|
Kongregacja Nauki Wiary
INFORMACJA
DOTYCZĄCA NIEKTÓRYCH PUBLIKACJI
PROFESORA DRA REINHARDA MEßNERA*
Jak wynika z niniejszej Informacji, Kongregacja Nauki Wiary zgodnie z swoimi
Zasadami badania prawowierności nauki przeanalizowała niektóre dzieła
Profesora Dra Reinharda Meßnera (Innsbruck/Austria), w których zajmuje się
podstawowymi aspektami wiary i sakramentalnego życia Kościoła. Procedura badania
kończy się oficjalnie publikacją niniejszej Informacji, która została wcześniej
przedstawiona Profesorowi Meßnerowi i przez niego zaakceptowana. Podpisując
tekst autor zobowiązał się na przyszłość do uwzględnienia wyjaśnień zawartych w
tej Informacji. Będą one wiążącym kryterium oceny jego działalności teologicznej
i jego przyszłych publikacji teologicznych.
WPROWADZENIE
Profesor Dr Reinhard Meßner podejmuje w swoich publikacjach, przede wszystkim w
swojej rozprawie Die Meßreform Martin Luthers und die Eucharistie der Alten
Kirche. Ein Beitrag zu einer systematischen Liturgiewissenschaft (Innsbruck
- Wien 1989), trudne problemy teologii fundamentalnej, jak na przykład relację
między interpretacją Pisma Świętego i metodą historyczno-kry tyczną, między
Pismem Świętym i Tradycją, między Urzędem Nauczycielskim Kościoła i jego
przedmiotem, między liturgią i dogmatem. Te problemy, na które w okresie
reformacji udzielono przeciwstawnych odpowiedzi i które należały do istotnych
przyczyn podziału Kościoła, rzeczywiście muszą dzisiaj zostać przemyślane ze
względu na nowe i ważne odkrycia o charakterze zarówno metodologicznym, jak i
treściowym, biorąc jednak pod uwagę wskazania Soboru Watykańskiego II. Jest w
toku, i Urząd Nauczycielski Kościoła może do niej tylko zachęcać, dyskusja
teologiczna, która zakłada zarówno możliwość lepszego zrozumienia między różnymi
wyznaniami, jak również niebezpieczeństwo nowych nieporozumień. Wiele kwestii
jest jeszcze otwartych i domagają się one dalszej i uważnej analizy w celu
osiągnięcia koniecznych wyjaśnień. Wspomniana wyżej publikacja Meßnera daje w
tym względzie znaczące inspiracje, które muszą być ocenione jako pozytywny wkład
do toczącej się dyskusji.
Ponieważ wyjaśnienia autora dotykają podstaw wiary i sakramentalnego życia
Kościoła, w istotnych punktach pojawia się pytanie, czy te podstawy, które
poprzedzają teologię i ją podtrzymują, zostają rzeczywiście zachowane. Ponieważ
autor - w sposób całkowicie uzasadniony - przedstawia swoje refleksje w oparciu
o terminologię zaczerpniętą ze współczesnej myśli historycznej, nastręcza
trudności konfrontacja z nauczaniem Kościoła wyrażonym przy pomocy klasycznego
języka Tradycji. Jednak, nawet uwzględniając problemy lingwistyczne i konieczny
rozwój myśli teologicznej, pozostaje faktem, że nauczanie wiary przekazywane
przez Kościół zostaje przynajmniej zaciemnione i dokonuje się wyborów, które
tylko pozornie wynikają z opinii historycznych, podczas gdy w rzeczywistości
opierają się na założeniach, które są problematyczne i w swoich konsekwencjach
prowadzą do zniekształceń wiary katolickiej.
