 |
DISCORSO DI GIOVANNI PAOLO
II AD ALCUNI GRUPPI DI PELLEGRINI POLACCHI
Sabato Santo, 25 marzo 1989
WITAM DZISIAJ, w wigilię wielkanocną wszystkich tutaj
obecnych pielgrzymów z Polski. W szczególnósci z parafii Naiświętszego Imienia
Maryi - ojcowie pijarzy - z Krakowa; pielgrzymów z diecezji siedleckiej; siostry
zakonne z diecezji opolskiej; następnie - współpracowników misyjnych sióstr pallotynek; prócz tego scholę “Magnificat” z parafii Matki Bożej Nieustającej
Pomocy - z Warszawy z Saskiej Kępy; oraz inne osoby nie objęte wymienionymi
grupami, pochodzące bądź z Polski, bądź z emigracji.
Chciałem złożyć wam życzenia wielkanocne. Tręść tych życzén
jest stale nowa - w pewnym sensie stale ta sama i stale nowa. Zakorzeniona
głęboko w tajemnicy paschalnej, w tajemnicy wielkanocnej Pana naszego Jezusa
Chrystusa. W tej tajemnicy, którą teraz Kósciół cały przeżywa liturgicznie w
dniach Wielkiego Tygodnia - “Triduum Sacrum” - i wreszcie jutro, w Niedzielę
Zmartwychwstania i w oktawę. Wszystko sprowadza się do prostego słowa, do słowa,
które usłyszały naprzód niewiasty. Niewiasty, które poszły do grobu, żeby namáscić Chrystusa złożonego w grobie. Znalazły grób pusty, kamién odwalony i
słowo: czego, po co szukacie żyjącego pomiędzy zmarłymi?
- powstał, nie ma go
tu. I te słowa są niezgłębione w swojej treści, tek bardzo oczywiste,
potwierdzone potem wszystkimi spotkaniami Chrystusa Zmartwychwstałego z
Apostołami, uczniami, niewiastami, Magdaleną.
Są tak bardzo oczywiste te słowa, a równoczésnie tak pełne
niezgłębionej tajemnicy, która dotyka tego, co w naszej egzystencji
najistotniejsze - to znaczy dotyka stosunku pomiędzy życiem a śmiercią. Odwraca
niejako porządek. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego porządku, do tego, że życie kónczy się śmiercią, i stale nas do tego porządku przyzwyczaja obserwacja
przyrody i obserwacja dziejów człowieka, w pewnym sensie także dziejów
społeczeństw ludzikich, kultur -jak gdyby śmierć miała panowanie nad wszystkim,
co istnieje w świecie widzialnym, stworzonym.
Tutaj znajdujemy odwrócenie tego porządku - śmierć nie
przychodzi po życiu, ale życie wyłania się ze śmierci. Jeżeli przyjąć całą
prawdę Ewangelii, znaczy to: Bóg nie może umrzeć, Bóg jest życiem. Jezus
Chrystus, Bóg-Człowiek objawił tę prawdę pósród świata, który jest poddany
śmierci, pośród naszego ludzkiego świata, naszej ludzkiej egzystencij, w środku
historii. To ma olbrzymie znaczenie dla każdego człowieka. Powiedziałbym nawet
dla niewierzącego: dla wierzącego jest potwierdzeniem sensu jego bytowania na
tym świecie; dla niewierzącego, jeśli nie może przyiąć tej prawdy, jest w każdym
razie jakąś prowokacją, jakimś pytaniem, jakimś wyzwaniem. Jest to także
tajemnica pełna znaczenia nie tylko dla jednostek, dla ośob, ale dla całych
społeczeństw. Przypuszczam, że nie my jedni w dziejach świata, w dziejach
ludzkości, w każdym razie na pewno nasz naród bardzo głęboko przeżywał tajemnicę
paschalną wtedy, kiedy zdawało się, że zszedł do grobu. Wtedy tajemnica, ta
prawda Chrystusowa o tym, że śmierć musi ustąpić przed życiem, była jakimś
nieustającym natchnieniem także i w tym doczesnym bytowaniu. Nie pogodzić się ze
złem. Dążyć do życia. W prawdzie okres tej śmierci historycznej
- rozbiorów
Polski - należy do zeszłego stulecia, niemniej sprawa jest wciąż na nowo ważna i
aktualna. Nie pogodzić się ze śmiercią, nie pogodzić się ze złem -dążyć do życia,
do tej pełni życia, do której naród dąży tak, jak dąży człowiek. W tym duchu też
składam życzenia wszystkim tu obecnym i całemu naszemu narodowi.
Niech was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn, i Duch
Swięty.
© Copyright 1989 -
Libreria Editrice Vaticana
|