|
LIST APOSTOLSKI DIES DOMINI OJCA SWIETEGO JANA PAWLA II DO BISKUPOW, KAPLANOW I WIERNYCH O SWIETOWANIU NIEDZIELI
Czcigodni Bracia w biskupstwie i kaplanstwie, Drodzy Bracia i Siostry!
1. Dzien Panski jak nazywano niedziele juz w czasach apostolskich
(1) cieszyl sie zawsze w dziejach Kosciola szczególnym
powazaniem ze wzgledu na swa scisla wiez z sama istota chrzescijanskiego
misterium. W rytmie tygodnia wyznaczajacym uplyw czasu, niedziela
przypomina bowiem dzien zmartwychwstania Chrystusa. Jest Pascha
tygodnia, podczas której swietujemy zwyciestwo Chrystusa nad
grzechem i smiercia, dopelnienie w Nim dziela pierwszego stworzenia i
poczatek « nowego stworzenia » (por. 2 Kor 5,17). Jest
dniem, w którym z uwielbieniem i wdziecznoscia wspominamy pierwszy
dzien istnienia swiata, a zarazem zapowiedzia « dnia ostatniego »,
oczekiwanego z zywa nadzieja, w którym Chrystus przyjdzie w chwale
(por. Dz 1,11; 1 Tes 4, 13-17) i Bóg « uczyni
wszystko nowe » (por. Ap 21, 5).
Slusznie zatem mozna odniesc do niedzieli zawolanie Psalmisty: «
Oto dzien, który Pan uczynil: radujmy sie zen i weselmy! » (Ps
118 [117], 24). To wezwanie do radosci, rozbrzmiewajace w liturgii
paschalnej, wyraza zdumienie, jakiego doznaly niewiasty, które
widzialy ukrzyzowanie Chrystusa, a gdy « wczesnym rankiem w pierwszy
dzien tygodnia przyszly do grobu » (Mk 16,2), nie znalazly w
nim nikogo. Jest to wezwanie, by niejako przezyc na nowo doswiadczenie dwóch
uczniów z Emaus, którzy czuli, jak « serce palalo w
nich », gdy Zmartwychwstaly przylaczyl sie do nich w drodze,
wyjasnial im Pisma i objawil sie przy « lamaniu chleba » (por.
Lk 24,32.35). Jest to echo radosci, najpierw niesmialej, a potem
porywajacej, jakiej zaznali Apostolowie wieczorem tego samego dnia, gdy
przyszedl do nich zmartwychwstaly Jezus i gdy otrzymali dar Jego pokoju i
Jego Ducha (por. J 20,19-23).
2. Zmartwychwstanie Jezusa jest pierwotnym faktem, na którym
opiera sie chrzescijanska wiara (por. 1 Kor 15, 14): te wspaniala
rzeczywistosc mozna w pelni pojac w swietle wiary, ale historyczne
swiadectwo pozostawili o niej ci, którym dane bylo ujrzec
zmartwychwstalego Pana. To przedziwne wydarzenie nie tylko wyróznia
sie na tle calych dziejów ludzkosci jako absolutnie niepowtarzalne,
ale stanowi samo centrum tajemnicy czasu. Do Chrystusa bowiem, jak
przypomina obrzed przygotowania paschalu, sprawowany podczas podnioslej
liturgii Wigilii Wielkanocnej, « nalezy czas i wiecznosc ».
Dlatego wspominajac nie tylko raz w roku, ale w kazda niedziele dzien
zmartwychwstania Chrystusa, Kosciól pragnie wskazywac kazdemu
pokoleniu to, co stanowi zwornik calej historii, w którym tajemnica
poczatków spotyka sie z tajemnica ostatecznego przeznaczenia
swiata.
Slusznie zatem mozna powiedziec za autorem homilii z IV stulecia, ze «
dzien Pana » jest « panem dni ».(2) Kto otrzymal laske
wiary w zmartwychwstalego Pana, z pewnoscia rozumie znaczenie tego dnia,
jakie ma w calym tygodniu i przezywa go z glebokim wzruszeniem, które
sw. Hieronim wyrazil slowami: « Niedziela to dzien zmartwychwstania,
to dzien chrzescijan, to nasz dzien ».(3) Niedziela jest bowiem dla
chrzescijan « najstarszym i pierwszym dniem swiatecznym »,(4)
ustanowionym nie tylko po to, aby wyznaczal uplyw czasu, ale by objawial
jego gleboki sens.
3. Fundamentalne znaczenie tego dnia, uznawane w ciagu calej
dwutysiacletniej historii, zostalo stanowczo potwierdzone przez Sobór
Watykanski II: « Zgodnie z tradycja apostolska, która wywodzi
sie od samego dnia Zmartwychwstania Chrystusa, misterium paschalne Kosciól
obchodzi co osiem dni, w dniu, który slusznie nazywany jest dniem
Panskim albo niedziela ».(5) Pawel VI ponownie podkreslil znaczenie
niedzieli zatwierdzajac nowy ogólny Kalendarz rzymski oraz
powszechne przepisy okreslajace porzadek roku liturgicznego.(6) Bliskosc
trzeciego tysiaclecia sklania wiernych do podjecia refleksji nad historia
w swietle Chrystusa, a zarazem zacheca ich, by z nowa gorliwoscia starali
sie odkrywac sens niedzieli: jej « tajemnice », cel jej
swietowania, jej znaczenie dla zycia chrzescijanskiego i ludzkiego.
Czcigodni Bracia w biskupstwie, z zadowoleniem dowiaduje sie o licznych
wypowiedziach waszego magisterium na ten wazny temat oraz o wielu
przedsiewzieciach duszpasterskich, jakie w okresie posoborowym podjeliscie
na tym polu, indywidualnie i kolegialnie, wspomagani czynnie przez swoje
duchowienstwo. U progu Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 pragne zwrócic
sie do was w tym Liscie apostolskim, aby wesprzec wasze dzialania
duszpasterskie w tej tak donioslej dziedzinie. Zarazem jednak pragne sie
zwrócic do was wszystkich, drodzy bracia w wierze, i w pewien sposób
stac sie duchowo obecnym w waszych wspólnotach, w których
gromadzicie sie kazdej niedzieli wraz ze swymi pasterzami, aby sprawowac
Eucharystie i swietowac « dzien Panski ». Wiele sposród
refleksji i przemyslen wyrazonych w tym Liscie apostolskim to owoc moich
doswiadczen z lat poslugi biskupiej w Krakowie, a takze z pózniejszego
okresu, gdy juz jako Biskup Rzymu i Nastepca Piotra odwiedzalem rzymskie
parafie, regularnie udajac sie do nich wlasnie w niedziele róznych
okresów roku liturgicznego. Tak wiec List ten jest niejako
kontynuacja zywego dialogu, jaki chetnie nawiazuje z wiernymi, aby
rozwazyc wraz z wami sens niedzieli i zwrócic uwage na motywy, dla
których warto ja przezywac jako prawdziwy « dzien Panski »
takze w nowych okolicznosciach naszych czasów.
4. Wszyscy pamietamy bowiem, ze jeszcze stosunkowo niedawno «
swietowanie » niedzieli bylo ulatwione w krajach o tradycji
chrzescijanskiej przez liczny udzial rzesz wiernych i niejako przez sama
organizacje spoleczenstwa, w którym odpoczynek niedzielny stanowil
trwaly element prawodawstwa dotyczacego róznych form pracy. Dzisiaj
jednak, nawet w krajach, w których swiateczny charakter tego dnia
jest zagwarantowany ustawowo, ewolucja sytuacji spoleczno-ekonomicznej
doprowadzila w wielu przypadkach do glebokich przemian w zachowaniach
zbiorowych i w konsekwencji takze w samym charakterze niedzieli.
Powszechna stala sie praktyka « weekendu », rozumianego jako
cotygodniowy czas odpoczynku, przezywanego nieraz z dala od stalego
miejsca zamieszkania i zwiazanego czesto z udzialem w róznych
formach aktywnosci kulturalnej, politycznej lub sportowej, które
zwykle sa organizowane wlasnie w dni swiateczne. Jest to zjawisko
spoleczne i kulturowe, w którym nie brak z pewnoscia elementów
pozytywnych, jesli tylko przyczynia sie ono, w duchu poszanowania
autentycznych wartosci, do rozwoju czlowieka i do postepu zycia
spolecznego jako calosci. Pozwala ono zaspokoic nie tylko potrzebe
odpoczynku, ale takze « swietowania », wpisana w ludzka nature.
Niestety, gdy niedziela zatraca pierwotny sens i staje sie jedynie «
zakonczeniem tygodnia », zdarza sie czasem, ze horyzont czlowieka
stal sie tak ciasny, ze nie pozwala mu dojrzec « nieba ».(7)
Nawet odswietnie ubrany nie potrafi juz « swietowac ».
Od uczniów Chrystusa oczekuje sie jednak, by nie mylili
swietowania niedzieli, które powinno byc prawdziwym uswieceniem
dnia Panskiego, z « zakonczeniem tygodnia », rozumianym
zasadniczo jako czas odpoczynku i rozrywki. Bardzo potrzebna jest tutaj
autentyczna dojrzalosc duchowa, która pomoze chrzescijanom «
byc soba » i sprawi, ze dochowujac konsekwentnie wiernosci darowi
wiary, beda umieli zawsze zdac sprawe z nadziei, która jest w nich
(por. 1 P 3,15). Wymaga to takze glebszego zrozumienia niedzieli,
aby nawet w trudnych okolicznosciach mozna ja bylo przezywac w postawie
pelnego posluszenstwa Duchowi Swietemu.
5. Sytuacja w tej dziedzinie jest dosyc zróznicowana. Z jednej
strony przyklad niektórych mlodych Kosciolów ukazuje, z jak
wielka gorliwoscia mozna swietowac niedziele, i to zarówno w
miastach, jak i w najbardziej odleglych wioskach. W innych regionach
natomiast, na skutek wspomnianych trudnosci socjologicznych, a moze z
powodu braku silnej motywacji religijnej bardzo niewielki procent wiernych
uczestniczy w niedzielnej liturgii. Wydaje sie, ze wielu chrzescijan
zatraca swiadomosc nie tylko centralnej roli Eucharystii, ale nawet tego,
ze powinni dziekowac Bogu, modlac sie wraz z innymi w lonie wspólnoty
koscielnej.
Dodatkowym problemem jest tez brak wystarczajacej liczby kaplanów,
wystepujacy nie tylko w krajach misyjnych, ale takze od dawna juz
chrzescijanskich, który czasem uniemozliwia sprawowanie niedzielnej
liturgii eucharystycznej w poszczególnych wspólnotach.
6. Wydaje sie, ze w obliczu tych nowych sytuacji i zwiazanych z nimi
problemów konieczne jest ponowne odkrycie glebokich uzasadnien
doktrynalnych, które stanowia podstawe przykazania koscielnego,
aby wszyscy wierni uswiadomili sobie wyraznie, jak nieodzowna wartoscia
jest niedziela w zyciu chrzescijanskim. Dazac do tego, idziemy sladem
odwiecznej tradycji Kosciola, która potwierdzil zdecydowanie Sobór
Watykanski II, nauczajac, ze w niedziele « wierni powinni schodzic
sie razem dla sluchania slowa Bozego i uczestniczenia w Eucharystii, tak
aby wspominac Meke, Zmartwychwstanie i chwale Pana Jezusa i skladac
dziekczynienie Bogu, który ich odrodzil przez
zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa ku nadziei zywej (1 P 1,3)
».(8)
7. Obowiazek swietowania niedzieli zwlaszcza przez udzial w
Eucharystii i przez odpoczynek w duchu chrzescijanskiej radosci i
braterstwa staje sie bowiem w pelni zrozumialy, jesli pamietamy o róznorakich
wymiarach tego dnia, na które zwrócimy uwage w niniejszym
Liscie.
Dzien ten stanowi samo centrum chrzescijanskiego zycia. Jesli od
poczatku pontyfikatu niestrudzenie powtarzam slowa: « Nie lekajcie
sie! Otwórzcie na osciez drzwi Chrystusowi! »,(9) to dzis
chcialbym z moca wezwac wszystkich do ponownego odkrycia niedzieli: Nie
lekajcie sie ofiarowac waszego czasu Chrystusowi! Tak, otwórzmy
Chrystusowi nasz czas, aby On mógl go rozjasnic i nadac mu
kierunek. On jest Tym, który zna tajemnice czasu i tajemnice
wiecznosci i ofiarowuje nam « swój dzien » jako zawsze
nowy dar swojej milosci. Ponowne odkrycie sensu tego « dnia »
jest laska, o która nalezy prosic nie tylko po to, aby wypelniac w
zyciu nakazy wiary, ale takze by dac konkretna odpowiedz na prawdziwe i
glebokie pragnienia kazdego czlowieka. Czas ofiarowany Chrystusowi nigdy
nie jest czasem straconym, ale raczej czasem, który zyskujemy, aby
nadac gleboko ludzki charakter naszym relacjom z innymi i naszemu zyciu.
ROZDZIAL I
DIES DOMINI
Swietowanie dziela Stwórcy
« Wszystko przez Nie sie stalo » (J
1,3)
8. W doswiadczeniu chrzescijanskim niedziela jest przede wszystkim
swietem paschalnym, calkowicie opromienionym przez blask chwaly
zmartwychwstalego Chrystusa. Jest swietowaniem « nowego stworzenia ».
Ale wlasnie ten jej charakter, jesli rozumiemy cala jego glebie, wskazuje
na nierozerwalna wiez niedzieli z tym, co Pismo Swiete juz na pierwszych
stronicach mówi nam o Bozym zamysle wyrazonym w stworzeniu swiata.
Jesli bowiem jest prawda, ze Slowo stalo sie cialem, « gdy nadeszla
pelnia czasu » (por. Ga 4,4), to prawda jest równiez,
ze moca swej wlasnej tajemnicy, jako odwieczny Syn Ojca, jest Ono
poczatkiem i koncem wszechswiata. Stwierdza to sw. Jan w prologu swojej
Ewangelii: « Wszystko przez Nie sie stalo, a bez Niego nic sie nie
stalo, co sie stalo » (1, 3). Podkresla to równiez sw. Pawel,
piszac do Kolosan: « w Nim zostalo wszystko stworzone: i to, co w
niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne (...).
Wszystko przez Niego i dla Niego zostalo stworzone » (1, 16). Ta
czynna obecnosc Syna w stwórczym dziele Boga objawila sie w pelni w
tajemnicy paschalnej, kiedy Chrystus, powstajac z martwych jako «
pierwszy sposród tych, co pomarli » (1 Kor 15, 20),
dal poczatek nowemu stworzeniu oraz zainicjowal proces, który On
sam doprowadzi do konca, gdy powróci w chwale i « przekaze królowanie
Bogu i Ojcu (...), aby Bóg byl wszystkim we wszystkich » (1
Kor 15,24.28).
Juz u switu stworzenia ta « kosmiczna misja » Chrystusa byla
zatem zawarta w Bozym zamysle. Ta wizja chrystocentryczna,
ogarniajaca cala przestrzen czasu, towarzyszyla Bogu, gdy spojrzawszy z
uznaniem na wlasne dzielo, odpoczal po calym swym trudzie i «
poblogoslawil ów siódmy dzien i uczynil go swietym » (Rdz
2,3). Wedlug autora pierwszego biblijnego opisu stworzenia,
reprezentujacego tradycje kaplanska, wtedy wlasnie zostal ustanowiony «
szabat » jeden z najbardziej znamiennych elementów
pierwszego Przymierza, który w jakis sposób zapowiada juz
dzien swiety nowego i ostatecznego Przymierza. Ten sam motyw «
odpoczynku Boga » (por. Rdz 2,2) oraz odpoczynku, jakiego
zaznal w ziemi obiecanej lud po wyjsciu z Egiptu (por. Ps 95 [94],
11), zostaje odczytany w Nowym Testamencie w nowym swietle w
perspektywie ostatecznego « odpoczynku szabatniego » (por. Hbr
4,9), do którego wszedl sam Chrystus przez swoje zmartwychwstanie i
do którego ma wejsc Lud Bozy, nasladujac wytrwale Jego synowskie
posluszenstwo (por. Hbr 4, 3-16). Trzeba zatem odczytac na nowo
wspanialy opis stworzenia i poglebic teologie « szabatu », aby
wejsc na droge wiodaca do pelnego zrozumienia niedzieli.
« Na poczatku Bóg stworzyl niebo i ziemie »
(Rdz 1, 1)
9. Poetycki styl narracji Ksiegi Rodzaju dobrze wyraza zdumienie
czlowieka w obliczu ogromu stworzenia oraz plynace stad uwielbienie dla
Tego, który wszystkie rzeczy wyprowadzil z nicosci. Stronice te
maja gleboka wymowe religijna sa hymnem na czesc Stwórcy
wszechswiata i ukazuja Go jako jedynego Pana, przez co odpieraja
pojawiajace sie wciaz na nowo pokusy ubóstwienia samego swiata, a
zarazem sa hymnem opiewajacym dobroc rzeczywistosci stworzonej,
uksztaltowanej przez wszechmocna i milosierna dlon Boga.
« Bóg widzial, ze byly dobre » (por. Rdz
1,10.12 itd.). Ten refren powracajacy kilkakrotnie w opowiadaniu rzuca
pozytywne swiatlo na wszystko, co znajduje sie we wszechswiecie, a
zarazem wnika w tajemnice, która pozwala go wlasciwie zrozumiec i
otwiera przed nim mozliwosc odrodzenia: swiat jest dobry w takiej mierze,
w jakiej pozostaje zlaczony ze swoim zródlem, a gdy oszpeci go
grzech, staje sie na powrót dobry, jesli z pomoca laski powraca do
Tego, który go stworzyl. Jest oczywiste, ze ta dialektyka nie
dotyczy bezposrednio rzeczy nieozywionych ani zwierzat, lecz istot
ludzkich, które otrzymaly niezrównany dar wolnosci, ale
zarazem ponosza ryzyko z nia zwiazane. Bezposrednio po opisach stworzenia
Biblia celowo uwypukla dramatyczny kontrast miedzy wielkoscia czlowieka,
stworzonego na obraz i podobienstwo Boze, a jego upadkiem, który
rozpoczyna w swiecie mroczna historie grzechu i smierci (por. Rdz
3).
10. Wszechswiat jest dzielem rak Boga, nosi zatem znamie Jego dobroci.
Jest piekny i godny podziwu, zasluguje na to, bysmy sie nim cieszyli, ale
istnieje tez po to, abysmy go uprawiali i rozwijali. Potrzeba «
dokonczenia » dziela Bozego otwiera w swiecie przestrzen dla ludzkiej
pracy. « Bóg ukonczyl w dniu szóstym swe dzielo,
nad którym pracowal » (Rdz 2,2). Przez ten
antropomorficzny opis « pracy » Boga Biblia nie tylko otwiera
nam droge do zrozumienia tajemniczej relacji miedzy Stwórca a
swiatem stworzonym, ale rzuca tez swiatlo na zadanie, jakie czlowiek ma do
spelnienia wobec swiata. « Praca » Boga jest niejako przykladem
dla czlowieka. Jest on bowiem powolany nie tylko do tego, by mieszkac w
swiecie, ale by go « budowac », stajac sie w ten sposób «
wspólpracownikiem » Boga. Jak napisalem w Encyklice Laborem
exercens, poczatkowe rozdzialy Ksiegi Rodzaju sa w pewnym sensie
pierwsza « ewangelia pracy ».(10) Prawde te podkresla takze Sobór
Watykanski II: « Czlowiek (...) stworzony na obraz Boga, otrzymal
zlecenie, zeby rzadzil swiatem w sprawiedliwosci i swietosci,
podporzadkowujac sobie ziemie ze wszystkim, co w niej jest oraz zeby,
uznajac Boga Stwórca wszystkiego, odnosil do Niego siebie samego i
wszystkie rzeczy, tak aby przez poddanie czlowiekowi wszystkiego
przedziwne bylo po calej ziemi imie Boze ».(11)
Porywajaca historia rozwoju nauki, techniki i kultury w jej wielorakich
przejawach rozwoju coraz szybszego, dzisiaj postepujacego wrecz w
zawrotnym tempie jest w dziejach swiata owocem misji, jaka Bóg
powierzyl mezczyznie i kobiecie, zlecajac im zadanie i obowiazek
zaludniania ziemi i zapanowania nad nia przez prace, w sposób
zgodny z nakazami Jego Prawa.
« Szabat »: radosny odpoczynek Stwórcy
11. Skoro « praca » Boga, opisana na pierwszych stronicach
Ksiegi Rodzaju, jest przykladem dla czlowieka, to jest nim równiez
Bozy « odpoczynek ». « Odpoczal dnia siódmego po
calym swym trudzie, jaki podjal » (Rdz 2,2). Takze tutaj
mamy do czynienia z wizja antropomorficzna, której bogate
przeslanie staje sie zaczynem plodnej refleksji.
« Odpoczynku » Boga nie nalezy rozumiec powierzchownie jako
swego rodzaju « braku dzialania ». Akt stwórczy,
stanowiacy fundament swiata, jest bowiem ze swej natury nieustanny, Bóg
zatem nigdy nie przestaje dzialac, o czym sam Jezus z naciskiem
przypomina, mówiac wlasnie o nakazie swietowania szabatu: «
Ojciec mój dziala az do tej chwili i Ja dzialam » (J
5, 17). Odpoczynek Boga w siódmym dniu nie wskazuje zatem na Boga,
który przestal « pracowac », ale podkresla doskonalosc
wykonanej pracy i ma raczej oznaczac, ze zatrzymal sie On przed dzielem
swoich rak, kierujac ku niemu spojrzenie pelne radosci i zadowolenia,
gdyz bylo « bardzo dobre » (Rdz 1,31). Jest to wiec
spojrzenie « kontemplacyjne », które nie zwraca sie ku
nastepnym dzielom, lecz pozwala raczej zachwycic sie pieknem tego, co juz
zostalo dokonane. Kieruje sie ono ku wszystkim rzeczom, ale w szczególny
sposób ku czlowiekowi, który jest zwienczeniem stwórczego
dziela. W tym spojrzeniu mozna juz w pewien sposób dostrzec «
oblubienczy » charakter relacji, jaka Bóg pragnie nawiazac ze
stworzeniem uczynionym na Jego obraz, powolujac je do zawarcia z Nim
przymierza milosci. Bóg zrealizuje ten zamysl stopniowo, otwierajac
perspektywe zbawienia przed cala ludzkoscia poprzez zbawcze przymierze
zawarte najpierw z Izraelem i doprowadzone do pelni w Chrystusie: wlasnie
Wcielone Slowo sprawi, zsylajac eschato logiczny dar Ducha Swietego i
ustanawiajac Kosciól jako swoje cialo i oblubienice, ze
milosierdzie i milosc Ojca zostana ofiarowane calej ludzkosci.
