zoomText
  • A
  • A
  • A
pdf
Generowanie PDF w toku…..
IT  - PL

MSZA ŚWIĘTA DLA KORPUSU ŻANDARMERII WATYKAŃSKIEJ

HOMILIA OJCA ŚWIĘTEGO LEONA XIV

Grota Lourdes w Ogrodach Watykańskich
XXVII Niedziela Zwykła, 3 października 2026 r.

[Multimedia]

________________________________________

Drodzy Bracia i Siostry!

Bardzo się cieszę, że mogę dla was i wraz z wami celebrować Eucharystię z okazji święta waszego patrona, św. Michała Archanioła. Przed chwilą piętnastu spośród was złożyło przysięgę. Teraz jest czas modlitwy. Zatrzymajmy się więc na chwilę, aby zastanowić się nad Słowem Bożym, którego wysłuchaliśmy: pomaga nam ono zrozumieć, co oznacza służyć, strzec i chronić.

Prorok Izajasz (5, 1-7) opowiedział nam o ukochanej i tak troskliwie pielęgnowanej winnicy. Jest ona symbolem miłości Boga do Jego ludu. Bóg uczynił wszystko dla swojej winnicy i oczekuje od niej dobrych owoców. Pan wzywa wszystkich swoich synów do pracy w swojej winnicy, tak że jesteśmy zarazem winnicą, jak i robotnikami. Dla was, żandarmów, ta służba jest jednym ze sposobów na bycie robotnikami w winnicy Pana. Waszej opiece powierzono miejsca, wejścia, budynki, ale przede wszystkim osoby. Jedną z cech, które dostrzega się w spotkaniu z wami, jest właśnie troska: pięknie jest widzieć, jak patrzycie na drugiego człowieka nie jako na problem do rozwiązania, ale jako na osobę, którą należy szanować i strzec.

W Ewangelii (Mt 21, 33-43) przypowieść Jezusa pokazała nam negatywny przykład: rolników, którzy z biegiem czasu zapomnieli, że winnica nie należy do nich, lecz została im powierzona, aby się nią opiekowali. Jest to cenne przypomnienie dla wszystkich, którzy pełnią służbę: to, co otrzymujemy, jest powierzoną nam odpowiedzialnością, którą należy strzec z pokorą i oddaniem, a wypełniać z dyskrecją i poczuciem obowiązku. Dobrze wiecie, że w świetle Ewangelii autorytet wyraża się przede wszystkim w zdolności do strzeżenia, słuchania i towarzyszenia – z równowagą, stanowczością i szacunkiem.

Następnie Jezus opowiada, że właściciel winnicy wysyła własnego syna. W centrum tej przypowieści znajduje się ten syn, który wyobraża Chrystusa. I w centrum waszego życia oraz waszej służby musi znajdować się On: Jezus Chrystus. Zanim jesteście żandarmami, jesteście przede wszystkim ludźmi powołanymi do naśladowania Go. Od Niego uczymy się siły, która potrafi wyrażać się w łagodności, czujności rodzącej się z zaufania, autorytetu idącego w parze z pokorą oraz odwagi, by interweniować z miłosiernym sercem.

W drugim czytaniu św. Paweł powiedział nam: „O nic się już nie martwcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu” (Flp 4, 6). Również te słowa doskonale pasują do waszej służby. Będą dni spokojne i dni trudne; chwile, w których konieczne będzie podjęcie szybkiej decyzji; sytuacje, które będą źródłem zmęczenia i trosk. Żandarm nie dźwiga wszystkiego sam: modli się, umie się zawierzyć i na nowo odnajdywać w Bogu ten pokój, który pozwala mu działać z jasnością umysłu i spokojnym sercem.

Apostoł dodaje: „Wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie, […] to bierzcie pod rozwagę” (por. Flp 4, 8). Oto kolejny rys waszego „portretu” [identikit]: serce i umysł wychowywane ku dobru. Każde działanie zewnętrzne poprzedza wewnętrzne spojrzenie. Kto strzeże innych, musi najpierw strzec w sobie prawdy, sprawiedliwości, dobroci i szacunku. Aby strzec innych, trzeba mieć serce, którego strzeże Pan.

Wasza praca z pewnością wymaga od was czujności, ale dzisiejsze Słowo zaprasza was do czegoś jeszcze głębszego: do troskliwego czuwania również nad sobą. Do strzeżenia serca, aby nie stwardniało, lecz zawsze było uległe Bogu i uważne na innych; do strzeżenia sumienia, aby nadal prowadziło was drogą prawości; do strzeżenia braterstwa między wami, aby każdy mógł czuć się przyjęty, wspierany i nigdy samotny. Grupa staje się bowiem prawdziwą „wspólnotą” wtedy, gdy jej członkowie troszczą się o siebie nawzajem i uczą się podążać wspólną drogą, wspierając się z prostotą i miłością.

Także w tym roku chciałbym zakończyć serdecznym słowem wdzięczności skierowanym do waszych rodzin. Rodzicom, żonom, dzieciom, narzeczonym mówię: dziękuję! To wy znacie te wyrzeczenia, nieobecności, godziny pracy, troski, a także ciężar służby, która nie zawsze jest dostrzegana.

Do tych, którzy służą od wielu lat, oraz do tych piętnastu, którzy dzisiaj złożyli przysięgę, mówię: nigdy nie zapominajcie, komu i w jakiej sprawie postanowiliście służyć. Bądźcie ludźmi godnymi zaufania, dyskretnymi i lojalnymi. Pozwólcie, by to Jezus inspirował waszą służbę. Niech waszą najpiękniejszą odznaką będzie serce, które potrafi strzec.

Wszystko to powierzamy Matce Bożej. Niech Maryja, niewiasta troski i zaufania, towarzyszy waszym rodzinom i każdemu z was. A św. Michała Archanioła prosimy, aby pozostawał przy waszym boku w czuwaniu i walce z wszelkim złem. Niech chroni was w waszej służbie i pomaga wam pozostać wiernymi, aby Pan Jezus zawsze był w centrum waszego życia, waszej służby i waszych serc.