Dotyczy to przede wszystkim relacji między Pismem Świętym, Tradycją, urzędową
interpretacją wiary i egzegezą historyczno-krytyczną. Autor jest dobrze świadomy
problematyki dotyczącej zasady sola Scriptura, jak została sformułowana w
czasie reformacji. Uznaje, że „Tradycja jest starsza od Pisma Świętego i że
Pismo Święte jest częścią Tradycji” (s. 13). Jest jednak równocześnie
przekonany, że każda autentyczna Tradycja apostolska jest zebrana w Piśmie
Świętym, i dlatego Pismo Święte jest jako „bezdyskusyjna norma [...] instancją
krytyczną każdej późniejszej Tradycji” (s. 14). „Tradycja jest w ten sposób
wyrażaną w coraz to nowy sposób realizacją kerygmatu, który znajduje się raz na
zawsze w ważnej formie w Piśmie Świętym” (s. 16). Z wprowadzenia tej redukcji
Tradycji do kerygmatycznego przedstawienia Pisma Świętego „w założeniach
kulturowych i w warunkach życia danej chwili” (s. 14) wynika jako konsekwencja
stwierdzenie, że „zasada sola Scriptura jako nieusuwalny element
konstytutywny tego, co charakteryzuje reformację, wydaje mi się gwarantowana w
zarysowanej koncepcji” (s. 14). Wydaje się ona rzeczywiście gwarantowana, nawet
jeśli „nie wydaje się” gwarantowane nauczanie Soboru Trydenckiego i Soboru
Watykańskiego II (Dei Verbum) na temat Pisma Świętego i Tradycji. Sam
Meßner jest świadomy niebezpieczeństwa, że wiara mogłaby być wystawiona „na
sytuację nauki teologicznej związanej z daną chwilą” (s. 15) i że należałoby
tego uniknąć. W rzeczywistości jednak jego koncepcja prowadzi nieuchronnie
właśnie do tego rezultatu, ponieważ dla interpretacji Pisma Świętego nie
pozostaje na końcu żadna inna instancja, jak tylko egzegezą naukowa. On sam
stwierdza na ten temat: „W przypadkach konfliktu jest niewątpliwie zawsze
Tradycja, czyli teologia, tym, co powinno być korygowane w oparciu o Pismo
Święte, a nie Pismo Święte powinno być interpretowane w świetle późniejszej
tradycji (lub decyzji urzędowej); prowadziłoby to do szkodliwego dogmatyzmu” (s.
16). Uderza tu, że za pośrednictwem łącznika „czyli” Tradycja i teologia zostają
zrównane ze sobą lub w każdym razie postawione na tym samym poziomie. Tradycja
jest wspomniana tylko jako „tradycja późniejsza”, a „decyzja urzędowa” zostaje
ze swej strony za pośrednictwem „lub” postawiona na tym samym poziomie z
„tradycjami późniejszymi”, tak że posłuszeństwo w stosunku do nich, podobnie jak
słuchanie Tradycji, prowadziłoby do szkodliwego dogmatyzmu. Nie widać, w jaki
sposób, w tej koncepcji Tradycji i Urzędu Nauczycielskiego Kościoła, Pismo
Święte mogłoby być inaczej instancją krytyczną, jak tylko za pośrednictwem
egzegezy naukowej, która w taki sposób zostaje podniesiona do rangi najwyższego
autorytetu - wbrew zadeklarowanej intencji autora. Ta sama problematyka wyłania
się w odniesieniu do liturgii, gdy Meßner przyjmuje za podstawowe kryterium
metodologiczne: „Tradycja dogmatyczna (która dotyczy liturgii) musi więc być
interpretowana w świetle tradycji liturgicznej, a nie na odwrót” (s. 12). Motyw
tego stwierdzenia wynika z poprzedniego zdania, w którym Tradycja dogmatyczna
zostaje określona jako „tradycja dogmatyczna drugorzędna”. Liturgia i wiara
jawią się tutaj jako dwa światy całkowicie autonomiczne, które się nie stykają;
tradycja liturgiczna i tradycja dogmatyczna jawią się jako dwie tradycje
niezależne jedna od drugiej; za „tradycją drugorzędną” nie stoi już żadna
wspólna tradycja nośna wiary, tak że Tradycja istnieje tylko w „tradycjach”,
które jako takie są ze względu na ich istotę drugorzędne.
Konsekwencje tego sposobu widzenia Pisma Świętego, Tradycji i Urzędu
Nauczycielskiego Kościoła stają się widoczne w podstawowych kwestiach wiary
eucharystycznej. Że Tradycja nie może niczego gwarantować z punktu widzenia
treści i że dlatego pozostawia nas hipotezom historycznym danej chwili, staje
się widoczne, gdy Meßner stwierdza odnośnie do początku Eucharystii: „To, co
jest nam przekazane, odzwierciedla ostatecznie praktykę katechetyczną wspólnoty.
