 |
ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO
BENEDYKTA XVI
NA ŚWIATOWY DZIEŃ POKOJU
1 STYCZNIA 2011 ROKU
Wolność religijna drogą do pokoju
1. NA POCZĄTKU NOWEGO ROKU pragnę wszystkim i każdemu z osobna złożyć
życzenia – są to życzenia pogody ducha i pomyślności, ale przede wszystkim
życzenia pokoju. Również ten rok, który dobiega końca, niestety nie był wolny od
prześladowań, dyskryminacji, okrutnych aktów przemocy i nietolerancji
religijnej.
Moja myśl kieruje się w szczególności ku drogiej ziemi irackiej,
krajowi, który dąży do upragnionej stabilizacji i pojednania, nadal jednak
dochodzi tam do przemocy i zamachów. Przychodzą na pamięć niedawne cierpienia
wspólnoty chrześcijańskiej, a zwłaszcza nikczemny atak na syrokatolicką katedrę
Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Bagdadzie, gdzie 31 października br. zostało
zabitych dwóch kapłanów i ponad pięćdziesięcioro wiernych, zgromadzonych na Mszy
św. Po nim, w następnych dniach doszło do dalszych ataków, także na prywatne
domy, co wzbudziło we wspólnocie chrześcijańskiej lęk, a u wielu jej członków
pragnienie, by udać się na emigrację w poszukiwaniu lepszych warunków życia.
Zapewniam ich, że duchem jestem z nimi, jest z nimi cały Kościół, a bliskość ta
znalazła konkretny wyraz podczas niedawnego Zgromadzenia Specjalnego Synodu
Biskupów poświęconego Bliskiemu Wschodowi. Skierowało ono słowa zachęty do
wspólnot katolickich żyjących w Iraku i na całym Bliskim Wschodzie, by żyły w
jedności i nadal dawały na tych ziemiach odważne świadectwo wiary.
Szczerze dziękuję rządom, które dokładają starań, by ulżyć w
cierpieniach tym braciom w człowieczeństwie, i proszę katolików o modlitwę za
braci w wierze, którzy doświadczają przemocy i nietolerancji, oraz o solidarność
z nimi. W tej sytuacji doszedłem do przekonania, że szczególnie stosowną rzeczą
będzie podzielenie się z wami (*) paroma refleksjami na temat wolności
religijnej, która jest drogą do pokoju. Z bólem trzeba bowiem stwierdzić, że w
niektórych regionach świata nie jest możliwe swobodne wyznawanie i wyrażanie
własnej religii bez narażania się na ryzyko utraty życia i osobistej wolności. W
innych regionach występują bardziej milczące i wyrafinowane formy uprzedzeń i
oporu względem wierzących i symboli religijnych. Chrześcijanie są w chwili
obecnej grupą religijną, która cierpi najwięcej prześladowań z powodu swej
wiary. Wielu z nich na co dzień spotyka się ze zniewagami i często żyje w lęku z
powodu tego, że poszukują prawdy, wierzą w Jezusa Chrystusa i szczerze apelują o
uznanie wolności religijnej. Z tym wszystkim nie można się godzić, gdyż obraża
Boga i godność człowieka; ponadto stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa i pokoju
oraz uniemożliwia autentyczny integralny rozwój człowieka (1).
W wolności religijnej znajduje bowiem wyraz specyfika osoby
ludzkiej, która dzięki niej może ukierunkować swoje życie osobiste i społeczne
na Boga; w Jego świetle stają się w pełni zrozumiałe tożsamość, sens i cel
istnienia osoby. Odmawianie czy ograniczanie w sposób arbitralny tej wolności
jest równoznaczne z kultywowaniem zawężonej wizji osoby ludzkiej; przysłanianie
publicznej roli religii jest równoznaczne z tworzeniem społeczeństwa
niesprawiedliwego, bowiem nie odpowiada ono prawdziwej naturze osoby ludzkiej;
jest równoznaczne z uniemożliwieniem zaprowadzenia autentycznego i trwałego
pokoju w całej rodzinie ludzkiej.
Wzywam zatem ludzi dobrej woli do odnowy zaangażowania w budowanie
świata, w którym wszyscy swobodnie będą mogli głosić swoją
religię bądź swoją
wiarę i żyć miłością do Boga całym sercem, całą
duszą i całym umysłem (por. Mt
22, 37). To uczucie jest natchnieniem i motywem Orędzia na XLIV Światowy Dzień
Pokoju, którego temat brzmi: „Wolność religijna drogą do pokoju”.