12. W zamysle Stwórcy porzadek stworzenia i porzadek zbawienia sa
od siebie odrebne, ale zarazem wewnetrznie zwiazane. Podkresla to juz
Stary Testament, gdy wskazuje, ze przykazanie dotyczace « szabatu »
wiaze sie nie tylko z tajemniczym « odpoczynkiem » Boga po
dniach twórczego dzialania (por. Wj 20,8-11), ale takze z
wybawieniem, jakie Bóg ofiarowal Izraelowi przez wyzwolenie go
z niewoli egipskiej (por. Pwt 5,12- 15). Bóg, który
odpoczywa siódmego dnia radujac sie swoim stworzeniem, jest tym
samym Bogiem, który objawia swa chwale wyzwalajac swe dzieci z
ucisku faraona. W jednym i w drugim przypadku mozna by powiedziec
poslugujac sie obrazem chetnie stosowanym przez Proroków ze
Bóg objawia sie tu jako oblubieniec wobec swojej oblubienicy
(por. Oz 2,16-24; Jr 2,2; Iz 54,4-8).
Jak bowiem wskazuja niektóre elementy samej tradycji
zydowskiej,(12) aby zrozumiec istote « szabatu », Bozego «
odpoczynku », nalezy uswiadomic sobie gleboko oblubienczy charakter
wiezi, jaka w Starym i Nowym Testamencie laczy Boga z Jego ludem. Tak na
przyklad zostaje ona ukazana w przepieknej wizji Ozeasza: « W owym
dniu zawre z nia przymierze, ze zwierzem polnym i ptactwem powietrznym, i
z tym, co pelza po ziemi. Luk, miecz i wojne wyniszcze z jej kraju, i
pozwole jej zyc bezpiecznie. I poslubie cie sobie [znowu] na wieki,
poslubie przez sprawiedliwosc i prawo, przez milosc i milosierdzie.
Poslubie cie sobie przez wiernosc, a poznasz Pana » (2, 20-22).
« Bóg poblogoslawil ów siódmy dzien i
uczynil go swietym » (Rdz 2,3)
13. Tak wiec nakaz swietowania szabatu, który w pierwszym
Przymierzu przygotowuje niedziele nowego i wiecznego Przymierza, siega
korzeniami do samej istoty Bozego zamyslu. Wlasnie dlatego nie zostal
umieszczony wsród zwyklych przepisów kultowych, jak wiele
innych nakazów, ale jest czescia Dekalogu « dziesieciu
slów » stanowiacych filary zycia moralnego, zaszczepionego w
sercu kazdego czlowieka. Rozpatrujac to przykazanie jako element
fundamentalnych struktur etyki, Izrael a pózniej Kosciól
ukazuja, ze nie uwazaja go za jeden z wielu przepisów
dyscyplinarnych, regulujacych wspólnotowa praktyke religijna, ale
za istotny i nieodzowny znak relacji z Bogiem, której
zapowiedz i propozycja jest zawarta w Objawieniu biblijnym. Równiez
dzisiaj chrzescijanie powinni na nowo spojrzec na to przykazanie w tej
wlasnie perspektywie. Choc istnieje takze pewna naturalna zbieznosc miedzy
nim a ludzka potrzeba odpoczynku, nalezy szukac jego glebokiego sensu w
swietle wiary, aby go nie splycic ani nie zafalszowac.
14. Tak wiec dzien odpoczynku zawdziecza swój charakter przede
wszystkim temu, ze Bóg go « poblogoslawil » i «
uswiecil », to znaczy oddzielil od pozostalych dni, aby byl posród
nich « dniem Panskim ».
Aby w pelni zrozumiec sens tego « uswiecenia » szabatu, jaki
przedstawia pierwszy biblijny opis stworzenia, trzeba przyjrzec sie
calosci tego tekstu, z którego wynika wyraznie, ze kazda bez
wyjatku rzeczywistosc winna byc podporzadkowana Bogu. Do Niego naleza czas
i przestrzen. On nie jest Bogiem jednego tylko dnia, ale wszystkich dni
czlowieka.
Jesli zatem Bóg « uswieca » siódmy dzien szczególnym
blogoslawienstwem, tak ze staje sie on « Jego dniem » w pelnym
tego slowa znaczeniu, to nalezy to rozumiec wlasnie w kontekscie tej
glebokiej dynamiki dialogu przymierza, a w istocie rzeczy dialogu «
oblubienczego ». Jest to dialog milosci, który nigdy nie
ustaje, ale mimo to nie jest monotonny, dokonuje sie on bowiem w róznych
tonacjach milosci od jej przejawów powszednich i posrednich
az po najglebsze, których Pismo Swiete oraz liczni mistycy nie
wahaja sie opisywac za pomoca obrazów milosci oblubienczej.
15. W rzeczywistosci cale zycie czlowieka i caly ludzki czas powinien
byc przezywany jako akt uwielbienia i dziekczynienia skladanego Stwórcy.
Jednakze wiez czlowieka z Bogiem musi sie wyrazac takze w chwilach
szczególnej modlitwy, aby stawac sie glebokim dialogiem,
ogarniajacym wszystkie wymiary osoby. « Dzien Panski » jest
wlasnie najbardziej odpowiednim dniem wyrazajacym te wiez; w tym dniu
czlowiek wznosi swój glos do Boga, stajac sie rzecznikiem calego
stworzenia.
Wlasnie dlatego jest to takze dzien odpoczynku: przerwanie
codziennego rytmu zajec, nieraz bardzo uciazliwego, jest znakiem «
nowosci » i « oderwania », a tym samym wyraza uznanie
zaleznosci czlowieka i kosmosu od Boga. Wszystko nalezy do Boga!
Dzien Panski wciaz na nowo potwierdza te prawde. Do tego wlasnie nawiazuje
bardzo obrazowa interpretacja « szabatu » jako swego rodzaju «
architektury sakralnej » czasu, która charakteryzuje
objawienie biblijne.(13) Dzien ten przypomina bowiem, ze wszechswiat i
historia naleza do Boga, a czlowiek nie moze wypelniac swojej misji
wspólpracownika Stwórcy w swiecie, jezeli wciaz na nowo nie
uswiadamia sobie tej prawdy.
« Pamietac », aby « uswiecac »
16. Przykazanie Dekalogu, w którym Bóg poleca zachowywac
szabat, wyrazone jest w Ksiedze Wyjscia w znamiennej formule: «
Pamietaj o dniu szabatu, aby go uswiecic » (20, 8). Nieco dalej
natchniony tekst uzasadnia ten nakaz, przypominajac dzielo dokonane przez
Boga: « W szesciu dniach bowiem uczynil Pan niebo, ziemie, morze oraz
wszystko, co jest w nich, w siódmym zas dniu odpoczal. Dlatego
poblogoslawil Pan dzien szabatu i uznal go za swiety » (w. 11).
Przykazanie wskazuje najpierw na fakt, o którym nalezy pamietac,
a dopiero potem nakazuje cos czynic. Wzywa do odnowienia pamieci o
wielkim i podstawowym dziele Bozym, jakim jest stworzenie. Pamiec powinna
ozywiac cale zycie religijne czlowieka, aby potem wypelnic dzien, w którym
czlowiek jest wezwany do odpoczynku. Odpoczynek zyskuje zatem
charakter sakralny: czlowiek wierzacy ma odpoczywac nie tylko jak
Bóg, ale takze odpoczywac w Bogu, oddajac Jemu cale
stworzenie w postawie uwielbienia, dziekczynienia, synowskiego
przywiazania i oblubienczej przyjazni.
17. Motyw « pamieci » o wielkich dzielach Bozych pojawia sie w
kontekscie odpoczynku szabatowego takze w Ksiedze Powtórzonego
Prawa (5, 12-15), gdzie jednak uzasadnieniem przykazania jest nie tyle
dzielo stworzenia, co raczej wyzwolenie, jakiego Bóg dokonal
wyprowadzajac Izraela z Egiptu: « Pamietaj, ze byles niewolnikiem w
ziemi egipskiej i wyprowadzil cie stamtad Pan, Bóg twój,
reka mocna i wyciagnietym ramieniem: przeto ci nakazal Pan, Bóg twój,
strzec dnia szabatu » (Pwt 5,15).
Ta formula zdaje sie uzupelniac poprzednia: rozpatrywane lacznie,
obydwie ukazuja sens « dnia Panskiego » w perspektywie
jednoczacej teologie stworzenia i zbawienia. Najwazniejsza trescia
przykazania nie jest zatem zwykle przerwanie pracy, ale swietowanie
wielkich dziel Bozych.
« Odpoczynek » czlowieka w dniu Panskim zyskuje wlasciwy sens
w takiej mierze, w jakiej zywa jest ta « pamiec », przeniknieta
wdziecznoscia i uwielbieniem Boga. Znajac ten sens czlowiek moze wejsc
gleboko w wymiar « odpoczynku » Boga i miec w nim udzial, a
dzieki temu przezyc to samo radosne wzruszenie, jakiego zaznal Stwórca,
gdy dokonczywszy dziela stworzenia zobaczyl, ze wszystko, co uczynil, «
bylo bardzo dobre » (Rdz 1,31).
Od szabatu do niedzieli
18. Ze wzgledu na te zasadnicza wiez trzeciego przykazania z pamiecia o
zbawczych dzielach Bozych, chrzescijanie, dostrzegajac wyjatkowosc i
odmiennosc nowej i ostatecznej epoki rozpoczetej przez Chrystusa,
postanowili swietowac pierwszy dzien po szabacie, to w nim bowiem dokonalo
sie zmartwychwstanie Pana. Paschalne misterium Chrystusa jest bowiem
pelnym objawieniem misterium poczatków, zwienczeniem historii
zbawienia i zapowiedzia eschatologicznego konca swiata. To, czego Bóg
dokonal w stworzeniu i co uczynil dla swego ludu wyprowadzajac go z
Egiptu, dopelnilo sie w smierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, choc
ostatecznie wyrazi sie dopiero w momencie paruzji, kiedy On
przyjdzie w chwale. W Nim urzeczywistnia sie w pelni « duchowy »
sens szabatu, jak podkresla sw. Grzegorz Wielki: « Dla nas prawdziwym
szabatem jest osoba naszego Odkupiciela, Pana naszego Jezusa Chrystusa ».(14)
Dlatego radosc, z jaka w pierwszy szabat dziejów czlowieka Bóg
przyglada sie stworzeniu wydobytemu z nicosci, wyraza sie teraz przez
radosc, z jaka Chrystus objawil sie swoim uczniom w niedziele Wielkanocy,
przynoszac im dar pokoju i Ducha (por. J 20,19-23). W misterium
paschalnym bowiem ludzkosc, a wraz z nia cale stworzenie, które «
az dotad jeczy i wzdycha w bólach rodzenia » (Rz
8,22), przezyla swój nowy « exodus » ku
wolnosci dzieci Bozych, które moga wolac razem z Chrystusem: «
Abba, Ojcze! » (Rz 8,15; Ga 4,6). W swietle
tej tajemnicy sens starotestamentowego nakazu swietowania dnia Panskiego
zostaje odzyskany, ubogacony i w pelni ukazany w chwale, która
jasnieje na obliczu Chrystusa zmartwychwstalego (por. 2 Kor 4,6).
Od « szabatu » przechodzimy tu do « pierwszego dnia po
szabacie », od siódmego dnia do « dnia pierwszego »:
dies Domini staje sie dies Christi!
ROZDZIAL II
DIES CHRISTI
Dzien zmartwychwstalego Pana i daru Ducha Swietego
Pascha tygodnia
19. « My swietujemy niedziele, aby wspominac chwalebne
zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa nie tylko w dzien
Wielkanocy, ale kazdego tygodnia »: tak pisal na poczatku V w. papiez
Innocenty I,(15) poswiadczajac praktyke powszechnie juz przyjeta, która
zaczela sie rozpowszechniac w pierwszych latach po zmartwychwstaniu
Panskim. Sw. Bazyli mówi o « swietej niedzieli, uczczonej
zmartwychwstaniem Panskim, która jest pierworodnym posród
wszystkich dni ».(16) Sw. Augustyn nazywa niedziele «
sakramentem Paschy ».(17)
Ta gleboka wiez miedzy niedziela a zmartwychwstaniem Panskim jest bardzo
mocno podkreslana przez wszystkie Koscioly, zarówno na Zachodzie,
jak i na Wschodzie. Zwlaszcza w tradycji Kosciolów Wschodnich kazda
niedziela jest anastásimos heméra dniem
zmartwychwstania (18) i wlasnie ze wzgledu na ten swój
charakter stanowi centrum calego kultu.
W swietle tej nieprzerwanej i powszechnej tradycji widac wyraznie, ze
chociaz dzien Panski siega korzeniami jak powiedzielismy az
do dziela stworzenia, a scislej biorac do biblijnej tajemnicy «
odpoczynku » Boga, to jednak aby zrozumiec w pelni jego sens, trzeba
odwolac sie bezposrednio do zmartwychwstania Chrystusa. To wlasnie stanowi
tresc chrzescijanskiej niedzieli: dzieki niej kazdego tygodnia wciaz na
nowo w myslach i w zyciu wiernych staje sie obecne wydarzenie paschalne,
które jest zródlem zbawienia swiata.
20. Wedle zgodnego swiadectwa Ewangelii zmartwychwstanie Jezusa
Chrystusa nastapilo « pierwszego dnia po szabacie » (J
20,1; por. Mk 16,2.9; Lk 24,1). Tego samego dnia
Zmartwychwstaly ukazal sie dwóm uczniom na drodze do Emaus (por.
Lk 24, 13-35) i objawil sie jedenastu Apostolom jednoczesnie (por.
Lk 24,36; J 20,19). Osiem dni pózniej jak
zaswiadcza Ewangelia Janowa (por. 20, 26) gdy uczniowie znów
byli zgromadzeni, Jezus przyszedl do nich i dal sie poznac Tomaszowi,
ukazujac slady swojej meki. Byla niedziela, dzien Piecdziesiatnicy,
pierwszy dzien ósmego tygodnia po zydowskim swiecie Paschy (por.
Dz 2,1), kiedy przez zeslanie Ducha Swietego wypelnila sie
obietnica, jaka Jezus dal Apostolom po zmartwychwstaniu (por. Lk
24,49; Dz 1,4-5). Byl to dzien pierwszego przepowiadania i
pierwszych chrztów: Piotr oglosil zgromadzonym tlumom, ze Chrystus
zostal wskrzeszony z martwych, po czym ci, « którzy przyjeli
jego nauke, zostali ochrzczeni » (Dz 2,41). Byla to epifania
Kosciola, objawionego jako lud, w którym rozproszone dzieci Boze,
mimo wszelkich dzielacych je róznic, gromadza sie w jednosci.
Pierwszy dzien tygodnia
21. Z tych wlasnie przyczyn juz w czasach apostolskich « pierwszy
dzien po szabacie », czyli pierwszy dzien tygodnia zaczal wyznaczac
caly rytm zycia uczniów Chrystusa (por. 1 Kor 16,2).
Wlasnie w « pierwszym dniu po szabacie » wierni w Troadzie
zgromadzili sie « na lamaniu chleba », gdy Pawel wyglosil do
nich mowe pozegnalna i w cudowny sposób przywrócil do zycia
mlodego Eutycha (por. Dz 20,7-12). Ksiega Apokalipsy swiadczy o
zwyczaju nadawania temu pierwszemu dniowi tygodnia nazwy « dzien
Panski » (1, 10). Ten obyczaj stal sie juz wówczas cecha wyrózniajaca
chrzescijan sposród otaczajacego ich swiata. Zauwazyl to juz na
poczatku II w. gubernator Bitynii Pliniusz Mlodszy, stwierdzajac, ze
chrzescijanie « zwykli gromadzic sie zawsze tego samego dnia przed
wschodem slonca i spiewac razem hymn do Chrystusa, którego czcza
jako boga ».(19) Istotnie, chrzescijanie uzywajac okreslenia «
dzien Panski », nadawali mu pelnie znaczenia, jakie wyplywa z oredzia
paschalnego: « Jezus Chrystus jest Panem » (Flp 2,11;
por. Dz 2,36; 1 Kor 12,3). W ten sposób przyznawali
Chrystusowi ten sam tytul, którym tlumacze Septuaginty oddawali
objawione w Starym Testamencie imie wlasne Boga, JHWH, którego nie
bylo wolno wymawiac.
22. W tym pierwszym okresie istnienia Kosciola podzial dni na cykle
tygodniowe nie byl powszechnie stosowany w regionach, gdzie szerzyla sie
Ewangelia, zas dni swiateczne greckie i rzymskie nie przypadaly w te same
dni, co chrzescijanska niedziela. Dlatego regularne swietowanie dnia
Panskiego co tydzien nastreczalo chrzescijanom znaczne trudnosci. Tlumaczy
to, dlaczego wierni musieli sie gromadzic przed wschodem slonca.(20)
Jednakze wierne zachowywanie rytmu tygodniowego bylo postrzegane jako
powinnosc oparta na Nowym Testamencie i zwiazana z objawieniem
starotestamentowym. Podkreslaja to czesto apologeci i Ojcowie Kosciola w
swoich pismach i w kaznodziejstwie. Tajemnica paschalna byla ukazywana w
swietle tych tekstów Pisma Swietego, które wedle swiadectwa
sw. Lukasza (por. Lk 24,27.44-47) mial wyjasnic uczniom sam
zmartwychwstaly Chrystus. W ich perspektywie swietowanie dnia
zmartwychwstania zyskiwalo wymowe doktrynalna i symboliczna, zdolna w
pelni wyrazic nowosc chrzescijanskiego misterium.
Stopniowe odróznianie niedzieli od szabatu
23. Na te wlasnie nowosc kladzie nacisk katecheza w pierwszych wiekach,
starajac sie ukazac odmiennosc niedzieli od zydowskiego szabatu.
W szabat Zydzi mieli obowiazek gromadzic sie w synagodze i zachowywac
odpoczynek przepisany przez Prawo. W pierwszym okresie Apostolowie, a
zwlaszcza sw. Pawel nadal uczeszczali do synagogi, aby glosic tam Jezusa
Chrystusa komentujac « slowa Proroków, odczytywane co szabat »
(por. Dz 13,27). W niektórych wspólnotach wspólistnial
zwyczaj zachowywania szabatu i swietowania niedzieli. Bardzo wczesnie
jednak zaczeto coraz wyrazniej odrózniac te dwa dni, przede
wszystkim po to, by oprzec sie naciskom tych chrzescijan, którzy
wywodzili sie z judaizmu i uwazali za konieczne zachowywanie nakazów
starego Prawa. Sw. Ignacy z Antiochii pisze: « Jezeli ci, którzy
zyli w starym porzadku rzeczy, przyszli do nowej nadziei i nie zachowuja
juz szabatu, ale obchodza dzien Panski, dzien, w którym nasze zycie
powstalo z martwych przez Chrystusa i Jego smierc (...) a z tej
tajemnicy my otrzymalismy wiare i w niej trwamy, abysmy zostali uznani za
uczniów Chrystusa, naszego jedynego Nauczyciela to jakze
moglibysmy zyc bez Niego, skoro nawet Prorocy oczekiwali Go jako
nauczyciela, gdyz byli Jego uczniami w Duchu? ».(21) Sw. Augustyn
natomiast stwierdza: « Dlatego takze nasz Pan polozyl swa pieczec na
swoim dniu, to znaczy na trzecim dniu po mece. W porzadku tygodniowym jest
to jednak dzien ósmy, przypadajacy po siódmym, czyli po
szabacie, a wiec w pierwszym dniu tygodnia ».(22) Róznica
miedzy niedziela a zydowskim szabatem stawala sie coraz wyrazniejsza w
swiadomosci chrzescijan, ale w niektórych okresach historii, gdy
kladziono szczególny nacisk na obowiazek zachowania swiatecznego
odpoczynku, mozna bylo zauwazyc pewna tendencje do « szabatyzacji »
dnia Panskiego. Nie braklo tez chrzescijanskich srodowisk, w których
szabat i niedziela byly obchodzone jako « dwa bratnie dni ».(23)
Dzien nowego stworzenia
24. Spojrzenie na chrzescijanska niedziele z perspektywy szabatu,
typowej dla Starego Testamentu, stalo sie takze punktem wyjscia do bardzo
interesujacych rozwazan teologicznych. Zwrócono zwlaszcza uwage na
szczególna wiez istniejaca miedzy zmartwychwstaniem a stworzeniem.
Chrzescijanska refleksja spontanicznie bowiem powiazala zmartwychwstanie,
które nastapilo « w pierwszym dniu tygodnia », z
pierwszym dniem owego kosmicznego tygodnia (por. Rdz 1,1-2. 4), w
którym wedlug opisu Ksiegi Rodzaju dokonaly sie kolejne etapy
dziela stworzenia, a mianowicie z dniem stworzenia swiatla (por. 1, 3-5).