Nie jest więc możliwe wyprowadzić z niej teologii Eucharystii w oparciu o
absolutną wolę ustanawiającą Jezusa, która potem normuje wszelką tradycję
liturgiczną” (s. 17). Nie wiemy więc tego, czego Jezus rzeczywiście chciał, i -
według tej rekonstrukcji - nie możemy odnosić się do ustanowienia Eucharystii
przez Jezusa. Meßner nawiązuje więc, jeśli chodzi o pierwotny Kościół, chociaż z
pewnymi modyfikacjami, do znanej tezy H. Lietzmanna (Messe und Herrenmahl,
1926), i uważa, że może ustalić w odniesieniu do tego okresu dwa różne typy
„Eucharystii”; z jednej strony „uczty ukierunkowane przeważnie w sensie
eschatologicznym” (jak w Didache 9 i 10) oraz, z drugiej strony,
„celebrację liturgiczną, która istotnie łączy się z ostatnią wieczerzą Jezusa”
(s. 27). Mówi wprost, że „z «łamania chleba» w chrześcijaństwie pierwotnym żadna
prosta linia nie prowadzi bezpośrednio do naszej celebracji eucharystycznej” (s.
32). Mimo to widzi on dwie więzi między „Wieczerzą Pana” w chrześcijaństwie
pierwotnym i Eucharystią Kościoła katolickiego: „ukierunkowanie eschatologiczne
[...] i komunia (koinonia) [...] (s. 33). Tylko to mogłoby więc być
uważane za istotny ośrodek „Eucharystii” sięgający czasów pierwotnych.
Z takich założeń - dzisiaj szeroko rozpowszechnionych - ukazuje się w sposób
widoczny, że nowe sformułowanie zasady sola Scriptura nie gwarantuje
normatywnego charakteru Pisma Świętego, które w czterech przekazanych
opowiadaniach o ustanowieniu (Eucharystii) mówi o tym, że Pan, w nocy, kiedy
został wydany, powierzył swoim siebie samego - Ciało i Krew - w chlebie i w
winie, i w tych darach ustanowił nowe przymierze. Hipotezy dotyczące początku
tekstów paraliżują słowo biblijne jako takie. I na odwrót, jawi się jako
oczywiste, że Tradycja w swoim sensie określonym przez Kościół nie oznacza
manipulacji w stosunku do Pisma Świętego za pośrednictwem późniejszego nauczania
i zastosowania, ale - przeciwnie - stanowi gwarancję, aby słowo Pisma Świętego
mogło zachować swoje znaczenie.
Meßner wskazuje potem, w drugim wieku, na „głębokie pęknięcie”, „przejście od
chrześcijaństwa zasadniczo charyzmatycznego, profetycznego, określonego istotnie
przez bliskie oczekiwanie eschatologiczne do «Kościoła początkowego
chrześcijaństwa»” (s. 17). W tym momencie następuje według Meßnera „zmiana
paradygmatu z paradygmatu «Uczty Pana» chrześcijaństwa pierwotnego na paradygmat
«Mszy» chrześcijaństwa dojrzałego” (s. 42). Wraz ze schyłkiem bliskiego
oczekiwania eschatologicznego, w połowie drugiego wieku rodzi się coś nowego -
tak wyjaśnia Meßner - to znaczy Kościół początkowego chrześcijaństwa, którego
istotne treści zostają opisane w taki sposób: „Formuje się powoli kanon Nowego
Testamentu, wyłania się urząd kościelny, który w tej formie nie charakteryzował
chrześcijaństwa pierwotnego, mającego na celu zachowanie Tradycji apostolskiej,
i zmienia się zrozumienie liturgii” (s. 42). Nie są to nowe tezy, nawet jeśli
przez podkreślenie „zmiany paradygmatu” liturgicznego różnią się w sposób
charakterystyczny od klasycznego opisu konstytutywnych elementów należących do
Frühkatholizismus opisanego przez Harnacka, który połączył regułę wiary,
kanon i episkopat. Nowy jest w każdym razie fakt, że ta klasyczna wizja
protestanckiego sposobu opisywania historii dogmatu zostaje tu przedstawiona
jako teologia katolicka i połączona z głębokim pęknięciem w sakramentalnym sercu
Kościoła, które zakłada nie tylko przekształcenie Uczty Pana w Mszę, lecz -
połączone z tym przekształceniem -formowanie się urzędu kapłańskiego
(biskupiego) jako podstawowego elementu nowej formy „Eucharystii”. Chociaż
Meßner wychodzi od wyraźnego pęknięcia w historii między wiarą i liturgią, nie
zamierza jednak traktować tego, co nowe, jako zdradę świadectwa biblijnego (s.