Święte prawo do życia i do życia duchowego
2. Prawo do wolności religijnej jest zakorzenione w godności osoby
ludzkiej (2), której transcendentnej natury nie można lekceważyć ani
pomijać. Bóg stworzył mężczyznę i kobietę na swój obraz i swoje podobieństwo
(por. Rdz 1, 27). Dlatego każda osoba jest obdarzona świętym prawem do
życia pełnego, także pod względem duchowym. Jeżeli nie uznaje swojej istoty
duchowej, jeżeli nie otwiera się na transcendencję, osoba ludzka skupia się na
sobie, nie potrafi znaleźć odpowiedzi na rozbrzmiewające w sercu pytania o sens
życia ani zdobyć trwałych wartości i zasad etycznych, nie potrafi też
doświadczyć autentycznej wolności i budować sprawiedliwego społeczeństwa (3).
Pismo Święte, podobnie jak nasze doświadczenie, mówi o wielkiej
wartości ludzkiej godności: „Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło Twych palców,
księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził: czym jest człowiek, że o nim pamiętasz,
i czym syn człowieczy, że się nim zajmujesz? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od
istot niebieskich, chwałą i czcią go uwieńczyłeś. Obdarzyłeś
go władzą nad
dziełami rąk Twoich; złożyłeś wszystko pod jego stopy” (Ps 8, 4-7).
Wobec wspaniałej rzeczywistości natury ludzkiej może nas ogarnąć to
samo zdumienie, o którym mówi Psalmista. Przejawia się ona w otwarciu na
Tajemnicę, w zdolności zadawania sobie głębokich pytań na temat samych siebie i
pochodzenia wszechświata, jako odbicie w głębi serca najwyższej Miłości Boga,
początku i kresu wszystkich rzeczy, każdego człowieka i narodów (4).
Transcendentna godność osoby jest istotną wartością mądrości
judeochrześcijańskiej, a dzięki rozumowi może być uznana przez wszystkich. Tę
godność, pojmowaną jako zdolność do wychodzenia poza granice własnej
materialności i szukania prawdy, należy uznać za dobro powszechne,
niezbędne do budowania społeczeństwa, mającego na celu realizację i pełnię
człowieka. Poszanowanie zasadniczych elementów godności człowieka, takich jak
prawo do życia i prawo do wolności religijnej, jest warunkiem legitymacji
moralnej wszelkiej normy społecznej i prawnej.
Wolność religijna i wzajemny szacunek
3. Wolność religijna leży u źródeł wolności moralnej. W istocie,
otwarcie na prawdę i na dobro, otwarcie na Boga, zakorzenione w naturze
ludzkiej, nadaje każdemu człowiekowi pełną godność i gwarantuje pełny wzajemny
szacunek osób. Dlatego wolność religijną należy pojmować nie tylko jako brak
przymusu, lecz przede wszystkim jako zdolność podporządkowania własnych wyborów
prawdzie.
Istnieje ścisły związek między wolnością a poszanowaniem; w istocie
„poszczególni ludzie i zbiorowości ludzkie w korzystaniu ze swoich praw są
zobowiązani prawem moralnym do brania pod uwagę również praw innych ludzi oraz
swoich obowiązków wobec innych i wobec dobra wspólnego wszystkich” (5).
Wolność nastawiona wrogo w stosunku do Boga lub na Niego obojętna
przeczy w końcu samej
sobie i nie gwarantuje pełnego poszanowania drugiego człowieka. Gdy wolę uważa
się za całkowicie niezdolną do poszukiwania prawdy i dobra, nie ma ona
obiektywnych powodów ani motywacji do działania, lecz tylko chwilowe i
przypadkowe interesy, nie ma „tożsamości”, którą należy chronić i kształtować
poprzez prawdziwie wolne i świadome wybory. Nie może zatem domagać się
poszanowania ze strony „woli” innych, również oderwanych od swej najgłębszej
istoty, które mogą domagać się uznania innych „racji” czy wręcz braku „racji”.
Złudzenie, że relatywizm moralny może być szansą na pokojowe współżycie, jest w
rzeczywistości źródłem podziałów i odmawiania godności istotom ludzkim.
Zrozumiałe jest zatem, że w jedności osoby ludzkiej trzeba uznać dwa wymiary:
wymiar religijny i wymiar społeczny. W związku z tym jest rzeczą
nie do pomyślenia, by wierzący „musieli wyrzec się części samych siebie – swej
wiary – aby być aktywnymi obywatelami. Nigdy nie powinna zajść konieczność
wyparcia się Boga, aby móc korzystać ze swoich praw” (6).
