« Clwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom jego
upodobania » (Luc. 2, 14).
1. Tymi słowy, którymi chóry aniołów ogłosiły narodziny Zbawiciela, pragnę powitać wszystkich tu dzisiaj zebranych. Stało się już tradycją,
nasze opłatkowe spotkanie. W tym roku ma ono jednak charakter szczególny.
Myślami i sercem wracam do mojej pielgrzymki do Polski i związanych z nią
historycznych wydarzeń, A były nimi: Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny we
Wrocławiu, 1000-łecie męczeńskiej śmierci św. Wojciecha oraz 600. rocznica jagiellońskiej fundacji Uniwersytetu w Krakowie, zwłaszcza
kanonizacja błogosławionej Królowej Jadwigi, z taką tęsknotą, a zarazem nadzieją
oczekiwana od wieków przez Kraków i cała Polskę. Nie mogę też nie wspomnieć
kanonizacji błogosławionego Jana z Dukli i tego wzruszającego spotkania w
Krośnie, na pięknej bieszczadzkiej ziemi, zawsze bliskiej mojemu sercu.
Dzisiaj, kiedy patrzę na was, wszystko to odżywa bardzo mocno w mojej pamięci.
Jesteście przecież cząstką Ojczyzny, i to dzisiejsze spotkanie jest jakby
przedłużeniem tamtych dni mego pobytu w Ojczyźnie, w kraju ojczystym.
2. Pragnę bardzo serdecznie powitać Księdza Kardynała Franciszka, Metropolitę
Krakowskiego, któremu dziękuję za dobre słowa, jakie do mnie skierował. Witam również Kardynała
Edmunda Szokę, naszego dzisiejszego gospodarza, Księdza Arcybiskupa Szczepana oraz Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, który na dzisiejsze spotkanie specjalnie
przybył. Słowa powitania kieruję do pana Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej oraz
do panów Ambasadorów przy Stolicy Apostolskiej i przy Kwirynale. Serdecznie
witam przedstawicieli Samorządów Małopolski i Pana Prezydenta Miasta Warszawy. W
sposób szczególny witam i pozdrawiam pielgrzymów z Zakopanego i a trzeba dodać -
z Podhala. Przybywacie tutaj z waszymi Duszpasterzami, z Burmistrzem miasta
Zakopanego, a także z przedstawicielami Władz miejskich i gminnych. Panu
Burmistrzowi dziękuję za jego słowa wypowiedziane w imieniu wszystkich gali.
Pragnę powiedzieć, że sprawiacie mi wielką radość dzisiejszymi odwiedzinami. W
homilii podczas Mszy świętej odprawionej pod Wielką Krokwią, u stóp krzyża na
Giewoncie powiedziałem między innymi, że « na was zawsze można liczyć Podhale
zawsze było i jest wierne Kościołowi i Ojczyźnie » Przekonuję się o tym znowu w
sposób wyjątkowy. Przywieźliście ze sobą cenne dary dla Papieża. Jednym z tych darów
jest wspaniała choinka, która w tym, oku zdobi płac przed Bazyliką św. Piotra. To
drzewo, które w naturalnych warunkach opiera się zimowemu obumieraniu,
przywodzi na myśl Syna Bożego, który narodził się w noc betlejemską, aby pokonać
śmierć i dać nam nowe życie. Święty Jan pisze « W tym objawiła się
miłość Boga ku nam, że
zesłał Syna swojego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki
Niemu » (1 Io. 4, 9). Kiedy radujemy się widokiem przystrojonej choinki na Boże Narodzenie,
nie możemy zapomnieć o głębokiej, duchowej wymowie tego symbolu. Nie możemy też
nie dziękować Bogu za życie - to doczesne i to wieczne, które daje nam w swoim
Synu Jednorodzonym.
Obok choinki, u stóp tradycyjnej szopki staną, cztery figury,
które są również darem Podhala. Będą one symbolizować każdą polską rodzinę i
poniekąd wszystkie rodziny na świecie. Można nawet powiedzieć, że będą one
reprezentowały całą rodzinę ludzką - bo przecież owa radosna nowina, jaką
Anioł ogłosił pasterzom, była skierowana do wszystkich ludzi wszystkich czasów:
« Nie bójcie saki Oto zwiastuję wam radość wielka która będzie udziałem całego
narodu: dziś w mieście Dawida narodził się Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan.