To powiazanie pozwalalo rozumiec zmartwychwstanie jako poczatek nowego
stworzenia, którego pierwocina byl uwielbiony Chrystus «
Pierworodny wobec kazdego stworzenia » (por. Kol 1,15) i «
Pierworodny sposród umarlych (Kol 1,18).
25. W niedziele bowiem, bardziej niz w jakikolwiek inny dzien,
chrzescijanin ma pamietac o zbawieniu, które zostalo mu ofiarowane
przez chrzest i dzieki któremu stal sie nowym czlowiekiem w
Chrystusie. « Jako razem z Nim pogrzebani w chrzcie, w Nim tez razem
zostaliscie wskrzeszeni przez wiare w moc Boga, który Go wskrzesil »
(por. Kol 2,12; Rz 6,4-6). Liturgia podkresla ten
chrzcielny wymiar niedzieli zachecajac do sprawowania obrzedu chrztu nie
tylko w wigilie Paschy, ale równiez w tym dniu tygodnia, « w
którym Kosciól wspomina zmartwychwstanie Panskie »,(24)
a ponadto proponujac, aby akt pokutny rozpoczynajacy Msze sw. mial postac
pokropienia woda swiecona, która przypomina wlasnie wydarzenie
chrztu jako moment narodzin kazdego chrzescijanskiego zycia.(25)
Dzien ósmy zapowiedz wiecznosci
26. Z drugiej strony fakt, ze szabat jest siódmym dniem tygodnia,
stal sie podstawa dla interpretacji dnia Panskiego wedlug innego jeszcze
klucza symbolicznego, bardzo chetnie stosowanego przez Ojców:
niedziela jest nie tylko dniem pierwszym, ale takze « dniem ósmym
», to znaczy, ze w stosunku do tygodniowego cyklu siedmiu dni zajmuje
pozycje wyjatkowa i transcendentna, symbolizujac zarazem poczatek czasu i
jego kres w « przyszlym wieku ». Sw. Bazyli wyjasnia, ze
niedziela jest znakiem tego naprawde jedynego dnia, który nastapi
po obecnym czasie dnia trwajacego bez konca, nie znajacego
zmierzchu ani switu, nieprzemijajacej epoki, która nigdy sie nie
zestarzeje; niedziela jest nieustannym zwiastowaniem zycia wiecznego, które
podtrzymuje nadzieje chrzescijan i dodaje im sil w drodze.(26)
W perspektywie ostatniego dnia, który w pelni urzeczywistnia to,
co zapowiada symbolika szabatu, sw. Augustyn pisze w zakonczeniu Wyznan,
ze éschaton bedzie « pokojem wytchnienia, pokojem
szabatu, pokojem bez zmierzchu ».(27) Swietowanie niedzieli, dnia «
pierwszego » i zarazem « ósmego », wprowadza
chrzescijanina na droge ku zyciu wiecznemu.(28)
Dzien Chrystusa-Swiatlosci
27. Ta perspektywa chrystocentryczna pozwala zrozumiec inne jeszcze
znaczenie symboliczne, jakie refleksja chrzescijanska i praktyka
duszpasterska wiaze z dniem Panskim. Idac bowiem za trafna intuicja
duszpasterska Kosciól nadal chrzescijanski sens okresleniu «
dzien slonca », uzywanemu przez Rzymian na oznaczenie niedzieli i do
dzis obecnemu w niektórych jezykach europejskich; (29) w ten sposób
chronil wiernych przed niebezpiecznym wplywem kultów oddajacych
boska czesc sloncu oraz sprawial, ze celebracja tego dnia zwracala sie ku
Chrystusowi jako prawdziwemu « sloncu » ludzkosci. Sw. Justyn,
piszac do pogan, posluguje sie tym potocznie stosowanym okresleniem, aby
zaznaczyc, ze chrzescijanie gromadzili sie « w dniu zwanym dniem
slonca »,(30) ale wyrazenie to nabiera juz dla chrzescijan nowego
znaczenia, w pelni ewangelicznego.(31) Chrystus jest bowiem swiatloscia
swiata (por. J 9,5; por. takze 1,4-5.9), a dzien upamietniajacy
Jego zmartwychwstanie jest w rytmie tygodnia wyznaczajacym uplyw
czasu niegasnacym odblaskiem objawienia Jego chwaly. Motyw
niedzieli jako dnia rozjasnionego triumfem Chrystusa zmartwychwstalego
znajduje miejsce w Liturgii Godzin,(32) a w liturgiach wschodnich zostaje
szczególnie podkreslony w czuwaniu nocnym poprzedzajacym i
wprowadzajacym w niedziele. Gromadzac sie w tym dniu, Kosciól z
pokolenia na pokolenie doswiadcza zdumienia Zachariasza, gdy wpatruje sie
w Chrystusa, oglaszajac Go jako « Wschodzace Slonce, [które]
nas nawiedzi, by zajasniec tym, co w mroku i cieniu smierci mieszkaja »
(por. Lk 1,78-79), i zaznaje tej samej radosci, z jaka starzec
Symeon wzial w ramiona Boze Dziecie, które przyszlo jako «
swiatlo na oswiecenie pogan » (Lk 2,32).
Dzien daru Ducha Swietego
28. Niedziela jest dniem swiatlosci, mozna wiec nazwac ja takze dniem «
ognia », nawiazujac do Ducha Swietego. Swiatlosc Chrystusa jest
bowiem gleboko zwiazana z « ogniem » Ducha, a obydwa te obrazy
wskazuja na sens chrzescijanskiej niedzieli.(33) Ukazujac sie Apostolom
wieczorem w dniu Paschy, Jezus tchnal na nich i powiedzial: «
Wezmijcie Ducha Swietego! Którym odpuscicie grzechy, sa im
odpuszczone, a którym zatrzymacie, sa im zatrzymane » (J
20,22-23). To tchnienie Ducha Swietego bylo wielkim darem, jaki
Zmartwychwstaly ofiarowal swoim uczniom w wieczór niedzieli
paschalnej. Równiez w niedziele, piecdziesiat dni po
zmartwychwstaniu, Duch zstapil z moca niczym « uderzenie
gwaltownego wichru » i w postaci « jezyków ognia »
(por. Dz 2,2-3) na Apostolów zgromadzonych razem z
Maryja. Piecdziesiatnica jest nie tylko wydarzeniem, które dalo
poczatek istnieniu Kosciola, ale tajemnica, która nieustannie go
ozywia.(34) Chociaz liturgia swietuje w szczególny sposób to
wydarzenie podczas dorocznej uroczystosci, która konczy «
wielka niedziele »,(35) jest ono wpisane wlasnie ze wzgledu na
swa scisla wiez z tajemnica paschalna takze w glebokie znaczenie
kazdej niedzieli. « Pascha tygodnia » staje sie wiec w pewien
sposób « Piecdziesiatnica tygodnia », w której
chrzescijanie wciaz na nowo przezywaja radosne spotkanie Apostolów
ze Zmartwychwstalym, a On ozywia ich tchnieniem swego Ducha.
Dzien wiary
29. Wszystkie te wymiary niedzieli, stanowiace o jej szczególnym
charakterze, sprawiaja, ze jest ona w pelnym tego slowa znaczeniu dniem
wiary. W nim to za sprawa Ducha Swietego, zywej « pamieci »
Kosciola (por. J 14,26), kazdy z uczniów Chrystusa na nowo
przezywa w swoim « dzisiaj » pierwsze objawienie sie
Zmartwychwstalego. Stajac przed Nim w niedzielnym zgromadzeniu, wierni
slysza wezwanie skierowane niegdys do apostola Tomasza: « Podnies
tutaj swój palec i zobacz moje rece. Podnies reke i wlóz
[ja] do mego boku, i nie badz niedowiarkiem, lecz wierzacym! » (J
20,27). Tak, niedziela jest dniem wiary. Podkresla to fakt, ze podczas
niedzielnej liturgii eucharystycznej, podobnie zreszta jak w uroczystosci
liturgiczne, odmawia sie wyznanie wiary. Credo, recytowane lub
spiewane, uwypukla charakter chrzcielny i paschalny niedzieli, czyniac z
niej dzien, w którym czlowiek ochrzczony w szczególny sposób
odnawia postanowienie wiernosci Chrystusowi i Jego Ewangelii i z nowa moca
uswiadamia sobie przyrzeczenia chrzcielne. Przyjmujac slowo i spozywajac
Cialo Panskie patrzy jakby w oczy samemu zmartwychwstalemu Jezusowi,
obecnemu w « swietych znakach », i razem z apostolem Tomaszem
wyznaje: « Pan mój i Bóg mój! » (J
20,28).
Dzien niezastapiony!
30. Wszystko to pozwala zrozumiec, dlaczego w obliczu trudnosci, jakie
stwarza nasza epoka, nalezy chronic tozsamosc tego dnia, a nade wszystko
gleboko ja przezywac. Jeden ze wschodnich autorów, zyjacy na
poczatku III stulecia, odnotowuje, ze juz wówczas we wszystkich
regionach wierni regularnie swietowali niedziele.(36)
Praktyka uksztaltowana spontanicznie stala sie potem regula zatwierdzona
przez prawo: dzien Panski wyznaczal rytm calej dwutysiacletniej historii
Kosciola. Czyz jest do pomyslenia, by nie odmierzal takze jego
przyszlosci? Kosciól z pewnoscia potrafi zrozumiec problemy, jakie
w naszych czasach moga utrudniac zachowywanie obowiazku niedzielnego, i
jest po macierzynsku wrazliwy na los kazdego ze swoich dzieci. Za swoje
szczególne zadanie uwaza podjecie nowych wysilków na polu
katechezy i duszpasterstwa, aby w normalnych warunkach zyciowych zadne z
nich nie bylo pozbawione dostepu do tego zródla obfitych lask,
jakim jest swietowanie dnia Panskiego. W tym wlasnie duchu Sobór
Watykanski II wypowiedzial sie na temat mozliwosci reformy kalendarza
koscielnego w zwiazku ze zmianami w kalendarzach cywilnych, stwierdzajac,
ze Kosciól « nie sprzeciwia sie tym tylko rozmaitym systemom,
(...) które zachowuja i zabezpieczaja siedmiodniowy tydzien z
niedziela ».(37) U progu trzeciego tysiaclecia swietowanie
chrzescijanskiej niedzieli ze wzgledu na zawarte w niej znaczenia i
wymiary, powiazane z podstawowymi prawdami wiary pozostaje
kluczowym elementem chrzescijanskiej tozsamosci.
ROZDZIAL III
DIES ECCLESIAE
Zgromadzenie eucharystyczne sercem niedzieli
Obecnosc Zmartwychwstalego
31. « Ja jestem z wami przez wszystkie dni, az do skonczenia swiata
» (Mt 28,20). Te slowa Chrystusowej obietnicy nadal
rozbrzmiewaja w Kosciele, to ona stanowi sekret jego zywotnosci i zródlo
jego nadziei. Jezeli niedziela jest dniem zmartwychwstania, to nietylko
jako pamiatka wydarzenia z przeszlosci, ale jako swietowanie zywej
obecnosci Zmartwychwstalego posród wierzacych.
Aby we wlasciwy sposób glosic i przezywac te obecnosc, uczniowie
Chrystusa nie moga poprzestawac na modlitwie indywidualnej ani wspominac
Jego smierci i zmartwychwstania tylko w swoim wnetrzu, w skrytosci serca.
Wszyscy bowiem, którzy otrzymali laske chrztu, zostali zbawieni nie
tylko jako pojedyncze osoby, ale jako czlonki Mistycznego Ciala, wlaczone
do spolecznosci Ludu Bozego.(38) Wazne jest zatem, by gromadzac sie
wyrazali w pelni tozsamosc Kosciola jako ekklesía
zgromadzenia zwolanego przez zmartwychwstalego Pana, który oddal
zycie w ofierze, « by rozproszone dzieci Boze zgromadzic w jedno »
(J 11,52). Staly sie one « jednym » w Chrystusie (por.
Ga 3,28) dzieki darowi Ducha Swietego. Ta jednosc staje sie
widoczna, gdy chrzescijanie gromadza sie we wspólnocie:
uswiadamiaja sobie wówczas i swiadcza wobec swiata, ze sa ludem
odkupionych, zlozonym z « [ludzi] z kazdego pokolenia, jezyka, ludu i
narodu » (Ap 5,9). W zgromadzeniu uczniów Chrystusa
trwa obraz pierwszej chrzescijanskiej wspólnoty, który
Lukasz przedstawil w Dziejach Apostolskich jako przyklad dla nas, piszac,
ze pierwsi ochrzczeni « trwali w nauce Apostolów i we wspólnocie,
w lamaniu chleba i w modlitwach » (2,42).
Zgromadzenie eucharystyczne
32. Ta rzeczywistosc zycia Kosciola nie tylko wyraza sie w sposób
szczególnie gleboki w Eucharystii, ale w pewnym sensie z
niej sie « wywodzi ».(39) Eucharystia karmi i ksztaltuje Kosciól:
« Poniewaz jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno Cialo.
Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba » (1 Kor 10,17).
Dzieki tej zywotnej wiezi z Sakramentem Ciala i Krwi Panskiej wlasnie w
Eucharystii mozna te tajemnice Kosciola najdoskonalej glosic, doswiadczac
i przezywac.(40)
Wymiar eklezjalny wpisany w sama istote Eucharystii urzeczywistnia sie
za kazdym razem, gdy jest ona sprawowana. Tym pelniej jednak wyraza sie w
dniu, w którym cala wspólnota zostaje zwolana, aby obchodzic
pamiatke zmartwychwstania Chrystusa. Znamienne jest stwierdzenie
Katechizmu Kosciola Katolickiego, ze « niedzielna celebracja dnia
Panskiego i Eucharystii stanowi centrum zycia Kosciola ».(41)
33. Wlasnie bowiem podczas niedzielnej Mszy sw. chrzescijanie szczególnie
mocno przezywaja to, czego doswiadczyli Apostolowie wieczorem w dniu
Paschy, gdy Zmartwychwstaly objawil sie im wszystkim, zgromadzonym w
jednym miejscu (por. J 20,19). W tej niewielkiej wspólnocie
uczniów, stanowiacej zalazek Kosciola, byl w pewien sposób
obecny Lud Bozy wszystkich czasów. Dzieki ich swiadectwu wszystkie
pokolenia wierzacych slysza echo pozdrowienia Chrystusa, przynoszacego
mesjanski dar pokoju, który On nabyl za cene swojej krwi i
ofiarowal razem ze swym Duchem: « Pokój wam! ». W
ponownym przyjsciu Chrystusa do uczniów « po osmiu dniach »
(J 20,26) mozna dostrzec najbardziej pierwotny obraz
chrzescijanskiej wspólnoty, która gromadzi sie co osiem dni,
w dniu Panskim czyli w niedziele, aby wyznawac wiare w Jego
zmartwychwstanie i zbierac owoce obiecanego przezen blogoslawienstwa: «
Blogoslawieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli » (J
20,29). Te gleboka wiez miedzy objawieniem sie Zmartwychwstalego a
Eucharystia odzwierciedla Ewangelia Lukasza, gdy opowiada o dwóch
uczniach idacych do Emaus, do których sam Chrystus przylaczyl sie w
drodze, a potem wyjasnial im Pisma, a nastepnie zasiadl z nimi do stolu.
Rozpoznali Go, gdy « wzial chleb, odmówil blogoslawienstwo,
polamal go i dawal im » (24,30). Jezus czyni tutaj te same gesty co
podczas Ostatniej Wieczerzy, nawiazujac wyraznie do « lamania chleba »,
jak w pierwszym pokoleniu chrzescijan nazywano Eucharystie.
Eucharystia niedzielna
34. To prawda, ze Eucharystia niedzielna, sama w sobie, ma takie samo
znaczenie jak sprawowana w dowolny inny dzien oraz ze nie mozna jej
oddzielac od calosci zycia liturgicznego i sakramentalnego. Zycie to jest
ze swej natury epifania Kosciola,(42) której najbardziej znamienny
moment nastepuje wówczas, gdy wspólnota diecezjalna gromadzi
sie na modlitwie wraz ze swoim pasterzem: « Kosciól ujawnia
sie przede wszystkim w pelnym i czynnym uczestnictwie calego swietego Ludu
Bozego w tych samych obchodach liturgicznych, zwlaszcza w tej samej
Eucharystii, w jednej modlitwie, przy jednym oltarzu pod przewodnictwem
biskupa, otoczonego kaplanami i slugami oltarza ».(43) Wiez z
biskupem i z cala koscielna wspólnota jest wpisana w kazda liturgie
eucharystyczna, niezaleznie od tego, czy przewodniczy jej biskup i w jakim
dniu tygodnia zostaje odprawiona. Wyrazem tego jest wspomnienie biskupa w
modlitwie eucharystycznej.
Niemniej Eucharystia niedzielna, która wiaze sie z obowiazkiem
uczestnictwa calej wspólnoty i odznacza szczególnie
uroczystym charakterem, wlasnie dlatego, ze jest sprawowana w « dniu,
w którym Chrystus zwyciezyl smierc i dal nam udzial w zyciu
wiecznym »,(44) ukazuje szczególnie wyraziscie swój
wymiar eklezjalny i jawi sie jako pierwowzór innych liturgii
eucharystycznych. Kazda wspólnota, gromadzac wszystkich swoich
czlonków na « lamaniu chleba », uswiadamia sobie, ze jest
miejscem, w którym urzeczywistnia sie konkretnie tajemnica
Kosciola. W tej samej liturgii wspólnota otwiera sie takze na
komunie z Kosciolem powszechnym,(45) proszac Ojca, aby « pamietal o
Kosciele rozproszonym po calym swiecie » i pozwolil mu wzrastac
w jednosci wszystkich wiernych z Papiezem i pasterzami poszczególnych
Kosciolów do doskonalej milosci.
Dzien Kosciola
35. Tak wiec dies Domini jawi sie takze jako dies Ecclesiae.
Jest zatem zrozumiale, dlaczego na plaszczyznie duszpasterskiej nalezy
szczególnie podkreslac wspólnotowy wymiar liturgii
niedzielnej. Jak juz przypomnialem przy innej okazji, posród róznych
form dzialalnosci parafii « zadna nie ma tak zywotnego znaczenia i
tak silnego wplywu formacyjnego na wspólnote, jak niedzielna
celebracja dnia Panskiego polaczona z Eucharystia ».(46) Z ta wlasnie
mysla Sobór przypomnial, ze nalezy rozwijac « poczucie wspólnoty
parafialnej, zwlaszcza w zbiorowym odprawianiu niedzielnych Mszy swietych
».(47) W tym samym kierunku zmierzaja takze pózniejsze
instrukcje dotyczace liturgii, zalecajace, aby w niedziele i w dni
swiateczne celebracje eucharystyczne odprawiane na co dzien w róznych
kosciolach i oratoriach byly skoordynowane z celebracja sprawowana w
kosciele parafialnym, a to wlasnie po to, by « rozwijac poczucie
przynaleznosci do koscielnej wspólnoty, które umacnia sie i
wyraza w szczególny sposób przez wspólnotowe
swietowanie niedzieli, zarówno w obecnosci biskupa, zwlaszcza w
katedrze, jak i w zgromadzeniu parafialnym, którego pasterz
zastepuje biskupa ».(48)
36. W zgromadzeniu niedzielnym najpelniej urzeczywistnia sie jednosc: w
nim bowiem sprawowane jest sacramentum unitatis, które
stanowi istotny element natury Kosciola ludu zgromadzonego «
przez jednosc » i « w jednosci » Ojca, Syna i Ducha
Swietego.(49) Chrzescijanskie rodziny znajduja w nim jeden z najbardziej
wyrazistych znaków swej tozsamosci i « poslugi » jako «
koscioly domowe », gdy rodzice przystepuja wraz z dziecmi do jednego
stolu slowa i Chleba zycia.(50) Mówiac o tym nalezy przypomniec, ze
przede wszystkim sami rodzice maja wychowywac swoje dzieci do udzialu we
Mszy sw. niedzielnej, korzystajac z pomocy katechetów, którzy
winni zadbac o to, aby program formacji dzieci powierzonych ich opiece
obejmowal przygotowanie do uczestnictwa we Mszy sw., oraz wyjasnic im,
jakie jest istotne uzasadnienie obowiazku niedzielnego. Moze sie do tego
przyczynic w sprzyjajacych okolicznosciach takze celebracja
Mszy sw. dla dzieci w róznych formach przewidzianych przez przepisy
liturgiczne.(51)
Jest tez naturalne, ze podczas niedzielnych Mszy sprawowanych w parafii
jako « wspólnocie eucharystycznej » (52) spotykaja
sie rózne grupy, ruchy, stowarzyszenia, a takze male wspólnoty
zakonne istniejace na jej terenie. Moga wówczas doswiadczyc tego,
co stanowi o ich glebokiej wspólnocie, niezaleznie od wlasciwej im
duchowosci, która maja prawo odrózniac sie od innych,
zgodnie z rozeznaniem wladz koscielnych.(53)
Z tego powodu nie zaleca sie sprawowania w niedziele, w dniu
zgromadzenia, Mszy sw. w malych grupach: rzecz nie tylko w tym, by podczas
zgromadzen parafialnych nie zabraklo nieodzownej poslugi kaplanów,
ale i w tym, aby wszelkimi sposobami chronic i rozwijac zycie i jednosc
wspólnoty koscielnej.(54) Pasterze Kosciolów partykularnych
moga po dojrzalym namysle wyrazic zgode na ewentualne uchylenie tej zasady
w scisle okreslonych sytuacjach ze wzgledu na konkretne potrzeby
formacyjne i duszpasterskie, majac na uwadze dobro jednostek i grup, a
zwlaszcza korzysci, jakie moga stad wyniknac dla calej chrzescijanskiej
wspólnoty.