Rodzina szkołą wolności i pokoju
4. Skoro wolność religijna jest drogą do pokoju, wychowanie religijne
jest skutecznym sposobem uczenia nowych pokoleń uznawania w drugim człowieku
brata i siostry, z którymi należy razem być w drodze i współpracować, ażeby
wszyscy czuli się żywymi członkami jednej rodziny ludzkiej, z której nikt nie
powinien być wykluczony. Rodzina oparta na małżeństwie, wyrażająca
ścisły i komplementarny związek mężczyzny i kobiety stanowi w tej sytuacji
pierwszą szkołę, w której wychowują się oraz rozwijają
pod względem społecznym,
kulturalnym, moralnym i duchowym dzieci, które powinny zawsze znajdować w ojcu i
matce pierwszych świadków życia nastawionego na poszukiwanie prawdy i miłości
Bożej. Rodzice powinni zawsze mieć możliwość przekazywania dzieciom w sposób
wolny, bez przymusu i odpowiedzialnie, własnego dziedzictwa wiary, wartości i
kultury. Rodzina, pierwsza komórka społeczności ludzkiej, jest podstawowym
środowiskiem wychowania do harmonijnych relacji na wszystkich poziomach
ludzkiego współżycia, jako naród i na płaszczyźnie międzynarodowej. Tą drogą
należy podążać, w sposób mądry, aby budować trwałą
i solidarną tkankę społeczną,
aby przygotowywać młodych ludzi do odpowiedzialnego podejmowania swoich zadań w
życiu, w wolnym społeczeństwie, w duchu zrozumienia i pokoju.
Wspólne dziedzictwo
5. Można by powiedzieć, że wśród podstawowych praw i wolności,
zakorzenionych w godności osoby, status wolności religijnej ma charakter
specjalny. Kiedy uznawana jest wolność religijna, godność osoby ludzkiej
jest szanowana u podstaw, a (*) etos oraz instytucje narodów umacniają
się. I przeciwnie, kiedy odmawia się wolności religijnej, kiedy próbuje się
uniemożliwiać wyznawanie swej religii czy swej wiary i życie zgodnie z nimi,
znieważa się godność człowieka, a zarazem wystawia się na szwank sprawiedliwość
i pokój, które opierają się na prawidłowym porządku społecznym, budowanym w
świetle Najwyższej Prawdy i Najwyższego Dobra.
W tym sensie wolność religijna jest też zdobyczą kultury politycznej
i prawnej. Jest ona dobrem zasadniczym: każdy człowiek musi mieć możliwość swobodnego
korzystania z prawa do wyznawania i wyrażania – indywidualnie bądź wspólnotowo
– własnej religii czy własnej wiary, zarówno publicznie, jak i prywatnie, w
nauczaniu, praktykach, publikacjach, w sprawowaniu kultu i obrzędów. Nie
powinien napotykać przeszkód w przypadku, gdyby zechciał przyjąć inną religię
czy nie wyznawać żadnej. Znamienne jest w tym zakresie prawo międzynarodowe,
które stanowi ważny punkt odniesienia dla państw, nie dopuszcza bowiem żadnych
odstępstw od wolności religijnej, z wyjątkiem braku poszanowania słusznego
wymogu ładu publicznego, zgodnego ze sprawiedliwością (7). Ustawodawstwo
międzynarodowe przyznaje zatem prawom natury religijnej taki sam status,
jaki ma prawo do życia i do wolności osobistej, na potwierdzenie faktu, że
należą one do najważniejszych praw człowieka, do praw uniwersalnych i
naturalnych, z którymi prawo stanowione przez człowieka nie może być sprzeczne.
Wolność religijna nie jest wyłącznym dziedzictwem wierzących, lecz
całej rodziny ludów ziemi. Jest nieodzownym elementem państwa prawa;
nie można jej odmawiać, nie
podważając zarazem wszystkich podstawowych praw i wolności, jest ona bowiem ich
syntezą i szczytem. Pokazuje ona, w jakim stopniu szanuje się wszystkie inne
prawa człowieka” (8). Umożliwiając korzystanie ze specyficznie ludzkich praw,
stwarza niezbędne przesłanki urzeczywistnienia integralnego rozwoju,
który obejmuje całą osobę we wszystkich jej wymiarach (9).