43n), ale przyznaje mu - jak jawi się po raz pierwszy u Hipolita - pewną
normatywność, z którą zestawia potem rozwój, jaki nastąpił w średniowieczu, na
Soborze Trydenckim i w teologii Lutra. Nie powinno zaskakiwać, że w tym
kontekście może zasadniczo ocenić średniowiecze i Sobór Trydencki jako
nieporozumienie i dekadencję. Znacznie głębsze znaczenie ma teza podwójnego
pęknięcia w historii wiary, jaka zostaje tu zaproponowana: między Jezusem i
pierwotnym Kościołem charyzmatycznym, między tym Kościołem i Kościołem
zaczynającego się następnie katolicyzmu.
Rozprawa habilitacyjna R. Meßnera, Feiern der Umkehr und Versöhnung (w:
Gottesdienst der Kirche. Handbuch der Liturgiewissenschaft, wyd. H. B. Meyer i inni, Część 7, 2: R. Meßner - R. Kaczyński,
Sakramentliche Feiern 1/2, Regensburg 1992, s. 49-240) nie wchodzi na nowo w
dyskusję odnośnie do podstawowych problemów, ale wychodzi od tych samych założeń
metodologicznych. Dzieło, które niewątpliwie zawiera refleksje godne uwagi o
rozwoju historii pokuty, zawiera jednak ze swej strony - w odniesieniu do
ustanowienia sakramentu przez Chrystusa, do szafarza sakramentu i jego
odróżnienia od niesakramentalnych form pokuty - poważne problemy, które
wychodząc poza środowisko dyskusji teologicznej dotykają wiarę Kościoła jako
taką.
W styczniu 1998 r. Kongregacja Nauki Wiary, z powodu powagi przedstawionych tu
problemów, przeanalizowała zgodnie z swoimi Zasadami badania prawowierności
nauki (1997) problematykę obydwu wspomnianych dzieł autora i, stosownie do
swojej odpowiedzialności, przedstawiła 26 września 1998 r. prof. Meßnerowi, za
pośrednictwem biskupa Innsbrucka, Dr Aloisa Kothgassera, niektóre uwagi
krytyczne dotyczące jego rozpraw. Prof. Meßner, pod datą 13 listopada 1998 r.,
odpowiedział na to pismo Kongregacji Nauki Wiary i przekazał serię szerokich
wyjaśnień, które mimo to nie okazały się wystarczające dla rozwiązania
wszystkich problemów. Zatem 12 sierpnia 1999 r. Kongregacja przestawiła
zapytania, jakie jeszcze pozostawały, na które prof. Meßner odpowiedział 3
listopada 1999 r. Także druga odpowiedź zawierała ulepszenia i wyjaśnienia, ale
nie rozwiązywała całkowicie kwestii dotyczących podstawowych opcji jego książki
odnośnie do nauczania wiary Kościoła. Kongregacja Nauki Wiary nie uważała w tym
względzie za swoje zadanie wchodzenie w dyskusje o charakterze historycznym i
dotyczące teologii systematycznej, jakie znajdują się w obydwu książkach.
Dlatego też nie zamierza podawać propozycji ostatecznej interpretacji tych
dzieł. Pozostawiając oczywiście otwarte kwestie czysto teologiczne, Kongregacja
uważa jednak za swój obowiązek przypomnieć w sposób jednoznaczny te elementy
nauczania wiary, które powinny być uważane za stałe w tych dyskusjach, jeśli
jakaś teologia ma być uważana za „katolicką”. Jeśli chodzi o problemy pism, to
te elementy nauczania wiary zostają tu przedstawione do akceptacji autora.
Stanowią one wiążące kryterium dla ulepszenia i wyjaśnienia poszczególnych
stwierdzeń jego książek i jego przyszłych publikacji w tej dziedzinie.
I. ŹRÓDŁA WIARY
Przekazywanie przepowiadania apostolskiego
1. Całość przekazywania objawienia otrzymanego od apostołów w Kościele może być
określona Tradycją w sensie szerokim lub - jak mówi autor - „jedynym wydarzeniem
Tradycji”.