Lud pielgrzymujacy
37. Z kolei w perspektywie wedrówki Kosciola przez czas zwiazek
niedzieli ze zmartwychwstaniem Chrystusa i uroczyste sprawowanie jego
pamiatki co tydzien umacnia w nas swiadomosc, ze Lud Bozy ma charakter
wspólnoty pielgrzymujacej oraz wymiar eschatologiczny. W
kolejne niedziele Kosciól podaza bowiem droga wiodaca do
ostatecznego « dnia Panskiego », do niedzieli, która
nigdy sie nie skonczy. Oczekiwanie przyjscia Chrystusa jest co prawda
wpisane w sama tajemnice Kosciola (55) i ujawnia sie w kazdej liturgii
eucharystycznej, jednakze dzien Panski jako szczególna pamiatka
chwaly zmartwychwstalego Pana glebiej wyraza takze przyszla chwale Jego «
powrotu », co czyni z niedzieli dzien, w którym Kosciól,
objawiajac wyrazniej swój charakter « oblubienczy »,
staje sie w pewien sposób zapowiedzia eschatologicznej
rzeczywistosci niebieskiego Jeruzalem. Gromadzac swoich synów we
wspólnocie eucharystycznej i ksztaltujac w nich postawe oczekiwania
na « Boskiego Oblubienca », Kosciól niejako « cwiczy
sie w pragnieniu »,(56) zaznajac przedsmaku tej radosci, która
przyniesie mu nowe niebo i nowa ziemia, gdy miasto swiete, nowe Jeruzalem
zstapi od Boga z nieba, « przystrojone jak oblubienica zdobna w
klejnoty dla swego meza » (Ap 21, 2).
Dzien nadziei
38. Z tego punktu widzenia niedziela jest nie tylko dniem wiary, ale w
takiej samej mierze dniem nadziei chrzescijanskiej. Udzial w «
wieczerzy Panskiej » jest bowiem zapowiedzia eschatologicznej uczty «
Godów Baranka » (Ap 19,9). Sprawujac pamiatke
Chrystusa, który zmartwychwstal i wstapil do nieba, chrzescijanska
wspólnota « pelna nadziei oczekuje przyjscia naszego
Zbawiciela Jezusa Chrystusa ».(57) Chrzescijanska nadzieja, z
tygodnia na tydzien wciaz na nowo przezywana i podsycana, staje sie
zaczynem i swiatlem takze dla nadziei ludzkiej. Dlatego modlitwa «
powszechna » ogarnia potrzeby nie tylko wspólnoty
chrzescijanskiej, ale calej ludzkosci, a Kosciól, gromadzac sie na
liturgii eucharystycznej, daje w ten sposób swiadectwo swiatu, ze
dzieli « radosc i nadzieje, smutek i trwoge ludzi wspólczesnych,
zwlaszcza ubogich i wszystkich cierpiacych ».(58) Skladajac zas
niedzielna ofiare eucharystyczna jako uwienczenie swiadectwa, które
jego dzieci, przez wszystkie dni tygodnia oddajace sie pracy i róznym
zyciowym zajeciom, staraja sie dawac przez gloszenie Ewangelii i praktyke
milosierdzia, Kosciól ukazuje jeszcze wyrazniej, ze jest «
niejako sakramentem, czyli znakiem i narzedziem wewnetrznego zjednoczenia
z Bogiem i jednosci calego rodzaju ludzkiego ».(59)
Uczta slowa
39. W zgromadzeniu niedzielnym, jak zreszta w kazdej liturgii
eucharystycznej, spotkanie ze Zmartwychwstalym dokonuje sie poprzez udzial
w dwojakiej uczcie slowa i Chleba zycia. Dzieki pierwszej wierni
zyskuja zrozumienie historii zbawienia, a zwlaszcza tajemnicy paschalnej,
które uczniowie otrzymali od samego zmartwychwstalego Chrystusa: to
On sam przemawia, gdyz jest obecny w swoim slowie, « gdy w Kosciele
czyta sie Pismo Swiete ».(60) Druga urzeczywistnia realna,
substancjalna i trwala obecnosc zmartwychwstalego Pana poprzez pamiatke
Jego meki i zmartwychwstania, skladajac w ofierze Chleb zycia, który
jest zadatkiem przyszlej chwaly. Sobór Watykanski II przypomnial,
ze « liturgia slowa i liturgia eucharystyczna tak scisle wiaza sie ze
soba, ze stanowia jeden akt kultu ».(61) Tenze Sobór
postanowil równiez, ze « nalezy szerzej otworzyc skarbiec
biblijny, aby obficiej zastawic dla wiernych stól slowa Bozego ».(62)
Zarzadzil tez, aby podczas Mszy sw. sprawowanych w niedziele lub w swieta
nakazane nie pomijano homilii bez waznej przyczyny.(63) Te trafne
wskazania zostaly wiernie zrealizowane przez reforme liturgiczna, o której
tak pisal Pawel VI, uzasadniajac rozszerzenie zestawu czytan biblijnych w
niedziele i dni swiateczne: « Wszystko to zostalo ulozone w takim
porzadku, aby coraz bardziej podsycac w wiernych glód
sluchania slów Panskich (Am 8,11), które pod
przewodnictwem Ducha Swietego niech prowadza lud nowego przymierza ku
doskonalej jednosci Kosciola ».(64)
40. Dzisiaj, po uplywie ponad trzydziestu lat od Soboru, w naszych
rozwazaniach o niedzielnej Eucharystii musimy sie zastanowic, w jaki sposób
jest gloszone slowo Boze oraz w jakiej mierze rzeczywiscie wzroslo wsród
Ludu Bozego poznanie i umilowanie Pisma Swietego.(65) Obydwa te aspekty
celebracyjny i egzystencjalny sa ze soba gleboko
powiazane. Z jednej strony, stworzona przez Sobór mozliwosc
gloszenia slowa Bozego we wlasnym jezyku wspólnoty powinna nam
uswiadomic, ze ponosimy za nie « nowa odpowiedzialnosc »,
ukazujac w pelnym blasku « przez sam sposób czytania lub
spiewania wyjatkowy charakter swietego tekstu ».(66) Z drugiej,
umysly wiernych powinny byc dobrze przygotowane do sluchania gloszonego im
slowa Bozego poprzez odpowiednie poznanie Pisma, a tam gdzie jest to
mozliwe z duszpasterskiego punktu widzenia, przez specjalne formy
studium tekstów biblijnych, zwlaszcza czytan mszalnych na dni
swiateczne. Jezeli bowiem lektura swietego tekstu, podejmowana w duchu
modlitwy i wierna interpretacji wskazanej przez Kosciól,(67) nie
ksztaltuje na co dzien zycia poszczególnych wiernych i
chrzescijanskich rodzin, trudno sie spodziewac, ze samo gloszenie slowa
Bozego w liturgii przyniesie pozadane owoce. Zasluguja zatem na wielkie
uznanie te inicjatywy, przez które wspólnoty parafialne,
angazujac wszystkich uczestników Eucharystii kaplana, sluzbe
liturgiczna i wiernych (68) juz w ciagu tygodnia przygotowuja
niedzielna liturgie, rozwazajac slowo Boze zanim jeszcze zostanie
wygloszone. Nalezy dazyc do tego, aby cala celebracja, a wiec takze
modlitwa, sluchanie slowa i spiew, a nie tylko homilia, wyrazala w jakis
sposób przeslanie niedzielnej liturgii, tak aby moglo ono mocniej
przemówic do jej uczestników. Wielka odpowiedzialnosc
spoczywa oczywiscie na tych, którzy pelnia posluge slowa. Ich
obowiazkiem jest staranne przygotowanie przez studium swietego
tekstu i modlitwe komentarza do slów Panskich, który
bedzie wiernie oddawal ich tresc, nawiazujac do aktualnych problemów
i do zycia wspólczesnych ludzi.
41. Nie nalezy przy tym zapominac, ze liturgiczne gloszenie slowa
Bozego, zwlaszcza w kontekscie zgromadzenia eucharystycznego, jest nie
tyle okazja do medytacji i katechezy, co raczej dialogiem miedzy
Bogiem a Jego ludem: dialog ten oglasza wspaniale prawdy o zbawieniu i
wciaz na nowo przypomina o zobowiazaniach, jakie wynikaja z Przymierza.
Lud Bozy ze swej strony czuje sie powolany do udzialu w tym dialogu
milosci przez dziekczynienie i uwielbienie, ale zarazem do potwierdzenia
swojej wiernosci przez nieustanny wysilek « nawrócenia ».
Zgromadzenie niedzielne zobowiazuje zatem do wewnetrznego odnowienia
przyrzeczen chrzcielnych, co dokonuje sie jakby posrednio przez odmawianie
Credo, a co liturgia przewiduje normalnie podczas celebracji
wigilii paschalnej oraz kiedy chrzest jest udzielany w czasie Mszy sw. Na
tym tle gloszenie slowa podczas niedzielnej celebracji eucharystycznej
nabiera uroczystego charakteru, jaki w Starym Testamencie nadawano
obrzedom odnowienia Przymierza, kiedy to spolecznosc Izraela sluchala slów
Prawa i tak jak lud na pustyni u stóp Synaju (por. Wj
19,7-8; 24,3.7) miala odpowiedziec swoim « tak », potwierdzajac
wiernosc Bogu i posluszenstwo Jego nakazom. Bóg bowiem, kierujac do
nas swoje slowo, oczekuje naszej odpowiedzi: odpowiedzi, jakiej juz
udzielil za nas Chrystus swoim « Amen » (por. 2 Kor
1,20-22) i która za sprawa Ducha Swietego rozbrzmiewa w naszych
sercach, aby to, czego sluchamy, gleboko oddzialywalo na nasze zycie.(69)
Uczta Ciala Chrystusa
42. Uczta slowa prowadzi w naturalny sposób do uczty Chleba
eucharystycznego i przygotowuje wspólnote do przezycia jej
wielorakich wymiarów, które w Eucharystii niedzielnej
zyskuja charakter szczególnie uroczysty. W swiatecznej atmosferze,
towarzyszacej zgromadzeniu calej wspólnoty w « dniu Panskim »,
Eucharystia ukazuje sie, w sposób bardziej wyrazisty niz w inne
dni, jako wielkie « dziekczynienie », poprzez które Kosciól
pelen Ducha Swietego zwraca sie do Ojca, jednoczac sie z Chrystusem i
stajac sie glosem calej ludzkosci. To cotygodniowe zgromadzenie jest
sposobnoscia, aby ogarnac wdzieczna pamiecia wydarzenia ostatnich dni,
odczytac je w Bozym swietle, dziekowac Stwórcy za niezliczone dary,
wielbiac Go « przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, w
jednosci Ducha Swietego ». Dzieki temu chrzescijanska wspólnota
uswiadamia sobie na nowo, ze wszystko zostalo stworzone przez Chrystusa
(por. Kol 1,16; J 1,3), oraz ze w Nim który
przyszedl jako sluga, aby przyjac i odkupic nasze czlowieczenstwo
wszystko zostalo na nowo zjednoczone (por. Ef 1,10), aby stac sie
ofiara zlozona Bogu Ojcu, z którego wszystko bierze poczatek i
zycie. Potwierdzajac na koniec swoim « Amen » doksologie
eucharystyczna, Lud Bozy kieruje spojrzenie wiary i nadziei ku przyszlosci
eschatologicznej, kiedy to Chrystus « przekaze królowanie Bogu
i Ojcu (...), aby Bóg byl wszystkim we wszystkich » (1 Kor
15,24.28).
43. Ten ruch « wstepujacy » jest wpisany w kazda celebracje
eucharystyczna, czyniac z niej wydarzenie radosne, przesycone
wdziecznoscia i nadzieja, ale zostaje w szczególny sposób
uwypuklony we Mszy sw. niedzielnej ze wzgledu na jej wyjatkowo scisla wiez
z pamiatka zmartwychwstania. Z drugiej strony, radosc «
eucharystyczna », która kaze nam wznosic « w góre
serca », jest owocem ruchu « zstepujacego » Boga ku nam,
wpisanego na trwale w istote Eucharystii jako ofiary, najdoskonalej
wyrazajacej i celebrujacej tajemnice kenosis, czyli ogolocenia,
przez które Chrystus « unizyl samego siebie, stawszy sie
poslusznym az do smierci i to smierci krzyzowej » (Flp
2,8).
Msza sw. bowiem jest zywym przedstawieniem ofiary Krzyza. Pod
postaciami chleba i wina, nad którymi zostala wypowiedziana prosba
o wylanie Ducha Swietego, dzialajacego w sposób szczególnie
skuteczny w slowach konsekracji, Chrystus sklada samego siebie jako ofiare
Ojcu w tym samym akcie, w jakim ofiarowal sie na krzyzu.
« W tej Boskiej ofierze, dokonujacej sie we Mszy swietej, jest
obecny i w sposób bezkrwawy ofiarowany ten sam Chrystus, który
na oltarzu krzyza ofiarowal samego siebie w sposób krwawy ».(70)
Ze swoja ofiara Chrystus jednoczy ofiare Kosciola: « W Eucharystii
ofiara Chrystusa staje sie takze ofiara czlonków Jego Ciala. Zycie
wiernych, skladane przez nich uwielbienie, ich cierpienia, modlitwy i
praca lacza sie z zyciem, uwielbieniem, cierpieniami, modlitwami i praca
Chrystusa i z Jego ostatecznym ofiarowaniem sie oraz nabieraja w ten sposób
nowej wartosci ».(71) Ten udzial calej wspólnoty staje sie
szczególnie widoczny w zgromadzeniu niedzielnym, które
pozwala zlozyc na oltarzu miniony tydzien wraz z calym jego ladunkiem
ludzkich spraw.
Uczta paschalna i braterskie spotkanie
44. Ta jednosc wspólnoty staje sie bardzo wyraznie widoczna takze
dzieki temu, ze Eucharystia ma charakter uczty paschalnej, w której
sam Chrystus staje sie pokarmem. Istotnie, « w tym wlasnie celu
Chrystus powierzyl Kosciolowi te ofiare: aby wierni uczestniczyli w niej
duchowo przez wiare i milosc, a zarazem sakramentalnie przez udzial w
uczcie komunii swietej. Uczestnictwo w Wieczerzy Panskiej jest zawsze
komunia z Chrystusem, który sklada siebie Ojcu w ofierze za nas ».(72)
Dlatego Kosciól zaleca wiernym, aby przystepowali do komunii,
gdy uczestnicza w Eucharystii, pod warunkiem, ze sa do tego nalezycie
przygotowani, a jesli sa swiadomi popelnionych grzechów ciezkich,
uzyskali Boze przebaczenie w sakramencie pojednania,(73) zgodnie z duchem
napomnien, jakich sw. Pawel udzielal wspólnocie korynckiej (por.
1 Kor 11,27-32). Jest oczywiste, ze zaproszenie do komunii
eucharystycznej staje sie szczególnie naglace podczas Mszy sw.
sprawowanej w niedziele lub w inne dni swiateczne.
Wazne jest tez, by uswiadomic sobie w pelni, jak gleboka wiez istnieje
miedzy wspólnota z Chrystusem a wspólnota z bracmi.
Niedzielne zgromadzenie eucharystyczne jest braterskim spotkaniem,
co celebracja winna wyraznie ukazywac, nie naruszajac jednak stylu
wlasciwego akcji liturgicznej. Przyczynia sie do tego zwyczaj goscinnego
witania gromadzacych sie wiernych oraz ton samej modlitwy, która
ogarnia potrzeby calej wspólnoty. Przekazanie znaku pokoju, które
w rycie rzymskim celowo poprzedza komunie eucharystyczna, to gest szczególnie
wymowny: wierni wykonuja go, aby wyrazic aprobate Ludu Bozego dla
wszystkiego, co zostalo dokonane w celebracji,(74) oraz potwierdzic
zobowiazanie do wzajemnej milosci, jakie podejmuja spozywajac jeden Chleb,
pomni na nakaz zawarty w slowach Chrystusa: « Jesli wiec przyniesiesz
dar swój przed oltarz i tam wspomnisz, ze brat twój ma cos
przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed oltarzem, a najpierw idz i
pojednaj sie z bratem swoim! Potem przyjdz i dar swój ofiaruj! »
(Mt 5,23-24).
Msza swieta a « misja »
45. Przyjmujac Chleb zycia, uczniowie Chrystusa czerpia moc ze
Zmartwychwstalego i Jego Ducha, aby przygotowac sie do podjecia zadan,
które czekaja ich w codziennym zyciu. Dla chrzescijanina
bowiem, który pojal sens sprawowanego obrzedu, celebracja
eucharystyczna nie konczy sie w swiatyni. Podobnie jak pierwsi swiadkowie
zmartwychwstania, równiez chrzescijanie gromadzacy sie w kazda
niedziele, aby przezywac i wyznawac obecnosc Zmartwychwstalego, sa
powolani, by w codziennym zyciu byc ewangelizatorami i swiadkami.
W tej perspektywie nalezy na nowo odkryc i mocniej podkreslic wymowe
modlitwy po komunii oraz obrzedów koncowych blogoslawienstwa
i rozeslania aby uczestnicy Eucharystii glebiej uswiadomili sobie
odpowiedzialnosc, jaka zostala im powierzona. Kiedy po rozejsciu sie
zgromadzenia uczen Chrystusa powraca do swojego zwyklego srodowiska, ma
zadanie uczynic z calego swego zycia dar, duchowa ofiare mila Bogu (por.
Rz 12,1). Czuje sie dluznikiem swoich braci ze wzgledu na to, co
otrzymal podczas liturgii, podobnie jak uczniowie z Emaus, którzy
rozpoznawszy zmartwychwstalego Chrystusa przy « lamaniu chleba »
(por. Lk 24,30-32), zapragneli natychmiast podzielic sie z bracmi
radoscia spotkania z Panem (por. Lk 24,33-35).
Obowiazek swietowania niedzieli
46. Skoro Eucharystia jest prawdziwym sercem niedzieli, to mozna
zrozumiec, dlaczego juz w pierwszych wiekach pasterze nieustannie
przypominali swoim wiernym o koniecznosci uczestniczenia w
zgromadzeniu liturgicznym. « W dniu Panskim porzuccie wszystko
czytamy na przyklad w traktacie z III w. zatytulowanym Didaskalia
Apostolskie i spieszcie nie zwlekajac na swoje zgromadzenie, bo
przez nie oddajecie chwale Bogu. W przeciwnym razie czym usprawiedliwia
sie przed Bogiem ci, co nie gromadza sie w dniu Panskim, aby sluchac slowa
zycia i spozywac Boski pokarm, który trwa na wieki? ».(75) To
wezwanie pasterzy wierni przyjmowali zazwyczaj i wypelniali z glebokim
wewnetrznym przekonaniem, a choc nie braklo tez okresów i sytuacji,
w których spelniano ten obowiazek z mniejszym duchowym
zaangazowaniem, nie mozna zapominac o prawdziwym bohaterstwie, z jakim
liczni kaplani i wierni przestrzegali tego nakazu mimo wielu
niebezpieczenstw i ograniczen wolnosci, czego przyklady znalezc mozna od
pierwszych wieków historii Kosciola az po nasze czasy.
Sw. Justyn w swojej pierwszej Apologii, skierowanej do cesarza
Antonina i do senatu, mógl z duma opisac chrzescijanska praktyke
zgromadzen niedzielnych, na których spotykali sie w jednym miejscu
chrzescijanie mieszkajacy w miastach i na wsi.(76) Gdy w okresie
przesladowan Dioklecjana zgromadzenia te zostaly zakazane pod grozba
najsurowszych kar, wielu odwaznie sprzeciwialo sie edyktowi cesarskiemu i
wolalo poniesc smierc niz opuscic niedzielna Eucharystie. Tak bylo w
przypadku meczenników z Abitinae w Afryce Prokonsularnej, którzy
tak odpowiedzieli swoim przesladowcom: « Bez zadnej obawy
sprawowalismy wieczerze Panska, poniewaz nie wolno jej zaniechac; takie
jest nasze prawo; nie mozemy pozostac bez wieczerzy Panskiej ». Zas
jedna z meczenniczek wyznala: « Tak, poszlam na zgromadzenie i
sprawowalam wieczerze Panska razem z moimi bracmi, bo jestem chrzescijanka
».(77)
47. Kosciól przypominal nieustannie o tym nakazie sumienia
zakorzenionym w potrzebie wewnetrznej, bardzo mocno odczuwanej przez
chrzescijan pierwszych wieków, choc poczatkowo nie uwazal za
konieczne wydania wiazacego przepisu w tej sprawie. Dopiero pózniej,
w obliczu zobojetnienia lub zaniedban niektórych wiernych, zmuszony
byl nauczac jednoznacznie o obowiazku uczestnictwa we Mszy sw.
niedzielnej: wypowiadal sie najczesciej w formie adhortacji, ale czasem
musial tez wydawac stosowne przepisy kanoniczne. Czynily to rózne
Sobory partykularne poczynajac od IV w. (np. Sobór w Elwirze w 300
r., który nie mówi o samym obowiazku, ale o sankcjach za
trzykrotna nieobecnosc),(78) a zwlaszcza od poczatku VI w. (np. Sobór
w Agde w 506 r.).(79) Te dekrety Soborów partykularnych
doprowadzily do uksztaltowania sie powszechnego obyczaju, którego
charakter obowiazujacy byl zupelnie oczywisty.(80)
Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. po raz pierwszy ujal te tradycje w
formie prawa powszechnego.(81) To samo czyni obecny Kodeks, stwierdzajac,
ze « w niedziele oraz w inne dni swiateczne nakazane, wierni sa
zobowiazani uczestniczyc we Mszy swietej ».(82) Wedle przyjmowanej
zwykle interpretacji tego typu przepis naklada powazny obowiazek: takie
nauczanie zawarte jest równiez w Katechizmie Kosciola Katolickiego
(83) i nietrudno dostrzec jego zasadnosc, jesli wezmie sie pod uwage
znaczenie niedzieli w zyciu chrzescijanina.
48. Dzisiaj, podobnie jak w pierwszych heroicznych wiekach Kosciola, w
wielu regionach znów powstaja sytuacje utrudniajace licznym
chrzescijanom zycie zgodne z wiara. Otoczenie jest czasem otwarcie
nieprzyjazne, a czesciej jeszcze obojetne i gluche na oredzie Ewangelii.