Wymiar publiczny religii
6. Wolność religijna – jak każda wolność – bierze początek w sferze
osobistej, lecz urzeczywistnia się w relacji z innymi. Wolność bez
relacji nie jest wolnością pełną. Także wolność religijna nie sprowadza się
do wymiaru jedynie indywidualnego, lecz realizuje się we własnej wspólnocie i w
społeczeństwie, zgodnie z tym, że osoba jest istotą relacyjną, a religia ma
charakter publiczny.
Relacyjność jest decydującym elementem wolności religijnej, który stanowi dla wspólnot
wierzących bodziec do praktykowania solidarności ze względu na wspólne dobro. W
tym wymiarze wspólnotowym każda osoba pozostaje jedyna i niepowtarzalna, a
zarazem osiąga pełnię i w pełni się realizuje.
Wkład wspólnot religijnych w społeczeństwo jest niezaprzeczalny.
Istnieje wiele instytucji charytatywnych i kulturalnych, które świadczą o
konstruktywnej roli wierzących w życiu społecznym. Jeszcze większe znaczenie ma
etyczny wkład religii w sferę polityczną. Zamiast być marginalizowany czy
zakazywany, powinien on być pojmowany jako ważny wkład w promocję wspólnego
dobra. W tej perspektywie trzeba wspomnieć o wymiarze religijnym kultury,
tworzonej przez wieki dzięki wkładowi społecznemu, a przede wszystkim etycznemu
religii. Ten wymiar nie oznacza bynajmniej dyskryminacji osób, które nie wyznają
tej samej wiary, lecz raczej umacnia spójność społeczeństwa, integrację i
solidarność.
Wolność religijna jako siła wolności i cywilizacji – niebezpieczeństwa
wynikające z instrumentalizacji
7. Instrumentalne wykorzystywanie wolności religijnej do zamaskowania
ukrytych interesów, takich jak na przykład obalenie ustanowionego porządku,
zagarnięcie zasobów bądź utrzymanie władzy przez jakąś
grupę, może spowodować
ogromne szkody w społeczeństwie. Fanatyzmu, fundamentalizmu, praktyk
godzących w godność człowieka nie można nigdy usprawiedliwiać, a tym bardziej,
gdy działa się w imię religii. Wyznawanie danej religii nie może być
wykorzystywane instrumentalnie ani narzucane siłą. Państwa i różne wspólnoty
ludzkie nie mogą zatem nigdy zapominać, że wolność religijna jest warunkiem
poszukiwania prawdy, a prawdy nie narzuca się siłą, ale „mocą samej prawdy”
(1o). W takim sensie religia jest siłą pozytywną i mobilizującą do
budowania społeczeństwa obywatelskiego i politycznego.
Czyż można zaprzeczyć, że wielkie religie świata wniosły wkład w
rozwój cywilizacji? Szczere poszukiwanie Boga doprowadziło do większego
poszanowania godności człowieka. Wspólnoty chrześcijańskie ze swym dziedzictwem
wartości i zasad znacząco przyczyniły się do tego, że osoby i narody nabrały
świadomości własnej tożsamości i godności, a także do powstania instytucji
demokratycznych oraz do sformułowania praw człowieka i odpowiadających im
obowiązków.
Również w dzisiejszych czasach w coraz bardziej zglobalizowanym
społeczeństwie chrześcijanie mają obowiązek – nie tylko poprzez odpowiedzialne
angażowanie się w życie społeczne, gospodarcze i polityczne, ale także przez
świadectwo miłości bliźniego i wiary – wnosić cenny wkład w trudną
i porywającą
sprawę sprawiedliwości, integralnego rozwoju człowieka i właściwego
uporządkowania spraw ludzkich. Wykluczenie religii z życia publicznego pozbawia
je przestrzeni życiowej, która otwiera na transcendencję. Bez tego
pierwszorzędnego doświadczenia niełatwym przedsięwzięciem staje się wskazywanie
społeczeństwom konieczności przestrzegania uniwersalnych zasad etycznych i
trudno jest o ustanowienie porządków państwowych i międzynarodowych, w których
podstawowe prawa i wolności byłyby w pełni uznawane i wprowadzane w życie,
zgodnie z celami – niestety jeszcze nie osiągniętymi bądź nie akceptowanymi –
Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r.
Kwestia sprawiedliwości i cywilizacji: fundamentalizm i wrogość wobec wierzących
zagrażają pozytywnej laickości państw
8. Z taką samą determinacją, z jaką potępia się wszelkie formy fanatyzmu
i fundamentalizmu religijnego, należy przeciwstawiać się także wszelkim formom
wrogości do religii, które ograniczają publiczną rolę wierzących w życiu
obywatelskim i politycznym.