2. To przekazywanie dokonuje się w dwóch formach: w formie spisanej, którą jest
Pismo Święte, oraz w formie nie pisanej, którą jest Tradycja w sensie ścisłym.
Rzeczywiście, przepowiadanie apostolskie wyraża się w szczególny sposób w Piśmie
Świętym, [1] ale nie wyczerpuje się w nim. Dlatego pojęcie Tradycji apostolskiej,
która pod asystencją Ducha Świętego jest przekazywana w Kościele, jest szersze
niż to, co zostało wprost zapisane w Piśmie Świętym.[2] Przepowiadanie
apostolskie i Tradycja, jaka pochodzi od apostołów, nie mogą być po prostu
zrównane ze sobą.
Pismo Święte i jego stwierdzenia
3. Pismo Święte jest źródłem poznania dla wiary katolickiej, zgodnie z sensem
i intencją zbawczą, jakie zostały zapisane w dzisiejszym tekście przez Ducha
Świętego za pośrednictwem autora ludzkiego.[3]
Tradycja i tradycje
4. Obok Pisma Świętego znajduje się Tradycja w sensie ścisłym. Dzięki niej
poznajemy natchnienie i kanon Pisma Świętego, i bez niej nie jest możliwe pełne
wyjaśnienie i aktualizacja Pisma Świętego. [4] Wiara katolicka nie jest zaczerpnięta
tylko z Pisma Świętego; Kościół nie czerpie bowiem swojej pewności odnośnie do
wszystkich rzeczy objawionych tylko z Pisma Świętego.[5]
5. Tradycja jest przekazywaniem objawienia, które zostało powierzone przez
Chrystusa i Ducha Świętego apostołom, w życiu i w nauczaniu Kościoła
katolickiego przez wszystkie pokolenia aż do dzisiaj.[6] Tylko ta
Tradycja jest normą wiary.
6. „Tradycje”, o których mówi Sobór Watykański I,[7] a także Dei
Verbum (nr 8), są szczególnymi elementami „Tradycji”.[8] Obok nich
w Kościele katolickim zawsze istniały starożytne zwyczaje („tradycje” w sensie
szerokim), które nie są wiążące, ale zmienne.
Urząd Nauczycielski Kościoła
7. W interpretacji Słowa Bożego, przekazanego w Piśmie Świętym i w Tradycji,
znacząca rola przysługuje nauce teologicznej. Przekracza możliwości teologii
wyjaśnienie słowa Bożego w sposób wiążący dla wiary i życia Kościoła. To zadanie
jest powierzone Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła.[9] Urząd
Nauczycielski nie jest ponad słowem Bożym, ale mu służy. Jest jednak ponad
wyjaśnieniami słowa Bożego, o ile osądza, czy jakieś wyjaśnienie odpowiada czy
też nie przekazanemu sensowi słowa Bożego.[10]
Liturgia
8. W liturgii aktualizuje się dzieło naszego odkupienia.[11] Ona jest
„szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i jednocześnie jest źródłem,
z którego wypływa cała jego moc”.[12] W ten sposób uobecnia ona
„misterium wiary”, a równocześnie jest jego najwznioślejszym świadectwem.
Obrzędy liturgiczne uznane przez Kościół są więc także normatywnymi formami
wyrazu wiary, w których manifestuje się Tradycja apostolska Kościoła.
9. Między urzędowymi formami definicji wiary (Regula fidei,
Symbolum, Dogma) i ich aktualizacją w liturgii nie może więc
zachodzić żadna sprzeczność. Wiara zdefiniowana jest wiążąca dla każdej
liturgii, dla interpretacji i dla nowych sformułowań liturgii.