Czlowiek wierzacy, jesli nie chce ulec naciskowi srodowiska, musi
znajdowac oparcie w chrzescijanskiej wspólnocie. Jest zatem
konieczne, aby sobie uswiadomil, jak kluczowe znaczenie dla jego zycia
wiary ma zgromadzenie niedzielne, podczas którego razem z bracmi
swietuje Pasche Chrystusa w sakramencie Nowego Przymierza. Natomiast
biskupi powinni usilnie zabiegac o to, aby « wszyscy wierni uznawali,
swietowali i obchodzili niedziele jako prawdziwy dzien Pana, w
którym Kosciól gromadzi sie, aby odnawiac pamiatke Jego
tajemnicy paschalnej sluchajac slowa Bozego, skladajac ofiare Chrystusa,
uswiecajac dzien przez modlitwe, dziela milosierdzia i powstrzymywanie sie
od pracy ».(84)
49. Skoro uczestnictwo we Mszy sw. jest dla wiernych obowiazkiem, od którego
moze ich zwolnic tylko powazna przeszkoda, to pasterze sa zobowiazani
zapewnic wszystkim rzeczywista mozliwosc wypelnienia tego przykazania. W
tym kierunku zmierzaja przepisy prawa koscielnego, na przyklad te, które
pozwalaja kaplanowi jesli uzyska upowaznienie od biskupa
diecezjalnego odprawiac wiecej niz jedna Msze sw. w niedziele i dni
swiateczne,(85) a ponadto wprowadzenie Mszy sw. wieczornych (86) i
wreszcie przepis stanowiacy, ze czas na wypelnienie obowiazku niedzielnego
rozpoczyna sie juz w sobote wieczorem, kiedy odprawia sie pierwsze
Nieszpory z niedzieli.(87)
Z liturgicznego punktu widzenia bowiem te wlasnie Nieszpory rozpoczynaja
dzien swiateczny.(88) W konsekwencji Msza sw. zwana czasem «
przedswiateczna », która jednak w rzeczywistosci ma charakter
w pelni swiateczny, jest sprawowana wedlug liturgii niedzielnej, co
naklada na celebransa obowiazek wygloszenia homilii i odmówienia z
wiernymi modlitwy powszechnej.
Ponadto pasterze niech przypominaja wiernym, ze jesli przebywaja w
niedziele poza stalym miejscem zamieszkania, winni dolozyc staran, aby
uczestniczyc we Mszy sw. tam, gdzie sie znajduja, wzbogacajac w ten sposób
miejscowa wspólnote swoim osobistym swiadectwem. Zarazem ta wspólnota
powinna okazac serdeczna goscinnosc przybywajacym braciom, zwlaszcza w
miejscach przyciagajacych licznych turystów i pielgrzymów,
dla których czesto nalezy tworzyc specjalne formy opieki
duszpasterskiej.(89)
Liturgia wypelniona radoscia i spiewem
50. Msza sw. niedzielna ze wzgledu na wlasciwy jej charakter oraz na jej
znaczenie w zyciu wiernych winna byc przygotowana szczególnie
starannie. Kierujac sie w doborze form pasterska madroscia oraz obyczajami
lokalnymi, zgodnymi z przepisami liturgicznymi, nalezy nadac celebracji
charakter swiateczny, jaki winien miec dzien upamietniajacy
zmartwychwstanie Pana. W tym celu trzeba starannie przygotowac wspólny
spiew, poniewaz jest to szczególnie stosowny wyraz radosci
serca, który podkresla uroczysty charakter zgromadzenia i sprzyja
dzieleniu sie jedna wiara i miloscia. Nalezy zatem zadbac o wysoka jakosc
zarówno tekstów, jak i melodii, aby pojawiajace sie dzis
nowe i twórcze propozycje byly zgodne z przepisami liturgicznymi
oraz godne koscielnej tradycji, która w sferze muzyki sakralnej
moze sie poszczycic dorobkiem o nieocenionej wartosci.
Swiadomy i czynny udzial w celebracji eucharystycznej
51. Nalezy takze dolozyc wszelkich staran, aby wszyscy obecni
dzieci i dorosli czuli sie osobiscie zaangazowani, umozliwiajac im
wlaczenie sie w te formy uczestnictwa, które liturgia proponuje i
zaleca.(90) Jest oczywiste, ze tylko ci, którzy pelnia
sakramentalna posluge kaplanska dla dobra braci, moga sprawowac Ofiare
eucharystyczna i skladac ja Bogu w imieniu calego ludu.(91) To wlasnie
stanowi podstawe rozróznienia nie tylko dyscyplinarnego, ale
znacznie glebszego miedzy rola celebransa a zadaniami diakonów
i wiernych nie wyswieconych.(92) Wierni jednak powinni byc swiadomi, ze na
mocy kaplanstwa powszechnego otrzymanego na chrzcie « wspóldzialaja
w ofiarowaniu Eucharystii ».(93) Mimo odmiennosci ról, takze
oni « skladaja Bogu Boska Zertwe ofiarna, a wraz z Nia samych siebie;
w ten sposób zarówno przez skladanie ofiary, jak i przez
Komunie swieta, wszyscy biora wlasciwy sobie udzial w czynnosci
liturgicznej »,(94) czerpiac z niej swiatlo i moc, aby sprawowac
swoje chrzcielne kaplanstwo przez swiadectwo swietego zycia.
Inne momenty chrzescijanskiej niedzieli
52. Choc udzial w Eucharystii jest sercem niedzieli, nie nalezy
rozumiec, ze na tym wyczerpuje sie obowiazek « swietowania »
tego dnia. Dzien Panski jest bowiem dobrze przezyty, jezeli caly jest
przenikniety wdzieczna i czynna pamiecia o zbawczych dzielach Boga.
Dlatego uczniowie Chrystusa powinni sie starac, aby takze inne wydarzenia
dnia, nie majace charakteru liturgicznego spotkania w gronie
rodziny czy przyjaciól, rózne formy rozrywki
odznaczaly sie pewnym stylem, który pomaga wyrazac posród
zwyczajnego zycia pokój i radosc Zmartwychwstalego. Na przyklad
nawet zwykle spotkanie rodziców i dzieci moze stac sie sposobnoscia
nie tylko do wzajemnego otwarcia sie na siebie i do dialogu, ale takze do
wspólnej, glebszej refleksji, która pozwala wprowadzic pewne
elementy formacyjne. A czy do programu tego dnia nie mozna by wlaczyc
w miare mozliwosci takze w zyciu ludzi swieckich specjalnych form
modlitwy, zwlaszcza uroczystych Nieszporów, jak równiez
przeznaczyc troche czasu w przeddzien niedzieli lub w godzinach
popoludniowych na katecheze, która przygotuje serca
chrzescijan na przyjecie samego daru Eucharystii i stanie sie jej
dopelnieniem?
W wielu srodowiskach jest dzis moze trudniej praktykowac te dosc
tradycyjna forme « swietowania niedzieli »; Kosciól
jednak daje swiadectwo swojej wiary w moc Zmartwychwstalego i potege Ducha
Swietego, ukazujac szczególnie dzisiaj ze nie
zadowala sie minimalistycznymi ani polowicznymi formami przezywania wiary,
ale pomaga chrzescijanom czynic to, co najdoskonalsze i najbardziej mile
Bogu. A zreszta obok trudnosci nie brak takze zjawisk pozytywnych i
napawajacych optymizmem. Dzieki darowi Ducha w wielu srodowiskach Kosciola
znów odczuwa sie potrzebe modlitwy w jej wielorakich formach. Na
nowo odkrywa sie wartosc takze dawnych przejawów religijnosci,
takich jak pielgrzymka, i czesto wierni korzystajac z niedzielnego
odpoczynku udaja sie do sanktuariów, aby spedzic tam kilka godzin i
przezyc czasem w gronie calej rodziny glebsze doswiadczenie
wiary. Sa to chwile przesycone szczególna laska, którym
winna towarzyszyc odpowiednia ewangelizacja i madre kierownictwo
duszpasterskie.
Zgromadzenia niedzielne bez udzialu kaplana
53. Pozostaje jeszcze problem parafii, które nie moga korzystac z
poslugi kaplana odprawiajacego niedzielna Eucharystie. Dzieje sie tak
czesto w mlodych Kosciolach, gdzie jeden kaplan bywa duszpasterzem
wiernych rozproszonych na rozleglym obszarze. Sytuacje tego rodzaju moga
wystapic takze w krajach o wielowiekowej tradycji chrzescijanskiej, gdy
brak wystarczajacej liczby duchownych nie pozwala zapewnic obecnosci
kaplana w kazdej wspólnocie parafialnej. W przypadku niemoznosci
sprawowania Eucharystii Kosciól zaleca zwolywanie zgromadzen
niedzielnych bez udzialu kaplana,(95) zgodnie ze wskazaniami i dyrektywami
Stolicy Apostolskiej, których konkretne zastosowanie nalezy do
kompetencji Konferencji Episkopatów.(96) Jednakze zasadniczym celem
musi pozostac sprawowanie ofiary Mszy sw., tylko w niej bowiem
urzeczywistnia sie naprawde Pascha Chrystusa i tylko w niej realizuje sie
w pelni zgromadzenie eucharystyczne, któremu kaplan przewodzi in
persona Christi, dzielac chleb slowa i chleb Eucharystii. Na
plaszczyznie duszpasterskiej nalezy zatem podjac wszelkie niezbedne
dzialania, aby wierni, którzy zwykle sa pozbawieni Eucharystii,
mogli w niej uczestniczyc jak najczesciej; mozna to osiagnac umozliwiajac
kaplanowi okresowa obecnosc w danej wspólnocie oraz wykorzystujac
wszelkie okazje, by organizowac zgromadzenia w jakims miejscu centralnym,
dostepnym dla róznych wspólnot zyjacych z dala od siebie.
Transmisje radiowe i telewizyjne
54. Na koniec ci z wiernych, którzy z powodu choroby,
niesprawnosci lub innej waznej przy czyny nie moga wziac udzialu w
Eucharystii, winni dolozyc staran, aby jak najpelniej uczestniczyc z
oddalenia w liturgii niedzielnej Mszy sw., najlepiej przez lekture czytan
i modlitw mszalnych przewidzianych na ten dzien, a takze przez wzbudzenie
w sobie pragnienia Eucharystii.(97)
W wielu krajach telewizja i radio daja mozliwosc zjednoczenia sie z
celebracja eucharystyczna w tym samym momencie, gdy jest ona sprawowana w
miejscach swietych.(98) Tego rodzaju transmisje same w sobie nie pozwalaja
oczywiscie wypelnic obowiazku niedzielnego, to bowiem wymaga udzialu w
zgromadzeniu braci, którzy spotykaja sie w okreslonym miejscu, z
czym wiaze sie tez mozliwosc komunii eucharystycznej. Dla tych jednak, którzy
z róznych przyczyn nie moga uczestniczyc w Eucharystii i sa tym
samym zwolnieni z obowiazku niedzielnego, transmisja telewizyjna lub
radiowa stanowi cenna pomoc, zwlaszcza jesli towarzyszy jej ofiarna
posluga nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii, którzy przynosza ja
chorym, a wraz z nia pozdrowienie i solidarnosc calej wspólnoty. W
ten sposób równiez ci wierni moga korzystac z obfitych owoców
niedzielnej Mszy sw. oraz przezywac niedziele jako prawdziwy « dzien
Panski » i « dzien Kosciola ».
ROZDZIAL IV
DIES HOMINIS
Niedziela dniem radosci, odpoczynku i solidarnosci
« Pelnia radosci » Chrystusa
55. « Niech bedzie blogoslawiony Ten, który wielki dzien
niedzieli wywyzszyl ponad wszystkie dni. Niebiosa i ziemia, aniolowie i
ludzie nie posiadaja sie z radosci ».(99) Te slowa liturgii
maronickiej, przenikniete gleboka radoscia, to jedna z typowych aklamacji,
jakie od poczatku nadawaly ton niedzieli zarówno w liturgii
zachodniej, jak i wschodniej. Historycznie zreszta chrzescijanie
przezywali cotygodniowy dzien zmartwychwstalego Pana najpierw jako dzien
radosci, a dopiero pózniej jako dzien odpoczynku przede
wszystkim dlatego, ze nie przewidywal go kalendarz cywilny. « W
pierwszym dniu tygodnia wszyscy sie radujcie » czytamy w
Didaskaliach Apostolskich. (100) Wyraznie podkreslala to takze praktyka
liturgiczna przez dobór stosownych gestów. (101) Sw.
Augustyn, wyrazajac swiadomosc rozpowszechniona w Kosciele, uwypukla taka
wlasnie wymowe cotygodniowej Paschy: « Wierni przerywaja posty i
modla sie na stojaco, co jest znakiem zmartwychwstania; z tego samego
powodu we wszystkie niedziele spiewa sie tez alleluja ». (102)
56. Niezaleznie od róznych form liturgicznych, które moga
zmieniac sie w czasie stosownie do dyscypliny koscielnej, pozostaje
faktem, ze niedziela jako cotygodniowe wspomnienie pierwszego spotkania ze
Zmartwychwstalym musi byc przeniknieta radoscia, z jaka uczniowie powitali
Mistrza: « Uradowali sie zatem uczniowie ujrzawszy Pana » (J
20,20). Na ich oczach urzeczywistnialy sie jak pózniej
wypelnia sie w zyciu wszystkich pokolen chrzescijan slowa
wypowiedziane przez Jezusa przed meka: « bedziecie sie smucic, ale
smutek wasz zamieni sie w radosc » (J 16,20). Czyz On sam nie
modlil sie, aby uczniowie « radosc mieli (...) w calej pelni » (J
17,13)? Swiateczny charakter niedzielnej Eucharystii wyraza radosc, jakiej
Chrystus udziela swemu Kosciolowi przez dar Ducha. Radosc jest przeciez
jednym z owoców Ducha Swietego (por. Rz 14,17; Ga
5,22).
57. Aby zatem zrozumiec w pelni sens niedzieli, trzeba na nowo odkryc
ten wymiar chrzescijanskiej egzystencji. Winien on oczywiscie
charakteryzowac cale zycie, a nie tylko jeden dzien tygodnia. Niedziela
jednak, rozumiana jako dzien zmartwychwstalego Pana, w którym
swietuje sie Boze dzielo stworzenia i dzielo « nowego stworzenia »,
jest w szczególny sposób dniem radosci, wiecej dniem
sprzyjajacym ksztaltowaniu w sobie postawy radosci przez odkrywanie jej
prawdziwych cech i glebokich korzeni. Radosci nie nalezy bowiem mylic z
przelotnym doznaniem zaspokojenia i przyjemnosci, które czesto
upaja zmysly i uczucia, pózniej jednak pozostawia w sercu niedosyt,
a czasem gorycz. Radosc rozumiana po chrzescijansku jest o wiele trwalsza
i przynosi glebsze ukojenie: wedle swiadectwa swietych (103) potrafi
przetrwac nawet ciemna noc cierpienia i w pewnym sensie jest « cnota »,
która nalezy rozwijac.
58. Nie istnieje jednak zadna sprzecznosc miedzy radoscia chrzescijanska
a prawdziwymi radosciami ludzkimi. Przeciwnie, te ostatnie znajduja swa
pelnie i najglebszy fundament wlasnie w radosci uwielbionego Chrystusa
(por. Dz 22, 24-31), który jest doskonalym obrazem i
objawieniem czlowieka wedle zamyslu Bozego. Jak napisal w Adhortacji o
chrzescijanskiej radosci mój czcigodny poprzednik Pawel VI, «
jest ona ze swej istoty udzialem w niezglebionej radosci, zarazem Boskiej
i ludzkiej, jaka napelnia Serce Jezusa Chrystusa uwielbionego ».
(104) Papiez ten zakonczyl swa Adhortacje wezwaniem, aby w dniu Panskim
Kosciól bardzo wyraznie dawal swiadectwo radosci, jakiej zaznali
Apostolowie spotykajac Pana wieczorem w dniu Paschy. Dlatego zachecal
pasterzy, aby « usilnie wzywali ochrzczonych do wiernego swietowania
w radosci niedzielnej Eucharystii. Jakzeby mogli wzgardzic tym spotkaniem,
ta uczta, która przygotowuje nam Chrystus w swojej milosci? Niech
udzial w niej bedzie pelen godnosci i zarazem radosny! To sam Chrystus
ukrzyzowany i uwielbiony przechodzi posród swoich uczniów,
aby ich takze ogarnac odnawiajaca moca zmartwychwstania. Tu na ziemi jest
to zwienczenie przymierza milosci miedzy Bogiem a Jego ludem: jest to znak
i zródlo chrzescijanskiej radosci, która przygotowuje nas na
wiekuiste swieto ». (105) W tej perspektywie wiary chrzescijanska
niedziela jest prawdziwym « swietowaniem », dniem darowanym
przez Boga czlowiekowi, aby mógl w pelni rozwinac swoje walory
ludzkie i duchowe.
Wypelnienie szabatu
59. Ten aspekt chrzescijanskiej niedzieli szczególnie wyraznie
podkresla jej wymowe jako wypelnienia szabatu starotestamentowego. W dniu
Panskim, który Stary Testament wiaze jak powiedzielismy
z dzielem stworzenia (por. Rdz 2,1-3; Wj 20,8-11) oraz z
historia wyjscia z Egiptu (por. Pwt 5,12-15), chrzescijanin
zostaje wezwany, aby oglaszac nowe stworzenie i nowe przymierze dopelnione
w tajemnicy paschalnej Chrystusa. Swietowanie stworzenia nie zostalo
bynajmniej zniesione, ale stalo sie glebsze w perspektywie
chrystocentrycznej, to znaczy w swietle Bozego zamyslu, aby «
wszystko na nowo zjednoczyc w Chrystusie jako Glowie: to, co w niebiosach,
i to, co na ziemi » (Ef 1,10). Z kolei pelny sens zyskuje
takze pamiatka wyzwolenia, jakim bylo wyjscie z Egiptu, stajac sie
pamiatka powszechnego odkupienia dokonanego przez smierc i
zmartwychwstanie Chrystusa. Niedziela zatem nie jest sprawowana « w
zastepstwie » szabatu, ale stanowi jego doskonale urzeczywistnienie,
a w pewnym sensie rozszerza go i w pelni wyraza w perspektywie historii
zbawienia, której zwienczeniem jest Chrystus.
60. W tej optyce mozna w pelni podtrzymac biblijna teologie szabatu, nie
naruszajac w niczym chrzescijanskiego charakteru niedzieli. Teologia ta
sprawia, ze wciaz na nowo i z nieslabnacym zdumieniem powracamy do owego
tajemniczego poczatku, w którym odwieczne Slowo Boze moca wolnego
postanowienia milosci wydobylo z nicosci swiat. Aby przypieczetowac swoje
stwórcze dzielo, Bóg poblogoslawil i uswiecil dzien, w którym
On sam « odpoczal po calej swej pracy, która wykonal
stwarzajac » (Rdz 2,3). Od tego dnia Bozego odpoczynku
rozpoczal sie bieg czasu, któremu podzial na tygodnie nadaje nie
tylko rytm chronologiczny, ale takze by tak powiedziec
wymowe teologiczna. Nieustanne powracanie szabatu chroni go bowiem przed
pokusa zamkniecia sie w sobie, aby mógl pozostac otwarty na wymiar
wiecznosci, przyjmujac obecnosc Boga i Jego kairos, czyli czas
Jego laski i Jego zbawczych interwencji.
61. Szabat, siódmy dzien poblogoslawiony i uswiecony przez Boga,
zamyka cale dzielo stworzenia, ale zwiazany jest bezposrednio z dzielem
dokonanym w szóstym dniu, kiedy to Bóg uczynil czlowieka «
na swój obraz i podobienstwo » (por. Rdz 1,26). Ta
szczególnie scisla wiez miedzy « dniem Boga » a «
dniem czlowieka » nie umknela uwadze Ojców, rozwazajacych
biblijny opis stworzenia. Tak mówi o tym sw. Ambrozy: « Dzieki
niech beda zatem Panu Bogu naszemu, za to ze uczynil dzielo, w którym
mógl sam znalezc wypoczynek. Stworzyl niebo, ale nie jest napisane,
iz w nim odpoczal; uczynil gwiazdy, ksiezyc i slonce, ale i tu nie jest
napisane, ze w nich odpoczal; czytam natomiast, ze uczynil czlowieka i
dopiero wówczas odpoczal, bo znalazl w nim kogos, komu mógl
przebaczac grzechy ». (106) Dlatego « dzien Bozy »
pozostanie na zawsze scisle zwiazany z « dniem czlowieka ».
Skoro Boze przykazanie mówi: « pamietaj o dniu szabatu, aby go
uswiecic » (Wj 20,8), to odpoczynek nakazany dla uczczenia
dnia poswieconego Bogu nie jest bynajmniej dla czlowieka uciazliwym
obowiazkiem, ale ma mu pomóc w dostrzezeniu swojej zywotnej i
wyzwalajacej zaleznosci od Stwórcy, a zarazem swojego powolania do
wspólpracy z Jego dzielem i do przyjecia Jego laski. Swietujac «
odpoczynek Boga », czlowiek odnajduje w pelni samego siebie, co
pozwala nam dostrzec, ze dzien Panski jest do glebi przenikniety Bozym
blogoslawienstwem (por. Rdz 2,3) i dzieki temu obdarzony
podobnie jak ludzie i zwierzeta (por. Rdz 1,22.28) swoista «
plodnoscia »; wyraza sie ona nade wszystko w tym, ze ozywia i w
pewnym sensie « pomnaza » sam czas, podsycajac w czlowieku
przez pamiec o zywym Bogu radosc zycia oraz pragnienie rozwijania i
dawania zycia.
