarliwa miłość do Jezusa
Chrystusa jest potężną siłą przyciągającą młodych, których On powołuje w swojej
dobroci, aby poszli za Nim i zostali z Nim na zawsze. Nasi współcześni chcą
dostrzegać w osobach konsekrowanych radość, której źródłem jest przebywanie z
Chrystusem.
Jako ludzie konsekrowani, starzy i młodzi, dochowujcie wierności swoim
zobowiązaniom wobec Boga, budując się nawzajem i wspomagając jedni drugich.
Chociaż czasem napotykacie trudności i choć w niektórych kręgach opinii
publicznej osłabł szacunek dla życia konsekrowanego, waszym zadaniem jest na
nowo wzywać ludzi naszych czasów, aby podnieśli wzrok ku górze, aby nie
pozwolili się przygnieść codzienności, ale by umieli się zachwycić Bogiem i
Ewangelią Jego Syna. Nie zapominajcie, że to wy właśnie w bardzo szczególny
sposób możecie i powinniście głosić, iż nie tylko należycie do Chrystusa, ale
„staliście się Chrystusem”!#p261">261
Patrząc w przyszłość
110. Powinniście nie tylko wspominać i opowiadać swoją chwalebną przeszłość,
ale także budować nową wielka, historię! Wpatrujcie się w przyszłość, ku której
kieruje was Duch, aby znów dokonać z wami wielkich dzieł. Moi drodzy, niech
wasze życie konsekrowane stanie się żarliwym oczekiwaniem Chrystusa; wychodźcie
Mu na spotkanie, tak jak mądre panny wychodzą na spotkanie Oblubieńca. Bądźcie
zawsze gotowi, wierni Chrystusowi, Kościołowi, swojemu Instytutowi i ludziom
naszej epoki#p262">262. Dzięki temu Chrystus będzie was odnawiał
każdego dnia, abyście wraz z Jego Duchem budowali braterskie wspólnoty, abyście
z Nim umywali stopy ubogim i wnosili swój niezastąpiony wkład w przemienianie
świata.
Niech nasz świat, powierzony rękom człowieka i wchodzący już w nowe
tysiąclecie, staje się coraz bardziej ludzki i sprawiedliwy, niech będzie
znakiem i zapowiedzią świata przyszłego, w którym On, Pan uniżony i uwielbiony,
ubogi i wywyższony, stanie się pełną i nieprzemijającą radością dla nas i dla
naszych braci i sióstr, wraz z Ojcem i Duchem Świętym.
Modlitwa do Trójcy Przenajświętszej
111. Przenajświętsza Trójco, błogosławiona i błogosławiąca, napełnij
błogosławieństwem swoich synów i córki, których powołałaś, aby wyznawali
wielkość Twojej miłości, Twojej miłosiernej dobroci i Twojego piękna.
Ojcze Święty, uświęć swoich synów i córki, którzy konsekrowali się Tobie dla
chwały Twojego imienia. Wspomagaj ich swoją mocą, aby mogli świadczyć, że Ty
jesteś początkiem wszystkiego, jedynym źródłem miłości i wolności. Dziękujemy Ci
za dar życia konsekrowanego, które z wiarą szuka Ciebie, a pełniąc swoją
powszechną misję, wzywa wszystkich, aby zmierzali ku Tobie.
Jezu Zbawicielu, Słowo Wcielone, Ty powierzyłeś swoją drogę życia tym,
których powołałeś: nadal przyciągaj do siebie ludzi, którzy będą dla
współczesnego człowieka świadkami Twojego miłosierdzia, zapowiedzią Twojego
powrotu, żywym znakiem dóbr przyszłego zmartwychwstania. Niech żadna próba nie
oderwie ich od Twojej miłości!
Duchu Święty, Miłości rozlana w sercach, który umysłom udzielasz łaski i
natchnienia, odwieczne Źródło życia, który doprowadzasz do końca misję Chrystusa
przez różnorakie charyzmaty, prosimy Cię za wszystkie osoby konsekrowane.
Napełnij ich serca głęboką pewnością, że zostały wybrane, aby kochać, wielbić i
służyć. Pozwól im zaznać Twojej przyjaźni, napełnij je Twoją radością i pociechą,
pomagaj im przezwyciężać chwile trudności i podnosić się po upadkach, uczyń je
odblaskiem Boskiego piękna. Daj im odwagę podejmowania wyzwań naszych czasów i
łaskę ukazywania ludziom dobroci i człowieczeństwa Zbawiciela naszego Jezusa
Chrystusa (por. Tt 3, 4).
Prośba do Najświętszej Maryi
Panny
112. Maryjo, wizerunku Kościoła — Oblubienicy bez zmarszczki i skazy, która
naśladując Ciebie „zachowuje dziewiczo nienaruszoną wiarę, mocną nadzieję i
szczerą miłość”263 — wspomagaj osoby konsekrowane w ich dążeniu do
wieczystej i jedynej szczęśliwości.
Zawierzamy je Tobie, Dziewico Nawiedzenia, aby umiały wychodzić naprzeciw
ludziom w potrzebie i nieść im pomoc, a nade wszystko nieść im Jezusa. Naucz je
głosić wielkie dzieła, jakich Bóg dokonuje w świecie, aby wszystkie ludy
wielbiły Twoje imię. Wspomagaj je w pracy dla dobra ubogich, głodnych,
pozbawionych nadziei, ostatnich i tych wszystkich, którzy szczerym sercem
szukają Twojego Syna.
Do Ciebie, Maryjo, która pragniesz duchowej i apostolskiej odnowy Twoich
synów i córek przez miłość do Chrystusa i przez całkowite oddanie się Jemu,
kierujemy z ufnością naszą modlitwę. Ty, która czyniłaś wolę Ojca, okazując
gorliwość w posłuszeństwie, męstwo w ubóstwie, a w swym płodnym dziewictwie
gotowość na przyjęcie życia, uproś Twego Boskiego Syna, aby ci, którzy otrzymali
dar naśladowania Go przez swą konsekrację, umieli o Nim świadczyć swoim
przemienionym życiem, podążając radośnie, wraz ze wszystkimi innymi braćmi i
siostrami, ku niebieskiej ojczyźnie i ku światłu, które nie zna zmierzchu.
O to Cię prosimy, aby we wszystkich i we wszystkim został otoczony chwałą,
błogosławieństwem i miłością Najwyższy Władca wszystkich rzeczy, którym jest
Ojciec, Syn i Duch Święty.
W Rzymie, u Św. Piotra, dnia 25 marca 1996, w uroczystość
Zwiastowania Pańskiego, w osiemnastym roku mego Pontyfikatu.
Jan Paweł II, papież
© Copyright 1996- Libreria Editrice
Vaticana