A to będzie znakiem dla was: znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące
w żłobie » (Luc. 2, 10-12). To zwiastowanie obudziło w pasterzach pragnienie poznania Nowo Narodzonego: «
Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy... » (Ibid. 2, 15). Poszli więc ķ jak śpiewamy
w kolędzie - « znaleźli Dzieciątko w
żłobie, z wszystkimi zna-ki danymi sobie.
Jako Bogu cześć Mu dali, a witając zawołali z wielkiej radości: Ach witaj;
Zbawco . . .!» . To właśnie będą, przedstawiać te cztery postaci u stóp żłóbka
ludzkie zasłuchanie w radosną nowinę o na rodzinach Zbawiciela i ludzkie
wędrowanie; poszukiwanie Go na drogach życia, radość z odnalezienia oraz cześć,
jaką wszystkie pokolenia oddają Mu jako Bogu. Z całego serca dziękuję wam za te
dary, które ukazują i przybliżają bogactwo polskiej tradycji duchowej związanej
tajemnicą Wcielenia,
3. W naszych obchodach Świąt Bożego Narodzenia szczególne
miejsce zajmuje stół, wokół którego gromadzi się rodzina, aby modlić się, łamać
opłatkiem, składać sobie życzenia i spożywać wieczerzę wigilijną. Pięknym
zwyczajem pozostawia się przy stole jedno miejsce wolne dla kogoś, kto może
przyjść z drogi, dla nieznajomego Te proste gesty znaczą, bardzo wiele.
Symbolizują one dobroć ludzkiego serca, które w drugim człowieku dostrzega - zwłaszcza w człowieku potrze bującym - obecność Chrystusa i wzywa, by wprowadzić brata i siostrę w klimat
rodzinnego ciepła, zgodnie ze staropolskim: « Gość w dom - Bóg w dana ». Stół
wigilijny niejako tworzy i buduje ludzką wspólnotę. To znaczenie stołu jeszcze
bardziej staje się czytelne, gdy spoczywa na nim chleb, z którego każdy może
wziąć i dzielić się z innymi. Miłość, przebaczenie, pokój z Bogiem i ludźmi
znajdują w tym wigilijnym geście wspaniały wyraz.
Myślę w tej chwili nie tylko o
naszym stole w domu rodzinnym, ale mam także na uwadze wielki stół naszego
wspólnego domu - Matki Ojczyzny. I dlatego cieszę się, że tutaj są obecni
również przedstawi-ciele Samorządów Małopolski. Wam przypadła bardzo ważna i
odpowiedzialna rola w życiu społecznym. Siła państwa i jego rozwój zależy w
dużej mierze od mądrej i sprawnej pracy samorządów, tak aby dla. wszystkich w
domu ojczystym starczyło chleba i żeby nikt nie czuł się zapomniany.
Moi Drodzy,
biorę z waszych rąk wigilijny opłatek i w duchu łamię się nim z wami wszystkimi
i każdym z osobna, ze wszystkimi moimi rodakami, którzy znajdują się w Ojczyźnie
i poza jej granicami, z Kościołem w Polsce i ze sprawującymi rządy w naszym
Kraju. Wszystkim składam serdeczne życzenia na Święta Bożego Narodzenia i na
Nowy Rok. Niech ta wielka Miłość Boga, która w noc betlejemską objawiła się na
ziemi, prowadzi nasze serca do Jezusa, tak jak dr( pasterzy, mędrców, Józefa i
Maryi. Niech duch sol' i całe nasze życie, zarówno osobiste jak społeczne,
i niech
natchnieniem do służby dobru wspólnemu naszej wspólnej.
Jeszcze raz
wrócę myśła do spotkania w Zakopanem, do tych słów, które wypowiedziałem na końcu
Mszy świętej, a które pragnę dzisiaj - w przededniu Bożego Narodzenia - powtórzyć «
Sursum
corda »! « W górę serca »!