Nie można zapominać, że fundamentalizm religijny i laicyzm są
odpowiadającymi sobie, skrajnymi formami odrzucenia uprawnionego pluralizmu i
zasady laickości. Jeden i drugi absolutyzują bowiem zawężoną i niepełną
wizję osoby ludzkiej, w pierwszym przypadku sprzyjając różnym formom
integralizmu religijnego, w drugim zaś – racjonalizmu. Społeczeństwo, które
chce narzucić religię czy, przeciwnie, odrzucić ją drogą przemocy, jest
niesprawiedliwe wobec człowieka i Boga, ale także względem samego siebie. Bóg
wzywa do siebie ludzkość przez zamysł miłości, który obejmując
całą osobę w jej
wymiarze naturalnym i duchowym, wymaga, by nań odpowiedzieć w sposób wolny i
odpowiedzialny, całym sercem i całym swoim jestestwem, indywidualnie i
wspólnotowo. A zatem również społeczeństwo, jako wyraz osoby ze wszystkimi
jej konstytutywnymi wymiarami, winno żyć i organizować się w taki sposób, by
ułatwiać jej otwieranie się na transcendencję. Z tego właśnie względu, tworząc
prawa i instytucje danego społeczeństwa, nie można lekceważyć wymiaru
religijnego obywateli, całkowicie od niego abstrahując. Poprzez demokratyczne
działania obywateli świadomych swojego wzniosłego powołania musi w nich znaleźć
odzwierciedlenie istota osoby, aby mogły się dostosować do wymiaru religijnego.
Nie będąc wytworem państwa, nie może on być przez nie manipulowany, lecz raczej
powinien być uznawany i respektowany.
Porządek prawny na wszystkich poziomach – krajowym i międzynarodowym
– który dopuszcza bądź toleruje fanatyzm religijny czy antyreligijny,
sprzeniewierza się swej misji, polegającej na ochronie i promowaniu
sprawiedliwości i prawa każdego człowieka. Te rzeczywistości nie mogą być
uzależnione od woli ustawodawcy czy większości, bowiem, jak już pouczał Cyceron,
sprawiedliwość jest czymś więcej niż czystym aktem stanowienia prawa czy jego
zastosowania. Zakłada ona, że należy uznać godność każdego człowieka
(11), która bez wolności religijnej – zagwarantowanej i wykorzystywanej zgodnie
z jej istotą – jest okaleczona i znieważona, łatwo może znaleźć się we władaniu
bożków, dóbr względnych, przekształconych w absolutne. To wszystko wystawia
społeczeństwo na niebezpieczeństwo totalitaryzmów politycznych i ideologicznych,
które kładą zbyt wielki nacisk na władzę publiczną, gdy tymczasem tłumi się czy
uciska, jakby stanowiły rodzaj konkurencji, wolność sumienia, wolność myślenia i
wolność religijną.
Dialog między instytucjami świeckimi i religijnymi
9. Dziedzictwo zasad i wartości, wyrażanych przez autentyczną
religijność, stanowi dla narodów i ich etosów bogactwo. Przemawia ono
bezpośrednio do sumienia i do rozumu ludzi, przypomina o konieczności nawrócenia
moralnego, motywuje do systematycznego praktykowania cnót i do zbliżania się do
siebie nawzajem z miłością, w duchu braterstwa, jako członkowie jednej rodziny
ludzkiej (12).
Przy poszanowaniu pozytywnej laickości instytucji państwowych
publiczny wymiar religii musi być zawsze uznawany. Zasadnicze znaczenie ma tu
zdrowy dialog między instytucjami państwowymi i religijnymi, służący
integralnemu rozwojowi osoby ludzkiej i harmonijnemu życiu społeczeństwa.
Życie w miłości i w prawdzie
10. W zglobalizowanym świecie, którego charakterystyczną cechą są
społeczeństwa coraz bardziej wieloetniczne i wielowyznaniowe, wielkie religie
mogą być ważnym czynnikiem jedności i pokoju w rodzinie ludzkiej. Ich wyznawcy,
kierujący się swymi przekonaniami religijnymi i racjonalnie poszukujący
wspólnego dobra, winni w sposób odpowiedzialny pełnić swoją misję, mogąc
korzystać z wolności religijnej. W rozmaitych kulturach religijnych odrzucić
trzeba to wszystko, co godzi w godność mężczyzny i kobiety, natomiast utrwalać
to, co pozytywnie wpływa na współżycie obywatelskie.