II. NAUCZANIE WIARY DOTYCZĄCE SAKRAMENTÓW
Ustanowienie Eucharystii
10. Według wiary Kościoła Chrystus ustanowił siedem sakramentów. Pojęcie
ustanowienia nie oznacza, że Chrystus w swoim ziemskim życiu bezpośrednio
określił w szczegółach każdy poszczególny sakrament jako taki. Kościół w swojej
pamięci prowadzonej przez Ducha Świętego, która mogła objąć dojrzewanie także
przez pewien czas,[13] zrozumiał, które z jego działań symbolicznych są
zakorzenione w woli Pana, i dlatego należą do istoty Jego posłania. W ten sposób
nauczył się odróżniać, w szerokim zakresie sakramentaliów, „sakramenty” w sensie
ścisłym od sakramentaliów - tylko te pierwsze pochodzą od samego Pana, a zatem
posiadają szczególną skuteczność, jaka wynika z ustanowienia.[14]
11. Kościół jest pewny w wierze, że sam Chrystus - jak opowiadają Ewangelie (Mt
26,26-29; Mk 14,22-25; Łk 22,23-25) i święty Paweł w Tradycji apostolskiej (1
Kor 11,23-25) - w czasie wieczerzy przed swoją męką powierzył uczniom pod
postaciami chleba i wina swoje Ciało i swoją Krew oraz ustanowił w ten sposób
Eucharystię, która rzeczywiście jest jego własnym darem dla Kościoła wszystkich
czasów.[15]
12. Nie wystarcza więc założyć, że Chrystus w wieczerniku - jako ciągłość jego
komunii uczty - wypełnił symboliczne i wspólne działanie o charakterze
eschatologicznym. Jest wiarą Kościoła, że Chrystus w czasie Ostatniej Wieczerzy
ofiarował swoje Ciało i swoją Krew - siebie samego - swemu Ojcu i dał siebie
samego do spożywania swoim uczniom pod znakami chleba i win.[16]
Urząd w Kościele
13. W powołaniu i posłaniu dwunastu apostołów według wiary Kościoła Chrystus
ustanowił równocześnie urząd sukcesji apostolskiej, która w formie pełnej
realizuje się w biskupach jako następcach apostołów. Trójstopniowy urząd służby
- biskup, prezbiter, diakon - jest formą prawomocnie rozwiniętą w Kościele, i
dlatego wiążącą dla Kościoła jeśli chodzi o rozwój urzędu sukcesji apostolskiej.[17]
14. Sobór Watykański II stwierdza: kapłaństwo urzędowe „ze świętą władzą, której
udziela” celebruje ofiarę eucharystyczną w osobie Chrystusa.[18]
Eucharystia i wiara
15. Duch Święty za pośrednictwem wyświęconego kapłana i słów Chrystusa przez
niego wypowiadanych uobecniają Pana i Jego ofiarę.[19]
Nie ze względu na swoją moc i nie ze względu na zlecenie ludzkie, na przykład ze strony wspólnoty, ale tylko na mocy władzy danej przez Pana w sakramencie modlitwa kapłana może skutecznie wzywać Ducha Świętego i Jego przekształcającą moc. Kościół określa to modlitewne działanie kapłana jako działanie in persona
Christi.[20]
Sakrament pokuty i Pismo Święte
16. Kościół w wierze wie, i dlatego naucza w sposób wiążący, że Chrystus oprócz sakramentu chrztu, który odpuszcza grzechy, ustanowił sakrament pokuty
jako sakrament przebaczenia. Ta świadomość opiera się przede wszystkim na J 20,22n. Także tu kapłan może mówić in persona Christi i udzielać autorytatywnie
przebaczenia tylko w oparciu o moc sakramentu, przez który został konsekrowany.[21]
W czasie Audiencji udzielonej niżej podpisanemu Sekretarzowi 27 października 2000 r., Jego Świątobliwość Ojciec Święty Jan Paweł II, zatwierdził niniejszą Informacją, uchwaloną na Zebraniu plenarnym Kongregacji Nauki Wiary, i nakazał
jej publikacją.
Rzym, w siedzibie Kongregacji Nauki Wiary, 30 listopada 2000 r.
JOSEPH Kard. RATZINGER
Prefekt
Abp TARCISIO BERTONE
Em. Arcybiskup Vercelli
Sekretarz
* L’Osservatore Romano, 6 grudnia 2000 r., s. 4-5.
[1] Itaque praedicatio apostolica, quae in inspiratis libris in speciali
modo exprimitur (SOB. WAT. II, Konst. Dei Verbum, 8).
[2] Haec quae est ab Apostolis Traditio sub assistentia Spiritus Sancti in
Ecclesia proficit (SOB. WAT. II, Konst. Dei Verbum, 8).