62. Chrzescijanin winien zatem pamietac, ze chociaz przestaly
obowiazywac dla niego zydowskie formy swietowania szabatu, gdyz zostal on
« wypelniony » przez niedziele, pozostaja w mocy istotne motywy
nakazujace swietowanie « dnia Panskiego », utrwalone w
uroczystych slowach Dekalogu, które nalezy odczytywac takze w
swietle teologii i duchowosci niedzieli: « Bedziesz zwazal na szabat,
aby go swiecic, jak ci nakazal Pan, Bóg twój. Szesc dni
bedziesz pracowal i wykonywal wszelka twa prace, lecz w siódmym
dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie bedziesz wykonywal zadnej pracy ani
ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sluga,
ani twoja sluzaca, ani twój wól, ani twój osiol, ani
zadne twoje zwierze, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby
wypoczal twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. Pamietaj, ze
byles niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadzil cie stamtad Pan, Bóg
twój, reka mocna i wyciagnietym ramieniem: przeto ci nakazal Pan, Bóg
twój, strzec dnia szabatu » (Pwt 5,12-15).
Zachowywanie szabatu ujawnia tu swa gleboka wiez z dzielem wyzwolenia,
jakiego Bóg dokonal dla swego ludu.
63. Chrystus przyszedl, aby dokonac nowego « wyjscia », aby
przyniesc wolnosc ucisnionym. Wielu ludzi uzdrowil w dzien szabatu (por.
Mt 12,9-14 i paralelne) z pewnoscia nie po to, by zniewazyc dzien
Panski, ale by urzeczywistnic jego pelny sens: « To szabat zostal
ustanowiony dla czlowieka, a nie czlowiek dla szabatu » (Mk
2,27). Przeciwstawiajac sie nazbyt legalistycznej interpretacji niektórych
swoich wspólczesnych i ukazujac autentyczny sens biblijnego
szabatu, Jezus jako « Pan szabatu » (por. Mk 2,28)
wskazuje, ze zachowywanie tego dnia wiaze sie z jego charakterem
wyzwalajacym, zabezpieczajacym jednoczesnie prawa Boga i prawa czlowieka.
Rozumiemy zatem, dlaczego chrzescijanie, glosiciele wyzwolenia dokonanego
w Krwi Chrystusa, czuli sie upowaznieni, aby przeniesc ten sens szabatu na
dzien zmartwychwstania. Pascha Chrystusa wyzwolila bowiem czlowieka z
niewoli daleko glebszej niz niewola nekajaca ucisniony lud: z niewoli
grzechu, która oddala czlowieka od Boga, a takze od samego siebie i
od innych, wciaz na nowo zasiewajac w dziejach ziarna zla i przemocy.
Dzien odpoczynku
64. Przez kilka stuleci chrzescijanie przezywali niedziele wylacznie
jako dzien kultu, nie mogli natomiast polaczyc jej z odpoczynkiem, który
stanowi istotny sens szabatu. Dopiero w IV w. prawo panstwowe Cesarstwa
Rzymskiego uznalo podzial czasu na tygodnie, stanowiac, ze w « dniu
slonca » sedziowie, mieszkancy miast oraz czlonkowie róznych
cechów rzemieslniczych mieli nie pracowac. (107) Chrzescijanie
radowali sie z usuniecia przeszkód, które az do tej chwili
sprawialy, ze przestrzeganie dnia Panskiego wymagalo nieraz heroicznej
odwagi. Od tej pory mogli bez trudnosci oddawac sie wspólnej
modlitwie. (108)
Bledny bylby zatem poglad, ze prawodawstwo respektujace podzial czasu na
tygodnie jest tylko przypadkowa okolicznoscia historyczna, do której
Kosciól nie przywiazuje wagi i z której móglby
zrezygnowac. Takze po upadku Cesarstwa Sobory nieustannie wydawaly
zalecenia dotyczace swiatecznego odpoczynku. Z kolei w krajach, gdzie
chrzescijanie sa niewielka mniejszoscia i gdzie dni swiateczne
przewidziane w kalendarzu urzedowym nie przypadaja w niedziele, ta
ostatnia pozostaje mimo wszystko dniem Panskim, w którym wierni
uczestnicza w zgromadzeniu eucharystycznym, co jednak wymaga od nich
niemalych wyrzeczen. Dla chrzescijan nie jest to sytuacja normalna, gdy
niedziela, dzien swieta i radosci, nie jest takze dniem odpoczynku, a w
kazdym razie trudno im « swietowac » niedziele, jesli nie
dysponuja odpowiednia iloscia wolnego czasu.
65. Z drugiej strony, zwiazek miedzy dniem Panskim a dniem odpoczynku
calego spoleczenstwa jest istotny i znaczacy nie tylko z punktu widzenia
scisle chrzescijanskiego. Cykl pracy i odpoczynku, wpisany w ludzka
nature, jest bowiem zgodny z wola samego Boga, co poswiadcza opis
stworzenia z Ksiegi Rodzaju (por. 2, 2-3; Wj 20,8-11): odpoczynek
jest rzecza « swieta », pozwala bowiem czlowiekowi wyrwac sie z
rytmu ziemskich zajec, czasem nazbyt go pochlaniajacych, i na nowo sobie
uswiadomic, ze wszystko jest dzielem Bozym. Czlowiek, obdarzony przez Boga
ogromna wladza nad stworzeniem, móglby zapomniec, ze to Bóg
jest Stwórca, od którego wszystko zalezy. Uznanie tej prawdy
jest szczególnie konieczne w naszej epoce, w której dzieki
nauce i technice rozszerzyla sie niezmiernie wladza, jaka czlowiek
sprawuje przez swoja prace.
66. Na koniec nie nalezy zapominac, ze takze w naszej epoce praca
pozostaje dla wielu ludzi bardzo uciazliwa powinnoscia, zarówno ze
wzgledu na nieludzkie warunki i czas samej pracy, zwlaszcza w ubozszych
regionach swiata, jak i na utrzymywanie sie takze w spoleczenstwach
wyzej rozwinietych gospodarczo zbyt wielu form niesprawiedliwosci i
wyzysku czlowieka przez czlowieka. Kiedy Kosciól w kolejnych
stuleciach wydawal przepisy prawne dotyczace wypoczynku niedzielnego,
(109) rozpatrywal przede wszystkim prace slug i robotników,
oczywiscie nie dlatego jakoby byla to praca mniej godziwa z punktu
widzenia duchowych wymogów zwiazanych z obchodzeniem niedzieli, ale
raczej dlatego, ze bardziej potrzebowala regulacji, która
zlagodzilaby jej ciezar i pozwolilaby wszystkim swietowac dzien Panski. W
tej perspektywie mój poprzednik Leon XIII w Encyklice Rerum
novarum wskazywal, ze swiateczny odpoczynek jest prawem czlowieka
pracy, które panstwo powinno gwarantowac. (110)
Takze w obecnej sytuacji historycznej mamy obowiazek tak dzialac, aby
wszyscy mogli zaznac wolnosci, odpoczynku i odprezenia, które sa
czlowiekowi niezbedne ze wzgledu na jego ludzka godnosc oraz zwiazane z
nia potrzeby religijne, rodzinne, kulturowe i spoleczne, trudne do
zaspokojenia, jesli nie jest zagwarantowany przynajmniej jeden dzien w
tygodniu dajacy wszystkim mozliwosc wspólnego odpoczynku i
swietowania. Oczywiscie, to prawo pracownika do odpoczynku zaklada prawo
do pracy, a zatem gdy rozwazamy problemy zwiazane z chrzescijanska
koncepcja niedzieli, musimy wspomniec z glebokim zatroskaniem o dramacie
wielu ludzi, którzy z powodu braku miejsc pracy sa zmuszeni do
bezczynnosci nawet w dni robocze.
67. Odpoczynek niedzielny pozwala sprowadzic do wlasciwych proporcji
codzienne troski i zajecia: rzeczy materialne, o które tak bardzo
zabiegamy, ustepuja miejsca wartosciom duchowym; osoby, wsród których
zyjemy, odzyskuja prawdziwe oblicze, gdy sie z nimi spotykamy i
nawiazujemy spokojna rozmowe. Mozemy takze odkryc na nowo i zachwycic sie
gleboko pieknem przyrody, zbyt czesto niszczonym przez ludzka zadze
panowania, która zwraca sie przeciw samemu czlowiekowi. Jako dzien,
w którym czlowiek zachowuje pokój z Bogiem, z samym soba i z
bliznimi, niedziela staje sie takze momentem, kiedy, ogarniajac odnowionym
spojrzeniem cuda przyrody daje sie on porwac tej wspanialej i tajemniczej
harmonii, która mówiac slowami sw. Ambrozego «
na mocy nienaruszalnego prawa zgody i milosci » laczy rózne
elementy kosmosu « wiezia jednosci i pokoju ». (111) Czlowiek
glebiej sobie wówczas uswiadamia, ze jak pisze Apostol
« wszystko, co Bóg stworzyl, jest dobre, i niczego, co jest
spozywane z dziekczynieniem, nie nalezy odrzucac. Staje sie bowiem
poswiecone przez slowo Boze i przez modlitwe » (1 Tm 4,4-5).
Jesli zatem po szesciu dniach pracy które w rzeczywistosci
zostaly juz w wielu przypadkach ograniczone do pieciu czlowiek
poszukuje czasu, aby sie odprezyc i bardziej zatroszczyc o inne aspekty
swego zycia, to wynika to z autentycznej potrzeby, calkowicie zgodnej z
wizja nakreslona przez oredzie ewangeliczne. Chrzescijanin winien zatem
zaspokajac te potrzebe, laczac to z indywidualnymi i wspólnotowymi
formami przezywania wiary, która objawia sie w obchodzeniu i
swietowaniu dnia Panskiego.
Jest zatem naturalne, ze chrzescijanie winni dolozyc staran, aby takze w
szczególnych okolicznosciach naszej epoki prawodawstwo cywilne
bralo pod uwage ich obowiazek swietowania niedzieli. Niezaleznie od tego
sa w sumieniu zobowiazani do takiego zaplanowania odpoczynku niedzielnego,
aby mogli uczestniczyc w Eucharystii, powstrzymujac sie od prac i zajec
nie licujacych z nakazem swietowania dnia Panskiego, który winien
przynosic szczególna radosc i pozwalac na nieodzowny wypoczynek
ducha i ciala. (112)
68. Z kolei sam wypoczynek, jesli nie ma sie stac jalowa bezczynnoscia,
która wywoluje uczucie nudy, musi byc zródlem duchowego
wzbogacenia, zapewniac wieksza wolnosc, umozliwiac kontemplacje i sprzyjac
braterskiej wspólnocie. Dlatego sposród róznych form
ludzkiej kultury oraz rozrywek, jakie proponuje spoleczenstwo, wierni
winni wybierac te, które najbardziej odpowiadaja zyciu zgodnemu z
nakazami Ewangelii. W tej perspektywie odpoczynek niedzielny i swiateczny
zyskuje wymiar « proroczy », potwierdza bowiem nie tylko
absolutny prymat Boga, ale takze prymat godnosci czlowieka nad wymogami
ekonomii, a ponadto zapowiada w pewien sposób nadejscie «
nowego nieba » i « nowej ziemi », gdzie czlowiek zostanie
ostatecznie i calkowicie wyzwolony z niewoli swoich potrzeb. Mówiac
krótko, dzien Panski staje sie w ten sposób, w sensie
najbardziej autentycznym, takze dniem czlowieka.
Dzien solidarnosci
69. Niedziela powinna równiez byc dniem, w którym wierni
moga sie poswiecic dzielom milosierdzia, dzialalnosci charytatywnej i
apostolstwu. Wewnetrzne uczestnictwo w radosci zmartwychwstalego Chrystusa
oznacza takze gleboki udzial w milosci pulsujacej w Jego Sercu: nie ma
radosci bez milosci! Wyjasnia to sam Jezus, wskazujac na zwiazek miedzy «
nowym przykazaniem » a darem radosci: « Jesli bedziecie
zachowywac moje przykazania, bedziecie trwac w milosci mojej, tak jak Ja
zachowalem przykazania Ojca mego i trwam w Jego milosci. To wam
powiedzialem, aby radosc moja w was byla i aby radosc wasza byla pelna. To
jest moje przykazanie, abyscie sie wzajemnie milowali, tak jak Ja was
umilowalem » (J 15,10-12).
Tak wiec niedzielna Eucharystia bynajmniej nie zwalnia wiernych z
obowiazku milosierdzia, ale przeciwnie jeszcze bardziej przynagla
ich do podejmowania « wszelkich dziel milosci, poboznosci i
apostolstwa, aby one jasno swiadczyly, ze jakkolwiek chrzescijanie nie sa
z tego swiata, sa jednak swiatloscia swiata i oddaja chwale Bogu wobec
ludzi ». (113)
70. Istotnie, juz w czasach apostolskich zgromadzenie niedzielne bylo
dla chrzescijan sposobnoscia do braterskiego dzielenia sie dobrami
materialnymi z ubozszymi. « Niechaj pierwszego dnia tygodnia kazdy z
was cos odlozy wedlug tego, co uzna za wlasciwe » (1 Kor
16,2). Sw. Pawel mówi tutaj o zbiórce, jaka zorganizowal na
rzecz ubogich Kosciolów w Judei: w Eucharystii niedzielnej serce
chrzescijanina winno ogarniac caly Kosciól. Nalezy jednak zrozumiec
gleboki sens wezwania Apostola, który bynajmniej nie kieruje sie
tutaj ciasna logika « daniny », ale odwoluje sie raczej do kultury
solidarnosci, stawiajacej wyzsze wymagania, a praktykowanej zarówno
miedzy czlonkami samej wspólnoty, jak i wobec calego spoleczenstwa.
(114) Trzeba dzis szczególnie uwaznie wsluchac sie w slowa surowego
napomnienia, jakiego udziela wspólnocie korynckiej, winnej tego, ze
upokarzala ubogich uczestników agapy, która towarzyszyla «
wieczerzy Panskiej »: « Tak wiec, gdy sie zbieracie, nie ma u
was spozywania Wieczerzy Panskiej. Kazdy bowiem juz wczesniej zabiera sie
do wlasnego jedzenia, i tak sie zdarza, ze jeden jest glodny, podczas gdy
drugi nietrzezwy. Czyz nie macie domów, aby tam jesc i pic? Czy
chcecie zniewazac Boze zgromadzenie i zawstydzac tych, którzy nic
nie maja? » (1 Kor 11,20-22). Równie dobitnie brzmia
slowa sw. Jakuba: « Bo gdyby przyszedl na wasze zgromadzenie czlowiek
przystrojony w zlote pierscienie i bogata szate i przybyl takze czlowiek
ubogi w zabrudzonej szacie, a wy spojrzycie na bogato odzianego i
powiecie: Usiadz na zaszczytnym miejscu!, do ubogiego zas
powiecie: Stan sobie tam albo usiadz u podnózka mojego!,
to czy nie czynicie róznic miedzy soba i nie stajecie sie sedziami
przewrotnymi? » (2, 2-4).
71. Wskazania Apostolów znalazly szeroki odzew juz w pierwszych
stuleciach, ich echem sa tez pewne bardzo ostre akcenty w przepowiadaniu
Ojców Kosciola. Sw. Ambrozy karcil surowo bogaczy, którzy
sadzili, ze jesli tylko uczeszczaja do kosciola, wywiazuja sie ze swoich
powinnosci, choc nie dziela sie swoja majetnoscia z ubogimi, a czasem
nawet sami ich uciskaja: « Czy sluchasz, bogaczu, co mówi Pan
Bóg? I przychodzisz do kosciola nie po to, by dac cos ubogiemu, ale
by samemu brac? ». (115) Równie wysokie wymagania stawia sw.
Jan Chryzostom: « Chcesz uczcic cialo Chrystusa? Nie gardz Nim, kiedy
jest nagi. Nie oddawaj Mu czci tutaj, w swiatyni, odzianemu w jedwabie,
aby potem wzgardzic Nim na zewnatrz, gdzie cierpi glód i nagosc.
Ten kto powiedzial: To jest Cialo moje, powiedzial tez: Widzieliscie
Mnie glodnego i nie daliscie Mi jesc oraz: Cokolwiek
uczyniliscie najmniejszemu z moich braci, Mniescie uczynili (...). Cóz
z tego, ze stól eucharystyczny ugina sie od zlotych kielichów,
skoro On umiera z glodu? Najpierw nakarm Go, gdy jest glodny, a potem
mozesz ozdobic oltarz tym, co ci pozostanie ». (116)
Te wymowne slowa przypominaja chrzescijanskiej wspólnocie, ze
Eucharystia musi byc dla niej miejscem, gdzie braterstwo wyraza sie przez
konkretna solidarnosc, gdzie ostatni sa pierwszymi, bo bracia darza ich
najwiekszym szacunkiem i miloscia, i gdzie sam Chrystus, dzieki hojnosci
bogatych okazywanej ubozszym, moze w pewien sposób dokonywac wciaz
na nowo cudu rozmnozenia chlebów. (117)
72. Eucharystia jest urzeczywistnieniem i zapowiedzia braterstwa. Msza
sw. niedzielna wzbudza fale milosierdzia, które ma przeniknac cale
zycie wiernych, przede wszystkim zas ksztaltowac sam sposób
przezywania pozostalej czesci niedzieli. Skoro jest to dzien radosci, to
chrzescijanin musi ukazywac przez konkretne postepowanie, ze nie mozna byc
szczesliwym « bez innych ». Niech rozejrzy sie dokola, aby
odszukac ludzi, którzy moga potrzebowac jego solidarnosci. Moze sie
zdarzyc, ze w jego najblizszym sasiedztwie albo w kregu znajomych sa
ludzie chorzy, starzy, dzieci, imigranci, którzy wlasnie w
niedziele szczególnie bolesnie odczuwaja swoja samotnosc, ubóstwo
i cierpienie. Oczywiscie, troska o nich nie moze sie wyrazac w
sporadycznychdzialaniach, podejmowanych tylko w niedziele. Ale takze wówczas,
gdy jest to dzialalnosc bardziej systematyczna, czyz nie mozna uczynic z
niedzieli dnia szczególnie poswieconego solidarnosci, wykorzystujac
wszelkie twórcze energie chrzescijanskiego milosierdzia? Zaprosic
do wspólnego stolu osobe samotna, odwiedzic chorych, zdobyc zywnosc
dla ubogiej rodziny, poswiecic kilka godzin jakiejs konkretnej formie
wolontariatu i solidarnosci wszystko to z pewnoscia moze sie stac
sposobem realizacji w zyciu milosci Chrystusa, zaczerpnietej przy
eucharystycznym stole.
73. W tej perspektywie nie tylko niedzielna Eucharystia, ale cala
niedziela jawi sie jako wielka szkola milosci, sprawiedliwosci i pokoju.
Obecnosc Zmartwychwstalego wsród nas staje sie programem
solidarnego dzialania, przynagla do wewnetrznej odnowy, kaze zmieniac
struktury grzechu, w które sa uwiklani ludzie, spolecznosci, a
czasem cale narody. Chrzescijanska niedziela nie jest bynajmniej ucieczka
od rzeczywistosci, ale raczej « proroctwem » wpisanym w
historie; to proroctwo kaze wierzacym isc sladami Tego, który
przyszedl, « aby ubogim niesc dobra nowine, wiezniom glosic wolnosc,
a niewidomym przejrzenie; aby ucisnionych odsylac wolnymi, aby obwolywac
rok laski od Pana » (por. Lk 4,18-19). Uczac sie od Niego
przez sprawowanie niedzielnej pamiatki Jego Paschy i pamietajac o Jego
obietnicy: « Pokój zostawiam wam, pokój mój daje
wam » (J 14,27), chrzescijanin sam staje sie twórca
pokoju.
ROZDZIAL V
DIES DIERUM
Niedziela jako swieto nadrzedne, objawiajace sens czasu
Chrystus Alfa i Omega czasu
74. « W chrzescijanstwie czas ma podstawowe znaczenie. W czasie
zostaje stworzony swiat, w czasie dokonuje sie historia zbawienia, która
osiaga swój szczyt w pelni czasu Wcielenia i swój
kres w chwalebnym powrocie Syna Bozego na koncu czasów. Czas staje
sie, w Jezusie Chrystusie Slowie Wcielonym, wymiarem Boga, który
jest wieczny sam w sobie ». (118)
W swietle Nowego Testamentu lata ziemskiego zycia Chrystusa jawia sie
jako prawdziwe centrum czasu. Szczytowym momentem tego okresu bylo
zmartwychwstanie. Jesli prawda jest, ze Chrystus jest Bogiem Wcielonym od
chwili poczecia w lonie Najswietszej Panny, to jest równiez prawda,
ze Jego czlowieczenstwo zostaje calkowicie przemienione i uwielbione
dopiero w chwili zmartwychwstania, objawiajac w ten sposób w pelni
Jego tozsamosc i Boska chwale. Przemawiajac w synagodze w Antiochii
Pizydyjskiej (por. Dz 13,33), sw. Pawel odnosi wlasnie do
zmartwychwstania Chrystusa stwierdzenie Psalmu 2: « Tys Synem
moim, Ja Ciebie dzis zrodzilem » (w. 7). Dlatego tez w liturgii
Wigilii Paschalnej Kosciól ukazuje Chrystusa jako « Poczatek i
Koniec, Alfe i Omege ». Te slowa, wypowiadane przez celebransa
podczas obrzedu przygotowania paschalu, na którym wyryte sa cyfry
oznaczajace biezacy rok, uwypuklaja prawde, ze « Chrystus jest Panem
czasu, jest jego poczatkiem i jego wypelnieniem; kazdy rok i dzien i kazda
chwila zostaje ogarnieta Jego Wcieleniem i Zmartwychwstaniem, azeby w ten
sposób odnalezc sie w pelni czasu ». (119)
75. Skoro niedziela jest Pascha tygodnia, która przypomina i
uobecnia dzien zmartwychwstania Chrystusa, to jest takze dniem, który
objawia sens czasu. Nie ma zadnego zwiazku z cyklami kosmicznymi, do których
odwoluje sie czesto religia naturalna i ludzka kultura, aby mierzyc uplyw
czasu, nawiazujac takze do mitu wiecznego powrotu. Chrzescijanska
niedziela to cos innego! Bierze poczatek ze zmartwychwstania i narzuca
wlasny rytm ludzkim miarom czasu miesiacom, latom i wiekom; jest
jakby wektorem, który je przenika i sprawia, ze prowadza ku
drugiemu przyjsciu Chrystusa. Niedziela jest prefiguracja dnia ostatniego,
dnia Paruzji, którego zapowiedzia byla juz w jakiejs mierze
chwala Chrystusa objawiona w chwili zmartwychwstania.