Przestrzeń publiczna, którą wspólnota międzynarodowa przyznaje
religiom i ich propozycji „dobrego życia”, umożliwia powstanie podzielanej przez
ogół miary prawdy i dobra, a także konsensus moralny, które mają fundamentalne
znaczenie dla sprawiedliwego i pokojowego współżycia. Przywódcy wielkich
religii ze względu na swoją rolę, swój wpływ i władzę w swoich wspólnotach jako
pierwsi są zobowiązani do wzajemnego szacunku i do dialogu.
Chrześcijan z kolei sama wiara w Boga, Ojca Pana Jezusa Chrystusa,
przynagla do tego, by żyli jak bracia, którzy spotykają się w Kościele i
współpracują przy budowaniu świata, w którym osoby i narody
„zła czynić nie będą ani działać na zgubę (...), bo kraj
się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełnią morze” (Iz 11,
9).
Dialog jako wspólne poszukiwanie
11. Dla Kościoła dialog między wyznawcami różnych religii stanowi ważne
narzędzie współpracy ze wszystkimi wspólnotami religijnymi, która ma na celu
wspólne dobro. Kościół nie odrzuca niczego z tego, co w różnych religiach jest
prawdziwe i święte. „Ze szczerym szacunkiem przygląda się tym sposobom
działania i życia, tym nakazom i doktrynom, które jakkolwiek w wielu punktach
różnią się od tego, w co sam wierzy i co zaleca, nierzadko odbija się w nich
promień owej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi” (13).
Wskazana droga nie jest drogą relatywizmu czy synkretyzmu
religijnego. Kościół bowiem „głosi i jest zobowiązany
nieustannie głosić Chrystusa, który
jest „drogą, prawdą, i życiem” (J 14, 6), w którym ludzie znajdują pełnię życia
religijnego i w którym Bóg wszystko pojednał ze sobą” (14). Nie wyklucza to
jednak dialogu i wspólnego poszukiwania prawdy w różnych dziedzinach życia,
bowiem – jak często powtarzał św. Tomasz z Akwinu – „wszelka prawda, przez
kogokolwiek głoszona, pochodzi od Ducha Świętego” (15).
W 2011 r. przypada 25. rocznica Światowego Dnia Modlitwy o Pokój,
spotkania zwołanego w Asyżu w 1986 r. przez Czcigodnego Jana Pawła II. Zwierzchnicy
wielkich religii świata dali wówczas świadectwo, że religia jest czynnikiem
jedności i pokoju, a nie podziału i konfliktów. Wspomnienie tego przeżycia
pobudza do nadziei na przyszłość, w której wszyscy wierzący poczują się i
rzeczywiście będą budowniczymi sprawiedliwości i pokoju.
Prawda moralna w polityce i w dyplomacji
12. Polityka i dyplomacja winny brać pod uwagę dziedzictwo moralne i
duchowe wielkich religii świata, aby uznać i potwierdzić prawdę, zasady i
wartości uniwersalne, których nie można negować, bo pociągałoby to za sobą
odmawianie godności osobie ludzkiej. Lecz co w praktyce oznacza propagowanie
prawdy moralnej w świecie polityki i dyplomacji? Oznacza działanie w sposób
odpowiedzialny, oparty na obiektywnej i pełnej znajomości faktów; oznacza
dekonstrukcję ideologii politycznych, które wypierają prawdę i godność
człowieka, a chcą szerzyć pseudowartości pod pretekstem pokoju, rozwoju i praw
człowieka; oznacza wspieranie nieustannych dążeń do stanowienia prawa
pozytywnego opartego na zasadach prawa naturalnego (16). Wszystko to jest
konieczne i zgodne z zasadą poszanowania godności i wartości osoby ludzkiej”,
usankcjonowaną przez narody ziemi w Karcie Organizacji Narodów Zjednoczonych z
1945 r., która przedstawia uniwersalne wartości i zasady moralne, które mają
być punktem odniesienia dla norm, instytucji, systemów współistnienia na
poziomie krajowym i międzynarodowym.