[3] Cum ergo omne id, quod auctores inspirati seu hagiographi asserunt,
retineri debeat assertum a Spirito Sancto, inde Scripturae libri veritatem, quam
Deus nostrae salutis causa Litteris Sacris consignari voluit, firmiter,
fideliter et sine errore docere profitendi sunt (SOB. WAT. II, Konst. Dei
Verbum, 11).
[4] Per eandem Traditionem integer Sacrorum canon Ecclesiae innotescit,
ipsaeque Sacrae Litterae in ea penitius intelliguntur et indesinenter actuosae
redduntur (SOB. WAT. II, Konst. Dei Verbum, 8).
[5] Quo fit ut Ecclesia certitudinem suam de omnibus revelatis non per
solam Sacram Scripturam hauriat (SOB. WAT. II, Konst. Dei Verbum, 9).
[6] Et sine scripto traditionibus, quae ab ipsius Christi ore ab Apostolis
acceptae, aut ab ipsis Apostolis Spiritu Sancto dictante quasi per manus
traditae ad nos usque pervenerunt (SOB. TRYD.: DS 1501; por. także SOB. WAT.
I: DS 3006).
[7] Haec porro supernaturalis revelatio [...] continentur «in libris
scriptis et sine scripto traditionibus» (SOB. WAT. I: DS 3006; tak należy rozumieć „tradycje” także w konst. Dei Verbum, 8).
Ojcowie Soboru Trydenckiego byli dobrze świadomi różnicy między „Tradycją
apostolską” i „tradycjami” Kościoła. Dobrze wyjaśnili także, na przykład w
dekrecie o sakramencie pokuty, że one obok treści wiary objawionej,
zaczerpniętej z Pisma Świętego i Tradycji, przedstawiały inne przekonania i
zwyczaje, które nie pochodziły z objawienia. Ojcowie soborowi rozróżnili także
między „Tradycją” i zwyczajami rzymsko-katolickimi. Historycznie nie da się
uzasadnić, że Sobór Trydencki był zawsze nastawiony przeciw domniemanemu
fałszywemu nauczaniu reformatorów.
[8] Por. SOB. WAT. II, Konst. Dei Verbum, 7-10.
[9] Munus autem authentice interpretandi verbum Dei scriptum vel traditum
soli vivo Ecclesiae Magisterio concreditum est, cuius auctoritas in nomine Iesu
Christi exercetur (SOB. WAT. II, Konst. Dei Verbum, 10).
[10] Quod quidem Magisterium non supra verbum Dei est, sed eidem ministrat,
docens nonnsi quod traditum est, quatenus illud, ex divino mandato a Spiritu
Sancto assistente, pie audit, sancte costodit et fideliter exponit, ac ea omnia
ex hoc uno fidei deposito haurit, quae tamquam divinitus revelata credenda
proponit (SOB. WAT. II, Konst. Dei Verbum, 10).
[11] Por. SOB. WAT. II, Konst. Sacrosanctum Concilium, 2.
[12] SOB. WAT. II, Konst. Sacrosanctum Concilium, 10.
[13] Por. SOB. WAT. II, Konst. Dei Verbum, 8.
[14] Por. SOB. TRYD.: DS 1601; SOB. WAT. II, Konst. Sacrosanctum Concilium,
60.
[15] Por. SOB. TRYD.: DS 1638, 1642.
[16] Por. SOB. TRYD.: DS 1637-1638, 1640, 1740-1741.
[17] Christus, quem Pater sanctificavit et misit in mundum (Io 10, 36),
consecrationis missionisque suae Apostolos suos, eorum successores, videlicet
Episcopos participes effecit, qui munus ministerii sui, vario gradu, variis subiectis in Ecclesia legitime tradiderunt (SOB. WAT. II, Konst. Lumen
gentium, 28).
[18] Sacerdos quidem ministerialis, potestate sacra qua gaudet, [...]
sacrificium eucharisticum in persona Christi conficit (SOB. WAT. II, Konst. Lumen gentium, 10).
[19] Ininstitutionis narratione vis verborum et actionis Christi, et Spiritus Sancti
potentia, sub panis et vini speciebus Eius corpus et sanguinem sacramentaliter efficiunt
praesentia, Eius sacrificium semel pro semper in cruce oblatum (KKK 1375).
[20] Por. SOB. WAT. II, Konst. Lumen gentium, 10.
[21] Por. SOB. TRYD.: DS 1601, 1670, 1701.
|