Istotnie, wszystko co nastapi az do konca swiata, bedzie jedynie
rozszerzeniem i rozwinieciem tego, co dokonalo sie w dniu, gdy umeczone
cialo Ukrzyzowanego zostalo wskrzeszone moca Ducha Swietego i samo stalo
sie zródlem tego Ducha dla ludzkosci. Chrzescijanin wie zatem, ze
nie musi oczekiwac innego czasu zbawienia, poniewaz swiat
niezaleznie od tego, jak dlugo bedzie trwal juz teraz zyje w czasie
ostatecznym. Uwielbiony Chrystus nieustannie podtrzymuje w istnieniu i
prowadzi nie tylko Kosciól, ale caly wszechswiat. Pod dzialaniem
tej zywotnej sily stworzenie, które « az dotad jeczy i wzdycha
w bólach rodzenia » (Rz 8,22), zmierza do celu, jakim
jest jego pelne odkupienie. Czlowiek moze miec tylko mglista swiadomosc
tego procesu, chrzescijanie maja natomiast jego gwarancje i pewnosc, zas
swietowanie niedzieli jest istotnym swiadectwem, jakie powinni dawac, aby
ludzkie miary czasu mialy zawsze oparcie w nadziei.
Niedziela w roku liturgicznym
76. Dzien Panski, obchodzony co tydzien, jest zakorzeniony w najstarszej
tradycji Kosciola i ma zywotne znaczenie dla chrzescijanina; bardzo
wczesnie jednak uksztaltowal sie inny jeszcze rytm, a mianowicie cykl
roczny. Obchodzenie rocznic odpowiada bowiem potrzebom ludzkiej
psychiki, kojarzacej wspomnienie minionych wydarzen z cyklicznie
powracajacymi datami i porami roku. Kiedy dotyczy to wydarzen przelomowych
w zyciu jakiegos ludu, jest naturalne, ze ich rocznica stwarza radosna
atmosfere, która przerywa monotonie codziennego zycia.
Otóz z woli Bozej najwazniejsze wydarzenia historii zbawienia,
stanowiace fundament zycia Kosciola, byly scisle zwiazane z Pascha i
Piecdziesiatnica dorocznymi swietami zydowskimi, które sa
tez ich prorocza zapowiedzia. W drugim wieku chrzescijanie zaczeli
obchodzic coroczna Pasche, czyli Wielkanoc, co w polaczeniu ze
swietowaniem Paschy cotygodniowej pozwolilo nadac szerszy wymiar
rozwazaniu tajemnicy smierci i zmartwychwstania Chrystusa. Wielkanoc, ta «
najbardziej uroczysta z uroczystosci », poprzedzona postem, który
ja przygotowuje, celebrowana w formie dlugiej wigilii, a pózniej
przez piecdziesiat dni az do Piecdziesiatnicy, stala sie najbardziej
odpowiednim dniem dla inicjacji katechumenów. Jezeli bowiem przez
chrzest umieraja oni dla grzechu i zmartwychwstaja do nowego zycia, to
dlatego, ze Jezus « zostal wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z
martwych dla naszego usprawiedliwienia » (Rz 4,25; por. 6,
3-11). Gleboka wiez z tajemnica paschalna nadaje tez szczególna
wage uroczystosci Piecdziesiatnicy, w której swietujemy zstapienie
Ducha Swietego na Apostolów, zgromadzonych wraz z Maryja, oraz
poczatek ich misji wsród wszystkich narodów. (120)
77. Zgodnie z ta logika uroczystego upamietniania waznych wydarzen
uksztaltowano strukture calego roku liturgicznego. Jak przypomina Sobór
Watykanski II, Kosciól postanowil odslonic w ciagu roku « cale
misterium Chrystusa, poczawszy od Wcielenia i Narodzenia az do
Wniebowstapienia, do dnia Zeslania Ducha Swietego oraz oczekiwania
blogoslawionej nadziei i przyjscia Panskiego. W ten sposób
obchodzac misteria Odkupienia, Kosciól otwiera bogactwa zbawczych
czynów i zaslug swojego Pana, tak ze one uobecniaja sie niejako w
kazdym czasie, aby wierni zetkneli sie z nimi i dostapili laski zbawienia
». (121) Niezwykle uroczystym swietem, po Wielkanocy i Zeslaniu Ducha
Swietego, jest niewatpliwie Boze Narodzenie, kiedy to chrzescijanie
rozwazaja tajemnice Wcielenia i kontempluja Slowo Boze, które
zechcialo przyjac nasze czlowieczenstwo, aby dac nam udzial w swoim Bóstwie.
78. W ten sam sposób, « obchodzac ten roczny cykl misteriów
Chrystusa, Kosciól swiety ze szczególna miloscia oddaje
czesc Najswietszej Matce Bozej Maryi, która nierozerwalnym wezlem
zwiazana jest ze zbawczym dzielem swojego Syna ». (122) Podobnie tez,
wprowadzajac do cyklu rocznego wspomnienia meczenników i swietych w
dniach, kiedy przypadaja ich rocznice, « Kosciól glosi
misterium paschalne w Swietych, którzy wspólcierpieli i
zostali wspóluwielbieni z Chrystusem ». (123) Wspomnienia
swietych, obchodzone zgodnie z autentycznym duchem liturgii, nie
przeslaniaja centralnej roli Chrystusa, ale przeciwnie podkreslaja
ja, ukazujac moc Jego odkupienia. Jak glosi w jednej ze swoich piesni sw.
Paulin z Noli, « wszystko przemija, a chwala swietych trwa w
Chrystusie, który wszystko odnawia, ale pozostaje ten sam ».
(124) Ta wewnetrzna wiez miedzy chwala swietych a chwala Chrystusa jest
wpisana w sama konstytucje roku liturgicznego, a jej najbardziej wymownym
wyrazem jest wlasnie fundamentalny i nadrzedny charakter niedzieli jako
dnia Panskiego. Jesli chrzescijanin wlacza sie w obchody kolejnych okresów
roku liturgicznego i zarazem swietuje niedziele, które nadaja mu
rytm, jego zycie koscielne i duchowe zostaje gleboko osadzone w
Chrystusie, znajduje w Nim racje bytu, czerpie z Niego pokarm i
inspiracje.
79. Niedziela jest wiec naturalnym wzorcem, pozwalajacym zrozumiec i
obchodzic takze te uroczystosci roku liturgicznego, których
znaczenie dla chrzescijanskiego zycia jest tak wielkie, ze Kosciól
postanowil podkreslic ich wage, nakladajac na wiernych obowiazek
uczestnictwa we Mszy sw. i przestrzegania odpoczynku, choc przypadaja one
w rózne dni tygodnia. (125) Liczba tych dni swiatecznych zmieniala
sie w kolejnych epokach, zaleznie od warunków spolecznych i
gospodarczych, a takze od ich zakorzenienia w tradycji i od poparcia ze
strony prawodawstwa cywilnego. (126)
Obecne przepisy kanoniczno-liturgiczne stanowia, ze kazda Konferencja
Episkopatu moze zmniejszyc liste dni swiatecznych nakazanych, biorac pod
uwage warunki danego kraju. Ewentualna decyzja tego rodzaju musi uzyskac
specjalna aprobate Stolicy Apostolskiej, (127) i w takim przypadku
celebracja okreslonej tajemnicy Panskiej, jak na przyklad Objawienia,
Wniebowstapienia lub Najswietszego Ciala i Krwi Chrystusa, winna byc
przelozona na niedziele, zgodnie z przepisami liturgicznymi, aby wierni
nie utracili sposobnosci do rozwazania tej tajemnicy. (128) Pasterze niech
staraja sie tez zachecac wiernych do udzialu we Mszy sw. równiez w
wazniejsze swieta, które przypadaja w ciagu tygodnia. (129)
80. Nalezy jeszcze poruszyc szczególny problem duszpasterski
zwiazany z czestymi sytuacjami, w których pewne tradycje ludowe i
kulturowe, typowe dla danego srodowiska, moga zaklócic celebracje
niedzieli lub innych swiat liturgicznych, wprowadzajac w atmosfere
autentycznej chrzescijanskiej wiary elementy, które sa z nia
niezgodne i moglyby ja znieksztalcic. W takich przypadkach nalezy wyjasnic
sytuacje przez katecheze i stosowne dzialania duszpasterskie, odrzucajac
wszystko, czego nie mozna pogodzic z Ewangelia Chrystusa. Nie mozna jednak
zapominac, ze czesto w takich tradycjach a przez analogie takze w
nowych formach kultury spoleczenstwa cywilnego nie brak wartosci,
które lacza sie bez trudnosci z wymogami wiary. Pasterze zatem
winni dokonywac rozeznania, które pozwoli zachowac wartosci obecne
w kulturze okreslonego srodowiska spolecznego, a zwlaszcza w religijnosci
ludowej, tak aby liturgia przede wszystkim niedzielna i swiateczna
nie doznala uszczerbku, ale raczej zostala wzbogacona. (130)
ZAKONCZENIE
81. Niedziela, jaka przekazala nam tradycja, zawiera w sobie naprawde
wielkie bogactwo tresci duchowych i duszpasterskich. Wszystkie jej
znaczenia i powiazania tworza calosc, która stanowi swoista synteze
zycia chrzescijanskiego i warunek dobrego przezywania go. Jest zatem
zrozumiale, dlaczego Kosciól przywiazuje tak wielka wage do
zachowywania dnia Panskiego, a dyscyplina koscielna traktuje to jako
scisly obowiazek. Jednakze praktyka ta powinna byc odbierana nie tylko
jako nakaz, ale przede wszystkim jako potrzeba wpisana w sama istote
chrzescijanskiej egzystencji. Jest naprawde sprawa najwyzszej wagi, aby
kazdy chrzescijanin uswiadomil sobie, ze nie moze zyc wiara i w pelni
uczestniczyc w zyciu chrzescijanskiej wspólnoty, jesli nie bierze
regularnie udzialu w niedzielnym zgromadzeniu eucharystycznym. Jezeli w
Eucharystii urzeczywistnia sie owa pelnia kultu, który ludzie winni
oddawac Bogu i którego nie mozna porównac z zadnym innym
doswiadczeniem religijnym, to szczególnie wyraznie ujawnia sie to
wlasnie w niedzielnym spotkaniu calej wspólnoty, poslusznej glosowi
Zmartwychwstalego, który ja zwoluje, aby dac jej swiatlo swego
slowa i pokarm swojego Ciala jako trwale sakramentalne zródlo
odkupienia. Laska wyplywajaca z tego zródla odnawia ludzi, zycie i
historie.
82. Z niewzruszona wiara w te prawdy oraz ze swiadomoscia, ze praktyka
niedzielna kryje w sobie bogate dziedzictwo wartosci, takze ogólnoludzkich,
chrzescijanie winni dzis reagowac na naciski kultury, która pozwala
co prawda korzystac z dobrodziejstwa odpoczynku i czasu wolnego, ale
czesto przezywa go powierzchownie, czasem zas siega po formy rozrywki o
watpliwej wartosci moralnej. Chrzescijanin poczuwa sie oczywiscie do
solidarnosci z innymi ludzmi, gdy tak jak oni korzysta z cotygodniowego
dnia odpoczynku, zarazem jednak jest gleboko przeswiadczony o nowosci i
oryginalnosci niedzieli jako dnia, w którym ma swietowac zbawienie
swoje i calej ludzkosci. Jesli niedziela jest dniem radosci i wypoczynku,
to wynika to wlasnie z faktu, ze jest « dniem Panskim », dniem
zmartwychwstalego Chrystusa.
83. Tak rozumiana i przezywana niedziela staje sie niejako « dusza »
pozostalych dni; w tym sensie mozna odczytac slowa Orygenesa, wedle którego
doskonaly chrzescijanin « zawsze zyje w dniu Panskim, zawsze swietuje
niedziele ». (131) Niedziela to prawdziwa szkola, w której
realizowany jest nieustannie program koscielnej pedagogii. Pedagogii
nieodzownej, zwlaszcza w dzisiejszym spoleczenstwie, coraz silniej
odczuwajacym skutki kulturowego rozdrobnienia i pluralizmu, które
nieustannie wystawiaja na próbe wiernosc poszczególnych
chrzescijan wobec okreslonych wymogów wiary. W wielu czesciach
swiata chrzescijanstwo staje przed perspektywa zycia w « diasporze »,
to znaczy jest wystawione na próbe rozproszenia, w którym
uczniowie Chrystusa maja trudnosci z utrzymaniem wzajemnych kontaktów,
a przy tym nie znajduja oparcia w strukturach i tradycjach typowych dla
kultury chrzescijanskiej. W obliczu takich problemów mozliwosc
spotkania sie w niedziele z wszystkimi bracmi w wierze i wzajemnego
dzielenia sie darem braterstwa stanowi niezastapiona pomoc.
84. Niedziela ma byc oparciem dla chrzescijanskiego zycia, a w naturalny
sposób staje sie tez swiadectwem i przepowiadaniem. Jako dzien
modlitwy, komunii i radosci oddzialuje na cale spoleczenstwo, przenikajac
je zyciowa energia i wskazujac mu motywy nadziei. Dzien ten glosi, ze
czas, zamieszkany przez Tego, który zmartwychwstal i jest Panem
historii, nie jest grobem naszych zludzen, ale kolebka wciaz odnawiajacej
sie przyszlosci, jest ofiarowana nam sposobnoscia, bysmy mogli przemieniac
ulotne chwile obecnego zycia w zasiew wiecznosci. Niedziela jest
zaproszeniem do spojrzenia przed siebie, jest dniem, w którym
chrzescijanska wspólnota wola do Jezusa: « Maranatha,
przyjdz, o Panie! » (por. 1 Kor 16,22). Wznoszac ten okrzyk
nadziei i oczekiwania, wspólnota ta staje sie uczestniczka nadziei
ludzkosci i oparciem dla niej. Oswiecona blaskiem Chrystusa, przezywa
kolejne niedziele zmierzajac ku wiekuistej niedzieli, jaka bedzie
swietowana w niebieskim Jeruzalem, kiedy to powstanie w pelnym ksztalcie
mistyczne Miasto Boze, któremu « nie trzeba slonca ni
ksiezyca, by mu swiecily, bo chwala Boga je oswietlila, a jego lampa
Baranek » (Ap 21,23).
85. W tym dazeniu do celu Kosciól jest wspomagany i ozywiany
przez Ducha Swietego. To On rozbudza jego pamiec i w kazdym pokoleniu
wierzacych urzeczywistnia wydarzenie zmartwychwstania. Jest wewnetrznym
darem, który jednoczy nas ze Zmartwychwstalym i z bracmi w
lacznosci jednego ciala, ozywiajac nasza wiare, rozlewajac milosc w
sercach i podsycajac nadzieje. Duch Swiety jest nieustannie obecny w
kazdym dniu Kosciola, przenika go swa moca i obdarza hojnie darami,
jednakze Kosciól ze szczególna uwaga wsluchuje sie w Jego
glos podczas zgromadzenia niedzielnego, gdy sprawuje cotygodniowa Pasche,
i wraz z Nim zwraca sie do Chrystusa, oczekujac z utesknieniem Jego
chwalebnego powrotu: « Duch i Oblubienica mówia: Przyjdz!
» (Ap 22,17). Wlasnie ze wzgledu na te role Ducha pragnalem,
aby niniejsza zacheta do ponownego odkrycia sensu niedzieli dotarla do
wiernych w tym roku, który w ramach bezposrednich przygotowan do
Jubileuszu jest poswiecony Duchowi Swietemu.
86. Zawierzam ten List apostolski Najswietszej Maryi Pannie, aby za Jej
wstawiennictwem zostal przyjety i wprowadzany w zycie przez chrzescijanska
wspólnote. Maryja jest obecna w kazdej niedzieli Kosciola, choc to
w niczym nie umniejsza centralnej roli Chrystusa i Jego Ducha. Tej
obecnosci domaga sie sama tajemnica Chrystusa: czyz bowiem Ta, która
jest Mater Domini i Mater Ecclesiae moglaby nie byc w
szczególny sposób obecna w dniu, który jest zarazem
dies Domini i dies Ecclesiae?
W Maryje wpatruja sie wierni, gdy sluchaja slowa gloszonego podczas
niedzielnego zgromadzenia, uczac sie od Niej, jak je zachowywac i rozwazac
w sercu (por. Lk 2,19). Od Maryi ucza sie stac pod krzyzem, aby
skladac Ojcu ofiare Chrystusa i laczyc z nia ofiare wlasnego zycia. Wraz z
Maryja przezywaja radosc zmartwychwstania, wyrazajac wlasne uczucia
slowami hymnu Magnificat, opiewajacego niewyczerpany dar Bozego
milosierdzia, które trwa mimo niepowstrzymanego uplywu czasu: «
a swoje milosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co sie
Go boja » (Lk 1,50). Z niedzieli na niedziele lud
pielgrzymujacy idzie sladami Maryi, a dzieki Jej macierzynskiemu
wstawiennictwu modlitwa Kosciola do Przenajswietszej Trójcy staje
sie szczególnie goraca i skuteczna.
87. Drodzy Bracia i Siostry, bliskosc Jubileuszu wzywa nas do glebszego
zaangazowania sie w zycie duchowe i duszpasterskie. Taki jest bowiem
wlasciwy cel tego Jubileuszu. W roku jego obchodów zostana podjete
liczne inicjatywy, które nadadza mu szczególny charakter,
jaki winno miec zakonczenie drugiego i poczatek trzeciego tysiaclecia od
Wcielenia Slowa Bozego. Ale takze ten rok i ten nadzwyczajny czas
przemina, ustepujac miejsca oczekiwaniu na inne jubileusze i uroczyste
rocznice, natomiast niedziela jako zwyczajna « uroczystosc »
bedzie nadal odmierzac czas pielgrzymowania Kosciola, az nadejdzie
niedziela, która nie zna zmierzchu.
Wzywam zatem drogich Braci w biskupstwie i w kaplanstwie do
niestrudzonego dzialania razem z wiernymi, aby tresc tego swietego dnia
byla coraz lepiej znana i przezywana. Przyniesie to korzysc
chrzescijanskim wspólnotom i z pewnoscia wywrze tez dobroczynny
wplyw na cale spoleczenstwo cywilne.
Oby ludzie trzeciego tysiaclecia, spotykajac sie w kazda niedziele z
Kosciolem radosnie swietujacym tajemnice, z której czerpie cale
swoje zycie, mogli spotykac samego zmartwychwstalego Chrystusa. Jego
uczniowie zas, odnawiajac sie nieustannie przez cotygodniowa pamiatke
Paschy, niech staja sie coraz bardziej wiarygodnymi glosicielami zbawczej
Ewangelii i aktywnymi budowniczymi cywilizacji milosci.
Wszystkim udzielam mego Blogoslawienstwa!
W Watykanie, dnia 31 maja 1998, w uroczystosc Zeslania Ducha
Swietego, w dwudziestym roku mego Pontyfikatu.
SPIS TRESCI
Wprowadzenie
RozdziaL I DIES DOMINI
Swietowanie dzieLa Stworcy
« Wszystko przez Nie sie stalo » (J 1,3)
« Na poczatku Bóg stworzyl niebo i ziemie » (Rdz
1,1)
« Szabat »: radosny odpoczynek Stwórcy
« Bóg poblogoslawil ów siódmy dzien i uczynil
go swietym » (Rdz 2,3)
« Pamietac », aby « uswiecac »
Od szabatu do niedzieli
RozdziaL II DIES CHRISTI
Dzien zmartwychwstaLego Pana i daru Ducha Swietego
Pascha tygodnia
Pierwszy dzien tygodnia
Stopniowe odróznianie niedzieli od szabatu
Dzien nowego stworzenia
Dzien ósmy zapowiedz wiecznosci
Dzien Chrystusa-Swiatlosci
Dzien daru Ducha Swietego
Dzien wiary
Dzien niezastapiony!
RozdziaL III DIES ECCLESIAE Zgromadzenie eucharystyczne sercem niedzieli
Obecnosc Zmartwychwstalego
Zgromadzenie eucharystyczne
Eucharystia niedzielna
Dzien Kosciola
Lud pielgrzymujacy
Dzien nadziei
Uczta slowa
Uczta Ciala Chrystusa
Uczta paschalna i braterskie spotkanie
Msza swieta a « misja »
Obowiazek swietowania niedzieli
Liturgia wypelniona radoscia i spiewem
Swiadomy i czynny udzial w celebracji eucharystycznej
Inne momenty chrzescijanskiej niedzieli
Zgromadzenia niedzielne bez udzialu kaplana
Transmisje radiowe i telewizyjne
RozdziaL IV DIES HOMINIS
Niedziela dniem radosci, odpoczynku i solidarnosci
« Pelnia radosci » Chrystusa
Wypelnienie szabatu
Dzien odpoczynku
Dzien solidarnosci
RozdziaL V DIES DIERUM
Niedziela jako swieto nadrzedne, objawiajace sens czasu
Chrystus Alfa i Omega czasu
Niedziela w roku liturgicznym
Zakonczenie
(1) Por. Ap 1,10 « Kyriakè heméra »,
por. takze Didachè 14, 1; Sw. Ignacy z Antiochii, Ad
Magnesios, 9, 1-2: SC 10, 88-89.