Trzeba uwolnić się od nienawiści i uprzedzeń
13. Pomimo lekcji płynącej z historii i zaangażowania państw, organizacji
międzynarodowych na szczeblu światowym i lokalnym, organizacji pozarządowych
oraz wszystkich ludzi dobrej woli, którzy każdego dnia zabiegają o ochronę
podstawowych praw i wolności, dziś jeszcze dochodzi na świecie do prześladowań,
różnych form dyskryminacji, aktów przemocy i nietolerancji, mających za podstawę
religię. W szczególności w Azji i w Afryce ich ofiarami padają głównie
członkowie mniejszości religijnych, którym uniemożliwia się swobodne wyznawanie
własnej religii bądź jej zmianę przez zastraszanie i naruszanie praw,
podstawowych wolności i zasadniczych dóbr, a wręcz pozbawianie wolności
osobistej czy nawet życia.
Istnieją poza tym – jak już powiedziałem – bardziej wyrafinowane
formy wrogości do religii, których wyrazem w krajach zachodnich bywa niekiedy
wypieranie się historii i symboli religijnych, będących odbiciem tożsamości i
kultury większości obywateli. Podsycają one często nienawiść i uprzedzenia, nie
są zgodne z pokojową i zrównoważoną wizją pluralizmu oraz laickości instytucji,
nie mówiąc już o ryzyku, że nowe pokolenia nie zetkną się z cennym dziedzictwem
duchowym swoich krajów.
Obrona religii wiąże się ściśle z obroną praw i wolności wspólnot religijnych.
Zwierzchnicy wielkich religii świata oraz osoby odpowiedzialne za narody
winni zatem z odnowionym zaangażowaniem działać na rzecz promocji i ochrony
wolności religijnej, a zwłaszcza na rzecz obrony mniejszości religijnych, które
nie stanowią zagrożenia dla tożsamości większości, lecz przeciwnie, stwarzają
sposobność do dialogu i wzajemnego wzbogacenia kultur. Ich obrona jest doskonałą
metodą szerzenia życzliwości, otwarcia i wzajemności, którymi należy chronić
podstawowe prawa i wolności we wszystkich strefach i regionach świata.
Wolność religijna w świecie
14. Na koniec zwracam się do wspólnot chrześcijańskich, które cierpią na
skutek prześladowań, dyskryminacji, aktów przemocy i nietolerancji, w
szczególności w Azji, w Afryce, na Bliskim Wschodzie, a zwłaszcza w Ziemi
Świętej, miejscu wybranym i pobłogosławionym przez Boga. Raz jeszcze wyrażam im
moją ojcowską miłość i zapewniam o modlitwie, a zarazem proszę wszystkich
sprawujących władzę o bezzwłoczne działanie, by nikt więcej nie wyrządzał
krzywdy chrześcijanom zamieszkującym te regiony. Oby uczniowie Chrystusa nie
tracili ducha w obliczu obecnych przeciwności, ponieważ dawanie świadectwa
Ewangelii jest i zawsze będzie znakiem sprzeciwu.
Rozważajmy w naszym sercu słowa Pana Jezusa: „Błogosławieni, którzy
się smucą, albowiem oni będą pocieszeni (...). Błogosławieni, którzy łakną i
pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni (...). Błogosławieni
jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie
wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda
w niebie” (Mt 5, 4-12). Odnówmy zatem „podjęte przez nas zobowiązanie do
wyrozumiałości i przebaczenia, o które modlimy się do Boga w Ojcze nasz,
bo sami określiliśmy warunek i miarę upragnionego miłosierdzia. Prosimy bowiem:
‘Przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam
zawinili’ (Mt 6, 12)” (17). Przemocy nie zwycięża się przemocą. Niech za naszym
krzykiem bólu będzie zawsze wiara, nadzieja i świadectwo miłości Boga. Wyrażam
również nadzieję, że na Zachodzie, zwłaszcza w Europie, zostanie wyeliminowana
wrogość i uprzedzenia do chrześcijan, zrodzone z tego, że pragną oni przeżywać
swe życie w sposób zgodny z wartościami i zasadami zawartymi w Ewangelii. Niech
Europa pojedna się raczej ze swoimi chrześcijańskimi korzeniami, które mają
podstawowe znaczenie dla zrozumienia roli, jaką odgrywała, odgrywa i zamierza
odgrywać w historii; będzie mogła wówczas żyć w sprawiedliwości, zgodzie i
pokoju, prowadząc szczery dialog z wszystkimi narodami.
Wolność religijna drogą do pokoju
15. Świat potrzebuje Boga. Potrzebuje uniwersalnych i wspólnie podzielanych
wartości etycznych i duchowych, a religia może wnieść cenny wkład w ich
poszukiwanie, aby udało się zbudować sprawiedliwy i pokojowy ład społeczny na
poziomie narodowym i międzynarodowym.
Pokój jest darem Boga i zarazem projektem do wykonania, który nigdy
nie jest w pełni zrealizowany. Społeczeństwo pojednane z Bogiem jest
bliższe pokoju, który nie jest po
prostu brakiem wojny, nie jest wyłącznie owocem dominacji zbrojnej czy
ekonomicznej, ani też podstępnych zabiegów albo zręcznych manipulacji. Pokój
jest natomiast rezultatem procesu oczyszczenia i uszlachetnienia kulturalnego,
moralnego i duchowego każdego człowieka i narodu, w którym godność człowieka
jest w pełni szanowana. Zachęcam wszystkich, którzy pragną stać się budowniczymi
pokoju, a zwłaszcza ludzi młodych, do wsłuchiwania się w swój wewnętrzny głos,
by znaleźć w Bogu stały punkt odniesienia dla zyskania autentycznej wolności;
niewyczerpaną siłę, pozwalającą kierować światem z nowym duchem, tak by nie
popełniać na nowo błędów z przeszłości. Jak poucza sługa Boży
Paweł VI, którego
mądrości i dalekowzroczności zawdzięczamy ustanowienie Światowego Dnia Pokoju:
„Przede wszystkim trzeba dać pokojowi inną broń niż ta, która służy zabijaniu i
zagładzie ludzkości. Potrzebna jest nade wszystko broń moralna, która daje moc i
prestiż prawu międzynarodowemu; po pierwsze przestrzeganie paktów” (18). Wolność
religijna jest autentyczną bronią pokoju, a jej misja jest historyczna i
profetyczna. Ona bowiem dowartościowuje i wykorzystuje najgłębsze zalety i
możliwości osoby ludzkiej, zdolne zmienić świat i uczynić go lepszym. Pozwala
żywić nadzieję na przyszłość sprawiedliwą i pokojową,
również w obliczu wielkich
niesprawiedliwości oraz nędzy materialnej i moralnej. Oby wszyscy ludzie i
społeczności na każdym poziomie i w każdym zakątku ziemi mogli wkrótce korzystać
z wolności religijnej, która jest drogą do pokoju!
Watykan, 8 grudnia 2010 r.
BENEDICTUS PP XVI
Przypisy
- Por. Benedykt XVI, enc. Caritas in veritate, 29. 55-57.
- Por. Sobór Wat. II, Deklaracja o wolności religijnej Dignitatis humanae,
2.
- Por. Benedykt XVI, enc. Caritas in veritate, 78.
- Por. Sobór Wat. II, Deklaracja o stosunku Kościoła do religii
niechrześcijańskich Nostra aetate, 1.
- Tenże, Deklaracja o wolności religijnej Dignitatis humanae, 7.
- Przemówienie do Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych (18
kwietnia 2008 r.); AAS 100 (2008), 337; L’Osservatore Romano, wyd.
polskie, n. 5/2008, s. 58.
- Por. Sobór Wat. II, Deklaracja o wolności religijnej Dignitatis humanae,
2.
- Jan Paweł II, Przemówienie do uczestników zgromadzenia parlamentarnego
Organizacji ds. Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) (10 października
2003 r.), 1: AAS 96 (2004), 111; L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n.
3/2004, s. 18.
- Por. Benedykt XVI, enc. Caritas in veritate, 11.
- Por. Sobór Wat. II, Deklaracja o wolności religijnej Dignitatis humanae,
1.
- Por. De inventione, II, 160.
- Por. Benedykt XVI, Przemówienie do przedstawicieli innych religii Zjednoczonego
Królestwa (17 września 2010 r.); L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n.
10/2010, ss. 18-19.
- Sobór Wat. II, Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich
Nostra aetate, 2.
- Tamże.
- Super evangelium Joannis, I, 3.
- Por. Benedykt XVI, Przemówienie do władz państwowych i do korpusu
dyplomatycznego na Cyprze (5 czerwca 2010 r.): L’Osservatore Romano (6
czerwca 2010 r.), s. 8; L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 8-9/2010,
s.11; Międzynarodowa Komisja Teologiczna, Alla ricerca di un’etica
universale: uno sguardo sulla legge naturale (W poszukiwaniu etyki
uniwersalnej – spojrzenie na prawo naturalne), Cittŕ del Vaticano 2009.
- Paweł VI, Orędzie na Światowy Dzień Pokoju 1976 r.: ASS 67 (1975), 671.
- Tamże, s. 668.
© Copyright 2010 - Libreria
Editrice Vaticana
|