(2) Pseudo Euzebiusz z Aleksandrii, Sermo 16: PG 86,
416.
(3) In die dominica Paschae II, 52: CCL 78, 550.
(4) Sobór Wat. II, Konst. o liturgii swietej Sacrosanctum
Concilium, 106.
(5) Tamze.
(6) Por. Motu proprio Mysterii paschalis (14 lutego 1969): AAS
61 (1969), 222-226.
(7) Por. Nota duszpasterska Konferencji Episkopatu Wloskiego, Il
giorno del Signore (15 lipca 1984), 5: Ench. CEI 3, 1398.
(8) Konst. o liturgii swietej Sacrosanctum Concilium, 106.
(9) Homilia podczas uroczystej inauguracji pontyfikatu (22 pazdziernika
1978), 5: AAS 70 (1978), 947.
(10) N. 25: AAS 73 (1981), 639.
(11) Konst. duszpast. o Kosciele w swiecie wspólczesnym Gaudium
et spes, 34.
(12) Szabat jest przezywany przez naszych braci Zydów w
kontekscie duchowosci « oblubienczej », jak to mozna dostrzec na
przyklad w tekstach Genesis Rabbah X, 9 i XI, 8 (por. J. Neusner,
Genesis Rabbah, t. I, Atlanta 1985, ss. 107 i 117). Ton
oblubienczy posiada takze spiew Leka dódi: « Ucieszy
sie toba Bóg tak jak szczesliwy jest oblubieniec z oblubienicy
(...). Posrodku wiernych twego ludu umilowanego o przyjdz oblubienico, królowo
szabatu » (Modlitwa wieczorna szabatu, oprac. A. Toaff, Rzym
1968-69, s. 3).
(13) Por. A. J. Heschel, The sabbath. Its meaning for modern man
(22 wyd. 1995), ss. 3-24.
(14) « Verum autem sabbatum ipsum redemptorem nostrum Iesum
Christum Dominum habemus »: Epist. 13,1: CCL 140
A, 992.
(15) Ep. ad Decentium XXV, 4, 7: PL 20,555.
(16) Homiliae in Hexameron II, 8: SC 26, 184.
(17) Por. In Io. Ev. tractatus XX, 20, 2: CCL 36, 203;
Epist. 55, 2: CSEL 34, 170-171.
(18) To odniesienie do zmartwychwstania jest szczególnie widoczne
w jezyku rosyjskim, gdzie niedziela nazywa sie wlasnie «
zmartwychwstaniem » (woskresenje).
(19) Epist. 10, 96, 7.
(20) Por. tamze. W nawiazaniu do listu Pliniusza, równiez
Tertulian przypomina coetus antelucani w: Apologeticum 2, 6: CCL
1, 88; De corona 3, 3: CCL 2, 1043.
(21) Ad Magnesios 9, 1-2: SC 10, 88-89.
(22) Sermo 8 in octava Paschalis, 4: PL 46,841. Ten
termin « pierwszy dzien » okreslajacy niedziele jest dobrze
widoczny w liturgicznym kalendarzu lacinskim, w którym poniedzialek
jest oznaczony jako feria secunda, wtorek jako feria tertia
itd. Podobne oznaczenie dni tygodnia ma jezyk portugalski.
(23) Sw. Grzegorz z Nyssy, De castigatione: PG 46,309. Równiez
w liturgii maronickiej podkreslony jest zwiazek miedzy sobota i niedziela,
poczawszy od « misterium Wielkiej Soboty » (por. M. Hayek, Maronite
(Eglise), Dictionnaire de spiritualité, X (1980), 632-644).
(24) Obrzedy chrztu dzieci, n. 9; por. Obrzedy
chrzescijanskiego wtajemniczenia doroslych, n. 59.
(25) Por. Mszal Rzymski, Obrzed niedzielnego pokropienia woda
swiecona.
(26) Por. Sw. Bazyli, De Spiritu Sancto, 27, 66: SC 17,
484-485. Por. takze Epistula Barnabae 15, 8-9: SC 172,
186-189; Sw. Justyn, Dialogus cum Tryphone Iudaeo, 24. 138: PG
6,528.793; Orygenes, Hom.in psalmos, Psalm 118 (119), 1: PG
12,1588.
(27) « Domine, praestitisti nobis pacem quietis, pacem sabbati,
pacem sine vespera »: 13, 50: CCL 27, 272.
(28) Por. Sw. Augustyn, Epist. 55, 17: CSEL 34, 188: «
Ita ergo erit octavus, qui primus, ut prima vita sed aeterna reddatur
».
(29) Po angielsku Sunday, a po niemiecku Sonntag.
(30) Apologia I, 67: PG 6,430.
(31) Por. Sw. Maksym z Turynu, Sermo 53,2: CCL 23,219;
Bibliotheca Ambrosiana, Seria: Scriptores circa Ambrosium,
t. 4, Mediolan 1991, 216-218; tamze, Sermo 62, 2: CCL 23,262;
Euzebiusz z Cezarei, Comm. in Ps 91: PG 23,1169-1173.
(32) Por. np. Hymn na Godzine Czytan: « Dies aetasque ceteris
octava splendet sanctior in te quam, Iesu, consecras primitiae surgentium
» (I tydz.); i równiez: « Salve dies, dierum gloria,
dies felix Christi victoria, dies digna iugi laetitia dies prima. Lux
divina caecis irradiat, in qua Christus infernum spoliat, mortem vincit et
reconciliat summis ima » (II tydz.). Analogiczne wyrazenia
znajduja sie w hymnach Liturgii Godzin w róznych jezykach wspólczesnych.
(33) Por. Klemens Aleksandryjski, Stromati, VI, 138, 1-2: PG
9,364.
(34) Por. Jan Pawel II, Enc. Dominum et Vivificantem (18 maja
1986), 22-26: AAS 78 (1986), 829-837.
(35) Por. Sw. Atanazy z Aleksandrii, Epistulae heortasticae 1,
10: PG 26,1366.
(36) Por. Bardesanes, Dialogus de fato, 46: PS
2,606-607.
(37) Konst. o liturgii swietej Sacrosanctum Concilium; Dodatek:
Oswiadczenie w sprawie reformy kalendarza.
(38) Por. Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Kosciele Lumen
gentium, 9.
(39) Por. Jan Pawel II, List Dominicae Cenae (24 lutego 1980),
4: AAS 72 (1980), 120; Enc. Dominum et Vivificantem (18
maja 1986), 62-64: AAS 78 (1986), 889-894.
(40) Por. Jan Pawel II, List apost. Vicesimus quintus annus (4
grudnia 1988), 9: AAS 81 (1989), 905-906.
(41) N. 2177.
(42) Por. Jan Pawel II, List apost. Vicesimus quintus annus (4
grudnia 1988), 9: AAS 81 (1989), 905-906.
(43) Sobór Wat. II, Konst. o liturgii swietej Sacrosanctum
Concilium, 41; por. Dekr. o pasterskich zadaniach Biskupów w
Kosciele Christus Dominus, 15.
(44) Sa to slowa embolizmu sformulowanego w tych lub analogicznych
wyrazeniach, zawartego w niektórych kanonach eucharystycznych w róznych
jezykach. Podkreslaja one wyraznie charakter « paschalny »
niedzieli.
(45) Por. Kongr. Nauki Wiary, List do Biskupów Kosciola
katolickiego o niektórych aspektach Kosciola pojetego jako komunia
Communionis notio (28 maja 1992), 11-14: AAS 85 (1993),
844-847.
(46) Jan Pawel II, Przemówienie do trzeciej grupy Biskupów
Stanów Zjednoczonych Ameryki, 17 marca 1998, n.4: L'Osservatore
Romano, 18 marca 1998, s. 4.
(47) Konst. o liturgii swietej Sacrosanctum Concilium, 42.
(48) Sw. Kongr. Obrzedów, Instr. o kulcie tajemnicy
eucharystycznej Eucharisticum mysterium (25 maja 1967), 26: AAS
59 (1967), 555.
(49) Por. Sw. Cyprian, De Orat. Dom. 23: PL 4,553; tamze,
De cath. Eccl. unitate, 7: CSEL 3-1,215; Sobór Wat. II,
Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium, 4; Konst. o liturgii
swietej Sacrosanctum Concilium, 26.
(50) Por. Jan Pawel II, Adhort. apost. Familiaris consortio (22
listopada 1981), 57. 61: AAS 74 (1982), 151. 154.
(51) Por. Sw. Kongr. Kultu Bozego, Dyrektorium dot. Mszy dla dzieci
(1 listopada 1973): AAS 66 (1974), 30-46.
(52) Sw. Kongr. Obrzedów, Instr. o kulcie tajemnicy
eucharystycznej Eucharisticum mysterium (25 maja 1967), 6: AAS
59 (1967), 555-556; Sw. Kongr. Ds. Biskupów, Dyrektorium dotyczace
poslugi duszpasterskiej Biskupów Ecclesiae imago (22 lutego
1973), 86c: Ench. Vat. 4, n. 2071.
(53) Por. Jan Pawel II, Posynodalna Adhort. apost. Christifideles
laici (30 grudnia 1988), 30: AAS 81 (1989), 446-447.
(54) Por. Sw. Kongr. Ds. Kultu Bozego Instr. dot. Mszy dla szczególnych
grup (15 maja 1969), 10: AAS 61 (1969), 810.
(55) Por. Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Kosciele Lumen
gentium, 48-51.
(56) « Haec est vita nostra, ut desiderando exerceamur »:
Sw. Augustyn, In prima Ioan. tract. 4, 6: SC 75, 232.
(57) Mszal Rzymski, Embolizm po « Ojcze Nasz ».
(58) Por. Sobór Wat. II, Konst. duszpast. o Kosciele w swiecie
wspólczesnym Gaudium et spes, 1.
(59) Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium,
1; por. Jan Pawel II, Enc. Dominum et Vivificantem (18 maja 1986),
61-64: AAS 78 (1986), 888-894.
(60) Sobór Wat. II, Konst. o liturgii swietej Sacrosanctum
Concilium, 7; por. 33.
(61) Tamze, 56; por. Ordo Lectionum Missae, Praenotanda,
n. 10.
(62) Por. Konst. o liturgii swietej Sacrosanctum Concilium, 51.
(63) Por. tamze, 52; Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 767
§ 2; Kodeks Kanonów Kosciolów Wschodnich, kan.
614.
(64) 64 Konst. apost. Missale Romanum (3 kwietnia 1969): AAS
61 (1969), 220.
(65) W Konst. soborowej Sacrosanctum Concilium, 24 jest mowa o
suavis et vivus Sacrae Scripturae affectus.
(66) Jan Pawel II, List Dominicae Cenae (24 lutego 1980), 10:
AAS 72 (1980), 135.
(67) Por. Sobór Wat. II Konst. dogm. o Objawieniu Bozym Dei
verbum, 25.
(68) Por. Ordo Lectionum Missae, Praenotanda, cap. III.
(69) Por. Ordo Lectionum Missae, Praenotanda, cap. I, n. 6.
(70) Sobór Tryd., Sesja XXII, Nauka o Najsw. Ofierze Mszy
Swietej, II: DS 1743; por. Katechizm Kosciola Katolickiego,
1366.
(71) Katechizm Kosciola Katolickiego, 1368.
(72) Sw. Kongr. Obrzedów, Instr. o kulcie tajemnicy
eucharystycznej Eucharisticum mysterium (25 maja 1967), 3 b: AAS
59 (1967), 541; por. Pius XII, Enc. Mediator Dei (20 listopada
1947), II: AAS 39 (1947), 564-566.
(73) Por. Katechizm Kosciola Katolickiego, 1385; por. takze
Kongr. Nauki Wiary, List do Biskupów Kosciola katolickiego na temat
przyjmowania Komunii Swietej przez wiernych rozwiedzionych, zyjacych w
nowych zwiazkach (14 wrzesnia 1994): AAS 86 (1994), 974-979.
(74) Por. Innocenty I, Epist. 25, 1 Decentio Eugubino missa:
PL 20,553.
(75) II, 59, 2-3: wyd. F.X. Funk, 1905, 170-171.
(76) Por. Apologia I, 67, 3-5: PG 6,430.
(77) Acta SS. Saturnini, Dativi et aliorum plurimorum martyrum in
Africa, 7, 9, 10: PL 8,707.709-710.
(78) Por. kan. 21, Mansi, Conc. II, 9.
(79) Por. kan. 47, Mansi, Conc. VIII, col. 332.
(80) Por. z propozycja przeciwna, potepiona przez Innocentego XI w r.
1679, odnosnie do moralnego obowiazku swietowania dnia swiatecznego: DS
2152.
(81) Kan. 1248: Festis de praecepto diebus Missa audienda est;
kan. 1247, 1: Dies festi sub praecepto in universa Ecclesia sunt
... omnes et singuli dies dominici.
(82) Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1247; Kodeks Kanonów
Kosciolów Wschodnich, kan. 881 § 1 poleca: « wierni
sa zobowiazani, w niedziele i swieta nakazane, uczestniczyc we Mszy sw.
(Bozej Liturgii), albo, zgodnie z przepisami lub zwyczajem prawnym
wlasnego Kosciola sui iuris do celebracji Oficjum liturgicznego ».
(83) N. 2181: « Ci, którzy dobrowolnie zaniedbuja ten
obowiazek, popelniaja grzech ciezki ».
(84) Sw. Kongr. Ds. Biskupów, Dyrektorium dot. poslugi
duszpasterskiej Biskupów Ecclesiae imago (22 lutego 1973),
86 a: Ench. Vat. 4, n. 2069.
(85) Por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 905 § 2.
(86) Por. Pius XII, Konst. apost. Christus Dominus (6 stycznia
1953): AAS 45 (1953), 15-24; Motu proprio Sacram Communionem
(19 marca 1957): AAS 49 (1957), 177-178. Kongr. Sw. Oficjum,
Instr. o zachowaniu postu eucharystycznego (6 stycznia 1953): AAS
45 (1953), 47-51.
(87) Por. Kodeks Prawa Kanoniczego, kan. 1248 § 1; Kodeks
Kanonów Kosciolów Wschodnich, kan. 881 § 2.
(88) Por. Missale Romanum, normae universales de Anno liturgico et
de Calendario, 3.
(89) Por. Sw. Kongr. Ds. Biskupów, Dyrektorium dot. poslugi
duszpasterskiej Biskupów Ecclesiae imago (22 lutego 1973),
86: Ench. Vat. 4, nn. 2069-2073.
(90) Por. Sobór Wat. II, Konst. o liturgii swietej Sacrosanctum
Concilium, 14. 26; Jan Pawel II, List apost. Vicesimus quintus
annus (4 grudnia 1988), 4. 6. 12: AAS 81 (1989), 900-901. 902.
909-910.
(91) Por. Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Kosciele Lumen
gentium, 10.
(92) Por. Instr. miedzydykasterialna o niektórych kwestiach
dotyczacych wspólpracy wiernych swieckich w posludze kaplanskiej
Ecclesiae de mysterio (15 sierpnia 1997), 6.8.: AAS 89
(1997), 869. 870-872.
(93) Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Kosciele Lumen gentium,
10: « in oblationem Eucharistiae concurrunt ».
(94) Tamze, 11.
(95) Por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1248 § 2.
(96) Por. Sw. Kongr. Kultu Bozego, Dyrektorium dot. celebracji
niedzielnych pod nieobecnosc kaplana Christi Ecclesia (2 czerwca
1988): Ench. Vat. 11, 442-468; Instr. miedzydykasterialna o niektórych
kwestiach dot. wspólpracy wiernych swieckich w posludze kaplanskiej
Ecclesiae de mysterio (15 sierpnia 1997): AAS 89 (1997),
852-877.
(97) Por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1248 § 2; Kongr.
Nauki Wiary, List Sacerdotium ministeriale (6 sierpnia 1983), III:
AAS 75 (1983), 1007.
(98) Por. Papieska Komisja Ds. Srodków Spolecznego Przekazu,
Instr. Communio et progressio (23 maja 1971), nn. 150-152. 157:
AAS 63 (1971), 645-646. 647.
(99) Proklamacja diakona na czesc dnia Panskiego: por. tekst syryjski w
Mszale wedlug rytu Kosciola Antiochenskiego Maronitów (wyd. w jez.
syryjskim i arabskim), Jounieh (Liban) 1959, s.38.
(100) V, 20, 11: wyd. F.X. Funk, 1905, 298; por. Didaché
14, 1: wyd. F. X. Funk, 1901, 32; Tertulian, Apologeticum 16, 11:
CCL 1, 116. Zob. w szczególnosci List Barnaby 15,
9: SC, 172,188-189: « oto dlaczego celebrujemy jako radosne
swieto oktawe dnia, w którym Jezus zmartwychwstal i po ukazaniu
sie, wstapil do nieba ».
(101) Tertulian np. podaje, ze w niedziele zabronione bylo klekanie,
dlatego ze taka pozycja, uwazana za gest pokutny, wydawala sie niestosowna
w dniu radosci: por. De corona, 3, 4: CCL 2, 1043.
(102) Ep. 55,28: CSEL 342, 202.
(103) Por. Sw. Teresa od Dzieciatka Jezus i Swietego Oblicza, Derniers
entretiens, 5-6 Julliet 1897, w: Oeuvres complètes,
Cerf-Desclée de Brouwer, Paris 1992, ss. 1024-1025.
(104) Adhort. apost. Gaudete in Domino (9 maja 1975), II: AAS
67 (1975), 295.
(105) Tamze, VII, l.c., 322.
(106) Hexameron 6, 10, 76: CSEL 321, 261.
(107) Por. edykt Konstantyna, 3 lipca 321: Codex Theodosianus
II, tit. 8, 1, wyd. Th. Mommsen, 12, 87; Codex Iustiniani, 3, 12,
2, wyd. P. Krueger, 248.
(108) Por. Euzebiusz z Cezarei, Vita Constantini, 4, 18: PG
20,1156.
(109) Najstarszym dokumentem koscielnym dotyczacym tej sprawy jest kan.
29 Soboru w Laodycei (druga polowa IV wieku): Mansi, t. II, 569-570. Od VI
do IX w. wiele Soborów zabranialo « opera ruralia ».
Prawodawstwo dotyczace prac zabronionych, podtrzymywane równiez
przez ustawy swieckie, stopniowo zostalo okreslone bardziej szczególowo.
(110) Por. Enc. Rerum novarum (15 maja 1891): Acta Leonis
XIII, 11 (1891), 127-128.
(111) Hexameron, 2, 1, 1: CSEL 321, 41.
(112) Por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1247; Kodeks
Kanonów Kosciolów Wschodnich, kan. 881 §§ 1.4.
(113) Sobór Wat. II, Konst. o liturgii swietej Sacrosanctum
Concilium, 9.
(114) Por. takze Sw. Justyn, Apologia I, 67, 6: « ci, którzy
zyja w dostatku i pragna dawac, niech daja chetnie kazdemu to, o co prosi,
a to, co zostalo zebrane winno byc przekazane przewodniczacemu, aby
wspomagal sieroty, wdowy, chorych, ubogich, wiezniów, obcych
przybyszów, jednym slowem pomagal wszystkim potrzebujacym »:
PG 6,430.
(115) De Nabuthae, 10, 45: « Audis, dives, quid Dominus
Deus dicat? Et tu ad ecclesiam venis, non ut aliquid largiris pauperi, sed
ut auferas »: CSEL 322, 492.
(116) In Matthaeum homiliae, 50, 3-4: PG 58, 508-509.
(117) Por. Sw. Paulin z Noli, Ep 13,11-12 do Pammachiusza: CSEL
29, 92-93. Senator rzymski jest chwalony za to wlasnie, ze powtarzajac
niejako cud ewangeliczny, polaczyl uczestnictwo w Eucharystii z
rozdzielaniem pokarmu ubogim.
(118) Jan Pawel II, List apost. Tertio millennio adveniente (10
listopada 1994), 10: AAS 87 (1995), 11.
(119) Tamze.
(120) Por. Katechizm Kosciola Katolickiego, 731-732.
(121) Konst. o liturgii swietej Sacrosanctum Concilium, 102.
(122) Tamze, 103.
(123) Tamze, 104.
(124) Carm., XVI, 3-4: « Omnia praetereunt,
sanctorum gloria durat in Christo qui cuncta novat, dum permanet ipse »
CSEL 30, 67.
(125) Por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1247; Kodeks
Kanonów Kosciolów Wschodnich, kan. 881 §§ 1.4.
(126) Zgodnie z prawem powszechnym, w Kosciele lacinskim swietami
nakazanymi sa dni: Narodzenie Pana naszego Jezusa Chrystusa, Objawienie
Panskie, Wniebowstapienie, Najswietszego Ciala i Krwi Chrystusa, Swietej
Bozej Rodzicielki Maryi, Jej Niepokalanego Poczecia i Wniebowziecia,
Swietego Józefa, Swietych Apostolów Piotra i Pawla, i
Wszystkich Swietych: por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1246.
Dniami swiatecznymi, nakazanymi, wspólnymi dla wszystkich Kosciolów
Wschodnich sa: Narodzenie Pana naszego Jezusa Chrystusa, Objawienie
Panskie, Wniebowstapienie, Zasniecie Najswietszej Maryi Matki Bozej,
Swietych Apostolów Piotra i Pawla: por. Kodeks Kanonów
Kosciolów Wschodnich, kan. 880 § 3.
(127) Por. Kodeks Prawa Kanonicznego kan. 1246 § 2; dla
Kosciolów Wschodnich por. Kodeks Kanonów Kosciolów
Wschodnich, kan. 880 § 3.
(128) Por. Sw. Kongr. Obrzedów, Normae universales de Anno
liturgico et de Calendario (21 marca 1969), 5, 7: Ench. Vat.
3, 895. 897.
(129) Por. Caeremoniale Episcoporum, ed. typica 1995, n. 230.
(130) Por. tamze, n. 233.
(131) Contra Celsum VIII, 22: SC 150, 222-224.
Copyright © Libreria Editrice Vaticana
|